Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Tomasz ZymerTomasz Zymer (---.mazowieckiesieci.pl)
Data: 26 sty 2014 - 14:15:04

Wielkie korporacje być może płacą dodatkowe ubezpieczenie za pracowników i dodają rozmaite "perks". W małych prywatnych firmach - a w takich pracuję przez całe życie - pracownik musi z reguły płacić za wszystko sam. Dobrze, jeśli ma przynajmniej opłacany minimalny ZUS - bo przypominam, że niemal 1/3 młodych ludzi w Polsce jest wbrew własnej woli na fikcyjnym "samozatrudnieniu".

Jak Państwo zapewne słyszeli, jednym z elementów "planu" ministra zdrowia, mającego rzekomo na celu rozładowanie kolejek do specjalistów, na badania i zabiegi - jest wprowadzenie dodatkowego ubezpieczenia. Osoby płacące "przeskakiwałyby" kolejkę kosztem tych, których na to nie stać. Nie sądzę, żeby opłacało się to bardziej, niż wykupienie całkowicie prywatnego pakietu w prywatnej klinice. Jest to jednocześnie zaprzeczenie całej idei narodowej, powszechnej opieki zdrowotnej w ramach tzw. "państwa opiekuńczego" ("welfare state"). Pomysł sprowadza się do wymuszania dodatkowych wpływów do budżetu od zdesperowanych obywateli.

Relacja wartości tego, co jako osoba chronicznie chora otrzymuję z NFZ (wizyty u lekarza pierwszego kontaktu, pojedyncze "bezpłatne" badania - trudno je nazwać bezpłatnymi, jeśli wymagają podróży na drugi koniec stolicy, marnowania czasu i zdrowia w kolejkach lub zwalniania się z dochodowej pracy na pół dnia, a także ryczałtowe ceny na niezbędne leki) do ilości wpłacanej do systemu gotówki (mam na myśli składkę zdrowotną) jest mniej więcej jak 1:5, 1:6. Gdybym pracował w korporacji z pensją kilku-kilkunastu tysięcy złotych, ta relacja wynosiłaby prawdopodobnie 1:30. Koniec końców, jeśli jak wiele bezpośrednio znanych mi osób będę musiał czekać na ten niezbędny, przedłużający lub ratujący życie zabieg czy leczenie szpitalne - i tak nadal będę miał do wyboru: szukać ogromnych sum na leczenie prywatne, albo zdychać czekając na swoją kolej w systemie NFZ. Porównajcie Państwo statystyki wyleczalności raka zdiagnozowanego we wczesnym stadium w Polsce i w rozwiniętych krajach Zachodu. Wnioski nasuwają się same. No, chyba, że ktoś ma wejścia do profesora albo znów skorzysta z drogi "przez prywatną wizytę do państwowej kolejki".

Nie mam żadnych uwag do funkcjonowania przychodni NFZ, do której jestem zapisany (Medivita): jest szybko, wygodnie i z zapisami przez telefon. Bardzo podobne opinie mają moja żona i córka o SPZZOZ na Pocztowej. Oczywiście dotyczy to lekarza pierwszego kontaktu i tych pojedynczych najprostszych badań, a także zapisów do alergologa czy ginekologa na maj-czerwiec na Gocławiu czy Pradze. Co do reszty - mówienie, że system jest niewydolny, jest śmiesznym postawieniem sprawy w sytuacji, gdy w grę wchodzi życie albo śmierć setek tysięcy ludzi.

Dlatego uważam tę dyskusję o wyższości ZOZ zarządzanego przez samorząd od tego w zarządzie prywatnym lub odwrotnie za odciąganie uwagi od istotnych kwestii w polskiej służbie zdrowia.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-26 14:17 przez Tomasz Zymer.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: BartekBartek (Moderator)
Data: 26 sty 2014 - 14:33:39

Nie wiem, jak w wielkich korporacjach, moja firma zatrudnia na stałe może z 10 osób.



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Tomasz ZymerTomasz Zymer (---.mazowieckiesieci.pl)
Data: 26 sty 2014 - 14:47:27


Bartek
Nie wiem, jak w wielkich korporacjach, moja firma zatrudnia na stałe może z 10 osób.

Cóż, w takim razie zależy to zapewne od branży. W branży tłumaczeniowej niemal wszyscy są na samozatrudnieniu. Z prywatnych szkół tylko nieliczne międzynarodowe płacą prywatne ubezpieczenia grupowe. Fundacje kulturalne, impresariaty, agencje koncertowe - z reguły ledwie mają na skromne pensje. Generalnie, w kraju takim, jak Polska, gdzie ani pracownik nie czuje się zwykle zbyt ceniony, ani lojalność wobec jednej firmy nie jest powszechną regułą - nie opłaca się pracodawcy inwestować w dodatkowe zachęty pracownicze. Takie opinie słyszałem ostatnio m.in. od prawniczki, od ekonomisty i od programisty, którzy porównywali sytuację na naszym rynku z tą w firmach niemieckich (nieśmiertelny Mittelstand) czy szwajcarskich. Nawet ta sama firma międzynarodowa zupełnie inaczej traktuje pracowników brytyjskiej centrali, niż placówki w Polsce. Nie ma poczucia lojalności i wzajemnego szacunku z obu stron - przywiązania do firmy i respektowania wartości pracownika. Ta sytuacja na rynku pracy bez głębokich reform podatkowych i prawnych oraz bez transformacji mentalności - nie zmieni się.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Tomasz ZymerTomasz Zymer (---.centertel.pl)
Data: 26 sty 2014 - 17:05:08


rondo

Tomasz Zymer
Dlatego uważam tę dyskusję o wyższości ZOZ zarządzanego przez samorząd od tego w zarządzie prywatnym lub odwrotnie za odciąganie uwagi od istotnych kwestii w polskiej służbie zdrowia.

Tomku, SPZZOZ , nie jest zarządzany przez samorząd !

Masz rację - nie jest nawet zarządzany przez samorząd. Jest samodzielną, samofinansującą się placówką powołaną uchwalą samorządową. Różni się tylko tym od tzw. ZOZ-ów "niepublicznych", że do tamtych samorządowi nie wolno dokładać z budżetu na inwestycje.


rondo
Ten wątek nie jest poświęcony sytuacji w polskiej służbie zdrowia.

Równie dobrze mógłbyś poświęcić wątek kamieniom na ścieżce z pominięciem tematu samej ścieżki. Dla geologa może i ciekawy temat, ale dla przeciętnego użytkownika ścieżki - chyba nieco zbyt wąskie spojrzenie.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Anonimowy użytkownik (---.adsl.inetia.pl)
Data: 26 sty 2014 - 19:05:00



Dziękuję, mamy sprawdzonego pediatrę i specjalistów w Lesznowoli. Nieco dalej, ale znają dzieciaki od urodzenia i są świetnymi specjalistami.
a ja myślałam ,że mowa jest o służbie zdrowia w Konstancinie .Jak kto ma możliwości to oczywiście może leczyć się nie tylko w Lesznowoli ,ale nawet w całej UE, takie mamy udogodnienia i wolność wyboru . Tylko zapytam, jak mogą z tego skorzystać ludzie niezmotoryzowani, samotni, w podeszłym wieku i czy z Lesznowoli ktoś przyjedzie na wizytę domową. A u dentysty to wszyscy leczymy się od dawna prywatnie .Ja np. wybrałam dentystę w Konstancinie, nie w Warszawie .



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-26 19:26 przez babet.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Tomasz ZymerTomasz Zymer (---.centertel.pl)
Data: 26 sty 2014 - 20:08:06


rondo

Tomasz Zymer
Różni się tylko tym od tzw. ZOZ-ów "niepublicznych", że do tamtych samorządowi nie wolno dokładać z budżetu na inwestycje.

A skutki tego jakie sa ..każdy widzi. I przy okazji. Ile kasy z budżetu miasta poszło w remont pomieszczeń obecnie zajmowanych przez NZOZ "Medvta" ? Hę ?
Rózni się też tym, że kontrole nad NZOZ na naszym terenie oddajemy w ręce takiego np. p Arłukowicza, któremu jak wiadomo bezpośrednio podlega NFZ.
Mam prawo powiedzieć, że mnie sie to nie podoba ? Mnie i tym, którzy są zarejestrowani w SPZZOZ. Prosze, zaglosuj za kasacją SPZZOZ a wszyscy jego pacjenci będa Ci bardzo "wdzięczni".

Andrzeju, ja nie wiem, czemu p. burmistrz Skowroński wpakował mnóstwo pieniędzy w prywatną działkę Metsy nad stawem (tzw. Park) i w budynek, który następnie użytkuje prywatna lecznica. Nie wiem dlaczego i nie pochwalam tych wydatków.

Pan Arłukowicz ma taką samą kontrolę nad SPZZOZ, jak nad NZOZ, czyli - ogromną. Jeśli NFZ nie zakontraktuje usług, placówka upada. Zarówno "publiczna", jak i prywatna. Utrata kontraktu jest możliwa nie tylko z powodu małej liczby zapisanych pacjentów, lecz z dziesiątek powodów techniczno-proceduralnych, o czym świadczą doniesienia z różnych stron Polski.

Za kasacją SPZZOZ nie zagłosuję, czy bym chciał czy nie. Nie będę miał takiej okazji, bo w roku wyborczym pan Burmistrz na 99% nie ruszy tej sprawy. A w Radzie nowej kadencji możesz się znaleźć i Ty i wiele innych osób, które na ten temat zawzięcie dyskutują.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: BartekBartek (Moderator)
Data: 26 sty 2014 - 22:07:11


babet
a ja myślałam ,że mowa jest o służbie zdrowia w Konstancinie

Jak najbardziej. To, że korzystamy z przychodni dla dzieci w Lesznowoli to dość konkretny komentarz do lokalnych możliwości służby zdrowia smiling smiley



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: HammerHammer (---.play-internet.pl)
Data: 27 sty 2014 - 05:26:10

Ja tez uciekłem za swoim lekarzem do Piaseczna.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: maniamania (Moderator)
Data: 01 mar 2014 - 14:26:39

Jakby prywatny lekarz właściciel NZOZu miał dochody z tytułu zatrudnienia 141 545 zł rocznie (nie sa wliczone dochody z praktyki prywatnej), tak jak szef SPZZOZu (zob tu: [bip.konstancinjeziorna.pl] ) to dopiero byłaby jazda..
A jeszcze jak się doda, że SPZOZu nie obchodzą koszty remontów, to wesołego Alleluja. Też bym chciała, żeby lekarz w Przychodni do której jestem zapisana też tyle zarabiał

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: olaola (178.36.36.---)
Data: 02 mar 2014 - 07:47:13

na Pułaskiego - między Kołobrzeską a Domem Aktora - powstaje Centrum Zdrowia, solidny, 2-kondygnacyjny budynek thumbs up

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Tomasz ZymerTomasz Zymer (185.15.0.---)
Data: 02 mar 2014 - 13:43:57


rondo
Stanowczo domagam sie natychmiastowej prywatyzacji wszystkich szkół, przedszkoli i żłobków !

Cóż - gdyby prywatne szkoły i przedszkola dostawały z budżetu centralnego oraz lokalnego dokładnie takie same dotacje i fundusze, jak placówki państwowe (zamiast czesnego) - niewykluczone, że potrafiłyby je lepiej wykorzystać. Nasza gmina poświęca na edukację ok. 40 mln zł rocznie (z czego subwencja rządowa stanowi mniej niż jedną trzecią). Proste wyliczenie pokazuje, że jest to ok. 20 tysięcy złotych rocznie na jednego ucznia czy przedszkolaka - czyli niemal dokładnie tyle, ile wynosi czesne w wielu prywatnych szkołach warszawskich i okołowarszawskich. Oczywiście, te prywatne szkoły otrzymują także ok. 300-400 zł na ucznia z subwencji rządowej. Po przeliczeniu, w przeciętnej szkole prywatnej w okolicach Warszawy na jednego ucznia wypada ok. 2000-2200 zł finansowania miesięcznie, zaś w państwowej w naszej gminie - ok. 1600 zł miesięcznie. Teraz porównajmy: liczbę (niepłatnych dodatkowo) zajęć i kółek dodatkowych oraz godzin języków obcych, liczebność grup i klas, zakresy programów nauczania, a także wyniki zewnętrznych sprawdzianów VI-klasisty i gimnazjalisty oraz kuratoryjnych konkursów przedmiotowych i egzaminów wstępnych do elitarnych liceów warszawskich i na studia. Przypominam, że większości prywatnych podstawówek i gimnazjów zupełnie nie stać na wybieranie sobie uczniów i wobec tego nie dokonują rzeczywistej selekcji kandydatów.

Po dokonaniu takiego porównania będziemy mieli jasny obraz, kto lepiej wykorzystuje dostępne mu środki. W szkołach państwowych na przeszkodzie do racjonalnego wykorzystania środków stoi jeszcze karta przywilejów zawodowych, której pracownicy szkół prywatnych nie podlegają, podobnie, jak zbiorowym układom pracy.

Jest mitem łatwym do obalenia, że powszechna opieka zdrowotna i powszechna, ogólnodostępna edukacja musi się dokonywać za pośrednictwem publicznych zakładów i placówek. Tę samą rolę mogą spełniać nawet lepiej instytucje prywatne, o ile tylko dostaną z rozdzielnika (z NFZ w przypadku służby zdrowia lub od ministerstwa i samorządu w przypadku szkół) dokładnie te same subwencje i dotacje, co szkoły i przychodnie "publiczne", w zamian za bezpłatne świadczenie określonego pakietu usług zdrowotnych czy oświatowych. To samo dotyczy kolei, poczty i innych rzekomo "strategicznych" gałęzi gospodarki, brak dokończonej prywatyzacji których kosztuje nas grube miliardy rocznie, nie mówiąc już o beznadziejnym i niekonkurencyjnym poziomie oferowanych usług.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Tomasz ZymerTomasz Zymer (185.15.0.---)
Data: 02 mar 2014 - 16:30:47

Nie masz racji - nieuczciwe rozliczenia zdarzają się zarówno w firmach prywatnych, jak i instytucjach publicznych, szczególnie jeśli słabo przemyślany system prowokuje do takich oszustw.

Powszechna i bezpłatna edukacja i opieka zdrowotna - są to podstawowe zdobycze współczesnego świata. Bez nich znaczna część społeczeństwa nie miałaby dostępu do wykształcenia i świadczeń zdrowotnych. Jednak powszechny wcale nie musi znaczyć - państwowy czy publiczny.

Obecny system edukacji publicznej słabo motywuje do konkurencyjności i innowacyjności. Nagradzanie rzeczywistych wyników zastąpiono zbiurokratyzowanym czterostopniowym "systemem awansu zawodowego", który oznacza, że przeciętnie po 10-12 latach pracy nauczyciel nie ma motywacji finansowej i organizacyjnej już nie tylko do rozwoju zawodowego i poprawiania wyników, lecz nawet do składania tysięcy papierków, raportów i zaświadczeń o szkoleniach, które są podstawą tego awansu. Zamożność szkół zależy w ogromnym stopniu od polityki i zamożności gminy. Pieniądze nie idą za wynikami, ani nie są przypisane do konkretnych uczniów i ich wyborów.

Do systemu świadczeń zdrowotnych natomiast ta ocena się nie stosuje, gdyż w ramach NFZ wszystkie placówki muszą spełniać te same kryteria, a jedyna różnica polega na tym, kto naprawi cieknący dach albo sfinansuje poprawę infrastruktury. Nie ma żadnej istotnej różnicy dla pacjenta w jakości i dostępności badań. A jeśli dojdzie do sytuacji dramatycznej, jak przeszczep szpiku czy kosztowna terapia - i tak stajemy przed wyborem: sam zbierzesz środki z pomocą przyjaciół albo zdychaj powoli czekając na Godota.

Jeśli chodzi o ZUS - system jest kompletnie niewydolny, a jego finansowanie wymaga kolejnych - moim zdaniem niekonstytucyjnych - zamachów na nasze prywatne środki, takich, jak tegoroczna grabież funduszy z NFI. Śmieszne emeryturki dla moich rodziców po niemal 40 latach pracy w szkole, mi ZUS wylicza emeryturę na poziomie dwustu z czymś złotych, a tymczasem wysokie składki lecą przez całe życie i powodują, że połowa gospodarki schodzi pod ziemię, a młodzi ludzie nie mają szans na godziwe "oficjalne" zarobki. W moim pokoleniu już połowa pracujących obywateli nie ma szans na emeryturę powyżej poziomu głodowego. Jedynymi naprawdę korzystającymi na tym systemie są byli funkcjonariusze i urzędnicy z kominowymi emeryturami. System wymaga fundamentalnej reformy, na którą nasz socjalistyczno-populistyczny rząd się nie odważy, bo by ich to kosztowało władzę.

Nie będę się za innych Andrzeju wypowiadał. Głównym argumentem zwolenników "publicznej własności" jest zwykle tzw. "solidaryzm społeczny". Argument jest moim zdaniem chybiony, gdyż forma własności nie ma bezpośredniego związku z dostępnością oferowanych usług (które nadal mogą być przedmiotem dotacji rządowych i samorządowych). Za to może mieć (jak w przypadku poczty czy kolei) bardzo istotny związek z konkurencyjnością i jakością tych usług.

Wspomniany przez Ciebie pan Korwin-Mikke ma jedną zasadniczą wadę: jest niewybieralny. Ze swoją osobowością i zapleczem zawsze będzie oscylował w okolicach kilku promili poparcia. Za to zwolennicy "państwa opiekuńczego" ("jestem Robbing Hood, dziś zabiorę Ci z lewej kieszeni stówę, pojutrze oddam do prawej dwudziestaka, reszta należy się moim zbójom za fatygę") mają ogromne szanse na wygraną.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-03-02 16:38 przez Tomasz Zymer.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: olaola (178.36.36.---)
Data: 02 mar 2014 - 18:03:21

Panowie, jak się ma Wasza rozmowa do tematu wątku ? jakieś konkretne wnioski z niej popłyną dla "opieki zdrowotnej w KJ" ?

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Tomasz ZymerTomasz Zymer (185.15.0.---)
Data: 02 mar 2014 - 18:37:16

Takie, pani Olu, że temat utrzymywania lub nieutrzymywania SPZZOZ na Wareckiej i Pocztowej jest osadzony w kontekście dyskusji o kształcie powszechnej opieki zdrowotnej oraz świadczeń publicznych w Polsce i nie da się rozpatrywać bez tego kontekstu. Zastanawiało Panią kiedyś, czemu bogate gminy wydają ok. 20% środków z budżetu (nie piszę o kredytach przedwyborczych) na inwestycje, resztę zaś (80%) - na wydatki bieżące, w tym na edukację - 1,5 raza więcej niż na inwestycje, a na administrację - tyle, co na inwestycje? Teraz z kolei część mieszkańców chce, żeby gmina poświęciła znaczną część rocznego budżetu inwestycyjnego na przebudowę ośrodka zdrowia, a inna część twierdzi, że ten wydatek nie jest potrzebny. Bez określenia podstaw polityki finansowej gminy nie da się takiej decyzji podjąć. P. Burmistrz Jańczuk zaczynał z pozycji liberalnych jako zwolennik PPP i wolnego rynku. Jakie stanowisko zajmie w tej sprawie - zobaczymy.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Artek_BartekArtek_Bartek (87.205.240.---)
Data: 02 mar 2014 - 21:11:46


TZ
Jedynymi naprawdę korzystającymi na tym systemie są byli funkcjonariusze i urzędnicy z kominowymi emeryturami.
Do tego jeszcze europarlamentarzysci z emerytura ponad 1 tysiąc za każdy rok piastowania tej zaszczytnej funkcji...

Reszta...kwestia czy ludziom zależy na inwestycji pt. Zróbmy piękny ośrodek na Pocztowej czy Zapewnijmy POZ choćby prywatny jest do rozstrzygnięcia w toku rzeczowych dyskusji a nie populistycznych haseł z gatunku "to jedyna słuszna bo nasza opcja"...

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: daramisdaramis (79.185.114.---)
Data: 28 mar 2014 - 17:20:34

[www.konstancinjeziorna.pl]

Znowu będą się naradzać sprzedać, czy nie.

Mam nadzieję, że jakieś informacje o konkluzjach szanownej Rady zostaną opublikowane.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: Tomasz ZymerTomasz Zymer (185.15.0.---)
Data: 28 mar 2014 - 18:38:01

Ja sprawozdania nie przedstawię, bo pierwszy raz się dowiaduję z tego forum, że dziś było jakieś spotkanie Rady d/s SPZZOZ. Zresztą byłem wtedy jeszcze w pracy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-03-28 18:38 przez Tomasz Zymer.

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: maniamania (Moderator)
Data: 28 mar 2014 - 19:45:03


Tomasz Zymer
Ja sprawozdania nie przedstawię, bo pierwszy raz się dowiaduję z tego forum, że dziś było jakieś spotkanie Rady d/s SPZZOZ. Zresztą byłem wtedy jeszcze w pracy.

To było posiedzenie Rady Społecznej SPZZOZ, dlatego oszczędzono czas radnych, choć nie wszystkich, bo kilkoro w niej zasiada. Kto, można zobaczyć poniżej.


Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: daramisdaramis (79.185.153.---)
Data: 28 mar 2014 - 20:18:59


Tomasz Zymer
Ja sprawozdania nie przedstawię, bo pierwszy raz się dowiaduję z tego forum, że dziś było jakieś spotkanie Rady d/s SPZZOZ. Zresztą byłem wtedy jeszcze w pracy.

Bardziej liczyłem na rondo smiling smiley

Re: opieka zdrowotna w K-J
Wysłane przez: daramisdaramis (79.185.153.---)
Data: 28 mar 2014 - 23:51:11

O spotkaniu dowiedziałem się ze strony gminnej przez przypadek ponad dwie godziny po jego rozpoczęciu. (ciekawe o której godzinie tam się ukazało ?)

"A niby co ma być sprzedane lub nie ?"

Obecność na zebraniu w sprawie konstancińskiego ZOZ przedstawicieli trzech firm z branży POZ zamierzających rozpocząć działalność na naszym terenie sugeruje temat rozmowy: przyszłość naszych przychodni tzn. propozycje przejęcia/zakupu/współpracy od zainteresowanych firm.

Jeżeli to nie było tajne zebranie, to rozumiem że jacyś przedstawiciele mediów opiszą to w najbliższych numerach lokalnych gazet.

Akcja: ForaWątkiSzukajZaloguj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.