Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 lut 2015 - 21:23:47
A zapytam, zgłaszaliście te wszelkie awarie pisemnie? Jak Spółdzielnia zlikwidowała słupki na drodze wewnętrznej u mnie i dzień później nieznany sprawca uszkodził mi samochód i uciekł, tydzień po napisaniu przeze mnie pisma na drodze zamontowano progi, choć wcześniej w rozmowie nie widziano takiej potrzeby. Z kolei kilka dni temu po tym jak jeden z sąsiadów napisał pismo, że mój zaparkowany samochód mu przeszkadza, kilka dni zajęło ustawienie w tym miejscu słupków i uniemożliwienie parkowania komukolwiek.
Moja rada, piszcie uprzejmie zjadliwe pisma, nie dzwońcie, jakoś bardzo szybko reagują. I kupują słupki i progi w trybie przetargu w ciągu kilku dni.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
26 maj 2015 - 11:42:47
WALNE ZGROMADZENIE 08 CZERWCA 2015 r. (link do mego bloga: [smlwkjrn.blogspot.com])

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI.

Szanowni Państwo,

Już za dwa tygodnie, w poniedziałek 8 czerwca o godzinie 18:00 rozpocznie się Walne Zgromadzenie naszej Spółdzielni. Bardzo gorąco zachęcam do udziału!

Wiem, że tego typu spotkania są mocno obciążeniowe ze względu na ich formułę, wiele osób będzie zmęczonych po poniedziałkowej pracy, albo rano we wtorek będzie musiała iść do niej. A w perspektywie mamy obrady, które w najlepszym wypadku zakończą się około godziny 22:00. Jeśli jednak chcemy mieć wpływ na sposób zarządzania naszym majątkiem trzeba być obecnym!
Członkowie Spółdzielni regularnie przychodzący od kilku lat na Walne poczują się zapewne jakby cofnęli się w czasie do roku 2011 lub 2012. I to nie tylko dlatego, że Walne wraca do hali sportowej przy ul. Żeromskiego 15 ale dlatego, że z uporem maniaka, próbuje się po raz kolejny cofnąć nas do pomysłów lobbowanych za poprzedniego Zarządu. Ale po kolei.

1. Zmiana Statutu- zasady wyboru Rady Nadzorczej.
W 2012 roku na Walnym Zgromadzeniu rozpatrywano pomysł zwiększenia liczby członków Rady do 16 osób i przyporządkowania do poszczególnych osiedli stałą liczbę mandatów do Rady. Pomysł ten powoduje złamanie zasady równouprawnienia członków Spółdzielni. Głos członka spółdzielni z osiedla Bielawska, Jaworskiego i ul. Mirkowskiej byłby o ponad połowę mniej warty niż członka z osiedla Grapa. Mieszkańcy w 2012 r. na Walnym Zgromadzeniu nie pozostawili suchej nitki na takiej głupocie. Żaden z ówczesnych wnioskodawców się nie przyznał do swego wniosku i się o nim nie wypowiedział co wywołało salwy śmiechu obecnych mieszkańców i bardzo kąśliwe i złośliwe komentarze (padła sugestia że wniosek złożyły „słupy” z polecenia ówczesnego Prezesa Zarządu, który chciał doprowadzić do takiego podziału rady nadzorczej i osiedli, aby być nieodwoływalnym).
Pomysł ten utrwala tylko wpajany mieszkańcom podział na osiedla i skłócanie nas ze sobą. Od lat napuszcza się mieszkańców jednego osiedla na drugich w imię sprawdzonej reguły „dziel i rządź. A przecież mieszkaniec Grapy, Bielawskiej i Jaworskiego ma te same problemy i cele. Chce mieć dobrą jakość usług świadczonych przez Spółdzielnię za jak najniższy koszt. Ponownie proszę, abyście Państwo i tym razem zablokowali ten szkodliwy pomysł zgłoszony z inicjatywy osób, które od lat szkodzą ogółowi mieszkańców.

2. Zmiana Regulaminu Rady Nadzorczej.
Problem, który wraca jak przysłowiowy bumerang. W 2013 r. Walne Zgromadzenie wprowadziło nowy Regulamin Rady Nadzorczej. Poprzedni był archaiczny i nieżyciowy. Nowy Regulamin miał kilka kluczowych punktów, o które walczyliśmy od lat:
a) zagwarantowanie członkom Spółdzielni możliwości obserwowania obrad Rady Nadzorczej na żywo (podstawa transparentności i jawności).
b) likwidacja możliwości wybierania członków Zarządu bez konkursu (ograniczenie typowych w spółdzielniach „rewolucji pałacowych” i przejmowania zarządu przez zbyt ambitnych członków Rad Nadzorczych).
I co się okazuje w roku 2015? Zaproponowano nam likwidację tego regulaminu, i przywrócenie praktycznie identycznego Regulaminu jak za czasów poprzedniego Zarządu. Ponownie Rada będzie mogła wybierać członków zarządu bez procedury konkursowej (czy to przygotowanie do przewrotu???) oraz napisano w projekcie, że członkowie mogą bez prawa głosu obserwować obrady Rady Nadzorczej jeśli Rada wyrazi zgodę…. Szkoda się rozpisywać. Ten stary odgrzany kotlet wyciągnięty z Nowakowej szafy nadaje się tylko do śmieci. Szkoda zmarnowanych naszych pieniędzy na jego drukowanie w materiałach na tegoroczne Walne. Oczywiście będę wnioskować o jego odrzucenie.

3. Ocena pracy Zarządu i Rady Nadzorczej
Na Walnym w tym roku będzie nowość. W zeszłym roku Walne zmieniło Statut i będziemy głosować udzielenie absolutorium poszczególnym członkom Rady Nadzorczej. Ponieważ w obecnej Radzie Nadzorczej dochodzi do wielu konfliktów, myślę, że warto przyjść i dowiedzieć się na czym one polegają, jaki mają cel, a następnie ocenić czy nasza Rada Nadzorcza dobrze chroni interesy mieszkańców.

Jeszcze raz gorąco zachęcam wszystkich członków Spółdzielni do udziału w obradach. Niedopuszczalna jest sytuacja jeśli 40-50 członków decyduje za społeczność liczącą prawie 1000 osób. A najwięcej pretensji mają zwykle ci, którzy na Walne nie przychodzą.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
26 maj 2015 - 13:09:57
jeśli ma przyjść 1000 osób to potrzeba tej hali na Żeromskiego ;-)
to co piszesz to...żal.pl...a frekwencja 50 osób na 1000 jest faktycznie żenująca jeszcze bardziej niż same podchody tych co to im się cały czas wydaje, że jesteśmy w czasach słusznie minionych...
ja postaram się być obecny...
koledze mojemu w Warszawie to pracownik spółdzielni zawiadomienia roznosi...a my znowu zdaje się wydaliśmy sporo na bezsensowne polecone....
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
27 maj 2015 - 20:48:42

Artek_Bartek

koledze mojemu w Warszawie to pracownik spółdzielni zawiadomienia roznosi...a my znowu zdaje się wydaliśmy sporo na bezsensowne polecone....
nie rozumiem dlaczego , " zdaje się " skoro to pracownicy ( np sprzątaczki) roznosiły powiadomienia o Walnym
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
27 maj 2015 - 23:28:24
dlatego, że każda sytuacja prawdziwa czy nie jest okazją, by sobie ponarzekać - nawet na wyrost....

Nie wiem jak domownicy mogą z takim/ takimi smętkami mogą w domach wytrzymać sad smiley
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
30 maj 2015 - 21:48:49
dozorcy noszą zaproszenia dla członków. Ale na 3 tygodnie przed walnym są one wysyłąne pocztą do tych co nie odebrali osobiście.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
03 cze 2015 - 09:57:58
Maniu...w kntekście powyższego jesteś w stanie zwrócić honor? ;-)
Kwestia kiedy te sprzątaczki ludzi w domach szukają (nie wszyscy sa emerytami siedzącymi w domu)...a ja nawet nie miałem możliwości odebrać tego zaawizowanego na poczcie...a to, że moja spółdzielnia bezsensownie wydaje MOJE (nie Twoje!) pieniądze to prawda a nie marudzenie.. Mi wystarczy powiadomienie w jakiejkolwiek elektronicznej formie i taką wolę powinienem móc wyrazić...
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
03 cze 2015 - 10:44:42
w mojej wspólnocie przegłosowaliśmy taką uchwałę, że wysłanie mailem lub zwykłe wrzucenie do skrzynki wystarcza.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
14 sty 2016 - 22:05:51
W poniedziałek 18.01.2016 r. Rada Nadzorcza ma zaplanowane w porządku obrad posiedzenia, podjęcie uchwały ws. odwołania Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w KJ. W dniu dzisiejszym pani Prezes złożyła rezygnacje.

[smlwkjrn.blogspot.com]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-01-14 22:06 przez Filip Rawski.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 08:09:55
Ojej, czyżby 2+2 już nie równało się... 5?
Czy może Pani Prezes nie ma odwagi powiedzieć właścicielom lokali w oczy, że trzeba urealnić czynsze (np: podwyżki +10%, +20% itp. itd) bo inaczej równia pochyła zaraz się skończy i już widać przepaść?
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 15:42:52
wydaje mi się, że to była pierwsza od lat Pani Prezes tej spółdzielni, która właśnie tego typu rzeczy komunikowała dość otwarcie...
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 15:58:51
Aaa, czyli lud obalił Panią Prezes bo przekazywała w końcu prawdę, bolesną ale prawdę. Cóż, im dłużej będą niższe czynsze lub raczej nieadekwatne do kosztów to "upadek" a raczej zderzenie z rzeczywistością będzie boleśniejsze. No chyba, że ktoś szybko sprzeda mieszkanie to wtedy mu to rybka smiling smiley
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 16:10:38
niestety stare czasy (wszystko jest za darmo) w głowach ludzi mocno są zakorzenione...
racjonalnego myślenia to tam za dużo niestety nie ma....i widać Pani Prezes (do mnie trafiajaca racjonalnymi argumentami) miała dość...
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 18:04:10

Artek_Bartek
niestety stare czasy (wszystko jest za darmo) w głowach ludzi mocno są zakorzenione...

Taka postawa jest powszechna i to szerszy problem.
Dodatkowo spółdzielnie mieszkaniowe często się nie sprawdzają, bo członkowie nie mają możliwości i do tego nie chcą efektywnie zarządzać swoim majątkiem.
Wspólnoty mieszkaniowe obejmują najczęściej jeden-dwa budynki i bywa, że ludziom trudno się porozumieć w tak małym gronie, gdzie interesy są dość zbieżne, a co dopiero spółdzielnia, która ma kilkanaście, czy kilkadziesiąt bloków, gdzie każdy chciałby ciągnąć w swoją stronę. Poza tym im większa zbiorowość, tym silniej akcentują się zjawiska "wspólne, czyli niczyje", a sama forma tej organizacji-spółdzielnia jest często utożsamiania z narzuconą przez jakąś mityczną postać (jak kiedyś przez lokalnego sekretarza) administracją istniejącą jako osobny byt, który może robić co chce.

Dlaczego w TV regularnie pokazuje się reportaże o aferach w jakiejś spółdzielni mieszkaniowej, a rzadko słyszy się o przekrętach w jednobudynkowych wspólnotach? Przy dużej organizacji, z którą członkowie się nie utożsamiają, zawsze można więcej prze...



Artek_Bartek
racjonalnego myślenia to tam za dużo niestety nie ma....i widać Pani Prezes (do mnie trafiajaca racjonalnymi argumentami) miała dość...

Temat był tu już wałkowany i dawno, na podstawie informacji do badania sprawozdania finansowego, stwierdziłem, że od tej spółdzielni można tylko trzymać się z daleka, chyba że ktoś lubi płacić i płakać.
Na ich stronie [smlw.knc.pl] znalazłem protokół z kontroli w listopadzie zeszłego roku: [smlw.knc.pl] Pobieżnie wygląda to na dość profesjonalną i merytoryczną kontrolę. Przejrzyj sobie.
W normalnej organizacji takie wniosku kwalifikują się na dyscyplinarkę dla prezesa. Złożenie wypowiedzenia to może być ruch wyprzedzający, bo lepiej odejść na własną prośbę niż mając nasrane w świadectwie pracy. A czy przyjmą to wypowiedzenie, czy zwolnią inaczej to już ich wewnętrzny problem. A problemów im tam nie brakuje jak widać po obfitości tego wątku.

Pani prezes może brzmieć bardzo wiarygodnie, tylko jeszcze musi to mieć odzwierciedlenie w faktycznych działaniach, a ten protokół jest po prostu miażdżący. Jeżeli kontrolujący napisali nieprawdę, to narażają się na możliwość procesu o naruszenie dóbr osobistych. Sprawa wygląda poważnie i albo ktoś dla rozgrywek ryzykuje własnym tyłkiem, albo faktycznie coś tam się dzieje.
Dla przykładu z naszego gminnego podwórka. Pan Burmistrz też potrafi wygłaszać płomienne mowy i przed wyborami składać piękne obietnice. A jak wygląda rzeczywistość?

Współczuje znajomym, którzy mieszkają w tej spółdzielni, chociaż z drugiej strony wiem, że mają tak na własne życzenie, bo nie interesują się swoimi sprawami. Jak pokazują mi kwity, które dostają z administracji, to nie wiem czy śmiać się czy płakać. I weź im coś doradź. Doradzam przeprowadzkę...
Ta spółdzielnia ma aż trzyosobowy zarząd i osobno etat głównego księgowego. Kiedy pytam ich po cholerę im taka rozbudowana i przez to nietania struktura, to wzruszają ramionami. Jak ich stać, niech za to płacą. Ironia, że zamiast wykorzystywać atut liczby mieszkańców do obniżenia kosztów administrowania, to oni w ten sposób tylko je powiększają.

Dość dobrze wiem jak wyglądają remonty i pseudo przetargi na nie w wielu spółdzielniach. Zarządy spółdzielni nie mają obowiązku kierować się przepisami obowiązkowymi dla zamówień publicznych, ale powinny kierować się interesem swoich członków. Powinny... Pzp idealne nie jest, co widać na przykładzie gminnych inwestycji, ale w gminach bez winy nie są urzędnicy, którzy potrafią różne kwiatki wstawić do SIWZ. W spółdzielniach też ktoś opracowuje specyfikacje, negocjuje z wykonawcami, nadzoruje ich pracę. A jeżeli ten pracownik jest dodatkowo członkiem tej spółdzielni to staje się wręcz nietykalny.

Teoretycznie takie organizacje mając dowolność wyboru oferenta mogą ustalić sobie wewnętrzne klarowne zasady, a swoją wielkość wykorzystać jako atut w negocjacjach, kiedy zlecają jednorazowo duże zakresy prac w swoich obiektach. Od sprzątania, przez bieżące utrzymanie, a skończywszy na poważnych remontach za setki tysięcy i miliony złotych. Wspólnota mieszkaniowa nie ma takiej przewagi, a nierzadko potrafi wynegocjować lepsze warunki. Jak to możliwe?
Wspólnoty nie są idealne, ale tam łatwiej o to, aby każdy czuł się gospodarzem i pilnował tak jak dla siebie. A w spółdzielniach pokutuje właśnie poczucie, że to ktoś inny za to zapłaci, więc ekipa remontowa może śmiało odwalać lipę i za kilka lat zrobi się jeszcze raz. Zupełnie jak z remontami dróg publicznych.

Dlatego najlepiej na małym, ale własnym kawałku ziemi, na co niestety miliony ludzi w Polsce nie mają szans.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 19:24:19
osobiście mam wątpliwości odnośnie niektórych nazwisk kontrolujących...chodzą bowiem słuchy, że przed zatrudnieniem obecnej Pani Prezes popierali poprzedniego Pana Prezesa i do tego 'chaosu dokumentacyjnego', o którym m.in. pisżą również się przyczyniali...
spółdzielnie to niestety bagno....ta jest szczególna (niewspółmiernie droga...) i po kilku wizytach na Walnym Zgromadzeniu członków stwierdzam, ze jest tu niestety wiele nieracjonalnie myślących osób, które są zainteresowane by bałaganik był dalej... nie jest się niestety łatwo z tego wypiąć a i utworzenie w niektórym przypadku wspólnoty jest na obecnym etapie niestety praktycznie niemożliwe...
byli tacy co próbowali to wszystko zracjonalizować...opór jest jednak zadziwiająco mocny....
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 20:33:32
Też mam różne relacje znajomych na temat osób zasiadających we władzach i swoje zdanie na ten temat, ale z wiadomych powodów nie wypowiem się publicznie.

Mniej więcej wiem jaką tam mają strukturę, widzę zbiorcze dane i to mi wystarczy. Taka forma organizacji tej spółdzielni była, jest i zawsze będzie niewspółmiernie droga w stosunku do możliwości i potrzeb. Do tego dochodzi jakość zarządzania.
Jeżeli nie zmieni się model funkcjonowania, to będziecie płacili coraz więcej. Nie ma takich pieniędzy, których ten podmiot nie wchłonie nie pozostawiając po nich śladu i oczekiwanych efektów. Tu jest rola dla Rady Nadzorczej i Wlanego Zgromadzenia, żeby strukturę zmienić.

A Walne Zgromadzenie to w spółdzielniach kuriozalny twór, który może odbywać się w częściach dopiero kiedy ilość członków przekracza ileś tam. Jeżeli przychodzi kilkadziesiąt osób czy więcej, to trudno o konstruktywne działanie, bo ludzie są niereformowalni.

Są przypadki kiedy pojedyncze bloki się odłączają od spółdzielni. Nie wiem czy w Konstancinie, ale na pewno w Piasecznie był taki przypadek, gdzie odłączyli się od innej super spółdzielni. Jeszcze pewnie może być kwestia znacznej ilości lokali o statusie lokatorskim lub spółdzielczych-własnościowych, ale w kredycie zaciąganym hurtem, gdzie spółdzielnia jest pośrednikiem pomiędzy bankiem, a członkiem spółdzielni. [www.prawo.nieruchomosci.pl]

Przede wszystkim ludzie muszą chcieć, a z tym jest największy problem.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-01-15 20:34 przez czaknoris.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 20:48:32

czaknoris
Dlatego najlepiej na małym, ale własnym kawałku ziemi, na co niestety miliony ludzi w Polsce nie mają szans.

Z całą resztą się zgadzam a z tym jednym zdaniem się nie zgadzam smiling smiley

Najlepiej to jest mieć komunalne w Konstancinie-Jeziornie, masz i nic Cię nie interesuje. Gmina zrobi remont ulic dojazdowych, remont parkingu, monitoring postawi, plac zabaw postawi. A we wspólnocie wszyscy muszą wygospodarować środki z własnej kieszeni na te zadania. Co więcej, z naszą gminą trzeba jeszcze iść na komisję rewizyjną albo do sądu bo nie chce płacić za swoje statutowe zadania, do których się nie poczuwa i koszty przenosi na wspólnoty lub prywatnych właścicieli. A kto potem ponosi koszty prawników itp.? Burmistrz z własnej kieszeni?

Nie wiem dokładnie jakie koszty ponosi lokator w.w. spółdzielni ale biorąc pod uwagę, że budynki nie mają 10 lat a zdecydowanie więcej to inwestycji i napraw jest pewnie mnóstwo. Fundusz remontowy powinien być na sporym poziomie.
Znam przypadki spółdzielni gdzie są wydzielone budżety ("wspólnoty") na każdym budynku i nie ma np tak, że w bloku o trzech kondygnacjach bez windy płaci się za remont 25 dźwigów... Każdy budynek "rządzi się" sam i ma swój fundusz remontowy oraz fundusz na inwestycje i modernizacje. Ma być wyremontowana klatka schodowa? Proszę bardzo. Nie mamy środków na funduszu więc czynsz przez najbliższe np: 2 lata jest podniesiony dla każdego lokalu według udziału, średnio np: o 300zł dla powierzchni 50-60m.
Spółdzielnia przy mentalności większości z naszych obywateli nie ma sensu. Zresztą często wspólnota również. Wystarczy, że jest mała wspólnota np: 30-40 lokali z czego 1/4 nie płaci czynszu i mamy problem z regulowaniem bieżących płatności za wodę, gaz, prąd itp. Tyle, że w takiej małej wspólnocie dosyć szybko przychodzi bolesna weryfikacja w postaci odcięcia mediów dla całego budynku a co za tym idzie dla wszystkich mieszkańców... wtedy nagle może wzrosnąć poczucie "wspólnotowości".
Wspólnota ma sens przy dobrym zarządzie i dobrej firmie zarządzającej. Inaczej też może nie być za różowo. Tym bardziej, że większość ludzi nie rozumie czemu czynsz nie może być niższy i jakie są koszty funkcjonowania. Jeżeli czynsz jest niski to moim zdaniem jest to też powód do niepokoju bo za chwilę "wyjdzie" czemu ten czynsz jest tak niski i że taki być nie powinien.
Firmy zewnętrzne pracujące na rzecz wspólnota to też temat rzeka. Każda obieca Ci wszystko, a potem jest już tylko gorzej. Dobra firma sprzątająca, konserwator itp. itd. to też może być problem ze względu na to, że są to tylko ludzie. Tacy jak każdy z nas czyli jeden się przykłada i zna na tym co robi a drugiemu nawet szczotkę strach dać.
Jest też kwestia, którą też podnieśliście czyli -> bałagan jest często/ czasem komuś na rękę... podobnie jak w służbie zdrowia, opiece społecznej, mieszkaniach komunalnych etc.

Niestety ale czy to jest spółdzielnia, czy to jest wspólnota, czy to jest wolno stojący dom bez zaangażowania członków/ właścicieli/ mieszkańców to nigdy nie ma sensu. Prędzej czy później bez nadzoru i zaangażowania "się zawali".

Jaki jest średni koszt czynszu z metra w tej spółdzielni? Jeszcze lepiej z rozbiciem dla części wspólnej i dla lokalu. Jedna strona to są koszty a druga strona to kontrola tych kosztów.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 21:30:03
W MSLW nie ma niskich czynszów. Mieszkam na Sobieskiego 10 lat, za chwilę czynsz będzie dwukrotnością tego, jaki płaciłem na początku.



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
15 sty 2016 - 21:48:57
No tak ale to żadna informacja bo ten czynsz na początku mógł być już wtedy niedoszacowany x2. Skoro teraz jest dwukrotnie wyższy to pada pytanie o kontrolę kosztów? Może jest na właściwym poziomie albo może jest jeszcze za mały by pokryć koszty?
Do tego dla każdego niski/ wysoki czynsz znaczy co innego. Są różne metraże, jest różne zużycie mediów w lokalu. Trzeba to odnosić do tych samych rzeczy. Często wśród moich znajomych nie ma zrozumienia dla kwot naszych czynszów bo czynsz tak naprawdę rozlicza się najczęściej w stosunku rocznym. Branie miesięcznej kwoty może nie mieć sensu. Do tego wiele zależy od tego ile lat ma blok i od kiedy funkcjonuje wspólnota, o ile funkcjonuje. Stawka funduszu remontowego, koszt CO, ogrzania wody, ścieków itp. To może być różne dla każdego lokalu.
Odnoszenie do np czynszów warszawskich, piaseczyńskich, Góry Kalwarii moim zdaniem często nie ma sensu. Nawet w ramach naszego miasta często nie ma sensu, jest sporo zmiennych.

Tak jak napisał Czak, to może być studnia bez dna. Do tego płacąc właściciel nie będzie otrzymywał tego za co płaci czyli np: remonty, konserwacje, posypany chodnik zimą itp. itd.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
16 sty 2016 - 11:03:50
Stawka funduszu remontowego np. skoczyła teraz z 1.5 do 2.5 - nie wiem, czy blok się starzeje, czy nagle ktoś postanowił remonty robić, ale to duża podwyżka. Dla mnie prawie 50 zł w czynszu co miesiąc. Jak ktoś ma kawalerkę, to na pewno odczuje to mniej.



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 19
Najwięcej uzytkowników: 20 19 sty 2013
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017