Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
POIDEŁKA
21 cze 2016 - 13:10:12
Faaaaaajna sprawa!
[www.konstancinjeziorna.pl]



Turyści i mieszkańcy mogą z nich korzystać
(...)
Zdroje uliczne, bo tak fachowo nazywają się "poidełka"
(...)
Urządzenia zasilane są z miejskiej sieci (...) woda, którą można się w nich napić, jest bardzo dobrej jakości

tylko... rodzice ze szkoły na Bielawskiej (przynajmniej ten przypadek jest mi znany) zwracali się do Burmistrza o zainstalowanie takich poidełek na terenie szkoły, jednak otrzymali pismo odmowne. Niby nie ma obowiązku, ale wychodzi, że za parę groszy Burmistrz żałuje dzieciom kranowej wody (picie jej z kranu w toalecie jest z oczywistych względów nie do zaakceptowania).
Dla mnie słabe.
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 12:45:49
Wcale mnie to nie dziwi sad smiley , od dawna Burmistrz odrzuca wszystkie wnioski o dofinansowanie czegokolwiek w szkołach . No bo w jakim celu ma dokładać ? Nie zdziwię się, jeśli jest takie podejście do młodych ( bo z nich się przecież nic nie wyciągnie i nie ma dochodu ) , jak kiedyś dorosną i się wypną ( np. z zaangażowaniem w społeczne inicjatywy lu promocje na korzyść Gminy ) . To chyba grosze kosztuje ?

Szczególnie jeśli chodzi o szkołę na Bielawskiej - od dawna jest - NIE ( czyżby nie układała się współpraca między Włodarzami Gminy i Dyrekcja szkoły - takie mam wrażenie).
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 15:43:45
Jest to naprawdę przykre lekceważenie małych mieszkańców, zwłaszcza,że w użyteczności publicznej -budynki Urzędu Miasta i Gminy korzysta się dystrybutorów wodnych, mogą też korzystać turyści w parku z poidełek, a dzieci w szkole nie mają takiej możliwościsad smiley
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 17:31:32


Wydaje mi się że szkoły jako obiekty stacjonarne i mające dostęp do (podobno krystalicznie czystej kranówki) mogą sobie same poradzić wystawiając dzbanki z wodą np. w stołówce czy na jakichś stoliczkach na korytarzach, a choćby w klasach + jednorazowe kubki.

Zdaję sobie sprawę, ze poidełko to taki bajer, ale w tak dużej szkole powinno stanąć kilka takich stanowisk, bo wyobrażacie sobie Państwo jaki byłby tłok gdyby stało jedno, przerwy by nie starczyło, żeby wszystkich spragnionych napoić.

Przydałoby się natomiast w skate parku
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 18:52:12
W Skateparku niewątpliwie...dobry pomysł! :-)

Myślę, że Gminę stać nawet na kilka takich stanowisk i to w każdej szkół (za cenę jednego poidełka w Parku moglibyśmy pewnie wyposażyć więcej niż jedno stanowisko w szkołach...)...
Natomiast ja osobiście nie wyobrażam sobie rozstawionych dzbanków, z gnijącą w środku wodą i walających się kubeczków...
Jeśli nie stać nas na rozwiązania poważne to lepiej nic nie robić...
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 21:25:31
Firma wynajęta przez szkołę prywatną w Mirkowie po zbadaniu składu wody kranowej zaleciła założenie bardzo mocnych filtrów. Wodę flitruje się drobnym ciurkiem do specjalnych szklanych butelek z ceramicznym korkiem i dopiero podaje dzieciom do użytku w salach i na stołówce. Poproszę w szkole, żeby udostępnili wyniki tamtych badań wody kranowej. Nasza sieć wodociągowa nie jest w całości nowoczesna, są odcinki skorodowane. Woda kranowa musi także być w odpowiedni sposób zabezpieczana dodatkami przed możliwością zakażenia bakteryjnego. U mnie w domu (ten sam kolektor, co w szkole przy Bielawskiej) muszę wymieniać filtry co ok. 5-6 miesiięcy, choć moja instalacja prywatna od ulicy jest zupełnie nowa. Gdyby Burmistrz uważał, że kranówka na Bielawskiej nadaje się do picia, tak właśnie odpowiedziałby rodzicom, a nie - że nie ma obowiązku dawać dzieciom wody do picia. Zadziwiająca odpowiedź jak na człowieka, który przez kilkadziesiąt lat był nauczycielem i prowadził szkołę. Moim zdaniem - skandaliczna.

Czekam też na odpowiedź burmistrza w sprawie fatalnych wyników badań powietrza zleconych przez gminę w ubiegłym roku. Miały być powtórzone na wiosnę. To także dotyczy m.in. zespołu szkół przy Bielawskiej.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-06-22 21:28 przez Tomasz Zymer.
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 21:40:06

Jeśli nie stać nas na rozwiązania poważne to lepiej nic nie robić...

To jest tez element wychowania, sa panie woźne, dyżurujący podczas przerw nauczyciele, wreszcie samorząd uczniowski - wszyscy mogą o to zadbać, żeby w dzbankach woda się nie zaśmierdziała. A dbałość o estetykę, powinna wymóc, żeby kubeczki się nie walały. Trzeba tylko odrobiny dobrej woli i chęci - nikomu korona z głowy nie spadnie, jeśli weźmie dzbanek i z kranu naleje wody oraz zwróci uwagę że kubeczki wrzuca się do kosza, nie obok.
Nie możemy hodować latorośli tak jakby były pępkiem świata, którym się należy, którzy mają mieć, którzy nic nie muszą robić, nic z siebie dać. Na całym świecie jest praktykowany wolontariat, a u nas hodujemy przyszłość społeczeństwa - osoby którym trzeba podać na tacy i z ukłonem

Długo pracowałam przy wolontariacie młodzieżowym (jako wolontariusz - ma sie rozumieć) i wiem, że z dzieci, młodzieży i nawet dorosłych mozna wykrzesać sporo ognia - trzeba tylko chcieć smiling smiley
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 22:47:49

Artek_Bartek
W Skateparku niewątpliwie...dobry pomysł! :-)

Nie wiem czy taki dobry. Władza da wodopój, to bydło zacznie się jeszcze domagać publicznego szaletu.



Artek_Bartek
Myślę, że Gminę stać nawet na kilka takich stanowisk i to w każdej szkół (za cenę jednego poidełka w Parku moglibyśmy pewnie wyposażyć więcej niż jedno stanowisko w szkołach...)...

Ale tym nie można zaszpanować na dniach Konstancina czy innych snobistycznych imprezach.



Artek_Bartek
Natomiast ja osobiście nie wyobrażam sobie rozstawionych dzbanków, z gnijącą w środku wodą i walających się kubeczków...
Jeśli nie stać nas na rozwiązania poważne to lepiej nic nie robić...

Masz rację. Gnijącą, bo nie powinna stać zbyt długo, nie powinna stać na słońcu, a przede wszystkim nie powinny to być dzbanki, do których każdy może kichać, pluć itp. Naczynie powinno być szklane, a szkło się tłucze...
Z kulturą higieniczną bywa różnie, więc mało apetycznie wygląda wizja korzystania z dzbanka, z którego przed chwilą wodę nalewała czyjaś ręka nieumyta po kontakcie z papierem toaletowym (którego kiedyś w szkołach nie było, podobnie jak zwykłego mydła i ciepłej wody). Podobno 70% nie myje rąk po skorzystaniu z toalety.


Tomasz Zymer
Firma wynajęta przez szkołę prywatną w Mirkowie po zbadaniu składu wody kranowej zaleciła założenie bardzo mocnych filtrów.

Czy ta wynajęta firma nie zajmuje się przypadkiem sprzedażą/serwisem filtrów do wody? Czy badanie wykonano w jednostce posiadającej akredytację?



Tomasz Zymer
Gdyby Burmistrz uważał, że kranówka na Bielawskiej nadaje się do picia, tak właśnie odpowiedziałby rodzicom, a nie - że nie ma obowiązku dawać dzieciom wody do picia. Zadziwiająca odpowiedź jak na człowieka, który przez kilkadziesiąt lat był nauczycielem i prowadził szkołę. Moim zdaniem - skandaliczna.

A mnie ta odpowiedź jego ekscelencji jakoś nie dziwi. Nawet nie zdziwiłbym się gdyby napisał, że na wale Jeziorki (przecież blisko tej szkoły) rośnie szczaw, a mirabelki pewnie też by się znalazły w okolicy.
W mediach co jakiś czas pojawiają się akcje "pamiętaj, aby zapewnić swojemu pupilowi dostęp do wody". Na niektórych stacjach benzynowych, czy przy sklepach są miski z wodą dla psów.
Ale żeby w publicznej placówce oświatowej zapewnić uczniom swobodny dostęp do wody pitnej, to już nie mieści się w wyobraźni lokalnych samorządowców.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-06-22 22:49 przez czaknoris.
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 23:16:47

czaknoris


Tomasz Zymer
Firma wynajęta przez szkołę prywatną w Mirkowie po zbadaniu składu wody kranowej zaleciła założenie bardzo mocnych filtrów.

Czy ta wynajęta firma nie zajmuje się przypadkiem sprzedażą/serwisem filtrów do wody? Czy badanie wykonano w jednostce posiadającej akredytację?

Badania wykonało akredytowane laboratorium na wyraźne życzenie rodziców po tym, jak firma Dar Natury wycofała się z dostaw pojemników z wodą dla szkoły. Było to ok. 2011 roku. Filtry zakupiono po uzyskaniu wyników badań. Nie mam dowodów, że jakość wody jest obecnie taka sama, bo po zamknięciu odwiertów w Mirkowie gmina zmieniła część miejsc poboru wody pitnej.

W sprawie dostępu do wody pitnej w szkole Burmistrz "jest w prawie": [slowfood.edu.pl] . Poza prawem istnieje jeszcze zdrowy rozsądek i przyzwoitość.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-06-22 23:19 przez Tomasz Zymer.
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 23:19:53
Tomek ma rację, z wodą jest niekoniecznie OK, ja po spróbowaniu u znajomych oraz po zachwytach gości częstowanych herbatą (O, jaka dobra herbata! - choć była najzwyklejsza) pozostałam przy studni - wcale nie głębinowej. Badania w Sanepidzie wykazały, że jest jak ze źródła.

Dzieciaki w szkole dostałyby rozwolnienia i byłoby na dyrekcję, ZGK i UMiG.

W szkole, w której pracowałam w Wawa, młodzież miała dostęp do wody z butli, które wraz z oprzyrządowaniem zapewniała firma, ale nie kupował jej urząd stołeczny, czy dzielnicowy ale dyrekcja czy rada rodziców - wtedy jeszcze kranówa nie nadawała sie do picia
Re: POIDEŁKA
22 cze 2016 - 23:35:54

Tomasz Zymer
firma Dar Natury wycofała się z dostaw pojemników z wodą dla szkoły.

To akurat na zdrowie wyszło. Zresztą to nie problem, bo są inne firmy. Gorzej jeżeli korzystanie z dowożonej wody jest koniecznością, bo ta z miejskiej sieci się nie nadaje.



Tomasz Zymer
Było to ok. 2011 roku. Filtry zakupiono po uzyskaniu wyników badań. Nie mam dowodów, że jakość wody jest obecnie taka sama, bo po zamknięciu odwiertów w Mirkowie gmina zmieniła część miejsc poboru wody pitnej.

Nawet kiedy pobierano wodę z tych ujęć, to i tak były papiery, że woda spełnia wymagania i publikowano stosowne ogłoszenia. Czy winne było ujęcie, stacja uzdatniania, sieć, czy instalacja w dzierżawionym budynku? Teraz to już nie do ustalenia. Należałoby ponownie wykonać badania, żeby wiedzieć co jest teraz i gdzie ewentualnie szukać przyczyny jeśli woda nie odpowiada wymaganiom.



Tomasz Zymer
W sprawie dostępu do wody pitnej w szkole Burmistrz "jest w prawie": [slowfood.edu.pl] . Poza prawem istnieje jeszcze zdrowy rozsądek i przyzwoitość.

Przyzwoitość u władzy... To trochę tak jakby do dziwki mieć pretensje, że nie jest dziewicą.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-06-22 23:38 przez czaknoris.
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 00:39:12

Mania
Trzeba tylko odrobiny dobrej woli i chęci
I to jest Maniu klucz...
Mam nadzieję, że Burmistrz przemyśli swoje stanowisko i poidełka zapewniające odpowiednia jakość wody udostępnione zostaną w każdej konstancińskiej szkole...
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 10:54:55
No dobrze, niech te poidełka staną w każdej szkole, ale ile i gdzie, i co serwować

W każdej szkole musi być co najmniej kilka, bo się dzieciaki pozabijają.

Muszą stać w miejscu gdzie nie ma parkietu, bo zaleją i "wstanie" (parkiet)

Musi być stacja uzdatniania, bo np. w Bielawie i także w innych miejscach woda jest niesmaczna, patrz wpis Zymera. trochę wyżej.

Reasumując - może lepiej nadawałyby się buteleczki z dobra wodą od zdroju (jeśli rodzicom brak wyobraźni lub ich nie stać na zakup, i nie zaopatrują pociech w takowe)
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 13:12:18
A potem te wszystkie buteleczki, Kubeczki po jednym użyciu do kosza? To się nazywa edukacja ekologiczna dla najmłodszych...
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 15:06:31


No dobrze, niech te poidełka staną w każdej szkole, ale ile i gdzie, i co serwować

W każdej szkole musi być co najmniej kilka, bo się dzieciaki pozabijają.

Muszą stać w miejscu gdzie nie ma parkietu, bo zaleją i "wstanie" (parkiet)

Musi być stacja uzdatniania, bo np. w Bielawie i także w innych miejscach woda jest niesmaczna,

udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania to jest rzecz nieco odmienna od stwierdzenia 'nie mam obowiązku dawania dzieciom wody, ale dam turystom'...
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 15:15:27
A picie z poidełka oblizywanie kranu czy picie z ręki to nie za bardzo higieniczne kubeczki raczej niezbędne. Sikać poidełko na odległość tez nie może, chyba, że stoi na dworze.

Buteleczki, kubeczki kupują hurtem Chińczycy, robią z nich polary

jeśli cytujesz, to wiernie, nie było takiego sformułowania: 'nie mam obowiązku dawania dzieciom wody, ale dam turystom'...

W szkole mozna przy odrobinie dobrej woli dyrekcji oraz zaangażowaniu rodziców (powinni włozyć dzieciakowi butelkę z woda do tornistra) można zapewnić uczniom picie, a turysta który np. zapomniał kasy może sie napić z Jeziorki lub w sraczyku.
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 15:20:09


nie mam obowiązku dawania dzieciom wody, ale dam turystom
to jest Maniu podsumowanie tego jak to ludzie odebrali...



A picie z poidełka oblizywanie kranu czy picie z ręki to nie za bardzo higieniczne kubeczki raczej niezbędne. Sikać poidełko na odległość tez nie może, chyba, że stoi na dworze.
to znowu jest kwestia wtórna w stosunku do samej woli wyposażenia szkół w tego typu ustrojstwo...



Buteleczki, kubeczki kupują hurtem Chińczycy, robią z nich polary
(...)
turysta który np. zapomniał kasy może sie napić z Jeziorki lub w sraczyku
ja też mogę parę dowcipów poopowiadać tylko...nie o to tu chodzi..
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 15:52:06
Z 15 lat temu byłem w takiej dużej szkole, która wygląda jak na amerykańskich filmach. Jest niedaleko więc władza może tam pojechać i zobaczyć.

I są tam takie tajemnicze urządzenia, które sikaja wodę, a człowiek ustami może się napić. Nie potrzeba kubeczkow, dzbanków i innych sprzętów. W magiczny sposób woda się nie rozlewa po podłodze.


Cuda jakieś...

Z tego co pamiętam to nosiłem wodę do szkoły w butelce 0,5 litra. Ale po w-fie nie raz się musiałem przyssać do kranu w kibelku. A nosić codziennie butle 1,5 litra trochę ciężko.

To prędzej turysta ma gdzie w parku kupić wodę (nawet zdrowotna), a nie dziecko w szkolnym sklepiku.

Ale każdy ma swoje priorytety...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-06-23 15:55 przez Hammer.
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 16:07:28

mania
W szkole mozna przy odrobinie dobrej woli dyrekcji oraz zaangażowaniu rodziców (powinni włozyć dzieciakowi butelkę z woda do tornistra) można zapewnić uczniom picie, a turysta który np. zapomniał kasy może sie napić z Jeziorki lub w sraczyku.

W myśl staropolskiej zasady najpierw trzeba się pokazać przed gośćmi, a później dopiero martwić się o swoich?
Pozornie nieco to dziwne, bo lokalne władze wybierają mieszkańcy, a nie goście. Widocznie większość wyborców podziela pogląd "zastaw się a postaw się".

Co do wkładania butelki z wodą do tornistra, to rzeczywiście świetny pomysł. Niech gówniarz od pierwszej klasy dźwiga kolejne 0,6 - 0,7 kg albo i więcej, bo przecież stocer musi mieć kręgosłupy w kolejce do operacji.
Re: POIDEŁKA
23 cze 2016 - 16:48:36
Ja w każdym razie wiem, że raz zakupione porządne filtry do kranówki wcale nie kosztowały dużo, wymiana wkładów to kilkadziesiąt złotych rocznie, butelki litrowe z grubego szkła szczelnie (zamykane jak dawniej do oranżady) są praktycznie nietłukące i myją się znakomicie w zmywarce, a kubki na stołówce są te same, co do obiadu. Czyli można zapewnić dzieciom dobrej jakości wodę kosztem w sumie maks. kilkuset złotych na ładnych parę lat.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 20
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017