Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
05 lip 2014 - 00:43:55
Czy tak trudno zmienić statut? Chyba niekoniecznie. Wszystko zależy od tego ile osób o jakich poglądach przyjdzie na walne zgromadzenie członków spółdzielni. Wystarczy dobra propaganda wśród zainteresowanej grupy, odpowiednie ułożenie porządku obrad i pod koniec przepchną wszystko co chcą smiling smiley.

Z jednej strony wydaje się, że to nie problem dla ludzi płacić czynsz do 15-go. Z drugiej strony wiem, że jest grupa osób, które liczą każde 5 zł, planując wydatki z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem składając na wykupienie recepty od specjalisty, bo tak im się powodzi na rencie czy emeryturze po ponad 40-latach zapieprzania przy budowie dobrobytu Polski Ludowej i III RP.
Nie wiem czy da się zaplanować przepływy finansowe w domowym budżecie, którego jedynym źródłem dochodów jest świadczenie z ZUS wypłacane za dany miesiąc nawet do 25 dnia miesiąca. Słyszałem też, że zdarzają się przypadku zmiany terminu wypłacania świadczenia, do czego ponoć ZUS ma pełne prawo.
Jeżeli ktoś nie ma kilkuset złotych oszczędności i żyje na styk, to zawsze będzie mu brakowało tych 10 dni.
Nie wiem ile jest takich przypadków w skali tej spółdzielni, ale pewnie więcej niż kilka.

Na podstawie nawet tych skąpych informacji, które ta spółdzielnia zamieszcza w internecie i na podstawie dokumentów, które pokazali mi znajomi wiem, że do optymalnego zarządzania jest bardzo daleko. Dokładając do tego ustne relacje mogę tylko ocenić, że ta organizacja to taka studnia bez dna i nikomu bym nie doradził zakupu mieszkania w tej spółdzielni, bo będzie płakał i płacił. Za głupotę sąsiadów również.
Bez restrukturyzacji, racjonalizacji wydatków i radykalnej poprawy ściągalności czynszów, opłaty mieszkańców będą rosły. Termin płatności jest naprawdę sprawą drugorzędną w tym momencie. Owszem ułatwiłoby to pracę zarządowi, który musi zrobić przelew na czas, ale bez noża na gardle nie będzie żadnej motywacji do restrukturyzacji.
Podejrzewam też, że przy poziomie zadłużenia z tytułu opłat czynszowych na poziomie kilkuset tysięcy zarząd musi posiłkować się "zaskórniakami" (których nie powinien mieć, bo to by znaczyło, że wysokości opłat są zawyżone), albo "pożyczaniem" pieniędzy z wyodrębnionych funduszy, czyli w przypadku spółdzielni w grę wchodzi pokaźnej wysokości fundusz remontowy.
Innej możliwości nie ma, chyba że Pani Prezes jest filantropką i dokłada z własnych smiling smiley.

Rachunek ekonomiczny, który odnosi się do jakiejś większej organizacji jest dla większości obcy.
Dość powiedzieć, że znacząca część młodzieży nie zdała ostatnio podstawowej matury z matematyki, której poziom nie jest specjalnie wygórowany. To w jakimś stopniu oddaje obraz umiejętności i przygotowanie do życia przeciętnego Polaka, który nie potrafi sobie sam wypełnić zeznania podatkowego.

W członkach wspólnot mieszkaniowych, a w szczególności spółdzielni często też pokutuje stereotyp, że "ktoś inny za to, czy tamto płaci". Tak nie ma, bo działalność takiej organizacji finansowana jest tylko z wpłat od mieszkańców, którzy muszą zapłacić za sąsiada cwaniaka, który czynszu nie płaci, albo wręcz sąsiada złodzieja, który płaci, ale np. oficjalnie w ogóle się nie myje, albo robi to na sucho...



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-07-05 01:43 przez czaknoris.
Anonimowy użytkownik
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
05 lip 2014 - 00:46:02


Powiadasz, że myślisz... No popatrz jaki ten świat zadziwiający.
Świat jest na szczęście zadziwiający, ale zachowania ludzi przewidywalne .
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
05 lip 2014 - 10:58:26
Ostatni komentarz czaknorisa świetnie oddaje "ducha" naszej Spółdzielni przed rokiem 2013. Od 2013 roku nowy Zarząd wraz z Radą Nadzorczą z uporem i systematycznie podejmował decyzje zgodne z zasadami ekonomii i logiki (np. ponowne przekalkulowanie zaliczek za media, opłąt eksploatacyjnych itp), co nie było robione przez lata... a nawet ciężko było robić dobre analizy na programie ksiegowym opartym na systemie DOS. Dopiero nowy Zarząd uznał za konieczne zakupienie nowych programów komputerowych.

Problem w tym, że mieszkańcy w większości tego nie rozumieją, a kierują się emocjami i plotkami polegającymi na "napuszczaniu" jednej enklawy spółdzielni na drugą... (co było widać na Walnym). Teraz należy liczyć że proces naprawy spółdzielni nie zostanie zmarnowany pomimo, że do Rady wybrano osobę, która dąży głównie do remontu własnego bloku oraz osoby, która jest w konflikcie interesów ze Spółdzielnią.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
05 lip 2014 - 14:16:24

rondo
P.Czak, na miłość boską !. Ja te procedury znam. Ale czy w każdym , prostym przypadku, każdą sprawą, trzeba biec na skargę ?

Skoro nie można się porozumieć, to widać trzeba. Od tego są odpowiednie organy, żeby takie sprawy załatwiać.
Z doświadczenia wiem, że osobiste próby polubownego rozwiązywania podobnych sytuacji z sąsiadami (a co dopiero z sąsiadami takimi jak spółdzielnie, urzędy, instytucje) kończą się tym, że przedstawiciel takiej organizacji śmieje się w twarz interweniującej osobie.



rondo
Czytał Pan wyżej moją wymianę maili z p.Prezes ? Czytał Pan obietnice składane w jej imieniu przez p.Filipa Rawskiego ? Ludzie albo sami się szanują ....albo nie szanuje ich nikt.

Oczywiście, że czytałem. Co do obietnic Pana Filipa Rawskiego, to one chyba nieco straciły na aktualności, bo z tego co słyszałem, to nie jest już przewodniczącym, ani nawet członkiem rady nadzorczej tej spółdzielni. Obecnie możliwości oddziaływania na panią prezes ma takie same jak w pojedynkę każdy inny z tysiąca członków spółdzielni, czyli w praktyce żadne. Prezesa kontroluje Rada Nadzorcza i tylko członkowie rady mają bieżący, realny wpływ na pracę zarządu, który w każdej chwili mogą odwołać.

Gdyby ludzie się szanowali, to do byle kolizji na drodze nikt nie wzywałby policji, bo oświadczenie dorosłego człowieka powinno być wystarczające. Niestety nie jest i do załatwienia sprawy potrzeba interwencji odpowiednich organów państwowych.
Podobnie jest w przypadku tego spornego drzewa. Jeżeli korespondencja i osobiste rozmowy nie przyniosły rezultatów (co było do przewidzenia), to szkoda czasu, energii i zdrowia na taką formę załatwiania sprawy. Zgłosić gdzie trzeba i poczekać na rozwój wydarzeń.



rondo
Ale dobrze, posłucham Pańskiej sugestii i pójdę się skarzyć, gdzie się da. Dla mnie p. Prezes jest kłamczucha.

Nie skarżyć, tylko dochodzić swoich praw na drodze urzędowej, do czego każdy obywatel RP ma konstytucyjnie zagwarantowane prawo.




Filip Rawski
(...) ciężko było robić dobre analizy na programie ksiegowym opartym na systemie DOS. Dopiero nowy Zarząd uznał za konieczne zakupienie nowych programów komputerowych.

Nie wiem dlaczego wiele osób z uporem gloryfikuje Windowsa i musi go mieć nawet w komputerze, który obsługuje program magazynowy. Co z tego, że program jest stary?
Problem często leży w tym, że po zakupie licencji nikt nie dba o aktualizacje programu, a od samego początku jego użytkownicy uważają, że są zbyt mądrzy i nie muszą zapoznawać się z instrukcją obsługi, więc często nie potrafią wykorzystywać możliwości tego programu.

Jest takie powiedzenie: "złej baletnicy...". Analizy można robić także "ręcznie" lub wykorzystując proste narzędzia, bo to jest umiejętność którą musi posiadać wykwalifikowany księgowy.
Jeżeli kupuje się nowy program, który analizy robi sam i podaje gotowe arkusze do wydruku, to po co zatrudniać księgowego? smiling smiley. Wystarczy, "osoba do wprowadzania danych", która zarabia najwyżej 30% tego, co dobry księgowy.
Analizy trzeba też umieć interpretować i wyciągać z nich wnioski, bo organizacją zarządza prezes przy pomocy księgowego, a nie super program komputerowy pod Windowsa, który robi automatycznie analizy...

Fundusz płac tej spółdzielni jest naprawdę niezły i uwzględniając zróżnicowanie płac względem stanowisk, to dla dobrego księgowego i niezłego prezesa można było wygospodarować przyzwoite pieniądze.
Nie wiem kogo tam zatrudniacie, ale chyba wygląda na to, że płacicie i nie stawiacie żadnych wymagań, a wszystkiemu winien był program pod DOSa.
Mnie, jako postronnemu obserwatorowi, to może wydawać się to nawet zabawne, ale członkowie spółdzielni raczej powinni płakać.



Filip Rawski
Problem w tym, że mieszkańcy w większości tego nie rozumieją, a kierują się emocjami i plotkami polegającymi na "napuszczaniu" jednej enklawy spółdzielni na drugą... (co było widać na Walnym).

Ludzie są głupi i dlatego tyle razy tutaj pisałem, że nie ma sensu kopać się z nimi jak z koniem. Trzeba tworzyć jak najmniejsze formy organizacyjne, gdzie mieszkańcy mają zbliżone interesy, bo chodzi o ich jeden blok i o wiele łatwiej będzie się dogadać z mniejszą grupą głupców.



Filip Rawski
Teraz należy liczyć że proces naprawy spółdzielni nie zostanie zmarnowany pomimo, że do Rady wybrano osobę, która dąży głównie do remontu własnego bloku oraz osoby, która jest w konflikcie interesów ze Spółdzielnią.

"Umiesz liczyć, licz na siebie!"
Można mieć też wiarę i nadzieję, albo dać proboszczowi na mszę w intencji. Efekt tych poczynań będzie podobny jak szamańskie zabiegi nad chorym na raka. Wszystko kończy się zawsze tak samo. Płacz i płać!
Ale to już wybór poszczególnych członków tej spółdzielni. Jak stać ich na działalność filantropijną, to niech tkwią w takim szambie dalej.
Tylko niech nie narzekają jakie to czynsze wysokie, a blok i tak się rozlatuje.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-07-05 14:31 przez czaknoris.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
29 lip 2014 - 17:47:23
Większość z obserwatorów życia naszej Spółdzielni nie spodziewało się zbyt wielu niespodzianej po pierwszym posiedzeniu RN. A jednak było bardzo ciekawie.

Na początku posiedzenia, którego głównym zadaniem było wybranie Prezydium RN nowy członek Rady reprezentujący Osiedle Grapa pan Włodzimierz Brauer, stwierdził że nie ma potrzeby przeprowadzać wyborów na Przewodniczącego RN. Proponuje na to stanowisko swego dobrego przyjaciela pana Ignacego Gołębiowskiego, który na WZ otrzymał najwięcej głosów. Pan Ignacy bardzo wdzięczny tej propozycji zgodził się na przyjęcie zaszczytnej i odpowiedzialnej funkcji Przewodniczącego Rady Nadzorczej.
Członkowie Rady Nadzorczej z Osiedla Jaworskiego i Osiedla Bielawska przypomnieli jednak panu Włodzimierzowi, że zadaniem Rady Nadzorczej jest nie tylko pilnowanie przestrzegania przepisów przez Zarząd, ale trzeba się też do nich stosować. Walne Zgromadzenie jako organ wyższego rzędu narzuciło Radzie określone zasady wyboru prezydium i trzeba się do nich stosować. Dlatego trzeba przeprowadzić formalne wybory. Zgłoszono także kandydaturę na Przewodniczącego RN panią Grażynę Gajowiak. Pani Grażyna Gajowiak reprezentująca Osiedle Jaworskiego w poprzedniej kadencji RN pełniła funkcję Przewodniczącej Komisji Rewizyjnej. To dzięki jej wielkiej pracy i umiejętnościom udało się zidentyfikować liczne nieprawidłowości w działaniu poprzedniego Zarządu.

Przystąpiono do głosowania. Nie muszę Państwu tłumaczyć jak wielkie było zdziwienie kiedy okazało się, że Pani Grażyna Gajowiak wygrała wybory uzyskując 5 głosów przeciw 4 dla pana Ignacego.

Prowadzenie obrad przejęła Pani Grażyna Gajowiak. Na pocieszenie powierzono funkcję Zastępcy Przewodniczącego RN panu Ignacemu Gołębiowskiemu natomiast trzecią funkcję w Prezydium otrzymała jak w poprzedniej kadencji Pani Jadwiga Zakrzewska z Osiedla Jaworskiego. Jest to bardzo ważna funkcja, ponieważ Pani Jadwiga będzie dbała między innymi o treść protokołów z posiedzeń RN, z których pozostali członkowie Spółdzielni będą mogli uzyskiwać wiedzę na temat tego co robi na posiedzeniach RN.

W końcowej fazie posiedzenia pan Ignacy Gołębiowski stwierdził, że co prawda poprawie uległa w ostatnim czasie sytuacja finansowa Spółdzielni ale zaniedbuje się remonty dlatego prosi on o zabranie się do prac remontowych związanych z budynkiem przy ul. Kopernika 2.........

Bardziej szczegółowy zapis posiedzenia mam nadzieję zostanie zawarty w protokole.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
29 lip 2014 - 18:15:26
Czy Kopernika 2 to nie jest przypadkiem akurat blok Pana VcePtzewodniczącego?
Zaczynamy od prywaty?
Czy jest jakaś obiektywna procedura stwierdzenia co jest najpilniejsze?
Plan remontów był w końcu sporządzony? W czyjej to gestii leży?
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
29 lip 2014 - 19:45:43
co do pierwszego pytania to odpowiedź brzmi tak. Plan remontowy na ten rok i koncepcje na kolejne lata uchwaliła w tym roku poprzednia RN uwzględniając realnie posiadane środki finansowe i najpilniejsze potrzeby. To kompetencja Rady Nadzorczej. Oczywiście teraz w każdej chwili nowa RN może dokonywać zmiany już uchwalonego planu. Zarząd wykonał "skan" wszystkich naszych bloków od kominów po piwnice i ocenił ich stan. Dopiero po tym kompleksowym przeglądzie opracowano propozycję planu remontowego. Kompleksowe wyremontowanie bloku np. Kopernika 2 czy jakiegokolwiek innego w chwili obecnej wymagałoby zaciągnięcie kredytu przez SM na ten blok (mała szansa przy ciągle złej kondycji finansowej), bądź wydanie zgromadzonych przez wszystkich mieszkańców całych zasobów Spółdzielni środków na funduszu remontowym.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
29 lip 2014 - 23:50:15

Artek_Bartek
Czy jest jakaś obiektywna procedura stwierdzenia co jest najpilniejsze?

Chyba taka sama jak w ZGK i UMiG, Starostwie.
Gdzie mieszka radny, to się "trzmielówki" buduje jako niezbędne do walki z zagrożeniem powodziowym smiling smiley.
Tak samo i w spółdzielniach. Rada nadzorcza ustala plan w oparciu o informacje zarządu, który to zarząd rada zawsze może odwołać.
To jaki plan przedstawi do uchwalenia i będzie realizował prezes chcący zachować stanowisko? smiling smiley



Artek_Bartek
Zaczynamy od prywaty?

A myślałeś, że wszyscy idą tam działać "pro publico bono"? Może i tak, z tym, że wielu ogół rozumie jako swoją rodzinę i znajomych, swój blok itd.
Dla niektórych to prywata, a dla innych dobro ogółu, czyli moje i sąsiada.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-07-29 23:50 przez czaknoris.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
30 lip 2014 - 00:09:14
Ja po Walnym,,złudzeń nie mam sad smiley jesli spółdzielcy maja problem z racjonalnym myśleniem dotyczącym ICH (!!!) finansów to...współczuć nam wszystkim można...
Wierzę, że obecna Pani Prezes...robić będzie swoje w interesie (jak zapewnia!) spółdzielców....gorzej, że jak nie będzie to może przyjść ktoś, kto bedzie robił co mu...ktoś...każe... sad smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-07-30 00:09 przez Artek_Bartek.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
30 lip 2014 - 01:06:18
Co będzie robiła p. prezes, to będziesz obserwował w najbliższym czasie. Jeżeli prawdą jest, to co opisuje Pan Filip Rawski, to ja nie mam złudzeń co do kierunku w jakim zmierza ta spółdzielnia. Nawet jeżeli się to odwlecze, to większe problemy chyba są nieuniknione w kolejnych latach.
Jak się coś poprawi, to raczej na chwilę. Wtedy następuje "uśpienie czujności" i szybko wracają stare porządki.
Ile razy można prowadzić naprawę i restrukturyzację tej samej organizacji? Raz, dwa razy, trzy?

Dlatego najlepiej mieszkać w komunalnym, albo na swoim własnym kawałku ziemi. Słodko pewnie nie jest, ale chyba i tak lepsze samopoczucie niż u świadomych (i bezradnych) spółdzielców, których sąsiedzi dokonują takich wyborów, że nóż w kieszeni się otwiera, albo olewają udział w zgromadzeniach wspierając w ten sposób często irracjonalne decyzje.

I to cała konkluzja z polskiej spółdzielczości mieszkaniowej. Spółdzielnia była i będzie funkcjonowała jako synonim i relikt PRLu, ale nie z samej zasady, tylko przez głęboko zakorzenione postawy i poglądy ludzi-członków spółdzielni mieszkaniowych.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-07-30 01:15 przez czaknoris.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
17 lut 2015 - 21:11:57
pozwolę sobie przekopiować wpis z mojego bloga: [smlwkjrn.blogspot.com]

W dniu 23.02.2015 roku o godz. 18.00 w siedzibie Spółdzielni odbędzie się posiedzenie Rady Nadzorczej z następującym porządkiem obrad:
1. Otwarcie posiedzenia i przyjęcie porządku obrad.
2. Spotkanie z właścicielem firmy ........... Panem J..... S...... w sprawie wyjaśnienia zarzutów stawianych przez Pana Kamila Grochowskiego Prezesowi Zarządu Pani Danucie Osuch o przyjęcie korzyści majątkowej.
3. Przedstawienie protokołu pokontrolnego Komisji Techniczno-Eksploatacyjnej dotyczącego kontroli przeglądów okresowych.
4. Przyjęcie protokołów z posiedzeń z dnia: 15.12.2014 roku i 19.01.2015 roku.
5. Przyjęcie Planu remontów na 2015 rok – podjecie uchwały.
6. Zapoznanie sie ze stanowiskiem członków Rady Nadzorczej dotyczącym sugestii zawartych w protokole pokontrolnym Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej .
7. Zapoznanie się ze wskazówkami i przyjęcie wytycznych i procedury prowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną Rady Nadzorczej – podjęcie uchwały.
8. Plan pracy Komisji Rewizyjnej na 2015 rok – pojęcie uchwały.
9. Premia dla członka Zarządu za IV kw. 2014 roku.
10. Sprawy różne.
11. Zamknięcie obrad.

Zapowiada się bardzo "emocjonujące" posiedzenie Rady Nadzorczej. Na czerwono zaznaczyłem najciekawsze punkty (niestety nie jest to plan remontów).
Z tego co się dowiedziałem pan Kamil Grochowski poinformował, że wnosi o odwołanie/wotum nieufności dla pani prezes.... Oczywiście nie ma uzasadnienia. To taka już chyba mentalność pana Kamila. w 2012 r. chciano mnie odwołać bez uzasadnienia. W 2014 z jego inicjatywy zwołano w styczniu nadzwyczajne Walne, aby odwołać mnie i panią prezes też bez podania uzasadnienia (kosztowała nas wszystkich ta impreza kilkanaście tysięcy złotych). Teraz chce odwołać panią prezes.

To może ja pomogę napisać uzasadnienie.
"wnoszę o odwołanie Pani Prezes bo:
1. wredna baba narzuciła mi czynsz za lokal użytkowy taki jak innym podmiotom, a nie jak miałem za starego prezesa, za grosze.To skandal, że spółdzielcy mają na mnie zarabiać, przecież to ja zarabiałem na nich!
2. nie zatrudnia dalej mojego tatusia.
3. nie dostaję intratnych zleconek na usługi i wymianę sypiących się instalacji." grinning smiley

Przewodnicząca Rady Nadzorczej pani Grażyna Gajowiak starając się reagować na kompromitujące Radę i destabilizujące pracę Spółdzielni tzw. "kontrole" wykonane przez panią Anastazję Pieńkos i pana Ignacego, chce w formie uchwały, wprowadzić instrukcje/zasady wykonywania takich kontroli w przyszłości, aby ograniczyć takie "kwiatki".

Przypominam, że zgodnie z obowiązującym wszystkich Regulaminem Rady Nadzorczej, każdy członek Spółdzielni ma prawo przyjść i obserwować obrady Rady Nadzorczej.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-02-17 21:12 przez Filip Rawski.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 00:23:19
Miło...
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 09:57:33

Filip Rawski
3. nie dostaję intratnych zleconek na usługi i wymianę sypiących się instalacji." grinning smiley
.

nie wiem jak było za 'starego prezesa', ale wiem jedno... jak była jakaś awaria, to była natychmiast usuwana...
a teraz? we wrześniu zgłaszałem rdzewiejącą i przeciekającą rurę (pion)... i do dnia dzisiejszego nic (poza zdjęciami i informacjami że trzeba zrobić przetarg) nie zrobiono. Moja cierpliwość dobiega końca, bo dość mam zmieniania mokrych szmat na podłodze. Niebawem zamknę pion i pozbawię sąsiadów wody, bo czekać drugiego półrocza nie zamierzam...
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 10:13:37
zapraszam do zapoznania się z moimi opisami prac nowej RN na temat regulaminu przetargowego. Pan Ignacy Gołębiowski sugerując nieuczciwość Zarzadu zainicjował zmianę regulaminu przetargowego. obecnie najdrobniejsza naprawa (także awaryjna) wymaga przetargu z udziałem komisji w skład której wchodzi kilku członków Rady Nadzorczej (w tym pan Ignacy). Sparaliżowało to wszelkie procedury. Pani Prezes prosi pana Ignacego aby pilnie przyszedł na komisję bo w bloku tym a tym pękla rura, i trzeba wybrać firmę która to naprawi. Nie może sama podjąć decyzji bo narazi się panu Ignacemu na zarzut korupcji.... a pan Ignacy nie stawia się na komisjach....
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 11:59:15
A nie można pana Ignacego odwołać w trybie nagłym, skoro mieszkańcom robi na złość?



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 12:25:51

Bartek
A nie można pana Ignacego odwołać w trybie nagłym, skoro mieszkańcom robi na złość?

członka RN odwołać może tylko Walne Zgromadzenie. Osobiście uważam, że obserwując sytuację musimy poczekać do czerwcowego Walnego Zgromadzenia i wtedy mieszkańcy powinni rozstrzygnać ten spór po zapoznaniu się z wyjaśnieniami i argumentacją obu stron.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 12:37:35
Bo ja czekam od roku mniej więcej na interwencję w spawie wentylacji w pionie kanalizacyjnym.



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 12:40:04

Bartek
Bo ja czekam od roku mniej więcej na interwencję w spawie wentylacji w pionie kanalizacyjnym.

to nie ma co czekać tylko zadzwonić do Spółdzielni, zapytać co ze sprawą, jak będą "ściemniać" zarządać podania numeru zgłoszenia (każde takie zgłoszenie rejestrują), wziąć imię i nazwisko pracownika odpowiedzialnego i jak nic się przez kilka dni nie wydarzy to interweniować. najlepiej na piśmie (do wiadomości RN), aby mieć to czarno na białym.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 19:00:28
Nie ma bardziej irracjonalne działającego ciała niż Walne Zgromadzenie spółdzielni mieszkaniowej...Zwłaszcza takiej, gdy ciężko ludziom wytłumaczyć, że z próżnego i Salomon....mentalnie ludzie są....nie w tych czasach, które są obecnie...
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 20:23:41

Filip Rawski
Pani Prezes prosi pana Ignacego aby pilnie przyszedł na komisję bo w bloku tym a tym pękla rura, i trzeba wybrać firmę która to naprawi. Nie może sama podjąć decyzji bo narazi się panu Ignacemu na zarzut korupcji.... a pan Ignacy nie stawia się na komisjach....

Filip Rawski

Bartek
A nie można pana Ignacego odwołać w trybie nagłym, skoro mieszkańcom robi na złość?

członka RN odwołać może tylko Walne Zgromadzenie.


Filip Rawski
musimy poczekać do czerwcowego Walnego Zgromadzenia i wtedy mieszkańcy powinni rozstrzygnać ten spór po zapoznaniu się z wyjaśnieniami i argumentacją obu stron.

Ludzie może i doczekają, ale przy takim zachowaniu p.Ignacego budynki mogą nie doczekać . Myśle, że warto by było poszukać innego rozwiażania np odebrać dietę ,uzasadniając nie wywiązywanie sie z powierzonych obowiazków , co jest zgodne z Kodeksem Pracy [praca.gazetaprawna.pl]
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 21
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017