Portal Konstancin.com Historia okolic Konstancina-Jeziorny Muzeum Konstancina Serwis zdjciowy Konstancin-Jeziorna Filmowe migawki z Konstancina-Jeziorny Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
26 gru 2012 - 23:05:40
1962 r





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-12-27 08:19 przez pionek AGORY.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
26 gru 2012 - 23:31:41
Karta z raportu Charrette: "...obecnie wyłączona z użytkowania fabryka została zawłaszczona przez drzewa, krzewy i pnącza..."



Zdjęcie powinno ucieszyć AK, mi przypomina historię średniowiecznego Doupov w Sudetach i ten film, jeden z moich ulubionych: [www.youtube.com] . Ale to samo można by powiedzieć i o znacznej liczbie konstancińskich willi.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
27 gru 2012 - 08:38:38
piękne zdjęcia... przypomina to trochę polski projekt który w 2008 zdobył Złotego Lwa na biennale architektury w Wenecji (fotomontaż "życie po życiu" znanych polskich budynków )
hodff


choć tam nie tyle przyroda przejmowała władzę nad architekturą, co architektura zmieniała samoistnie pierwotnie wyznaczoną jej funkcję.

Mnie zawsze pociągał mariaż przyrody z architekturą brutalistyczną lat 50-60 (czyli takim mocnym betonem)... Te zacieki powstające po jakimś czasie...
wyobraźnia sama podsuwa pomysły jak dalece mogłaby wejść przyroda do pozostawionego samemu sobie np takiego budynku:



Tu aż się prosi o pnącza, drzewa na dachu...

Zresztą nie ma co daleko szukać - jak Tomasz napisał,to się już dzieje w konstancińskich willach, choćby jedna z moich ulubionych, funkcjonalistyczna... drzewa już dawno obrosły taras, zarosły ogród... to jest ciekawe z architektonicznego punktu widzenia, ale zarazem bardzo smutne...









dobra, starczy już tego offtopu ;)



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-12-27 08:58 przez pionek AGORY.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
28 gru 2012 - 08:52:52
powracająch do głównego wątku... ciekawe krótkie wspomnienie dotyczące skutków strajku w mirkowskiej papierni w 1926 r

Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
17 sty 2013 - 08:04:39
"Tragiczna Niedziela. Dzień 29 sierpnia 1943 roku pozostanie na zawsze tragiczną datą w dziejach naszego klubu. W dniu tym na boisku w Konstancinie miał być rozegrany mecz piłki nożnej KS Papiernik - KS Wir Mokotów. Była piękna sierpniowa pogoda i nic nie zapowiadało, że mecz zakończy się tragicznie. Ze wszystkich stron jak zwykle szli ludzie, aby obserwować zawody. W kilka minut po rozpoczęciu gry padły salwy. Głośne okrzyki i oklaski publiczności nie podobały się hitlerowskiemu generałowi Fiszerowi, zamieszkałemu w pobliskiej willi, wdał więc rozkaz rozpędzenia "polskiej hołoty". Boisko otoczyli żandarmi i po chwili rozległy się strzały skierowane wprost do ludzi. Mecz został przerwany, tłum rozproszony, sportowcy aresztowani. W lasku zostali zabici nasi koledzy Jerzy Einchorn i Władysław Janowicz. Wielu rannych ratowało się ucieczką. Rozpoczęły się dochodzenia. Pytano o nazwiska członków zarządu, gdzie mieści się lokal klubu, ilu jest członków itp. R. Bawolik wziął wszystko na siebie: oświadczył że nie ma żadnego zarządu, klub nie istnieje, jedynie kilkunastu chłopców zebrało się na boisku, aby pograć w piłkę i to wszystko. Niemcy podejrzewali jednak, że pod pozorem uprawiania sportu istnieje jakaś tajna organizacja i długo jeszcze prowadzili dochodzenia w tej sprawie. Po dłuższym pobycie w areszcie, delegowana z fabryki A.Łozina uzyskała wreszcie zwolnienie aresztowanych sportowców. Cięzkie to były lata. Bez środków finansowych, bez sprzętu, bez żadnej pomocy, a w dodatku w ciągłej konspiracji przed okupantem, klub wegetował aż do dni wyzwolenia. A jednak przetrwał."
35 lat RKS Mirków w Jeziornie (1959)

Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
22 sty 2013 - 08:47:23
inna relacja "krwawej niedzieli", tym razem oczami Andrzeja Mularczyka:

"Potem Konstancin ?odzywa się? jeszcze w moim życiu, jako szkoła, matura, ale głównie ? jako miejsce realizacji jedynej, takiej prawdziwej ?p...ółmęskiej? pasji ? piłki nożnej. Grałem tam prawie 10 lat w Robotniczym Klubie Sportowym ?Mirków?. Ta pasja, na skutek wojny, weszła szczególnie głęboko w moje życie. Był rok 43. W Konstancinie rozwieszono ulotki o meczu RKS ?Mirków? z ?Wirem?. Na ten mecz zeszło się jakieś trzysta osób. Byłem tam z bratem ? jako widz. Żandarmeria ostrzelała zamaskowany plac sportowy w Skolimowie; wszyscy uciekali, gdzie kto mógł. Miałem13 lat, a przeskoczyłem dwumetrową siatkę ? do dziś nie wiem, jak to mi się udało. Trzech, czy dwóch Polaków zostało wówczas zabitych i siedmiu rannych. To wydarzenie tak mnie emocjonalnie poruszyło, że ?zapałałem? pasją futbolową i potem, już w liceum, grałem w juniorach RKS ?Mirków?, a następnie w lidze okręgowej, by na koniec swojej piłkarskiej kariery przenieść się na rok do Polonii"

pełna rozmowa z Andrzejem Mularczykiem m.in. z wątkami konstancińskimi (w tym o przechowywanej u nich w Boryczówce w czasie II wojny światowej radiostacji) dostępna jest pod tym linkiem:
[www.tygielkultury.eu]
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
25 sty 2013 - 13:52:31
zima za oknem, ferie za pasem, więc pora na rekonesans jak bawiono się u nas 80-90 lat temu - fragment z kroniki "35 lat RKS Mirków w Jeziornie":

"Naszym ulubionym sportem zimowym była ślizgawka. Kto miał łyżwy uczył się od starszych "holendrować" i jeździć parami. Niekiedy urządzaliśmy na stawie wyścigi, często trzymając się za ręce formowaliśmy długiego 'węża' sunącego coraz szybciej po lodzie. Biada temu, kto nie potrafił utrzymać się w pędzie: urywał się z 'węża' i jak długi szorował brzuchem po śniegu. Kogo nie stać było na prawdziwe łyżwy, ten kombinował sobie własne z desek i drutu. Byli też wśród nas prawdziwi mistrzowie jazdy na jednej łyżwie. Wiele emocji sprawiała nam też jazda na saneczkach własnego pomysłu. Były to dwie niskie płozy podbite drutem lub blachą złączone kilku deseczkami. Na tych sankach-nartach jeździliśmy po stawie i okolicznych rozlewiskach łąkowych, popychając się specjalnym drążkiem trzymanym między nogami. Na takich saneczkach robiliśmy często dalekie rajdy po okolicy, zapędzając się aż do Wisły. Nigdy potem nie spotkaliśmy czegoś podobnego i z pewnością był to wyłącznie nasz jeziorański wynalazek."
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
30 sty 2013 - 08:10:44
z facebookowej strony 'K-J historia ludzie architektura':



"Ze zdjęciem tym związanych jest tyleż znaków zapytania co pewników. Zacznę od tego, co wiem: na zdjęciu znajduje się moja ś.p. ciotka, Irena Bielawska (p.v. Browarska) - pierwsza dziewczynka na prawo od żłóbka. Sądząc z jej wieku fotografia została wykonana ok. 1935 r., zaś biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania i pracy moich dziadków - widoczne na fotografii jasełka zapewne zostały wystawione gdzieś w Mirkowie. Nie wiem jednak ani gdzie dokładnie zostało to zdjęcie zrobione, ani czy widoczne na na nim dzieci to jakaś grupa przedszkolna czy też jest to przedstawienie zorganizowane np. pod parafialną egidą."
M.Ł.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
17 lut 2013 - 11:34:19
reklama papierni w Jeziornie (okres międzywojenny)

Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
15 lis 2013 - 12:04:07
w tym tygodniu na stronie Historia okolic Konstancina pojawiają się materiały związane z papiernią.
To i ja dorzucę swoje 3 grosze... zdjęcia członków związanego z papiernią rodu Osuchów, i różne postawy jakie w 1984 przejawiali:
dyrektor Józef Osuch: ,,Ludziom potrzebna jest świadomość tradycji"
Aleksandra Osuch: ,,sentyment, przywiązanie do zakładu - te sprawy nie mają dla mnie żadnego znaczenia"
Mieczysław Osuch: ,,młodym chodzi tylko o pieniądze - odchodzą tram gdzie mogą więcej zarobić"

artykuł z 1984 był nawiązaniem (z okazji 10-lecia pisma) do artykułu z nr pierwszego (1974) - autorka chciała sprawdzić co się zmieniło w życiu rodziny na przestrzeni 10 lat, jak zmienił się system wartości młodych i starszych...

a co by nam powiedzieli członkowie rodziny Osuchów dziś, gdy po papierni zostało juz tylko wspomnienie? sad smiley





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-11-15 12:04 przez pionek AGORY.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
18 lut 2014 - 07:55:16
Anonimowy użytkownik
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
18 lut 2014 - 09:53:55
Widać wspaniale wychodek przy pralni. W późniejszym okresie przerobiono go na śmietnik, następnie w toalety wewnętrzne dla pralni i jedną zewnętrzną dla funkcjonującego w W49 zakładu fryzjerskiego pana Rysia. Obecnie ściana ta jest całkowicie zmieniona.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
02 kwi 2014 - 09:27:42
,,Figura był to krzyż na kwadratowej tumbie metalowej postawiony jak fama głosi dla uczczenia pamięci powstańców 1831 roku, którzy niedaleko tego miejsca padli w walce. Ale na żelaznej płycie widnieje napis: ‘’…na chwałę Panu Bogu… ufundowali tę figurę pracownicy fabryki w 1853 roku”. Stała ona na niewielkim kopcu, otoczona z czterech stron żelaznymi pachołkami, na których wsparta była żelazna poręcz. Wewnątrz tego ogrodzenia rosły cztery kasztany, których korony tworzyły naturalną kopułę nad figurą”
Zdzisław Kaliciński ,,O Starówce, Pradze i Ciepokach”

zdjęcie krzyża nad stawem w Mirkowie - początek XX wieku, (ze zbiorów Zbigniewa Cechnickiego)





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-04-02 12:37 przez pionek AGORY.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
21 maj 2014 - 18:03:46
dziś krótko o historii która zatoczyła koło... o papierni w Soczewce położonej niedaleko Płocka. Jej historia wiąże się z historią naszej papierni w Jeziornie... i niestety obie historie podobnie się kończą. Ale od początku...
W 1823 Jan Rasch zakłada w Soczewce czerpalnię papieru. W 1842 papiernia staje się własnością warszawskiego bankiera Jana Epsteina, dotychczas zajmującego się komisową sprzedażą wyrobów papierni w Jeziornie k.Warszawy. Z chwilą przejęcia papierni przez Epsteina kończy się historia czerpalni a zaczyna pracę właściwa papiernia, gdyż właściciel w 1844 uruchamia wyrób papieru na maszynie papierniczej., a co za tym idzie - papiernia w Soczewce staje się prawdziwą konkurentką papierni w Jeziornie. Jak podaje Siniarska-Czaplicka "mimo że Bank Polski który udzielił Epsteinowi kredytu na kupno Soczewki i zezwolił na pomoc Gabriela Rauche przy uruchomieniu papiernicy zastrzegł monopol produkcji najważniejszego papieru maszynowego tak zwanego "fin" dla Jeziorny, wyroby Soczewki w niedługim czasie zaczęły odgrywać poważną rolę na rynku krajowym". Konkurencja wspomnianych papierni trwać będzie bez mała 100 lat, kończąc się przegraną dla Soczewki.
Dla przykładu w 1845 w Fabryce Papieru w Jeziornie prawie do połowy spadły sumy uzyskane ze sprzedaży jeziorańskiego papieru w porównaniu z rokiem 1840. W 1848 po kolejnym kredycie Epstein zbudował w Soczewce 100 morgowe sztuczne jezioro, którego wody miały poruszać turbiny papierni. Kolejny kredyt w 1852 przeznaczony został na zakup nowych urządzeń i maszyn fabrycznych. W wyniku kolejnej modernizacji Epstein niewielką szmaciarnię przekształcił w fabrykę papieru. W okresie powstania styczniowego w Soczewce pracowało już 270 robotników, zaś wartość produkcji wynosiła 24000 rubli. Fabryka wyprodukowała wówczas 38000 ryz i ról papieru.
W 1869 wartość produkcji wzrosła już do 234000 rubli, gdy tymczasem papiernia w Jeziornie produkowała zaledwie w tym samym czasie papieru za 100000 rubli. W latach 70-tych Soczewka stała się dużą, nowoczesną fabryką. W tym czasie fabryka nastawiona była na wyrób lepszych i średnich papierów, w tym listowego, welinowego, rejestracyjnego, kancelaryjnego, rysunkowego, litograficznego itp. Wytwarzała także brystol, bibułki, papiery wekslowe i obligacje. Pod koniec XIX wieku zaczęto wytwarzać papier fotograficzny. W 1882 produkcja papieru odbywała się w 29 budynkach murowanych i 13 drewnianych.
Na początku lat 80-tych Soczewka stała się towarzystwem akcyjnym.
Po kolejnych kryzysach na początku XX wieku Towarzystwo Akcyjne „Soczewka” znacznie podupada. W skutek licytacji i sprzedaży zmieniają się kolejni właściciele. Spółka Akcyjna Papiernia „Soczewka” należała do przedsiębiorstw zrzeszonych w Związku Zawodowym Papierni Polskich. Ów Związek Zawodowy został następnie przekształcony w kartel pod nazwą Centropapier. W ramach tego kartelu Mirkowska Fabryka Papieru w Jeziornie prowadziła bezwzględną walkę konkurencyjną z papiernią w Soczewce. Pod koniec 1932 roku Mirkowska Fabryka Papieru wykupiła fabrykę papieru w Soczewce. Jak podkreśla Jadwiga Winiarska-Czaplicka ,,celem tej transakcji było unieruchomienie Soczewki i przejęcie do Jeziorny dodatkowego kontyngentu produkcji, przyznawanego przez Centropapier”. Nowy właściciel papierni w Soczewce zdemontował wszystkie urządzenia i maszyny. Wszystkie urządzenia fabryczne zostały przewiezione do papierni w Jeziornie. Budynki fabryczne i inne pomieszczenia, a także cały system doprowadzający wodę do fabryki ulegał powolnej, ale ciągłej dewastacji… Dziś po papierni w Soczewce niemal nie pozostał żaden ślad.

Osiemdziesiąt lat później – w 2012 – „winowajcę”, czyli papiernię w Jeziornie spotkał podobny los. Fiński koncern Metsä Tissue zamknął produkcję papieru, a część maszyn i produkcja zostały przeniesione do nowocześniejszego zakładu w Krapkowicach pod Opolem. Jest jednak szansa że po naszej papierni zachowają się najstarsze zabudowania fabryczne – trwa walka o wpisanie ich do rejestru zabytków (w tej chwili na wniosek firmy Konstans decyzja konserwatora zabytków została unieważniona). Jaki los czeka teren naszej papierni? Czy ulegnie całkowitej dewastacji i podzieli los Soczewki? Czas pokaże…

akcje spółki akcyjnej Papiernia "Soczewka"


sztuczne jezioro przy papierni w Soczewce


papiernia w Soczewce


widok na papiernię w Soczewce


papiernia w Soczewce przed przebudową - 1875 rok


książka pochodząca z czytelni dla pracowników "Soczewki" - widok na pieczątkę fabryczną



ruiny papierni w Soczewce




dwór właściciela "Soczewki" - jeden z niewielu śladów który przetrwał do dzisiejszych czasów




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-05-21 18:05 przez pionek AGORY.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
22 maj 2014 - 09:42:31
wczoraj opisałem historię papierni w Soczewce, którą w 1933 celowo unieruchomili i zlikwidowali właściciele naszej papierni w Jeziornie, walcząc w ten sposób z konkurencją.
[www.facebook.com]
80 lat później historia zatoczyła koło i to nasza papiernia została zamknięta a produkcja przeniesiona do Krapkowic pod Opolem.
Po zabudowaniach fabrycznych w Soczewce nie pozostał żadne ślad - czy podobny los czeka zabytkowe budynki mirkowskiej papierni?
W tej chwili niemal wszystkie budynki pobudowane w czasach PRL zostały zburzone, a los XIX-wiecznych hal jest nadal niepewny.
Spójrzmy jak rozrastała się zabudowa papierni w Jeziornie na przestrzeni ostatnich 200 lat, a która to w ciągu ostatniego roku w znacznej mierze została zniszczona.

jeden z najstarszych budynków papierni dolnej - mapa z 1812 (źródło: [konstancinjeziorna.blox.pl])


zabudowania papierni górnej (w lewym dolnym rogu) i dolnej w latach 20-30tych XX wieku


widok na papiernię i osadę fabryczną w latach 50-60tych XX wieku


historyczny już widok na papiernię sprzed kilku lat
(zabudowa widoczna na środku i górze zdjęcia w większości już nie istnieje)


makieta znajdująca się w muzeum papiernictwa w Jeziornie obrazująca zabudowania fabryczne z lat 70-80tych (źródło: gazeta Nasze Miasto)




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-05-22 14:16 przez pionek AGORY.
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
24 maj 2014 - 19:23:54
Bardzo dziękuję za to wspomnienie o Soczewce. Moi pradziadkowie właśnie stamtąd (a dokładniej rzecz biorąc - z nieistniejącego już Moździeża) pochodzili. Do Edwardowa (czyli na dzisiejszą Porąbkę) przyjechali "z fabryką".

Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
24 maj 2014 - 21:14:21
Maćku, a Ty jak zawsze niesamowite dokumenty wrzucasz... to ja dziękuję! ten dowód tożsamości jest piękny!
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
06 sie 2014 - 09:01:36
Mirkowska Fabryka Papieru w czasie II wojny odegrała olbrzymią rolę - tu rozpoczęło się Powstanie Warszawskie na terenie naszej gminy. W czasie wojny papiernia - mimo że teoretycznie pracowała już na rzecz okupanta - zaopatrywała także w papier m.in. prasy konspiracyjne i organizacje podziemne.
,,Pion techniczny inż. Witkowskiego wspólnie z magazynem 'wygospodarowuje' nadwyżki. Paczki wynosi się przez portiernię, przerzuca przez mur, zrzuca z samochodów w czasie jazdy do Warszawy. Łączniczki dostarczają papier do umówionych punktów. Pracują przy tym Bolesław Zawadzki, Stefan Krystosiak, jego siostra, Antoni Skoczek, Leon Pupek, Józef Szymański, Anna Rogozińska, Eugeniusz Płatkowski. W 1944 zostaje aresztowany i zakatowany kijami członek PPR Szczepan Smaderek. W odwet za to oddział AK zabija jego morderców, 4 żandarmów. Ginie także jeden z głównych organizatorów akcji papierowej, Józef Szymański. Po Powstaniu Warszawskim Niemcy wypędzają załogę, demontują maszyny,wywożą wszystko co się da. Część papierów daje się ukryć i 'zamelinować' w Piasecznie."

zdjęcie przedstawiające maszyny papiernicze w Mirkowie pochodzi z niemieckiego okupacyjnego przewodnika po Generalnej Guberni (lata 40-te XX wieku)

Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
07 mar 2015 - 14:06:38
widok na "szmaciarnię" - początek XX wieku

(zdjęcie pochodzi z przewodnika 'Spacerkiem po Konstancinie i okolicach' Krysińskich)

Anonimowy użytkownik
Re: KRES PEWNEJ KULTURY ? CIEPOKI W JEZIORNIE - Ocalmy od zapomnienia !
16 kwi 2015 - 10:02:26
Staw też odchodzi w tej formie co tyle lat istniał - zdjęcia tylko zostaną....róbmy je!!!!
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować