Portal Konstancin.com Historia okolic Konstancina-Jeziorny Muzeum Konstancina Serwis zdjciowy Konstancin-Jeziorna Filmowe migawki z Konstancina-Jeziorny Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Historia na zdjęciach
11 lut 2014 - 11:20:40
taka wygrzebana przeze mnie ostatnio ciekawostka z 1912 roku... staw zarybkowy w Konstancinie

Re: Historia na zdjęciach
14 lut 2014 - 13:01:17



tak trochę w walentynkowym klimacie... bo wiadomo że do brydża trzeba pary smiling smiley

1955 r - Powstańcy przy bridge'u w Konstancinie. Szpital reumatologiczny. Z lewej siedzi Adela, siostra Wacława Urbanowicza
Re: Historia na zdjęciach
22 kwi 2014 - 11:42:24
dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi, dlatego nie może zabraknąć przyrody... charakterystyczna dla Mazowsza wierzba, rosnąca przy alei prowadzącej do dworu w Oborach... lata 30-te XX wieku

Re: Historia na zdjęciach
09 maj 2014 - 09:07:36


Konstancin, willa Piaski
lata 20-te XX wieku
W latach 30-tych willa została rozbudowana o dodatkowe piętro. Po wojnie w willi ulokował się dziecięcy oddział STOCERu, w ogrodzie zbudowano m.in. basen (zasypany pod koniec lat 80tych); mały basen rehabilitacyjny zbudowano również w jednym z pokoi...
Pod koniec lat 90tych budynek został opuszczony, co niestety skutkowało pożarem - od tamtego czasu willa popada w coraz większą ruinę.
Re: Historia na zdjęciach
19 maj 2014 - 13:38:07


most w Mirkowie - 1959
Re: Historia na zdjęciach
23 maj 2014 - 11:34:31
w zeszłym roku konstancińska tężnia obchodziła swoje 35-lecie. Mija kolejny rok i tężnia, mimo różnych problemów Uzdrowiska Konstancin-Zdrój, ma się dobrze.
Zapraszam do krótkiej podróży w lata 80-te XX wieku











Re: Historia na zdjęciach
27 maj 2014 - 10:16:43
Właśnie dyskutujemy sobie z pionkiem co to za ulica na zdjęciu. Wydaje mi się, że park w kierunku Sienkiewicza tuż przy płocie "Przy Źródle", ale nie pamiętam czy przed wybudowaniem tężni park był aż tak bardzo zarośnięty. Zdjęcie pochodzi z roku 1978. Ktoś może pomóc?
Re: Historia na zdjęciach
13 cze 2014 - 08:38:52
kolorowe zdjęcia tężni z 1983 roku:

[www.facebook.com]
Re: Historia na zdjęciach
18 cze 2014 - 08:27:18


kajaki na Jeziorce w Konstancinie-Skolimowie
lata 50-60-te

tym oto zdjęciem rozstaję się z wami na 3 tygodnie i udaję się na zasłużony urlop...
Wszystkim życzę udanych wakacji, dalekich jak i bliskich wycieczek, a także odkrywania na nowo uroków naszej gminy!
Re: Historia na zdjęciach
17 lip 2014 - 10:23:28


jak już kiedyś mówiłem - wszystkie drogi prowadzą do... Konstancina.
Czy wiedzieliście że Order Uśmiechu ma swój rodowód właśnie u nas?

,,Pewnego razu pisarka Wanda Chotomska, autorka książeczek dla dzieci, która wymyślała historyjki z Jackiem i Agatką, spotkała się z chorymi dziećmi w szpitalu rehabilitacyjnym w Konstancinie pod Warszawą. Kiedy zaczęli rozmawiać o różnych śmiesznych i zwariowanych przygodach Jacka i Agatki jeden z chłopców nagle powiedział, że on to by chętnie dał Jacusiowi jakiś medal albo order. Dlaczego tylko Jacusiowi, a nie obojgu, bo przecież wspólnie zabawiali i rozśmieszali dzieci – tego nikt nie wie. Może chłopiec był antyfeministą i nie lubił nawet małych kobiet? Tego jednak nie udało się ustalić, podobnie jak i nazwiska chłopca.

O tej propozycji chłopca wspomniała pani Chotomska, ot tak sobie, mimochodem, w wywiadzie udzielonym z okazji 5 rocznicy ukazywania się w TV Jacka i Agatki. Wydrukowany on został w październikowym numerze „Kuriera Polskiego” w 1967 roku. Ale dziennikarka, która go przeprowadzała, pani Zofia Zdanowska, nie potraktowała marzenia chłopca obojętnie. Powiedziała o nim kierownikowi działu łączności z czytelnikami redaktorowi Włodzimierzowi Karwanowi, a on wpadł na pomysł, aby stworzyć dziecięce odznaczenie. Bo niby dlaczego dzieci nie mogłyby nagradzać dorosłych. Doskonale wiedzą, kto jest ich prawdziwym i najlepszym przyjacielem, okazuje im serce, daje radość. Przecież nikt i nigdzie nie ustalił, że tylko dorośli mają prawo do przyznawania rozmaitych odznaczeń.

Tak narodziła się idea Orderu Uśmiechu. Dziennikarzom „Kuriera Polskiego bardzo się spodobała, ale ponieważ miał to być order nadawany przez dzieci uznali, że należy je zapytać, czy chcą mieć swój order i jak go sobie wyobrażają.

I oto kilka dni później, w telewizyjnej dobranocce, Jacek i Agatka opowiedzieli, że jest pomysł stworzenia orderu, który nadawałyby tylko dzieci i tylko tym dorosłym, których uznaliby za swych najlepszych przyjaciół. Jeśli więc podoba im się ta propozycja niech wezmą udział w konkursie na projekt Orderu Uśmiechu, a swoje listy wyślą do redakcji „Kuriera Polskiego”.

No i się zaczęło. Jeszcze nigdy żadna redakcja nie została zasypana taką masą korespondencji. Poczta dostarczała i dostarczała ogromne wory listów. W sumie było ich 44 tysiące. We wszystkich dzieci popierały pomysł Orderu Uśmiechu i pisały albo rysowały, jak powinien wyglądać. Najwięcej dzieci chciało, żeby był w kształcie serca albo słońca. Ciężkie zadanie miało jury pod przewodnictwem wybitnego rysownika Szymona Kobylińskiego, żeby przejrzeć projekty i wybrać taki, który mógłby posłużyć za wzór dla orderu. Najbardziej spodobał się ten wymyślony przez 9 -letnią Ewę Chrobak z Głuchołaz, przedstawiający uśmiechnięte słoneczko. I właśnie to słoneczko jest do dziś na Orderze Uśmiechu."


ze strony: [orderusmiechu.pl]
Re: Historia na zdjęciach
18 lip 2014 - 13:00:10
zbliża się weekend, tłumy znowu zaleją park zdrojowy by pospacerować i posłuchać koncertów w amfiteatrze.

a jakie atrakcje dawał nasz park 25 lat temu?
Można się było np. sfotografować z tekturowym Lechem Wałęsą.
Na tym niesamowitym zdjęciu z wielkiego festynu w czerwcu 1990 roku znany fotograf Erazm Ciołek uchwycił Lecha Wałęsę wykonanego dykty i fotografującego się z nim ambasadora ZSRR Kaszlewa.

doskonale pamiętam tekturowego Wałęsę - stał przy kanale odprowadzającym solankę z tężni do Jeziorki... myślałem że nie trafię na to zdjęcie, a jednak! Miła niespodzianka!

Re: Historia na zdjęciach
20 lip 2014 - 20:12:16
ciekawostki z prasy z 1935 r - wybory Miss Konstancin

,,W połowie sierpnia b.r. odbyły się w Konstancinie wybory 'Miss Konstancin' na rok 1935. Z 40-tu kandydatek na tytuł 'Miss Konstancin' jury wybrało tylko 6, poczem po dwugodzinnych naradach wybór padł na p.Halinę Bemównę"

Re: Historia na zdjęciach
21 lip 2014 - 09:59:26
i jeszcze ciekawostka - kto lubi wycieczki w przeszłość, zapraszam na stronę urzędu miasta, gdzie udostępnione zostały zdjęcia satelitarne naszej gminy.
Najstarsza na gminnej stronie fotomapa Konstancina-Jeziorny pochodzi z 1997 - można porównać jak zmieniła się gmina w ciągu 17 lat (m.in. odbudowa starej papierni, budowa nowego węzła komunikacyjnego w Jeziornie, budowa osiedla na miejscu dawnego Dosorexu, zabudowa dawnej stadniny itp.)

Zapraszam do oglądania i odkrywania nie tak dawnej przeszłości:

[gsip.konstancinjeziorna.pl]
Re: Historia na zdjęciach
02 sie 2014 - 11:30:20
Dziś, drugiego sierpnia w Kościele katolickim w uroczystość patronki Porcjunkuli Matki Bożej Anielskiej obchodzony jest odpust zupełny - tzw Odpust Porcjunkuli. Przez wiele lat, ze względu na patronkę skolimowskiego kościoła, to właśnie tam odbywały się odpusty, które oprócz charakteru religijnego, miały również charakter zabawy.

Tak wspomina skolimowskie odpusty Henryk Milewski:
,,Corocznym wydarzeniem, na które ściągały tłumy mieszkańców Konstancina i okolic, był odpust 2 sierpnia w kościele parafialnym w Skolimowie pod wezwaniem Matki Boskiej Anielskiej. Wzdłuż ulicy Kościelnej, po jej obu stronach rozstawione były stragany odpustowych handlarzy, „kolorowe jarmarki”. Na wtedy niezabudowanym placu pomiędzy ulicami Kościelną a Oborską znajdowało się centrum hazardu i rozrywki. Karuzele dla dzieci i dorosłych, strzelnice, urządzenia dla siłaczy, z popularnym czołgiem do jednoręcznego pchania po konstrukcji stalowej. Rzutnie lotkami do tarczy, a szmacianymi piłkami do piramidy ustawionej z puszek itp. Stoliki karciane, tu „oczko” tam „poker”, dalej „pasjans” i „trzy kubki lub lusterka”. Gwar przebywającego tłumu, pokrzykiwania handlarzy, dźwięki muzyki, odgłosy śpiewu ulicznych grajków i tak co roku do późnych godzin wieczornych. Dodatkowe „wspomaganie” dawała restauracja „Pod Sosnami” i sklepy Skolimowa. Odpust w Skolimowie, był jedną z największych uroczystości kościelnych i rozrywkowych w okolicy."
(całość na: [www.muzeumkonstancina.pl])

zdjęcie przedstawia jeden z odpustów lat 50-tych (pochodzi z moich rodzinnych zbiorów)

Re: Historia na zdjęciach
03 sie 2014 - 16:56:06
i jeszcze jedno zdjęcie z odpustu w Skolimowie (lata 50-te)

(ze zbiorów Pani Marii Zarzeckiej)

Re: Historia na zdjęciach
07 sie 2014 - 09:17:08
najpiękniejsze są nie suche fakty, a osobiste wspomnienia... jak choćby to o Joannie z Góreckich Rychłowskiej:

,,Nazywała się Joanna z Góreckich Rychłowska. Urodziła się w kwietniu 1918 roku w małej podwarszawskiej miejscowości. Była córką Marianny z Wysiadeckich i Stanisława Góreckiego. Jej matka zajmowała się domem a ojciec był cieślą. Ojciec miał ciężką rękę nie tylko do ciosania drewna. Babiśka miała dwoje młodszego rodzeństwa – brata Piotra i siostrę Teodozję, czyli Tonię. Mieli dom i kawałek ziemi w Chylicach-Skolimowie (okolice Konstancina). Ciężko im się żyło w przedwojennej Polsce. Babiśka, choć była bardzo zdolną dziewczynką ukończyła jedynie szkołę powszechną. Opowiadała mi jak zamiast jeść jajka wymieniała je w sklepie na zeszyty. Próbowała pisać wiersze. Była uzdolniona plastycznie i miała bardzo zręczne ręce..."
całość, wraz ze wspaniałymi zdjęciami z naszej okolicy, znajdziecie tu:
[wystarczajacopl.blogspot.com]

a podpis do zdjęcia które zamieściłem brzmi tak:
,,Szkoła Powszechna rok 1931 - Skolimów. II rząd od dołu, Babiśka
druga z prawej z zamalowanymi nogami (wstydziła się chudych nóg)"

Re: Historia na zdjęciach
21 sie 2014 - 08:43:38
zboże na konstancińskich polach niemal skoszone, za niecałe dwa tygodnie odbędą się w Słomczynie gminne dożynki, a chwilę później rozpocznie się kolejny rok szkolny. Małymi krokami zbliża się jesień.

a tak wyglądały pola w okolicach Obór w latach 30-tych XX wieku.
(zdjęcie z moich zbiorów)

Re: Historia na zdjęciach
24 sie 2014 - 19:53:53
dawna przeprawa przez Jeziorkę na pastwisko leżące na tyłach szmaciarni. Jak się dobrze pokopie, można dogrzebać się do utwardzonej kamiennym brukiem i betonowymi płytami drogi (przynajmniej tak było jeszcze w latach 80-90tych)



a tak wspominał ten teren Zbigniew Cechnicki:
,,Rzeka Jeziorka dawała papierni niezbędną do produkcji wodę, szmaciarnia, czyli tak zwana górna fabryka, leżała tuż, tuż – graniczyła z „miastem”. Gdy patrzyło się z mostu zgodnie z biegiem Jeziorki, dzisiaj płynącej spokojnie między potężnymi wałami, po lewej stronie widać było pastwisko położone między obecną ulicą Fabryczną a korytem rzeki. Mieszkańcy nazywali ten teren Błotnicą. Wczesnym rankiem chłopi z całej Jeziorny spędzali tam krowy, które pastuch z dwoma psami przepędzał na prawy brzeg, na wysokości ulicy Krzywej. Właściwe gromadzkie pastwisko było po prawej stronie rzeki. Rozległe, nigdy nierekultywowane, ciągnęło się od Jeziorny aż do osady fabrycznej. Trzymetrowy, potężny mur biegł od szmaciarni równoległe do kanału, którym płynęła woda niezbędna do produkcji papieru. Przed osadą mur skręcał w kierunku kanału. Zamykał w ten sposób prostokąt, chroniąc posiadłość właścicieli – Natansonów. Jak sięgam pamięcią, na starej, samotnej, wiekowej topoli, przy której mur zakręcał, od zawsze było bocianie gniazdo. Dlatego pierwszy dwupiętrowy dom nazywał się „bocieniec”. Głęboki rów oddzielał pastemik od osady. Bywało, że krowy czasem go przeskakiwały. Wtedy pętały się między domami i dopóki pastuch nie przegonił ich z powrotem do stada, były niecodzienną atrakcją dla dzieciaków osady. Bydło pasło się od rana niezmiennie najpierw wzdłuż rzeki, potem zgodnie ze wskazówkami zegara przesuwało się bliżej osady, żeby po południu wzdłuż muru Natansona, skubiąc ubogą trawinę, powoli zbliżać się do brodu. Patrząc na pasące się krowy, można było dokładnie określić godzinę, ponieważ bydło potrzebowało całego dnia, aby wieczorem znów przeprawić się przez rzekę. Krowy pokonywały bród przed przerzuconą trzysta metrów od mostu kładką, która służyła pieszym chcącym przedostać się do Jeziorny przez pasternik lub pracownicom wracającym ze szmaciarni. Błotnica widoczna z mostu była biała, od rana do wieczora pełna gęsi i kaczek. Tylko rano zmyślne ptaszyska przepędzane przez krowy czmychały do rzeki na poranną toaletę i śniadanko."

[www.muzeumkonstancina.pl]
Re: Historia na zdjęciach
24 sie 2014 - 20:00:29
Trelinka była tam w latach 80-tych, jeśli mnie pamięć nie myli. Identyczny przepęd był na wysokości Bielawy, powyżej przepompowni.



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.
Re: Historia na zdjęciach
24 sie 2014 - 21:05:53
ja pamiętam kamienny bryk ale tylko od strony obecnego osiedla empire i tylko prowadzący z wału... potem faktycznie była albo trylinka, albo taka perforowana betonowa płyta (tego już dobrze nie pamiętam)
ach! no i jeszcze pamiętam z lat 80-tych resztki muru opisywanego przez Cechnickiego... zaraz koło drzew z mirabelkami

no i pasące się krowy między wałem a Jeziorką... ciekawe czy ktoś ma jeszcze takie sielskie zdjęcia smiling smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować