Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 12:00:43
"Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji osiągnięć i planów, jakie stoją przed gminą Konstancin-Jeziorna, a tych jest wiele. Jedną z ciekawszych inicjatyw jest budowa pola golfowego. Do pomysłu sprzed lat wrócił burmistrz gminy. Kolejny podwarszawski raj dla golfistów miałby powstać na ponad osiemdziesięciohektarowych tzw. Łąkach Oborskich. ? Jest to już ujęte w planie zagospodarowania przestrzennego ? przyznał na konwencie Kazimierz Jańczuk. ? Mam nadzieję, że uda się doprowadzić pomysł do szczęśliwego finału."

[www.konstancinjeziorna.pl]

"Nie brak przeciwników tego typu przedsięwzięć, którzy twierdzą, że pole golfowe to niepotrzebna inwestycja niszcząca środowisko naturalne. Jednak nie każde pole do gry w golfa wyrządza szkody w przyrodzie oraz jest aż tak kosztowne w utrzymaniu (zużycie wody można znacznie ograniczyć).": [www.architekturakrajobrazu.info]

Jedno jest pewne: sŁusznie burmistrz wspomniał o polu golfowym przy okazji konwentu powiatowego o gospodarce wodnej. Pole golfowe na tym terenie oznacza bowiem osuszenie i odwodnienie ogromnego obszaru podmokłych łąk, usunięcie stamtąd gniazdujących ptaków i drobnych zwierząt. Być może także osuszenie i zagładę sąsiedniego rezerwatu łęgowego. Co ciekawe, ochrona wód na tym terenie także jest zapisana w obowiązującym mpzp.

Jakie zyski i korzyści niematerialne przyniesie miastu / gminie pole golfowe? A jakie mogłyby przynieść racjonalnie zaprojektowane ogólnodostępne tereny rekreacyjne z hotelikami, kawiarenkami i klubami wzdłuż Alei Wojska Polskiego, z częściowo zagospodarowanym terenem sportowo-wypoczynkowym na tyłach (wędkarstwo, tereny do joggingu, do ponadregionalnych zawodów modelarskich i festiwalu latawców, który już zaczynał być u nas tradycją, ale także - z miejscem na korty tenisowe, na trasy dla rowerzystów i nordic-walkerów, na ośrodek sportów terenowych (bez quadów i innych hałaśliwych pojazdów), na trasy spacerowe dla kuracjuszy, itp.? Czy mniejsze i nie powodujące wielkoprzestrzennych przekształceń w środowisku "biznesy" (kluby młodzieżowe, kawiarnie, małe kluby sportowe, kręgielnie, wypożyczalnie rowerów i sprzetu wodnego, stawy do wędkowania, wreszcie - coś w rodzaju dawnego Casino w najbardziej prestiżowym miejscu) nie wygenerowałyby większego zysku dla budżetu gminy, niż klub golfowy, w którym z odległości 100 metrów zza siatki pod napięciem będzie można podglądać polityków, gwiazdy i gangsterów podczas niedzielnych spotkań? I jaka będzie korzyść dla 99, 999% mieszkańców i gości z takiego klubu golfowego?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-29 12:04 przez Tomasz Zymer.
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 12:37:44

Tomasz Zymer
I jaka będzie korzyść dla 99, 999% mieszkańców i gości z takiego klubu golfowego?

To zależy jak będzie liczony podatek od nieruchomości. Firma Wejcherta w pobliskich Brześcach walczy w gminie,abynie płacić od całej powierzchni pola podatku jakza działalność gospodarczą. smiling smiley
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 13:01:09
o ile pamiętam obecny burmistrz przed wyborami deklarował ogólnodostępny teren rekreacyjny na łąkach oborskich, z wypożyczalnią rowerów itp... o ja głupi, no bo przecież wiadomo że nikt przy zdrowych zmysłach deklaracji przedwyborczych nie powinien brać serio!

przy okazji, a jak takie osuszenie wpłynie na pobliski rezerwat Łęgi Oborskie?
Czy golf tylko dla elity?
29 lut 2012 - 13:28:45
Dlaczego pole golfowe ma być tylko dla elity? Czy przeciętny Kowalski jest zbyt tępy żeby zagonić piłeczkę do dołka. To lepiej żeby była wylęgarnia komarów? Te wspomniane pzrez przedmówców plany, tez wymagaja osuszenia bagna, bo kto postawi pensjonacik, kawiarenkę, Casino, kort tenisowy na grząskim terenie. Kto zechce tam bywać i oganiać się od komarów, repelenty w uzdrowisku chyba nie wskazane?

No powiedzmy - ścieżka rowerowe, pół biedy pędzącego klienta komary rzadko atakują.

Poglądy ww. podobne do tych, jakie wyrażała moja sasiadka staruszka 50 lat temu, gdy zobaczyła u mojej babci czajnik elektryczny: Pani kochana, toż sie w tym czymś woda nie ugotuje, trzeba na węglu, kochana - wtedy jest dobra herbata.
Re: Czy golf tylko dla elity?
29 lut 2012 - 13:52:43
Tępy to może i nie jest, ale przykładowo ja bym znalazł inne zastosowanie dla 4 tys. zł rocznie. (Wejchert Golf Club jeszcze nie podaje cennika).

[przypadkowy klub golfowy]
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 14:13:30
w sumie nie trzeba kupować rocznego członkostwa, tu są przykładowe ceny i za roczne członkostwo, i za 18 dołków (nie widzę daty aktualizacji,więc ciężko powiedzieć na ile aktualne)
[www.sparing.pl]

do 18 dołków trzeba jeszcze doliczyć wypożyczalnię sprzętu...
ale jazda na koniu też do najtańszych nie należy...

pytanie czy tak duży teren oddawać do użytku tak nielicznej jednak grupie ludzi (nie oszukujmy się, przeciętny Kowalski nie pójdzie grać w golfa a takie pole golfowe jest wyłączone dla celów spacerowych itp).
Ja bym był za terenem bardziej ogólnodostępnym (z roku na rok takich terenów ubywa w K-J)...
choć z drugiej strony wracamy do tego co planowano pierwotnie kupując nielegalnie od sggw łąki oborskie,a co ostatecznie udaremniła gmina.
Re: Czy golf tylko dla elity?
29 lut 2012 - 14:52:58

mania
Dlaczego pole golfowe ma być tylko dla elity? Czy przeciętny Kowalski jest zbyt tępy żeby zagonić piłeczkę do dołka. To lepiej żeby była wylęgarnia komarów? Te wspomniane pzrez przedmówców plany, tez wymagaja osuszenia bagna, bo kto postawi pensjonacik, kawiarenkę, Casino, kort tenisowy na grząskim terenie. Kto zechce tam bywać i oganiać się od komarów, repelenty w uzdrowisku chyba nie wskazane?

No powiedzmy - ścieżka rowerowe, pół biedy pędzącego klienta komary rzadko atakują.

Poglądy ww. podobne do tych, jakie wyrażała moja sasiadka staruszka 50 lat temu, gdy zobaczyła u mojej babci czajnik elektryczny: Pani kochana, toż sie w tym czymś woda nie ugotuje, trzeba na węglu, kochana - wtedy jest dobra herbata.

Nie jest istotne, czy na grę w klubie będzie stać raz na jakiś czas także i przeciętnie zarabiające osoby. Golf to sport niszowy, a Łąki Oborskie są jedynym (poza Mirkowem) pozostałym w Konstancinie otwartym terenem, który mógłby zapewnić przyzwoite zaplecze wypoczynkowo-sportowe dla uzdrowiska i dla samych mieszkańców gminy. Parczek Zdrojowo-Betonowy wielkości przeciętnego parku miejskiego w Ciasnej Dolnej to nie jest zaplecze dla uzdrowiska z prawdziwego zdarzenia. Uzdrowisko musi mieć deptaki, przy których kwitnie życie towarzyskie i kulturalne, na których do późnej nocy zapraszają do dziesiątki nastrojowych klubów, kawiarni, sal koncertowych, miejsc rozrywki, chociażby jak w Krynicy na Bulwarach Dietla.

Nie jest prawdą, że trzeba osuszać całe łąki, żeby zbudować pas obiektów ogólnodostępnych wzdłuż ul. Wojska Polskiego. Teren między ulicą a pierwszym rowem melioracyjnym jest dość suchy i w dużej mierze już przekształcony / zdegradowany (targowisko). Na tym terenie mógłby powstać deptak, zaś obszar łąk za rowem w kierunku lasu mógłby pozostać w stanie bardziej naturalnym z wytyczonymi szlakami pieszymi, ścieżkami rowerowymi i niewielkimi urządzeniami rekreacyjnymi, m.in. takimi, jakie wyżej opisałem.

Nie wiem, Maniu, czy czasem chadzasz na spacery, ale zaręczam Ci, że po Łąkach można chodzić godzinami i komary w większości miejsc nie stanowią żadnego problemu. Gorzej jest w samym rezerwacie, ale to są w końcu lasy łęgowe.
Pole golfowe to nie jest Maniu czajnik elektryczny, bo z czajnika korzyść mają wszyscy, a z pola golfowego - nieliczni. Jedynym sensownym uzasadnieniem takiego zagospodarowania terenu byłby duży coroczny podatek dla gminy, ale coś nie bardzo mi się chce wierzyć, że nasza gmina wyciśnie miliony rocznie z pola golfowego, skoro nawet z intratnego przemysłu w MIrkowie wyciska marne grosze, co można łatwo sprawdzić w dokumentacji w Wydziale Finansowym. Deptak z kawiarniami i ekskluzywnymi sklepikami taki, jak w Krynicy, dałby stukrotnie większe przychody do budżetu.

Nie jest dobrze, jeśli ktoś tak ślepo przywiąże się do jednej osoby i jej działań, że potrafi uzasadnić każde głupstwo i jawną prywatę, a przeciwników tegoż wyzywa od zacofanych staruszek.
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 16:29:35
Mam jedną maleńką wątpliwość: Konstancin to jednak nie Krynica. Tu nie utrzymują się małe knajpki. Żeby przyciągnąć odpowiednią ilość turystów, trzeba by poczynić naprawdę pokaźne inwestycje... A tego jakoś nie widzę, obserwując zarówno poczynania gminy, jak i powszechny sprzeciw mieszkańców, który jest moim zdaniem plagą naszej gminy.
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 16:58:17

TZ
(...) Jedną z ciekawszych inicjatyw jest budowa pola golfowego. Do pomysłu sprzed lat wrócił burmistrz gminy. Kolejny podwarszawski raj dla golfistów miałby powstać na ponad osiemdziesięciohektarowych tzw. Łąkach Oborskich. ? Jest to już ujęte w planie zagospodarowania przestrzennego ? przyznał na konwencie Kazimierz Jańczuk. ? Mam nadzieję, że uda się doprowadzić pomysł do szczęśliwego finału."
(...) Jakie zyski i korzyści niematerialne przyniesie miastu / gminie pole golfowe? (...)

skoro wszystko zmierza do "szczęśliwego finału", to o czym tu gadać ? czy juz zawiązał sie jakis antygolfowy klub obywatelski ?

co do erystycznej kwestii "czajnik vs golf": kieeeedyś taki czajnik elektr wcale nie był powszechnie dostępny. Są kraje, gdzie gra w golfa nie jest fanaberią burżujów (podobnie, jak tenis tongue sticking out smiley ), tylko sposobem na fun w plenerze, nawet w deszcz i niepogodę - sposobem dostępnym każdemu. Prywatne, ogrodzone pola (country golf clubs), to juz zupełnie inna sprawa. Równie dobrze można sie oburzac, że jedni Kcinianie mieszkaja w blokach, a inni w rezydencjach - a przecież w blokach więcej się zmieści, więc sa bardziej opłacalne, a co, jak sie bawic, to na całego drinking smiley
Ja tam wolę klimat "elitarny" (czyli niezatłoczony, wysmakowany, bez disco łomotów i piwnych ogródków w zagęszczeniu większym niż liczba toalet). "Wszystko dla wszystkich" jest hasłem absurdalnym i z gruntu nieuczciwym, bo niemozliwym do spełnienia oraz sprzecznym z elementarzem rynku smoking smiley

moje TAK dla pola golfowego



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-29 17:48 przez ola.
czajnik golfowy
29 lut 2012 - 17:18:21

kieeeedyś taki czajnik elektr wcale nie był powszechnie dostępny

może nie powszechnie, ale był - nawet przed wojną (tą wcześniej, nie jaruzelską), do dziś mam taki antyk w srebrzystej, stalowej oprawie z wkładem izolowanym miką. Słuzył nam także po wojnie. Później Babcia sprawiła sobie porcelanowy z grzałką i to ten kwestionowała duzo starsza od Babci sasiadka.

Takie golfowisko to piekny zielony teren, ale czy ogrodzony i pilnowany z ochroniarzami z pałami i psami - nie wiem. Wszystko pewnie jest do ugadania - jakaś kawiarenka, miejsca gdzie dzieci golfistów mogłyby się czymś zająć, dookoła ścieżka rowerowa. Ale jak wszystko jest na nie, to nie.

Wiadomo busiki są do d....; szkoła w Opaczy niby się buduje, ale.... ; przedszkole w Mirkowie będzie, ale może nie być, bo....; TIRy mają nie jeździć, ale na pewno będą jeździły, bo....; uzdrowisko pewnie ruszy po latach, ale to kupił prywaciarz, więc pewnie zje....

Co innego gdyby Tomasz Zymer został burmistrzem, ale.... nie chciał i w tym żałość.
- to był rewanż za ostatnie zdanie w Twojej wiadomości angry smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-29 17:38 przez mania.
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 17:59:20
w Davos i Beverly Hills nikt nie miałby problemu z polem golfowym. W polskim Dawos i Bewerli Hils można rozważać zabudowę tych łąk domami komunalnymi/kontenerami oraz infrastrukturą żłobkowo-przedszkolno-szkolną, barami oraz dyskotekami (zarówno na wolnym powietrzu, jak i w ścianach i pod dachem), a także wielki amfi, gdzie można będzie robić impry z ful nagłośnieniem (po cholere pchac sie na lotnisko, jak mozna na łąkę). Takie rozwiązanie obsłuży wielokrotność liczby burżujów, którzy by se po jednej piłce kulali do dołka przez cały boży dzień i kto by co z tego miau ? no kto confused smiley
Re: czajnik golfowy
29 lut 2012 - 18:02:55
Tak czy inaczej, trzeba sobie powiedzieć, że każda forma zagospodarowania łąk oborskich spowoduje, że przestaną być schronieniem dla ptaków łąkowych i w ogóle nie będzie dziewiczego turzycowiska. Taka jest cena zagospodarowania tego terenu, więc - oprócz konieczności pozostawienia pasa ochronnego dla łęgów oborskich, uważam że stosowanie tu radykalnego ekologicznego argumentu jest trochę bezcelowe.

Jednak sam uważam, że zagospodarowanie w postaci pola golfowego jest błędem - KJ cierpi na rażący niedostatek przestrzeni publicznej, tzn. jako miasto albo quasi-miasto jest po prostu martwy. Pole golfowe to olbrzymi teren wyjęty spod możliwości zróżnicowanego zagospodarowania, które umożliwiłoby korzystnie z niego dla wiekszej liczby osób.

Nie mam nic przeciwko elitarności jako takiej - elitarne miejsca są potrzebne i będą istnieć, problem w tym że to "elitarne miejsce" będzie po prostu gigantyczne i zabierze inne możliwości rozwoju. Biorąc pod uwagę "elitarność" samego KJ oraz ceny ziemi, to można się założyć, że pole golfowe będzie wściekle drogim miejscem, niedostępnym nie tylko dla przeciętnego Kowalskiego ale nawet dla średnio zamożnego Nowaka...

Problem w tym, że inne możliwości zagospodarowania łąk zakładają jakąś formę inwestycji publicznej, na która obecnie gminę nie stać. Dlatego uważam, że gmina mogłaby poczekać z decyzją o zagospodarowaniu łąk na nieco lepsze czasy...
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 18:57:32

somax
Mam jedną maleńką wątpliwość: Konstancin to jednak nie Krynica. Tu nie utrzymują się małe knajpki. Żeby przyciągnąć odpowiednią ilość turystów, trzeba by poczynić naprawdę pokaźne inwestycje... A tego jakoś nie widzę, obserwując zarówno poczynania gminy, jak i powszechny sprzeciw mieszkańców, który jest moim zdaniem plagą naszej gminy.

Małe i większe knajpki i kluby utrzymają się wszędzie, gdzie ludzie lubią miło spędzać czas. Tak, jak to bywało w przedwojennym Konstancinie. Natomiast w brudnej szarej podmiejskiej dziurze utrzyma się tylko lokalna mordownia.

Sprzeciw mieszkańców, o ile się orientuję, dotyczył inwestycji w przemysł mogący wg rozporządzenia Rady Ministrów z 2002 i ponownie z 2010 roku stwarzać uciążliwość dla środowiska. Pewne lokalne grupy protestowały także przeciw wieży telefonicznej na wąskiej działce w centrum Bielawy oraz przeciw budowie odcinka obwodnicy 20 metrów od okien domów w Cieciszewie. Natomiast nie było sprzeciwu mieszkańców wobec inwestycji w sanatoria, ośrodek sportów wodnych i in. - tu swój durny sprzeciw wyraził najpierw UMiG, a potem za jego sugestią - Rada Miejska. Tak samo nie było sprzeciwu mieszkańców wobec funkcji gastronomicznych, kulturalnych, drobnych handlowych w centrum miasta - był tylko sprzeciw części radnych oraz niechętna postawa UMiG reprezentowanego przez p. wiceburmistrz i Wydział Architektury. O jaki zatem "powszechny sprzeciw mieszkańców" ci chodzi? Moim zdaniem jest tylko ogólna niechęć organów gminy do inwestorów, z którą to niechęcią mieszkańcy nie mają wiele wspólnego.
Re: czajnik golfowy
29 lut 2012 - 19:09:53

mania
Wiadomo busiki są do d....; szkoła w Opaczy niby się buduje, ale.... ; przedszkole w Mirkowie będzie, ale może nie być, bo....; TIRy mają nie jeździć, ale na pewno będą jeździły, bo....; uzdrowisko pewnie ruszy po latach, ale to kupił prywaciarz, więc pewnie zje....

Co innego gdyby Tomasz Zymer został burmistrzem, ale.... nie chciał i w tym żałość.
- to był rewanż za ostatnie zdanie w Twojej wiadomości angry smiley

Maniu, nie krytykowałem wprowadzenia busików (wręcz przeciwnie - publicznie chwaliłem burmistrza), ani remontu szkoły w Opaczy, ani przedszkola w Mirkowie, ani nie twierdziłem, że nie da się kontrolować ruchu tirów. Twierdziłem natomiast, że w niektórych sprawach, także dotyczących inwestycji w gminie, polityka władz jest, delikatnie mówiąc - dziwna. Rady Miejskiej także.

Nigdy nie miałem intencji zostać burmistrzem ani żadnym innym urzędnikiem. Nie cierpię urzędniczej roboty. Natomiast w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam pola golfowego za "piekny zielony teren", tylko za zagrożenie dla środowiska naturalnego Łąk oraz Łęgów Oborskich, a także za idiotyczne roztrwanianie potencjału rozwojowego centrum miasta. Jestem bowiem i byłem, jak to się w oświeconej Polszcze mówi, "oszołomem" od ptaszków i żab, a także zwolennikiem zrównoważonego rozwoju, który służy wszystkim, a nie małej grupce mogącej "kupić" sobie plan miejscowy. Dlatego będę starał się działać przeciw temu pomysłowi w Radzie i poza nią, chyba, że ze sprawdzonych dokumentów wyniknie, że ta inwestycja może dać bardzo istotne wpływy z podatków do budżetu gminy, a pas wzdłuż ulicy pozostanie ogólnodostępny na potrzeby rekreacyjne mieszkańców i przyjezdnych (do tej pory w planie były tam jednorodzinne koszary w stylu "dwadzieścia kilka jednakowych klocków na jednakowych trawniczkach"). Obawiam się jednak, że gmina jak zwykle nie będzie potrafiła udowodnić, czy podatek od pola wyniesie 5 milionów, czy 5 złotych - i to ułatwi sprawę "oszołomom" takim, jak ja.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-29 19:13 przez Tomasz Zymer.
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 19:18:20

ola
w Davos i Beverly Hills nikt nie miałby problemu z polem golfowym. W polskim Dawos i Bewerli Hils można rozważać zabudowę tych łąk domami komunalnymi/kontenerami oraz infrastrukturą żłobkowo-przedszkolno-szkolną, barami oraz dyskotekami (zarówno na wolnym powietrzu, jak i w ścianach i pod dachem), a także wielki amfi, gdzie można będzie robić impry z ful nagłośnieniem (po cholere pchac sie na lotnisko, jak mozna na łąkę). Takie rozwiązanie obsłuży wielokrotność liczby burżujów, którzy by se po jednej piłce kulali do dołka przez cały boży dzień i kto by co z tego miau ? no kto confused smiley

Olu, jedź do jakiegoś porządnego uzdrowiska w Polsce, Niemczech, Anglii itp. i znajdź mi pole golfowe w samym centrum miasta. Nie ma tam także w centrum kontenerów socjalnych i hałaśliwych "amfi". Są za to miejsca, gdzie ludzie mogą miło spędzać czas w atmosferze zgodnej ze swymi upodobaniami, zamiast przesiadywać przed kompem w samym środku niczego i wylewać żółć.
Re: czajnik golfowy
29 lut 2012 - 19:22:26

Leki
Tak czy inaczej, trzeba sobie powiedzieć, że każda forma zagospodarowania łąk oborskich spowoduje, że przestaną być schronieniem dla ptaków łąkowych i w ogóle nie będzie dziewiczego turzycowiska. Taka jest cena zagospodarowania tego terenu, więc - oprócz konieczności pozostawienia pasa ochronnego dla łęgów oborskich, uważam że stosowanie tu radykalnego ekologicznego argumentu jest trochę bezcelowe.

Jednak sam uważam, że zagospodarowanie w postaci pola golfowego jest błędem - KJ cierpi na rażący niedostatek przestrzeni publicznej, tzn. jako miasto albo quasi-miasto jest po prostu martwy. Pole golfowe to olbrzymi teren wyjęty spod możliwości zróżnicowanego zagospodarowania, które umożliwiłoby korzystnie z niego dla wiekszej liczby osób.

Nie mam nic przeciwko elitarności jako takiej - elitarne miejsca są potrzebne i będą istnieć, problem w tym że to "elitarne miejsce" będzie po prostu gigantyczne i zabierze inne możliwości rozwoju. Biorąc pod uwagę "elitarność" samego KJ oraz ceny ziemi, to można się założyć, że pole golfowe będzie wściekle drogim miejscem, niedostępnym nie tylko dla przeciętnego Kowalskiego ale nawet dla średnio zamożnego Nowaka...

Problem w tym, że inne możliwości zagospodarowania łąk zakładają jakąś formę inwestycji publicznej, na która obecnie gminę nie stać. Dlatego uważam, że gmina mogłaby poczekać z decyzją o zagospodarowaniu łąk na nieco lepsze czasy...

Jedyna wypowiedź, z którą mogę się zgodzić w 100%, może poza tym, że wierzę w możliwość dogadania się z prywatnym kapitałem w sprawie tych inwestycji.
Co do ochrony ptaków i turzycowisk, miałem na myśli układ pasmowy: intensywne zagospodarowanie z deptakiem wzdłuż alei Wojska Polskiego, dalej za rowem - średnio intensywne ze ścieżkami rowerowymi, spacerowymi, małymi obiektami sportowymi i rekreacją na wolmnym powietrzu, zaś wzdłuż linii lasu - strefa ochronna zachowana w stanie możliwie naturalnym, nawet ponownie nawodniona.
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 19:33:10
Jak patrzę na inwestycje w kcinie, rozrost "rozrywkowej infrastruktury" to uważam iż jest to "brudna szara podmiejska dziura, w której utrzyma się tylko lokalna mordownia.
No ale jeśli coś powstanie na tych łąkach to obiegnę ów przybytek, dla mas lub elity, jak Mucha stadion smiling smiley
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 19:34:28
Panie Tomaszu niech pan nie nazywa siebie oszołomem!Oszołomem można nazwać kogoś kto dąży do degradacji środowiska u nas to już jest chyba normą!A tak na marginesie kto z nas pójdzie grać w golfa ja odpadam.
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 19:39:34
Zgadzam się z p. Zyemerem oraz z Lekim.

Po cóż pośpiech?


Osuszenie tak dużych terenów wokół rezerwatu (z jednej mamy skarpę) grozi tylko jednym - WSPOMNIENIEM LASU i odejściem do wątka historycznego (więc póki czas, do aparatów drodzy Państwo.
Re: Łąki Oborskie tylko dla elity - czy dla mieszkańców i kuracjuszy?
29 lut 2012 - 21:15:49

Tomasz Zymer
(...) ludzie mogą miło spędzać czas w atmosferze zgodnej ze swymi upodobaniami, zamiast przesiadywać przed kompem w samym środku niczego i wylewać żółć.

masz rację, sądząc po liczbie i sążnistości postów wielu ludzi nie znajduje dla siebie oferty poza własnym kompem. Z przyjemnościa powitam w Kcinie wzrost liczby miłych miejsc - tylko z co z entuzjazemem burmistrza oraz mpzp, cytowanym w pierwszym poście tego wątku confused smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
and
Goście: 19
Najwięcej uzytkowników: 20 19 sty 2013
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017