Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Dziki w K-J
30 kwi 2014 - 16:03:38
Różnie pisza w instrukcjach odnośnie zbierania: w naszym poradniczku, że maja być opłukane, a w e-booku "jak segregować i nie zwariować", wydanym przez Ekostację i Muratora, że nie musza, bo i tak idą do przerobu na paliwo do cementowni
Re: Dziki w K-J
30 kwi 2014 - 20:58:41
U nas dziki to normalna sprawa, choć faktycznie jest ich chyba ostatnio więcej niż w ubiegłych latach. Ale co mają powiedzieć warszawioki, jak takiego dzika zobaczą??

[warszawa.naszemiasto.pl]



Fundacja Budzenie Pasji
Dziki w Łęgu
04 maj 2014 - 15:05:55
Dzisiaj w biały dzień dzik biegał po działkach w łęgu. Mało tego; poprzez otwór w siatce wszedł na teren działki i tam "urzędował"- na działce nikogo nie było. Jak widac dziki rozmnażają się w sposób zupełnie niekontrolowany , ciągle ich przybywa i mogą byc wszędzie i zawsze (nie tylko w nocy). Już chyba najwyższy czas, żeby jakaś instytucja zajęła się tym problemem. Może gmina lub koło łowieckie?
Re: Dziki w Łęgu
04 maj 2014 - 15:56:39
Kasandro nie zakładaj cały czas nowych tematów o dzikach, mamy cały wątek, gdzie mowa jest m. in. o odławianiu na terenie gminy.
Re: Dziki w Łęgu
04 maj 2014 - 17:17:55
ale gdzie są odławiane? Kto o tym słyszał? I gdzie są wywożone?
Re: Dziki w Łęgu
04 maj 2014 - 17:54:58
Do wędzarni smiling smiley
Re: Dziki w K-J
04 maj 2014 - 21:14:23
Prezes komisyi ochrony środowiska naszego naturalnego potwierdzić może smiling smiley
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 08:18:56
Ja widzę dwa rozwiązania:
  • eksterminacja dzików
  • reintrodukcja wilków
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 08:47:47
A co na to Czerwony Kapturek?
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 09:06:18
W październiku ub. roku odbył się konwent wójtów i burmistrzów powiatu piaseczyńskiego, tu protokół [www.piaseczno.pl] - o zwierzynie na samym początku. Warto przeczytać.

Opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie
29 listopada 2012 roku Powiat Piaseczyński skierował „Wniosek o udzielenie wyjaśnienia w zakresie stosowania przepisów o finansach publicznych” ( sygnatura BZK 5120.216.2012). Pytanie, jakie skierowaliśmy do RIO brzmiało: „Czy w świetle art. 220 ustawy o finansach publicznych samorządy gminne mogą udzielić samorządowi powiatu – w formie dotacji celowej – pomocy finansowej na realizację zadania mającego na celu rozwiązywanie problemów wynikających z sytuacji przebywania dzikich zwierząt na terenach zurbanizowanych? Czy powiat jest właściwy do przyjęcia pomocy finansowej na realizację wspomnianych zadań. Jeśli tak, to w jakim dziale, rozdziale i paragrafie budżetu powinno umieścić się ewentualną pomoc finansową z gmin?”
Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt. 15 ustawy o samorządzie powiatowym ( Dz. U. Z 2001 r. Nr 142, poz.1592 z późn. zm. )
zadania porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli zalicza się do zadań własnych powiatu
Stosownie do treści art. 220 ustawy o finansach publicznych z budżetu jednostki samorządu terytorialnego może być udzielona pomoc finansowa na realizację zadań własnych, w formie dotacji celowej. Warunkiem jest określenie pomocy przez organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego odrębną uchwałą ( art. 216 ust.2 pkt. 5 ustawy o finansach publicznych ).Wydatek na w/w cel należy klasyfikować w dziale 754 – Bezpieczeństwo publiczne i ochrona przeciwpożarowa, rozdz. 75495 – Pozostała działalność, w paragrafie zgodnym z przeznaczeniem wydatku tj. 271 – Dotacja celowa otrzymania z tytułu pomocy finansowej udzielanej pomiędzy jednostkami samorządu terytorialnego na dofinansowanie własnych zadań bieżących lub 630 – dotacja celowa otrzymana z tytułu pomocy finansowej udzielanej między jednostkami samorządu terytorialnego na dofinansowanie własnych zadań inwestycyjnych i zakupów inwestycyjnych.

Wójtowie i burmistrzowie obiecali powiatowi wsparcie - już podczas konwentu w 2012 i to było na tyle, żadnych działań ze strony powiatu nie widać, a raczej widać, ze staroście zwierzyny przybyło...
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 09:55:45
Starostwo dostawało dotacje celowe, jak na działania przeciwpowodziowe - i nic konkretnego z tego nie wynikło poza biurokracją. Uważam, że jeśli gmina chce się zająć tym tematem, powinna to zrobić we współpracy z kołami łowieckimi i nadleśnictwem, płacąc za konkretne czynności, a nie - za etaty w starostwie.

Obszary dzikie (poza zarastającymi ugorami) i niezurbanizowane się kurczą, a dostępność "łatwego" pożywienia na terenach zurbanizowanych jest coraz większa. Dlatego dzikie zwierzęta niemal wszędzie na świecie zmieniają obyczaje i dostosowują się do życia w warunkach miejskich. Możemy albo drastycznie trzebić populację (co zresztą przecież właśnie ma miejsce - w ubiegłym roku wg oficjalnych danych zastrzelono w powiecie 100% przewidywanego "pogłowia" dzików, o ile pamiętam - 110 sztuk), albo przyzwyczaić się do tego, że dzika przyroda wkracza na nasze podwórka.

Jest jeszcze trzecie rozwiązanie - zwiększyć ruch samochodowy i ciężki transport w gminie. Co się wkrótce prawdopodobnie stanie dzięki wybitnej polityce Urzędu wobec zagospodarowania Mirkowa, a także dzięki nowym planom miejscowym. Skuteczność tego środka w okolicach ulic Mirkowskiej i Bielawskiej, gdzie mieszkam, wynosi w przypadku wiewiórek, żab i jeży niemal 100%. Jeśli jednego dnia spotykam w ogródku jeża, mogę być niemal pewny, że za parę dni minę jego rozwłóczone przez opony truchło na jezdni. W przypadku istot ludzkich skuteczność tego środka eliminacji wszelkiego życia również zaczyna być spora. Ja sam przed weekendem o mało nie poprawiłem statystyk z powodu idioty jadącego 120-ką koło szkoły (skończyło się na szczęście tylko bardzo mocnymi stłuczeniami). Dzików u nas nie widziałem (Bielau pisał o jakimś wypadzie na Lipową, ale tam jest mniejszy ruch). Dzik ma zresztą tę przewagę, że jest znacznie cięższy od człowieka i w związku z tym bardziej niebezpieczny dla szarżującego kierowcy i jego pasażerów. Sugeruję zwolnić w mieście do 50-ki, także ze względu na dziki.
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 10:12:08
ale to jest prawdziwa przyczyny rozprzestrzenienia się dzików/sare/zajęcy... brak naturalnego wroga. Częściowo zastapił go człowiek. Jest jedno małe ale.

Wilk wybierał zwykle najsłabsze zwierzę ze stada, a wyobrażacie sobie myśliwego strzelającego do najlichszego osobnika, gdy obok stoi byk z pięknym porożem?
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 15:21:08
Myśliwska "regulacja" stad zmierza w kierunku biologicznego ich osłabienia - vide Hammer. Tomek ma racje - to podobno człowiek jest istotą rozumną - często widzę szaleńców bez wyobraźni szarżujących przez tereny leśne (duża możliwość wyskoczenia zwierzęcia pod koła).

Teraz niestety czekamy na populizm i histerię, jeżeli nie nazwać tego zwykłą głupotą, która "wytłumaczy i uzasadni" kolejny odstrzał 100% populacji.


Kolejny raz przypomnę reakcję oszołomów w USA na film "Ptaki".
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 15:32:49
a nie ma wartości pośredniej pomiędzy totalną ekstreminacją populacji a zachowaniem równowagi w systemie egzystencji na granicy człowiek-dzikie zwierzę? są chyba jakieś sposoby w granicach zdrowego rozsądku, dzięki którym takiego dzika możemy utrzymać z dala szkoły lub podwórka na terenie miasta? wsi z resztą też :-)
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 20:55:27
Tak sobie myślę, że może "opiekunowie" zwierzyny z kół łowieckich mogliby dosypywać do karmy środki antykoncepcyjne. W przypadku kotów zdaje to egzamin. Ksiądz nie pomstuje, choć to tez stworzenie boże, to czemu nie spróbowac? Myślę, że koszt zakupu takich środków byłby nie porównywalny do szkód moralnych i rolniczych wyrządzających przez te zwierzaki, które nie zdaja sobie sprawy z tego co czynią. Może nasza poczytna gazeta spróbuje przerobić temat z burmistrzem, starostą, łowczym no i oczywiście księdzem grinning smiley
Re: Dziki w K-J
05 maj 2014 - 21:24:49

mania
Ksiądz nie pomstuje, choć to tez stworzenie boże

Tak, ksiądz to także stworzenie Boże.


mania
koszt zakupu takich środków byłby nie porównywalny do szkód moralnych i rolniczych wyrządzających przez te zwierzaki

art. 23 Kodeksu Cywilnego:
2. Szkoda moralna polega na:
1) bólu fizycznym i szkodach, których osoba fizyczna doznała w związku z kalectwem lub innym uszkodzeniem zdrowia;
2) szkodach duchowych, których fizyczna osoba doznała w związku z bezprawnym postępowaniem w stosunku do niej samej, członków jej rodziny, bądź bliskich krewnych;
3) szkodach duchowych, których osoba fizyczna doznała w związku ze zniszczeniem, bądź uszkodzeniem jej majątku;
4) poniżeniu czci i godności osoby fizycznej, a także renomy biznesowej osoby fizycznej lub prawnej (pkt. 4 ust. 2 art. 23 w redakcji Ustawy Nr 3261-IV (3261-15), z dnia 22.12.2005)

Czy w cytowanym fragmencie wypowiedzi Mani chodzi o ból fizyczny ("jakbyśmy wjechali setką w grupę dzieci, to by się tylko lakier zarysował, ale dzik to jest potworna masa"), szkody duchowe ("szlag mnie trafia, że rozryły mi marchewkę"), czy też poniżenie czci i godności ludzkiej ("przez te świnie musiałem wracać do domu opłotkami")?


mania
które nie zdaja sobie sprawy z tego co czynią.

Łk 23, 34a
Re: Dziki w K-J
06 maj 2014 - 00:26:38
Dziękuje za korektę. Oczywiście chodziło o to że dzik jest stworzeniem bożym, bo że ksiądz to wiadomo.

... nie miałam pojęcia że cytuję Ewangelię Łk. Tak mi się napisało, widać nasiąkłam
Re: Dziki w K-J
23 maj 2014 - 01:15:08

rondo
Na wczorajszej sesji, jedna z mieszkanek zaproponowała aby dzikom wykładać karmę a w niej środki antykoncepcyjne. Ubawili sie wszyscy smiling smiley

Aczkolwiek jak się okazuje coś jest na rzeczy.

[www.opcjanaprawo.pl]ęca-antykoncepcja/2957-zwierzęca-antykoncepcja

Ubawili się, bo mamy wesołą Radę Miejską i nie tylko Radę the finger smiley. W sumie można by się uśmiać, gdyby antykoncepcja ograniczała się jedynie do prezerwatywy, bo trudno wyobrazić sobie wręczanie ich tym zwierzętom, w dodatku w odpowiednim rozmiarze i z załączoną instrukcją obsługi.

Ale tak naprawdę nie wszyscy obecni się śmiali. Na sali obrad poza Radnymi było jeszcze kilku Urzędników i Mieszkańców, którzy poważniej potraktowali temat. Być może ich świadomość w zakresie antykoncepcji była większa.smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-05-23 01:16 przez zoli.
Re: Dziki w K-J
23 maj 2014 - 11:49:20
Co naprawdę powiedzieli wczoraj o dzikach Burmistrz i radni? Sprostowanie na moim blogu: [tomaszzymer.blogspot.com] . Nagranie z sesji będę miał w poniedziałek, także i tego fragmentu dyskusji.
Re: Dziki w K-J
23 maj 2014 - 12:33:10

Tomasz Zymer
Co naprawdę powiedzieli wczoraj o dzikach Burmistrz i radni? Sprostowanie na moim blogu: [tomaszzymer.blogspot.com] .
No tak, jak zwylke w K-J nic się nie da, nic nie można zrobić,to nie zadanie własne gminy, to nie my to oni i takie puste gadanie itp..... sad smiley
Może jak burmistrz będzie wychodził z bloku i w klatce spotka dzika to mu nie będzie tak wesoło i coś jednak sbróbuje zrobić. Mnie najbardziej wkurza ten brak jakichkolwiek chęci, próby zmierzenia się z ta sprawą, najlepiej powiedzieć nie da się, obrócić to w "żart" i mieć to w nosie.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 28
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017