Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Ławeczka Żeromskiego
04 pa 2014 - 17:14:45
W muzeach i izbach pamięci utrzymywanych z publicznych funduszy także?
Re: Ławeczka Żeromskiego
04 pa 2014 - 17:38:27

Tomasz Zymer
W muzeach i izbach pamięci utrzymywanych z publicznych funduszy także?



W dobrym tonie ,w czasie wymiany poglądów , osoby przestrzegają zazwyczaj ( nie muszą ,kwestia "wyczucia" ) konwencji w której toczy ta wymiana .
W tym konkretnym przypadku wymiana toczyła się się w w "lekkim" , z humorem , na luzie, wzajemnym traktowaniu rozbieżnych poglądów . I tu niespodziewany zwrot i "powrót na ziemię ".................publiczne fundusze ..!!! ... skandal... itd
Re: Ławeczka Żeromskiego
04 pa 2014 - 17:45:28
Tyle, że moja wypowiedź o niezastawaniu Żeromskiego w domu była ironiczna, zaś jej podłożem były nie tak dawne (w roku 2010-11) kontakty z czcigodnymi opiekunkami tego przybytku literatury.

Przepraszam Pana, Kaan, ale tym razem nie wezmę udziału w meta-dyskusji na temat konwencji eleganckiego dyskursu. To nie temat tego wątku.

PS. Kaanie, co ja Panu takiego uczyniłem, że wykorzystuje Pan każdą okazję - Żeromskiego, współpracę z Wilanowem i dziesiątki innych - do ataków na mnie albo do "usilnej" osobistej polemiki? Zapomniał Pan, jak mi przynosił fragmenty z rzadkich książek i angażował w poważne dyskusje? O cóż chodzi? Że odszedłem z pewnego klubu radnych, bo jego Przewodniczący i wspierający go Burmistrz nie zamierzali wesprzeć najistotniejszych punktów mojego programu działań lokalnych? Pan także był nie tak dawno w innym klubie. A może o to, że moimi wypowiedziami szkodzę wizerunkowi Pana obecnych przyjaciół? Nic do Pana nie mam, cenię i szanuję wiek i doświadczenie. Wolałbym współpracować, niż tracić czas na słowne przekomarzanki. A zatem raz jeszcze: quid me persequeris?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-10-04 18:06 przez Tomasz Zymer.
Re: Ławeczka Żeromskiego
20 pa 2016 - 16:52:24
Ławeczka Żeromskiego już jest w Parku Zdrojowym.
Re: Ławeczka Żeromskiego
20 pa 2016 - 20:41:09
Dla nas dobrze, że o nim pamiętamy i go czytamy. Dla niego dobrze, że nie dożył tego Konstancina. Dla ZGK też dobrze, bo dostanie kolejne kilkanaście tysięcy rocznie na czyszczenie głowy Żeromskiego. Wszystko zaczyna się i kończy o dokładnie właściwym czasie i miejscu.

"Mieszkaliśmy w Konstancinie, Ojciec cieszył się bardzo swoim domkiem, często sam wykonywał różne domowe roboty – umiał naprawiać światło, doskonale, „po tapicersku” obić fotel, naprawić drzwi, balustrady i ramy okienne… Lubił wszystko sam robić, odpoczywał przy tej pracy. Był też doskonałym introligatorem, oprawiał książki a ja mu pomagałam kleić teczki na broszury i rękopisy. Miał zręczne i śliczne ręce, zawsze ciepłe i białe. W życiu codziennym ojciec był bardzo prosty i skromny. Mieliśmy ogródek przy domu. Ojciec sadził sam krzewy i kwiaty, opiekował się każdą grządką i klombem. A przy tej robocie godzinami gawędził z ogrodnikiem. I nie tylko z nim. Miał jakąś ciekawość ludzi. Z każdym potrafił rozmawiać, czy to był gosposia, czy stolarz, który mu robił szafkę na książki. Wszystko dla niego było ważne, wszystko go interesowało. Gdy bawiłam się z dziećmi, przyglądał się nam przez okno. Widocznie i w tych naszych dziecinnych zabawach znajdował coś ciekawego dla siebie."

Monika Żeromska dla tygodnika „Argumenty” nr 28/1977

[www.muzeumkonstancina.pl]
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 9
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017