Portal Konstancin.com Historia okolic Konstancina-Jeziorny Muzeum Konstancina Serwis zdjciowy Konstancin-Jeziorna Filmowe migawki z Konstancina-Jeziorny Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
04 sty 2012 - 20:53:24
doszła do mnie przykra wieść - podobno KSIĘGA PAMIĄTKOWA którą założono na początku powstania Domu Literata w Oborach... zniknęła! Ktoś ją ukradł! A była to bardzo cenna księga, zawierająca wpisy Słonimskiego, Fiedlera,Brzostowskiej, Dąbrowskiej ! Dla mnie to skandal że w porę odpowiednio jej nie zabezpieczono. Tak się u nas dba o pamiątki... widać Dwór w Oborach stawia teraz na swoje nowe, hotelowe oblicze :/
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
04 sty 2012 - 21:40:02
to jeszcze może takie zdjęcie z książeczki Hertla:



podpis: "Po odsłonięciu pomnika Jerzego Zawieyskiego 18VI 1984 w 15 rocznicę śmierci, aktorzy czytali fragmenty jego dzieł. Maja Komorowska czyta wyjątek zatytułowany "Miłość i prawda". Rzeźba głowy Zawieyskiego - dzieło rzeźbiarki Lucyny Krajewskiej" (powinno być Łucji Krajewskiej)

Czy rozpoznajecie jeszcze kogoś prócz Mai Komorowskiej? Czy ktoś pamięta tę uroczystość, zna jakieś szczegóły,wie kto tam jeszcze był?



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-05-07 22:08 przez pionek AGORY.
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
04 sty 2012 - 22:52:37
"Czy potrzebne były cytaty donosów z domu pracy twórczej w Oborach o tym kto i z kim tam przyjechał, np. ten, że Halina Mikołajska przywiozła nowego kochanka?
Potrzebne, bo pokazywały, co pisarze pisali o kolegach, do czego bywali zdolni. Nie wymieniałam jednak żadnych nazwisk, a donos ten przytoczyłam, bo był dziełem TW "Andrzeja", czyli Andrzeja Kuśniewicza, wybitnego pisarza, który uchodził również za symbol Europejczyka, reprezentanta naszej literatury na świecie. Tymczasem, jak się okazało, był to typowy Dr Jeckyll i Mr Hyde, który rano pisał "Strefy", a wieczorem donos typu kto z kim.
Uważa pani donosy za część dorobku literackiego pisarzy? [...]
Naturalnie. Pisali je przecież, jak choćby Koźniewski, blisko pół wieku i chyba niemal codziennie. Były dziełem fachowców, ludzi pióra, nie brakowało więc naprawdę nieźle napisanych, z celnymi obserwacjami, dialogiem, pointą. Mistrzem gatunku był niezły również jako "recenzent" TW "Matrat", czyli Władysław Huzik, pełen zjadliwego szwungu konsultant "Olcha" - Wacław Sadkowski. Wyjątkową perfidią i wyrachowaniem odznaczały się donosy Kuśniewicza. Np. odwiedził w szpitalu już bardzo chorego Jasienicę, raportował, że nie rokuje już poprawy, jest w stanie beznadziejnym (umarł trzy tygodnie później), ale prowadził nad jego łóżkiem grę operacyjną - jednym okiem obserwował bowiem umierającego, drugim - Stefana Kisielewskiego, który również przyszedł odwiedzić przyjaciela."

Z rozmowy Grzegorza Eberhardta z Joanną Siedlecką, Polskie Radio, Program I, 26 stycznia 2009, dostęp: [kultura.dziennik.pl]
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
04 sty 2012 - 23:42:41
Podczas jednego z ubiegłorocznych Rajdów czy spacerów mozna było obejrzeć popiersie pisarza



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-01-06 19:59 przez mania.
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
25 cze 2012 - 12:51:48
literaci i filmowcy...

"Tadeusz Konwicki z Romanem Polańskim w Konstancinie. Razem bywali na corocznych przyjęciach jakie Morgensternowie wydawali dla filmowców"




Wie ktoś może w którym miejscu mieszkali Morgensternowie?
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
19 sie 2012 - 18:24:56
Bal u Literatów - The Writers' Party
Zapraszamy do obejrzenia pierwszej części serialu przygotowanego przez uczniów Akademii Aktywnej Edukacji Montessori w Konstancinie-Jeziornie pod adresami:

Część 1A: [www.youtube.com]
Część 1B: [www.youtube.com]

Film można oglądać z napisami polskimi po aktywowaniu ikonki pod ekranem po lewej stronie.

?The Writers? Party? to spektakl w języku angielskim przygotowany przez uczniów Szkoły Podstawowej Montessori przy ulicy Mirkowskiej, przedstawiający wybrane wydarzenia z historii naszej gminy od średniowiecza po współczesność. Celem spektaklu, którego kolejne sceny będą udostępniane w formie wideo w internecie na portalu YouTube oraz na specjalnym blogu uczniowskim Unknown Konstancin, jest promocja kultury, historii i walorów turystycznych naszej gminy wśród szczególnie licznie zamieszkujących ją cudzoziemców, a także społeczności internetowych na całym świecie. Choć spektakl zawiera pewne elementy fikcji literackiej, w usta postaci włożyliśmy autentyczne wypowiedzi, poglądy i fragmenty pism ich historycznych pierwowzorów. Kanwą spektaklu są wydarzenia związane z otwarciem Domu Literatów w Oborach na jesieni 1948 roku. Na przyjęcie z okazji otwarcia Domu zjeżdżają najwięksi polscy pisarze i poeci. Płyną godziny, słowa i alkohol. Goście rozmawiają między innymi o wyborach moralnych artysty we właśnie rozpoczynających się czasach socrealizmu, a także o przeszłości Domu, który teraz ma się stać miejscem ich pracy. Zainspirowani atmosferą miejsca i chwili, Wat i Słonimski odgrywają dla żartu scenkę rodem z Wesela Wyspiańskiego, zapraszając na przyjęcie duchy przeszłości. W godzinach, które następują później, aż do wieczora dnia następnego, park w Oborach, las i błonia nad rzeką, biedne uliczki na Błotnicy zmieniają się w teatrum duchów, a literaci spotykają na swojej drodze: poselstwo krzyżackie, pojedynkujących się o rękę damy oficerów z epoki saskiej, dzieci wymykające się z getta w Jeziornie po ziemniaki na pola Bielawy, powstańców warszawskich biegnących na miejsce zbiórki w Mirkowie, hrabinę Potulicką dyktującą swój testament, który dał początek uzdrowisku Konstancin oraz wiele innych postaci z dawniejszej i nowszej historii tych okolic.

Tu przedstawiamy Państwu scenę pierwszą: Bal u Literatów, którą w czerwcu 2012 roku nagraliśmy dzięki uprzejmości kierownictwa Domu Pracy Twórczej w Pałacu w Oborach, w autentycznej pierwotnej scenerii tego niezwykłego wieczora na jesieni 1948 roku.

Sonatę wykorzystaną w spektaklu jako ilustrację muzyczną napisał niegdyś słynny, dziś całkiem zapomniany dyrygent, kompozytor i pianista Juliusz Wertheim, o którym więcej można dowiedzieć się tutaj: [www.konstancin.com]. Juliusz Wertheim był kuzynem właściciela Julisina, dlatego muzyka tego twórcy często rozbrzmiewała w Julisinie - w najsłynniejszym salonie artystycznym Konstancina. Podawano nawet w niektórych tekstach, że to na cześć tego kompozytora nazwano konstancińską willę, jednak prawdziwa wydaje się wersja, że Julisin nazwano od imienia Julii z Kramsztyków Wertheimowej, zony i wielkiej miłosci właściciela.

PISARZE / THE WRITERS:
Ewa Szelburg-Zarembina -- Sara Lipiecka
Aleksander Wat -- Jaś Kozakoszczak
Jarosław Iwaszkiewicz -- Jaś Jakubik
Antoni Słonimski -- Olek Powroźnik
Maria Dąbrowska --Martyna Cyganek
Anna Kowalska -- Wiktoria Gałacka
Monika Żeromska -- Maya Bianciardi
K.I. Gałczyński -- Kacper Kubicki
Tadeusz Borowski -- Franek Kittel
Janina Broniewska -- Sylwia Rutowicz
Zofia Nałkowska -- Karolina Matej
________________________________________
ORAZ / ALSO STARRING:
Teresa Potulicka -- Ola Sondij
Straw Man (Chochoł)-- Bartosz Stańczyk
Isia, gardener's daughter -- Isia Zymer

Pełny scenariusz spektaklu - oryginał w języku angielskim oraz polskie tłumaczenie i odniesienia do tekstów źródłowych znajdą Państwo pod adresem: [konstancinguide.blogspot.com]
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
25 sie 2012 - 03:43:12
jestem tu zarejestrowana dopiero od kilku godzin, wiec niewykluczone, ze cos przegapilam, ale mówiac o literatach zwiazanych z Konstancinem nie sposób pominac Leopolda Buczkowskiego.
Mieszkal od lat 50-tych do smierci przy ulicy Piasta. Dom ten juz niestety nie istnieje, ale starsi mieszkancy na pewno pamietaja nie tylko dom, ale i piekny ogród z rzezbami pisarza.
Mialam ten zaszczyt znac go osobiscie, jak równiez jego zone Marie, córke Agnieszke i syna Tadeusza.
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
25 sie 2012 - 04:47:02
Quote
TRAPER
Dobrze, że znalazły się fundusze na remont dachu i tarasu. Jest nadzieja, że dom jeszcze trochę postoi i będzie można zwiedzać .
Może znajdzie się również kasa na renowację zabytkowej tabliczki i nie pojedzie ona na złom lub do kosza.






zanim mozna bedzie zwiedzac dom Stefana Zeromskiego, zdjecie biurka, przy którym powstawaly jego powiesci:




zdjecie wykonalam 11.09.2008
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
25 sie 2012 - 11:28:27
spotkanie poświęcone Leopoldowi Buczkowskiemu mieliśmy w zeszłym roku

przypominam plakat:




na spotkaniu oprócz wspomnień puszczane były dwa filmy dokumentalne o Leopoldzie Buczkowskim. Na tegorocznych Otwartych Ogrodach w naszym ogrodzie historycznym można będzie zobaczyć za zgodą autora jeden z tych filmów pt 'Wyrazić siebie'. Serdecznie zapraszam smiling smiley
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
28 wrz 2012 - 15:52:24
Luty 1972, Zbigniew Herbert z żoną Katarzyną w Domu Pracy Twórczej ZLP w podwarszawskich Oborach.

Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
12 lis 2012 - 20:06:24
,,Czterdzieści sześć moich lat spędzonych w Konstancinie to trochę tylko mniej niż połowa stuletniej historii tej miejscowości. Większość obecnych mieszkańców nie ma pojęcia, jaki był Konstancin pół wieku temu. Miał rzekę Jeziorkę-tam kąpaliśmy się i pływali kajakami, którymi można było dopłynąć aż do wodospadów młyna pana Kordy w Chylicach (...) Był strumyk-to była moja Amazonka i Missisipi. Szafli
k był moim pierwszym doświadczeniem nautycznym. Asfaltu nie było nigdzie-gdzieniegdzie bruk, piasek i żwir. Był wspaniały, drewniany dworzec kolejki wąskotorowej niedaleko restauracji Berentowicza. Był zaprzyjaźniony z ojcem maszynista lokomotywy parowej. Szliśmy do Rozjazdu Oborskiego i czekali na ciuchcię z Warszawy. Wsiadaliśmy do lokomotywy, ojciec mnie podnosił, ja wieszałem się na wajsze od gwizdka i aż do dworca konstancińskiego jechaliśmy, gwiżdżąc wesoło... Była pani Jadwiga Pate i jej przyjaciel, pan Eryk-dwa dobre duchy Konstancina i animatorzy rozmaitych manifestacji-dla ducha, rozrywki i zdobycia nieco pieniędzy na jakieś cele dobroczynne (Ojciec też brał w tym udział). Były szkoły: ,,Biała", ,,Murowanka", ,,Drewniak". Potem dostaliśmy prawdziwą szkołę, Cyrankiewicz wmurował kamień węgielny (narożnik południowo-zachodni). Były bogate wille-niezła albo bardzo dobra architektura, której ząb czasu i zaniedbanie dodawały uroku i tajemniczości. Prawie wszyscy się znali, a skład mieszkańców był niezwykle urozmaicony i oryginalny. Codziennie rano koń ciągnął pieczywo z piekarni pana Okrasy i rozwoził do sklepów i kiosków (zapach tego chleba!). Były dwie, trzy ciężarówki Paulinków-jeszcze na holcgaz! Na końcu naszej ulicy była tak zwana łączka. Przyjeżdżali tam co roku Cyganie swoimi kolorowymi wozami. Rozbijali ogromne, białe namioty, palili ogniska, grali, śpiewali i tańczyli (...)"

fragment wspomnienia Tadeusza Buczkowskiego z książki "Wspomnienie o Leopoldzie Buczkowskim"
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
12 lis 2012 - 23:55:28
Rodzi sie pytanie..komu to wszystko przeszkadzało?...
Anonimowy użytkownik
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
13 lis 2012 - 18:19:50
Quote

Przyjeżdżali tam co roku Cyganie swoimi kolorowymi wozami. Rozbijali ogromne, białe namioty, palili ogniska, grali, śpiewali i tańczyli (...)"
Pamiętam tą łączkę ,łączki już nie ma , jest posesja zagrodzona wysokimi płotem ,na tej posesji zagrodzone są też stare dęby /dwa może trzy/ pomniki przyrody, były tabliczki.Domu ,gdzie mieszkał Leopold Buczkowski też już nie ma."Komu to przeszkadzało"?
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
13 lis 2012 - 21:16:59
offtop:
jest taki piękny film dokumentalny Ślesickiego "Zanim opadną liście" utrwalający w zasadzie ostatnie legalne w PRLu cygańskie tabory...

film można zobaczyć w 3 częściach na youtubie
www.youtube.com/watch?v=VbFQUsRlKv8

www.youtube.com/watch?v=2xCAeGBVspo

www.youtube.com/watch?v=JoqbtJ1HJcM
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
14 lis 2012 - 10:46:21
Pionku Agory kapitalne te filmy
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
28 lis 2012 - 21:57:08
z artykułu z 1960r pt.: "W Oborach piszą..."













Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
21 gru 2012 - 00:08:29
Świąteczne, zimowe pozdrowienia zza grobu od bywalca jeziorniańskich knajp w surowym klimacie spiętej wałami Jeziorki : [www.youtube.com]
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
31 sty 2013 - 21:33:10
"siedemnastkę objął po mnie kiedyś Miron Białoszewski, a gdy opuścił pokój po miesiącu, natychmiast tam wróciłam. Nie zdążono jeszcze wynieść porozwieszanych gałęzi, pęków ziół, zasuszonych kwiatów, pozostawionych tam przez niezwykłego poetę. Pani Tereska Marciniak,sprzątając, informowała mnie z przejęciem: "Śpi, moja kochana pani, w dzień, przy zamkniętych i całkiem zasłoniętych oknach. Pełno tu zawsze takich zielsk, liści. Nocą to on chodzi - tu pani Tereska uczyniła znak krzyża - na cmentarz, aż do Słomczyna; tam są grobowce Potulickich. Często mi mówi: "niech pani się ze mną, pani Teresko,tam wybierze. Umarli krzywdy nie robią...Spokój jest,cisza..."
Cmentarz w Słomczynie z kaplicami grobowymi rodziny Potulickich, z małą opodal mogiłką panny Boussy, uczącej w dawnych latach hrabiowskie latorośle języka francuskiego, jest pełen starych drzew. To miejsce z widokiem na wzgórze ze starym kościołem upatrzyła sobie jedna z poetek; acz nie samotna, wykupiła na cmentarzu malowniczy skrawek ziemi na swój wieczny spoczynek (...)"


"Parnas w Oborach" Krystyna Kolińska
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
20 lut 2014 - 09:52:19
"Obory, 20 stycznia 1950

Kochany Karzełku,

Jeżeli Celina nie będzie miała wozu, to oczywiście nie przyjeżdżaj, bo mróz, a jeżeli, to z Kirą, na parę godzin. Może na obiad w niedzielę, ale wtedy musisz dać znać ?Skolimów 56?. Jak się czu...je Mama? Gdybyś miała coś do mnie, to napisz i daj oddawcy, naszemu woźnemu ob. Andrzejewskiemu. To stary znajomy. My z Ryszardem, w każdym razie, przyjeżdżamy do Warszawy w środę 25-go przed południem na parę godzin. Wszystkie ważne sprawy kieruj na telefon ?Skolimów 56?. Jak będziesz jutro u Henryki Broniatowskiej o 12.00, to weź dwa egzemplarze ?Głosu Nauczycielskiego? z moim wierszem.

Tu jest ładnie. Pałacyk. Trochę zabawnych portretów. Kopia Rubensa. Trochę ciekawych mebli. Gdański fortepian. Urocza babcia, która co pół godziny zapala choinkową świeczkę, żeby oświecić termometr za oknem; i notuje temperaturę w notesiku.

Nie rób u mnie porządków.

Napisz parę słów.

Czy ?Radio i Świat? podaje, kiedy ja czytam te nagrane wiersze?

P.S. Może najlepiej nie przyjeżdżaj, bo się zmęczysz i zmarzniesz, Karzełek. Kot.

Obory są zaraz za Wilanowem. Jan III dał to swojej szwagierce, siostrze słynnej Marysieńki.

NAKARMIĆ ODDAWCĘ!

Pozdrowienia dla p. Antoniny!"


list K.I.Gałczyńskieg do żony Natalii.

a na zdjęciu Konstanty Ildefons Gałczyński z żoną Natalią w Domu Pracy Twórczej w Oborach - 1953 rok





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-02-20 09:52 przez pionek AGORY.
Re: literaci w Konstancinie-Jeziornie
27 lut 2014 - 08:08:40
Dokładnie za dwa miesiące będziemy obchodzili 25 rocznicę śmierci legendarnego mieszkańca Konstancina ? Leopolda Buczkowskiego, a także 21 jego żony Marii. Leopold Buczkowski zmarł 27.04.1989, jego żona Maria 27.04.1993.
Leopold Buczkowski - pisarz, malarz, grafik ? parał się również muzyką. Większość mieszkańców Konstancina-Jeziorny doskonale pamięta jego przyciągający wzork charakterystyczny dom przy ul.Piasta, dziś już niestety nieistniejący. Tak się też zaczęła moja fascynacja jego osobą. Nie poznałem go osobiście, byłem na to za mały? jednak skromna funkcjonalistyczna willa otoczona zmurszałym drewnianym płotkiem, a przede wszystkim ogród pełen niesamowitych drewnianych rzeźb jego autorstwa, na zawsze wryły się w moją wyobraźnię. Tak jak wiele lat później wryją się w pamięć jego książki ? głównie ?Wertepy? i wstrząsający ?Czarny potok?. O Buczkowskim pisano wiele (choć nadal stanowczo za mało). Jest on uważany za jednego z najtrudniej przekładalnych na obce języki polskich pisarzy (obok Norwida, Schulza, Leśmiana). Bo i jego proza z czasem stała się trudna? Polecam lekturę biogramu i artykuły (m.in. na stronie wirtualnego muzeum Konstancina), filmy dokumentalne w reż.Ignacego Szczepańskiego, wspomnienia zamieszczone na różnych stronach internetowych, facebookową grupę poświęconą temu pisarzowi? ale przede wszystkim polecam zapoznanie się z jego twórczością. A 27 kwietnia zapraszam na skolimowski cmentarz, by zapalić na skromnym grobie pisarza i jego żony symboliczną świeczkę.

Zapraszam was również na wirtualną wizytę w domu Buczkowskiego ? zdjęcia pochodzą z archiwów Ośrodka Karta (zostały wykonane w latach 80-tych).
Niech wprowadzeniem do tej galerii będzie fragment wspomnienia Grażyny Gronczewskiej, która wizytę u państwa Buczkowskich złożyła mniej więcej w czasie wykonania tych zdjęć:

,,W październiku 1985 roku pojechałam do Konstancina, by odwiedzić Leopolda Buczkowskiego i nagrać z nim rozmowę dla Programu III Polskiego Radia. Bałam się tego spotkania, mój lęk był chyba oczywisty i naturalny. To miała być przygoda, która pociągała jak magnes a jednocześnie przerażała i odpychała. Już w ogrodzie poczułam się znacznie pewniej, wiedziałam, że znalazłam się w innym świecie, moim ulubionym, w ogrodzie z wierszy Bolesława Leśmiana, a taki świat był mi zawsze bardzo bliski. Osaczyły mnie więc rzeźby, uformowane czynną, ruchliwą dłonią Buczkowskiego. A potem znalazłam się we wnętrzu domu naznaczonym innością wszelkich rzeczy, sprzętów, obrazów. Wnętrze domu ujawniało suwerenność, właściwą wszystkim tworom tego niezwykłego prozatora, malarza, rzeźbiarza, muzyka.
Żona pisarza poczęstowała mnie kawą i wspaniałą babką biszkoptową...dotąd pamiętam smak tego ciasta, wraca po latach jak smak proustowskiej magdalenki. Atmosfera w saloniku domu państwa Buczkowskich była tak niezwykła, że zapamiętałam każdy szczegół tego spotkania ( pamiętam nawet słoje, prostego, sosnowego stołu, przy którym siedziałam ) odwlekałam też chwilę rozpoczęcia nagrania, patrzyłam na ściany z obrazami Buczkowskiego i doskonale zdawałam sobie sprawę, że nie ma dla mnie ratunku. Muszę sprostać zadaniu i w niczym mi nie pomoże plik notatek, który wcześniej przygotowałam. Patrzyłam na przepiękny obraz Leopolda Buczkowskiego, na walecznego, kolorowego i dumnego koguta wiszącego nade mną i dodawałam sobie otuchy. Do dziś, choć minęło już dwadzieścia lat od tego spotkania, zbieram koguty, a każdy nowy okaz kojarzy mi się z tamtą , pierwszą pamiętną wizytą (?)?


Całość wspomnienia i zarejestrowanego wówczas wywiadu znajdziecie tu:
[pisarze.pl]















Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Online Users
Guests: 29
Record Number of Users: 20 on 19 sty 2013
Record Number of Guests: 1644 on 04 wrz 2017