Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
15 kwi 2014 - 19:01:37
CKR jest w pełni rozkwitu i zapotrzebowanie na ich usługi będzie ogromne niezależnie od tego, czy KJ pozostanie uzdrowiskiem, czy nie. Zapewnienie utrzymanie statusu uzdrowiska jest zadaniem GMINY, nie przedsiębiorców - i zadanie to wymaga spełnienia warunków USTAWOWYCH. Niezbędnym warunkiem wstępnym jest oczywiście oferta usług uzdrowiskowych (ambulatoryjna i "łóżkowa"), które zostaną formalnie zakontraktowane jako uzdrowiskowe i zgodne z profilami opisanymi dla KJ jako uzdrowiska. Następnie te usługi muszą zostać wpisane do operatu, który zatwierdzi przez Ministerstwo Zdrowia. W przypadku upadłości spółki Uzdrowisko Konstancin-Zdrój, Ministerstwo da gminie termin na przywrócenie warunków ustawowych, czyli w naszym wypadku - oferty i bazy uzdrowiskowej. Obecna ustawa daje na to teoretycznie 5 lat... chyba, że akurat mija termin odnowienia statusu. A u nas ten termin mija w roku 2016. Nie wystarczą nawet najwyższego standardu zakontraktowane miejsca w zakładach rehabilitacji: musi to być lecznictwo uzdrowiskowe w rozumieniu: 1) ustawy, 2) naszego operatu oraz 3) kontraktu z NFZ. Chcę przez to powiedzieć, że możemy mieć znakomitą bazę leczniczą w KJ i mimo to nie spełnić wymogów dla przedłużenia statusu uzdrowiska.

Kto zatem powinien się troszczyć i negocjować, by podmioty lecznicze kontraktowały usługi mogące zastąpić te oferowane dotąd przez spółkę uzdrowiskową? Kto powinien stwarzać dla tych podmiotów zachęty i motywacje? Gmina, Burmistrz, Rada Miejska. To są JEDYNE organy, które ponoszą odpowiedzialność za ciągłość statusu gminy uzdrowiskowej i mają możliwość skutecznych działań na rzecz utrzymania tego statusu. Nie prywatne kliniki i nie założone kilka miesięcy temu stowarzyszenia społeczne, bez względu na ich cele i ambicje.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
15 kwi 2014 - 20:04:55
Prezes CKR mówił ze kontraktowanie usług uzdrowiskowych przez NFZ jest marne, ale nie wiem czy odnosił się do Kcina czy w ogóle. O ile pamiętam powiedział o 2 mln. zł



Gmina, Burmistrz, Rada Miejska. To są JEDYNE organy, które ponoszą odpowiedzialność za ciągłość statusu gminy uzdrowiskowej i mają możliwość skutecznych działań na rzecz utrzymania tego statusu. Nie prywatne kliniki i nie założone kilka miesięcy temu stowarzyszenia społeczne, bez względu na ich cele i ambicje.


Dlaczego nie prywatne kliniki? Przecież Burmistrz i Radni nie wybudują obiektów, bo niby skąd mają wziąć kasę - zaniechać inwestycji i innych rzeczy, które sa zadaniami własnymi gminy? Stowarzyszenie także nie wybuduje, ale może zachęcić.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
15 kwi 2014 - 20:28:21
Czym stowarzyszenie ma zachęcić?

to gmina moze zmieniać mpzp, robić zachęty podatkowe...
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
15 kwi 2014 - 20:46:23

mania
Dlaczego nie prywatne kliniki?

Właśnie dlatego, że usługi uzdrowiskowe są kontraktowane za marne grosze, w bardzo ograniczonej ilości. Zatem bez dodatkowych zachęt ze strony samorządu (związanych z ułatwieniami dla inwestycji medycznych w planach miejscowych, z preferencyjnymi warunkami podatkowymi, itp.) spółki medyczne mają mało powodów, żeby starać się o kontrakty w ramach puli uzdrowiskowej.

Czasu mamy naprawdę niewiele. Kontrakty były 3-letnie, kolejne są do wzięcia w 2016 roku. Nie będzie zakontraktowanych usług w (być może poszerzonej) strefie A, w ramach profili wpisanych do operatu - to nie będzie uzdrowiska. Nie wiem, czy wszyscy sobie zdają do końca sprawę z tego, co to oznacza. Jaki jest "potencjał" takiego ogromnego podstołecznego terenu poprzemysłowego jak Mirków czy tak drogiego gruntu deweloperskiego jak nasza gmina bez ograniczeń, jakie dziś jeszcze nakłada ustawa o uzdrowiskach. To jest taki "potencjał", że nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby obudzić się w Konstancinie takiego Jutra. Jeśli ten scenariusz miałby się zrealizować, to my w Bielawie, Jeziornie, Habdzinie znajdziemy się w strefie zrealizowanego koszmaru.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-04-15 20:50 przez Tomasz Zymer.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
15 kwi 2014 - 23:03:08

Hammer
Czym stowarzyszenie ma zachęcić?

to gmina moze zmieniać mpzp, robić zachęty podatkowe...

stowarzyszenie zasiać (chęć/ pomysł), a gmina uprawiać/ pielęgnować.
...Nie tylko to Stowarzyszenie do którego pałacie wściekła nienawiścią, ale także każde inne lub pojedyncze osoby. Mamy biznesmenów, którzy znają innych biznesmenów, ci następnych - poczta pantoflowa bywa bardzo skuteczna. Jak będziemy się nadymać i czekać aż spadnie z nieba gwiazdka, manna czy kiełbasa, to obudzimy się w bazie przeładunkowej
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
16 kwi 2014 - 00:16:00
"stowarzyszenie zasiać (chęć/ pomysł), a gmina uprawiać/ pielęgnować."

Rozmawiałem z Burmistrzem około roku temu na temat rozwoju bazy uzdrowikowej. Wskazujcąc piękny duży teren na końcu ulicy Wrzosowej
/ teren leży odłogiem od wielu lat /zaproponowałem by dogadać się z władzami miast zaprzyjażnionych z zachodniej europy by w tamtejszej prasie ogłosić, że potrzebujemy inwestora do takiego przedsięwzięcia jak sanatorium, szpital uzdrowiskowy. Teren można sprzedać, wejść w spólkę wnosząc teren jako aport. Burmistrz na to, może i dobry pomysł i co i nic. Jest ogromny teren w Skolimowie i na Placu Sportowym i co i nic. Władza nasza ma kłopoty z logicznym i konstruktywnym myśleniem. Plac Sportowy leży odłogiem od kilkudziesięciu lat, teren w Skolimowie od kilkunastu.
Maniu od wielu lat nasze Towarzystwo inicjuje rożne spotkania na temat przyszłości uzdrowiska. Zapraszani są systematycznie wszyscy radni i burmistrzowie. Zainteresowanie radnych i władz bliskie zeru. Zdecydowanie więcej przedstawicieli władz było z powiatu niż z Konstancina.
Tomek ma absolutnie rację, to burmistrzowie mają psi obowiązek troszczyć się o to uzdrowisko, to oni powinni zebrać / proponuję to od wielu lat / tych najmądrzejszych z miasta, mających kontakty w całej europie i poprosić o pomoc, ale powtarzam to ciągle, władza potrzebuje nas i naszych rad, rozmawia z nami / społeczeństwem / łasząc się i obiecując raz na cztery lata. W rok po objęciu stolców władza ma nas w tyle. Cyklicznie powtarza się, że przyspieszenie różnych inwestycji prospołecznych, spotkań, propozycji odbywa się w ostatnim roku kadecncji.
A jak powiedział pan Jacek " ciemny lud to kupuje"
Tak sobie jeszcze na konieć myślę, a jak nasz kochany poseł Romek pomaga nam w kwestii uzdrowiska, wszak to jest członek PO i nasza władza jest z nadania PO, a jego córka jest radną. Zapraszany na nasze spotkania, nie był łaskawy nigdy przyjść.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
16 kwi 2014 - 17:41:48


Władza nasza ma kłopoty z logicznym i konstruktywnym myśleniem
nasza? nie może to być! przecież jawimy się jako kraina mlekiem i miodem płynąca! na pewno przynajmniej w oczach rzeczonej władzy... ;)
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
18 kwi 2014 - 09:18:44
Wielka dziura i niebieskie ogrodzenie w Parku Zdrojowym. Czy tak już zostanie?!
[www.pulskonstancina.pl]
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
18 kwi 2014 - 10:17:43
Rzetelna informacja z aktualnego "stanu rzeczy" w sposób beznamiętny ukazująca dotychczasowy bieg wydarzeń i intencje Stron .Symptomatyczne jest ta
"powciągliwość" powiatowego inspektora w kontakcie z , "było nie było" lokalnym medium. Z cytowanych tu na forum przez Niektórych "sądów " ,sprawa jest/była dla Nich oczywista : niezgodność z projektem...., wyburzanie resztek zabytkowej substancji uzdrowiska.... ....?
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
18 kwi 2014 - 12:26:45
Panie Kaan - a nawet, gdyby sprawa nie była oczywista - to kto przy zdrowych zmysłach się "podkłada" instytucjom powiatowym? Pamięta Pan, co niektórzy utytułowani członkowie zarządu i Rady Powiatu mieli do powiedzenia na temat uzdrowiska półtora roku temu? Jeśli nie, to przypomnę:

20 listopada 2012 r. miało miejsce posiedzenie Komisji Strategii Gospodarczej, na którym radni powiatowi i członkowie Zarządu Powiatu formułowali wypowiedzi wymierzone w status uzdrowiska Konstancin. Przebieg posiedzenia znamy z oficjalnego nagrania audio. Radny Wacław Bąk, mijając się z faktami, kwestionował samo istnienie uzdrowiska: „tego uzdrowiska tak naprawdę nie ma [...] nie mamy podstawowych walorów leczniczych [...] ta tężnia to jest sprzed wojny...”. Słowom tym wtórował członek Zarządu Powiatu Stefan Dunin: „Konstancin nie jest już uzdrowiskiem. To jest sztuczne podtrzymywanie trupa […]. Nie ma jakiejkolwiek bazy leczniczej na terenie uzdrowiska”. (Te ostatnie słowa szczególnie dziwią w ustach wieloletniego pracownika Stoceru).

Inny członek Zarządu Powiatu Dariusz Malarczyk zaproponował zastosowanie wobec władz gminy szantażu, który miałby polegać na dopuszczeniu ruchu pojazdów ciężkich na ulicach powiatowych w samym sercu strefy A, obok sanatoriów i zakładów leczniczych, do czasu, aż gmina zmieni swoje decyzje.
List otwarty drukowany w: [www.nadwisla.pl]

Wrogów uzdrowiska - a właściwie zwolenników innego kierunku rozwoju gminy Konstancin-Jeziorna (sprzecznego z interesem większości mieszkańców) - jest wielu. Mamy ich zapewne na północy w ważnych gmachach stolicy, na zachodzie (jak przynajmniej zdaje się wynikać z powyższych cytatów), na wschodzie (jak sugeruje cytowany to wielokrotnie artykuł dotyczący kulisów prywatyzacji spółki Konstancin-Zdrój z Uważam Rze: [www.uwazamrze.pl] ). Nie wiemy, co na południu. Ciekawe, że wiele lokalnych środowisk dopatruje się głównych wrogów uzdrowiska w lokalnym biznesie i miejscowych rolnikach. Błąd. To są tylko podmioty i osoby, które można odpowiednio nastawić, korzystając z ich zainteresowania np. zniesieniem ograniczeń ruchu ciężkiego albo inwestycjami na rodzinnych działkach. Ale oni nie kierują tym teatrzykiem i nie decydują o jego repertuarze.

Byłoby ogromną naiwnością sądzić, że nie ma żadnych związków między funkcjonowaniem PINB, starostwa i komisji Rady Powiatu. Dlatego, jeśli ktoś wkłada rękę do paszczy lwa, nie powinien później płakać, że mu ją odgryziono. Bez względu na to, czy jego zdaniem decyzja Powiatowego Inspektora była słuszna (niezgodność z projektem budowlanym), czy nie. Ja osobiście mam natomiast wątpliwości, czy odwołanie do Wojewódzkiego Inspektora nie jest przypadkiem tylko grą na czas.

PS. Wysłuchałem wypowiedzi pana prezesa Krzysztofa Głogowskiego. W połączeniu z tym, co można zobaczyć zaglądając przez płot w Parku Zdrojowym, wynika z tego, że całkowita rozbiórka + budowa nowego obiektu w tym samym miejscu = przebudowa. W polskim słowniku budowlanym jesteśmy przyzwyczajeni do rozmaitych interesujących interpretacji autorstwa inwestorów. Nie ulega wątpliwości, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie modernizował budynku, w którym stropy leżą bezpośrednio na ścianach, a wieńców brak. Polskie prawo budowlane mówi, co robić w takich sytuacjach: wezwać powiatowego inspektora budowlanego, spisać w jego obecności protokół i uzyskać zezwolenie na odstępstwo przy prowadzeniu prac wynikające z zasad bezpieczeństwa i przepisów budowlanych (zezwolenie na rozbiórkę kolejnych elementów budynku z powodu zagrożenia budowlanego, które przy takiej konstrukcji na pewno istniało). Przy zachowaniu takiej procedury budowa dalej by postępowała - w pełni legalnie. Gdyby nawet mimo wszystko PINB zgody nie wyraził, można było w trybie pilnym przedstawić projekt zamienny, który uwzględniałby inny zakres robót. Dałoby to opóźnienie rzędu 1-3 miesięcy. A jakie opóźnienie powstanie wskutek tej sytuacji, którą mamy teraz?



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-04-18 12:59 przez Tomasz Zymer.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
18 kwi 2014 - 19:12:03

Tomasz Zymer
Nie ulega wątpliwości, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie modernizował budynku, w którym stropy leżą bezpośrednio na ścianach, a wieńców brak.

Sugerujesz, że poprzedniemu i obecnemu burmistrzowi, a także poprzedniej i obecnej radzie daleko do zdrowych zmysłów? smiling smiley Patrz Hugonówka.
Stropy bardzo często "leżą" bezpośrednio na ścianach. W starych, murowanych budynkach wieńców nie było. Z biegiem czasu coraz częściej się pojawiały, ale te obniżone, to raczej trend ostatnich kilkunastu lat.



Tomasz Zymer
Polskie prawo budowlane mówi, co robić w takich sytuacjach: wezwać powiatowego inspektora budowlanego, spisać w jego obecności protokół i uzyskać zezwolenie na odstępstwo przy prowadzeniu prac wynikające z zasad bezpieczeństwa i przepisów budowlanych (zezwolenie na rozbiórkę kolejnych elementów budynku z powodu zagrożenia budowlanego, które przy takiej konstrukcji na pewno istniało).

Powiatowy dupy podkładał nie będzie, żeby z urzędu, bez podkładek, nakazać rozbiórkę i odbudowę. Nakaże co najmniej uzyskanie opinii lub ekspertyzy i wykonanie stosownego projektu wzmocnienia konstrukcji.
Na miejscu powiatowego nie brałbym na siebie nakazu rozbiórki i odbudowy w trybie decyzji organu nadzoru budowlanego. Rozbiórka w trybie nakazowym, to też dobra wola PINB. Równie dobrze, może nakazać wyłączenie z użytkowania, zabezpieczenie obiektu, a dalsze kroki inwestor niech prowadzi po przeprowadzeniu wszelkich procedur (uzyskania nowego pozwolenia w oparciu o zamiennych projekt budowlany /budowlany, nie wykonawczy/, którego podobno inwestor uzyskać już nie może), bo konstrukcji nie groziła nagła katastrofa. Tym bardziej, że obiekt opróżniono wraz z rozpoczęciem budowy.



Tomasz Zymer
Przy zachowaniu takiej procedury budowa dalej by postępowała - w pełni legalnie. Gdyby nawet mimo wszystko PINB zgody nie wyraził, można było w trybie pilnym przedstawić projekt zamienny, który uwzględniałby inny zakres robót. Dałoby to opóźnienie rzędu 1-3 miesięcy. A jakie opóźnienie powstanie wskutek tej sytuacji, którą mamy teraz?

Jak podaje dzisiejszy Kurier Południowy:
Spółka nie może złożyć projektu zamiennego i wystąpić o nowe pozwolenie na budowę (obecne jest sprzed dwóch lat), ponieważ na podstawie obowiązujących zapisów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego zaprojektowany obiekt nie mógłby powstać.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
18 kwi 2014 - 19:50:52
Mieli dwa lata na uzyskanie lokalnej zmiany mpzp. Plan wszedł w życie z końcem września 2011 (miesiąc po ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym). Od tego czasu przeprowadziliśmy już co najmniej trzy lokalne zmiany mpzp ze znacznie błahszych powodów, niż strategiczna inwestycja uzdrowiskowa. Spółka, mimo jasnych sugestii ze strony radnych (przedstawianych m.in. na jesieni 2012) żdanych wniosków o zmianę planu nie złożyła.

Z tymi wieńcami zapewne masz rację Czak - ja nie jestem budowlańcem - ale chyba nie dotyczy to gomułkowskich baraków z cienkiego gazobetonu budowanych w systemie "wszystko to państwowe, wszystko to moje" oraz "prawdziwa robota to będzie prywatnie po godzinach".
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
18 kwi 2014 - 20:04:57

Tomasz Zymer
(...) chyba nie dotyczy to gomułkowskich baraków z cienkiego gazobetonu budowanych w systemie "wszystko to państwowe, wszystko to moje" oraz "prawdziwa robota to będzie prywatnie po godzinach".

Podobno gorzej niż w PRLu (a szczególnie w latach '70) budować się już nie dało, ale jak patrzę na to, co wybudowano przez ostatnich kilkanaście lat, na to jak buduje się na samorządowych inwestycjach (także w naszej gminie), to znacząco zmienia się perspektywa postrzegania "gierkowskiej partaniny".
Za czasów Gomułki sporo jeszcze było ludzi nauczonych pracy przed wojną.

Gierek i PRL, w niektórych jest wiecznie żywy i ciągle odnajduję przykłady filozofii pracy tamtego okresu np. w UMiG i ZGK.
TMPiZ do WINB ws. wstrzymania budowy Centrum Hydroterapii
01 maj 2014 - 22:18:51


marnie widać po przeróbkach worda na jpg i przenoszeniu z picassa.

Trzeba powiększyć stronę (ctrl+) wtedy da sie odczytać

m
Re: TMPiZ do WINB ws. wstrzymania budowy Centrum Hydroterapii
02 maj 2014 - 10:25:35
Tyle, ze Uzdrowisku może się ta dotacja nie opłacać. Bo bez niej pewnie mogliby pójść jeszcze bardziej w stronę spa, które będzie bardziej opłacalne od sanatorium.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
02 maj 2014 - 21:18:40
Pięknie dziękuję Panie Andrzeju za błyskotliwą, zawierają pełne zrozumienie naszych spraw jako miasta uzdrowiskowego podpowiedź. Ta Pańska głeboka myśl intelektualna, będzie przedmiotem dyskusji na naszym najbliższym posiedzeniu zarzadu.
Oby ta łacińska maksyma / na wszelki wypadek napiszę Panu po polsku / "twarde prawo ale prawo" przyświecała Panu przez resztę Pańskiego życia, wszędzie i zawsze.
Niestety nie wszycy potrafimy czytać ze zrozumieniem, a tylko nieliczni mają tę właściwość by w tekście znależć jądro - istotę sprawy.
I ostatnia sprawa, którą czasami przytaczam Jest taka maksyma prawnicza, " zły sędzia zepsuje dobre prawo, dobry sędzia naprawi złe prawo" Żeby Pan to zrozumiał, to przełożę to na opisane przez nas i pana zdarzenie prawne. Prawo wbrew pozorom nie jest matematyką / niektórzy uważają, że jest szczegółowe/ i podlega interpretacjom i tu mamy tego urzędnika dobrego i złego. Jeden i drugi jak ten sędzia a interes " pro publico bono " , przepraszam, przetłumaczę " dla dobra publicznego-wspólnego" jest nadrzędny.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
03 maj 2014 - 12:54:09
To albo szefostwo Uzdrowiska jest tak głupie i naiwne, ze myśleli, ze im przejdzie ten numer z wyburzeniem, albo mają w tym jakiś cel. Plus jeszcze wykonawca robot tez musiałby być takim naiwniakiem,

czasu na rozliczenie dotacji nie ma za wiele. Budowy zwykle mają opóźnienia, a nie są kończone przed czasem.
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
03 maj 2014 - 14:14:13
i tak przejdzie rok za rokiem, minie 10 lat i będzie można sprzedać następnemu
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
25 maj 2014 - 14:51:06
trzeba trzymac kciuki za inwestora, miejac nadzieje ze jemu tez zalezy na pomyslnym zakonczeniu inwestycji.

Przyklad z Ustronia:

[biznes.onet.pl]
Re: Prywatyzacja uzdrowiska
30 maj 2014 - 09:52:42
Prezesa odwołała wczoraj Rada Nadzorcza, w której pakiet większościowy ma bank. Po następnym posunięciu tej Rady wszyscy będziemy niepocieszeni.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 21
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017