Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Ambona w rezerwacie
14 gru 2014 - 14:34:50
Ok 14 strzały w bliskiej odległości od stawu w Mirkowie - cztery strzały. Szlag człowieka trafia - strach wyjść dalej na spacer nie tylko z psem (które indywiduum z zaburzeniami i z giwerą może zastrzelić wbrew prawu - przypadki znane z kraju), ale i samemu. Czy trzeba wychodzić już w kamizelkach odblaskowych, dzwonkami ogłaszając swoje nadejście?
Chłopcy sobie postrzelają
09 lut 2015 - 00:20:55
Wychodząc naprzeciw problemom rolników myśliwi intensyfikują odstrzał dzików, które wyrządzają wiele szkód w uprawach rolnych. Ich populacja w ostatnich latach gwałtownie wzrosła a co za tym idzie straty w gospodarstwach są coraz większe.

W tym roku ma być upolowanych ponad 300 tysięcy tych zwierząt. - Robimy wszystko aby zmniejszyć ich liczbę - mówi Jan Budnik z Polskiego Związku Łowieckiego w Nowym Sączu. - W lasach robimy nęciska czy karmowiska aby zatrzymać dziki w lesie i je odstrzelić.
(Uczcie się dzieci....przyp. m)

źródło: [wiadomosci.wp.pl]



Jak podaje Newsweek z 2.02.2015: Rząd dopłaca wsi miliardy, a rolnicy i tak protestują - warto pzreczytać cały artykuł [biznes.newsweek.pl]
niżej fragment:
"Według prof. Duczkowskiej-Małysz reszta (rolników) dzieli się na dwie grupy. - Pierwsza to osoby starsze. Przepisali gospodarstwa na dzieci, wzięli renty strukturalne i tkwią na swoich poletkach. Druga grupa to ludzie młodsi, którzy korzystają z przywilejów, jakie daje status rolnika. Nie płacą składek emerytalnych ani ubezpieczenia zdrowotnego. Podatku dochodowego też nie płacą, bo pracują dorywczo, na czarno."
Re: Chłopcy sobie postrzelają
09 lut 2015 - 00:31:40
myśliwi robią z rolników idiotów:
- dokarmiają je dzięki temu syte miesiące zwiększają rozrodczość zwierząt,
- dokarmiają je, a jakże produktami, które znajdujemy na polach - marchew, buraki, kartofle...
- bardzo cześto ambony stoją na polanach, polach i tam wyrzucana jest karma...

A potem krzyk, ze dzików dużo, że wolą marchewkę od korzonków, że wychodzą na pola, gdzie nauczone zostały się zywić....

W Białowieży byłem świadkiem rozmowy miejscowych -A)"kartofle kiepsko obrodziły..." cool smiley otwórz ogrodzenie dla dzików... będzie kasa z odszkodowania - bardziej nam się to opłaci"

Ps blokady rolników maszynami wartymi ogromne sumy.....hm. zaiste, dziki nie są skuteczne w okradaniu rolników z ich krwawicy.......
Re: Ambona w rezerwacie
09 lut 2015 - 00:34:54
A za paliwo do tych pojazdów (co blokuja drogi) dostają zwrot akcyzy
Re: Ambona w rezerwacie
09 lut 2015 - 01:03:13
właśnie
Re: Ambona w rezerwacie
09 lut 2015 - 10:52:26
Wiem, że niektórzy rolnicy ciężko pracują od świtu do nocy i niech maja te przywileje, ale wszyscy?
Re: Chłopcy sobie postrzelają
09 lut 2015 - 13:55:44
w któryś wiadomościach był wczoraj fajny obrazek. Konwój protestujących ciągników, a prowadziło go terenowe BMW smiling smiley
Re: Chłopcy sobie postrzelają
09 lut 2015 - 14:01:27
A to BMW nie uciekało aby przed blokada?
Ogólnie jestem przeciwnikiem generalizowania... Co nie zmienia faktu, ze moj kolega jako przedstawiciel jednego producenta maszyn zmienic musiał auto na bardziej wypasione by nie wstydzić sie przed niektórymi gospodarzami ;)
Żeby nie było tylko na rolników, to warto przeczytać KTO NAS DOI
09 lut 2015 - 20:57:49
Co trzeci emeryt i co czwarty pracujący Polak korzysta z mniej lub bardziej nieuzasadnionych przywilejów. Gdyby je zlikwidować, fiskus mógłby zrezygnować z pobierania PIT.

DOJĄ nie tylko rolnicy i górnicy oraz ich rodziny, ale także energetycy, nauczyciele, policjanci, wojskowi, kolejarze

W ubiegłym roku fiskus zgarnął z PIT około 43 mld zł. To suma porównywalna z tym, ile kosztują nas przywileje emerytalne i rozmaite ulgi, przy pomocy których państwo transferuje pieniądze od rodaków zwykłych, do rodaków lepszych, czyli uprawnionych do deputatów, ulg, odpraw. Nasuwa się prosty wniosek, że gdyby nie to rozdawnictwo, można by zlikwidować PIT i finanse państwa nawet by tego nie odczuły.

ciekawy artykuł w Newsweeku: [biznes.newsweek.pl]

A tymczasem brakuje kasy na pomoc rodzicom i opiekunom osób niepełnosprawnych, na budowę mieszkań socjalnych, a zwykli emeryci ledwie wiążą koniec z końcem



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-02-09 20:58 przez mania.
Re: Ambona w rezerwacie
09 lut 2015 - 22:50:43
Przepraszam, ale wątek jest chyba o czymś innym - sądzę ważnym!!!!!!!!!!!
Re: Ambona w rezerwacie
02 mar 2015 - 18:58:55
"Skąd pojawiły się w tobie wątpliwości co do uczestniczenia w polowaniach?

Moje serce stawało się wrażliwe bardzo powoli. Pamiętam, zabrałem na polowanie dziewięcioletniego syna. Strzelałem do dużego dzika, padł w ogniu strzału. Wiedziałem, że już się nie podniesie, nie żyje. Jovan siedział na ziemi cichutko obok mnie, prawdę mówiąc zapomniałem o nim, liczył się tylko ten dzik. I nagle patrzę na Jovana, a on płacze. Pytam go: „Dlacze go płaczesz?”. Jego słowa zostały we mnie na długo: „Bo on tak przed chwilą sobie chodził, pił wodę, jadł, a teraz nie żyje”. To dziecko zobaczyło, jak jedna istota zabrała życie drugiej istocie. Przestałem polować w 1995 roku. Ale już dwa lata wcześniej zaczęło dziać się ze mną coś „dziwne go”. Najpierw zauważyłem, że coraz rzadziej jeżdżę na polowania, strzelam niechętnie, bez emocji.

Zacząłem wreszcie coś widzieć! Ale jeszcze niezbyt jasno – to było na razie wyraźniejsze przeczucie. Pojechałem jeszcze na dwa polowania – w maju i lipcu 1995 roku. W maju strzeliłem do słonki. Pamiętam: wieczorna cisza, wszystko niezwykle znieruchomiałe i ciche, daleko na horyzoncie pojawia się jedna jedyna słonka. Jak zaczarowana leci prosto nad moją głową. Podniosłem broń. Spadła na sosnę. Koledzy chwalą mnie za piękny strzał. A ja stoję odrętwiały. Martwy.

Lipiec, najważniejsze polowanie w życiu. Wieczór, jasno. Zobaczyłem dwie sarenki w niskim owsie. Patrzyłem na nie z przyjemnością, skryty za drzewem. I nagle z żyta obok wybiegają dwa psy i pędzą prosto na nie. Pierwszy raz w życiu strzeliłem do psa. Raz i drugi. Poczułem swoje ciało, ważyło tonę. Powiedziałem do kolegi, z którym polowaliśmy razem tego dnia: „Ja już nie będę polował. Zawieź mnie do domu”. Nie zaprotestował.
Wreszcie zobaczyłem wszystko. Całym sobą poczułem, jak strasznie dużo cierpienia zadałem innym istotom. Z najgłębszych źródeł we mnie usłyszałem – nie zabijaj. Nie rób tego. Bezgłośne, mocne – nie!" [pracownia.org.pl]
Re: Ambona w rezerwacie
02 mar 2015 - 19:03:37
,,Myślę, że dobre wykorzystanie czasu można określić w sposób następujący:jeżeli możesz, służ innym ludziom, innym czującym istotom. Jeżeli nie jesteś w stanie tego robić, przynajmniej powstrzymaj się od krzywdzenia ich. Właśnie na tym opiera się cała moja filozofia.
Zastanówmy się, co ma tak naprawdę wartość w życiu, co sprawia, że życie ma sens, i na podstawie tego stwórzmy własną hierarchię wartości. Cel naszego życia musi być pozytywny. Nie narodziliśmy się, aby narobić kłopotów czy krzywdzić innych. Myślę, że aby nasze życie było wartościowe, musimy rozwijać podstawowe, dobre ludzkie cechy - serdeczność, dobroć, współczucie. Wówczas nasza egzystencja będzie miała sens, a niepotrzebne napięcia znikną - będziemy po prostu szczęśliwi"

Dalajlama
Magdalena Środa o ustawie prawo łowieckie
22 kwi 2015 - 21:51:14
Wiem, że nie lubicie tej Pani Profesor, ale szacun dla niej za to co napisała dzisiaj, warto przeczytać jej dzisiejszy komentarz "od deski do deski" [wyborcza.pl]

cytat:
"W pracach nad rządowym (sic!) projektem nowelizacji prawa łowieckiego uczestniczyli niemal wyłącznie członkowie Polskiego Związku Łowieckiego, pracują oni w Ministerstwie Ochrony Środowiska (to prawdziwy paradoks, że ministerstwo to znajduje się z reguły w rękach tych, którzy środowisko chcą eksploatować, a nie chronić) oraz w podkomisji sejmowej powołanej w związku z nowelizacją prawa łowieckiego (na siedmiu członków sześciu było członkami PZŁ)".



Nie dość że hołubi się zwyrodnialców ze strzelbami, to jeszcze będzie przyzwolenie na udział dzieci w ich niecnych zabawach. Myśliwi będą mogli sobie strzelać do woli gdzie im się spodoba, nie koniecznie na swoim terenie

W innym artykule (nie pamiętam autora), pisano ile ton ołowiu z broni śrutowej trafia do środowiska.
Re: Magdalena Środa o ustawie prawo łowieckie
22 kwi 2015 - 22:51:21
W tych rządowych projektach to norma,mże one są pod dyktando określonych środowisk ;-)
Re: Magdalena Środa o ustawie prawo łowieckie
23 kwi 2015 - 10:12:52
ale nie ,a czegoś takiego jak Ministerstwo Ochrony Środowiska. Jest Ministerstwo Środowiska.

Albo będzie istniało myślistwo, albo trzeba przywrócić drapieżniki: wilki, rysie itp. Kogo wolicie spotkać w lesie?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-04-23 10:13 przez Hammer.
Re: Magdalena Środa o ustawie prawo łowieckie
23 kwi 2015 - 15:01:33
u nas też tak było/jest jeżeli chodzi o "ochronę" środowiska.

A co do myślistwa i drapieżników..... typowy argument zwolenników.... można się obejść bez ogólnie dostępnej edukacji dewiacji, jaką jest myślistwo dla przyjemności.

Cywilizowane narody świata z jednej strony momentami zbliżają się do granic absurdu w budowie tolerancyjnego, miłości pełnego świata smiling smiley , a jednocześnie zabijanie dla przyjemności innych istnień czujących uważane jest za całkowicie normalne grinning smiley grinning smiley grinning smiley
Jakie mamy absurdy. Nie można używać słowa Murzyn, bo ktoś się obrazi, w dokumentach dot. dzieci coraz częściej można spotkać w rubrykach zamiast Matka/Ojciec - rodzic 1/rodzic 2 itp itd. - straszne "zbrodnie", ale za to propagowanie jednej z najpodlejszych ludzkich przywar, jaką jest sadyzm (patrz myslistwo), jest już OK? Szumne akty i ustawy o ochronie zwierząt i? grinning smiley grinning smiley grinning smiley


Ale co tam, niech kółka sadystów, przepraszam (oj żebym nie uraził ich uczuć grinning smiley ) szacownych myśliwych, jowialnych i dobrych ludzi, odwiedzają szkoły i zaszczepiają w dzieciach miłość do zabijania dla własnej przyjemności. Niech nauczają, że zwierzęta nie czują ni strachu ni bólu, (a sądy? sądy szaleją z karami dla tych, którym zdarzy się skopać psa czy kota, ubić szpadlem bydle itp - dziwnie te sądy zaczynają się zachowywać, wszak to przedmioty). A empatia, to jakieś nikomu niepotrzebne uczucie i zbędna cecha współczesnego społeczeństwa, TAK PEŁNEGO MIŁOŚCI I TOLERANCJI!!!!!!!!!!!!!!
Re: Ambona w rezerwacie
23 kwi 2015 - 18:40:52
Nie wiem czy katechetka, która uczyła w zerówce (Stegny) moją córkę była "mysliwą", ale nadawałaby się do tego grona. Gdy Jasiu powiedział na lekcji religii: proszę pani a Wojtek obciął kotu ogon, to ona na to: "Nic się nie stało, zwierzęta nie odczuwają bólu"...

Zresztą nigdy nie zauważyłam, by jakiś ksiądz poza św. pamięci ks. Twardowskim okazywał zwierzętom przyjaźń, szacunek.
A takie mieliby pole do popisu, bo od przemocy wobec zwierząt do przemocy wobec ludzi bardzo blisko.

cytat:
- Z każdym kolejnym polowaniem dziecko uczy się, że zadawanie bólu i cierpienia, zabijanie zwierząt, może być źródłem satysfakcji, dumy z siebie, zadowolenia, uznania ze strony innych. Czy tego chcemy uczyć dzieci? – pyta psycholog, dr Aleksandra Piotrowska.
warto przeczytać cały artykuł: [wiadomosci.onet.pl]


Hammerze, zdecydowanie wolałabym w lesie spotkać wilka ( o rysie trudno) niż pijanego, a zwłaszcza myśliwego.
Gdyby nie masowa egzekucja wilków nie mielibyśmy plagi dzików
Re: Ambona w rezerwacie
23 kwi 2015 - 20:54:37
Śmiem twierdzić, że dokarmianie zwierzyny przez myśliwych też wpływa na wzrost populacji. I szczerze mówiąc nie jestem w stanie zrozumieć zabijania dla zabawy.
Re: Ambona w rezerwacie
23 kwi 2015 - 22:49:11
jakby nie dokarmiali, to zwierzaki by z głodu poumierały i... do kogo by strzelali?
Re: Ambona w rezerwacie
24 kwi 2015 - 09:21:25
Topic, każdy NORMALNY człowiek nie jest w stanie tego zrozumieć. Szkoda tylko, że nie mamy większej siły przebicia na świecie - druga strona znalazła sobie kontrakcje wytrych smiling smiley Każdą akcję kontruje dyskredytowaniem nazywając oponentów ekoterorystami, lub zielonymi oszołomami poświęcającymi ludzi dla żabek smiling smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 22
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017