Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Ratusz mój widzę ogromny
01 gru 2015 - 21:48:07

Artek_Bartek
(swoją drogą, gdybym był sędzią to na zasadzie zdrowego rozsądku dotarłby do mnie argument o oczywistej pomysłce pisarskiej z uwagi na nielogiczność zasady, że krótsza gwarancja to lepiej :-))

Dla jednego lepiej, dla innego nie smiling smiley.
Zapewniam Cię, że gdyby trzeba było uzasadnić sprawę w drugą stronę, to przedstawiono by równie wiarygodne uzasadnienie.

Urzędy konstruując warunki zamówień bardzo często nie kierują się logiką (taką w naszym rozumieniu, nie urzędowym), więc skąd miało być wiadomo, że to pomyłka, skoro nie sprostowano jej do końca przetargu? Pomyłka, którą podpisało kilka osób, m.in. "profesjonaliści od zamówień", których zatrudnia urząd.
Przypomnij sobie chociażby warunek dwóch brązowych worków z przetargu na odpady. Nie było w tym ani logiki (choć urząd na pewno miał swoje znakomite uzasadnienie), ani uzasadnienia w uchwałach RM. Wtedy chyba nawet temat był podnoszony publicznie w trakcie trwania przetargu, ale warunków nie zmieniono. Za to później były nerwowe decyzje, miało być zbieranie przez ZGK (nie za darmo), zamówienie dodatkowe w momencie kiedy problem już się kończył itd.



Artek_Bartek
jednak o ile cała ta sprawa przegranego odwołania jest oczywista o tyle już używanie jakichś zastępczych materiałów już takowa być nie musi....tzn. jeśli wycenili tanio coś co drogo kosztuje jedynie po to by wygrać przetarg a teraz chcą podmian bo niby chcą lepiej to na miejscu burmistrza też wysłałbym ich na babmus...

Nie wiemy o co tam chodzi, bo znamy tylko relację prasową, w której napisano m.in., że KIO nakazała coś, co nie miało miejsca. Wiarygodność takich doniesień też trzeba brać pod uwagę.

Temat zamienników, to osobna sprawa. Wykonawcy lubią zamieniać, z różnych powodów. Głównie finansowych, często tez organizacyjnych, technologicznych, logistycznych itp.
Czasem kosztorys jest zaniżony nie tylko z powodu chęci zdobycia zamówienia. Szczególnie przy tak indywidualnych, nietypowych projektach łatwo zaliczyć wpadkę. Tylko urząd ma jeszcze opcję "rażąco niskiej ceny", z czego kilka razy korzystał przy innych przetargach.

Najciekawsze to dopiero będzie, bo teraz jest jeszcze niezamknięta konstrukcja obiektu. Zresztą nie trzeba być specjalistą, żeby już w sierpniu zauważyć, że trochę za wolno to idzie.
A tu teraz, na początku zimy wielkie zdziwienie, że harmonogram się posypał.

Na etapie wykończeń pojawia się wiele tematów pod hasłem "do akceptacji projektanta". Projektant chce efektu, który nie zawsze da się uzyskać tak jak pierwotnie planował (do czego zwykle nie chcą się przyznawać), wykonawca próbuje się zmieścić w ryczałtowym wynagrodzeniu (czytaj zrobić jak najtaniej i najszybciej), a inwestor zaczyna nerwowe ruchy, bo dopiero uświadamia sobie jaki projekt wybrał i zaakceptował, jakiego wziął wykonawcę i w jakiej jest sytuacji.



Artek_Bartek
generalnie miało być dobrze a wyszło....jak wyszło.... a odpowiedzialność rozmyta i...tradycyjnie na koszt podatnika...

Nie będzie dobrze jeżeli już dzisiaj pojawiają się takie wypowiedzi (jeszcze raz z tego artykułu): "Jeśli pojawią się zamienniki, obniżymy koszty rozliczenia, na co oni oczywiście nie chcą się zgodzić."
A zdanie wcześniej (wyróżnienia moje): "Umowa ma charakter ryczałtowy i nie zgadzam się na żadne ustępstwa od jej zapisów.". Skoro nie zgadza się na żadne ustępstwa, to jak w ogóle mogą się pojawić te zamienniki. Brak konsekwencji?
Taka konstrukcja jest nielogiczna z założenia i niezgodna z zasadami prowadzenia procesu budowlanego. Zamienniki (w domyśle gorsze, a nie jak prawo dopuszcza "równoważne", skoro jest zamiar obniżenia "kosztów rozliczenia") mogą się pojawić tylko i wyłącznie po akceptacji. Na budowie jest nadzór, który w każdej chwili może (i powinien) wstrzymać wbudowywanie materiałów i elementów niezgodnych z projektem. Takie pomysły przerywa się na etapie próby dokonania takiego działania, a nie po fakcie obniża się wynagrodzenie, bo to świadczy niewłaściwym nadzorze lub jego braku.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-12-01 21:54 przez czaknoris.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
29 sty 2016 - 16:54:57
Kolejny profesjonalny artykuł autorstwa Anny Żuber (która chyba nie potrafi przeczytać wyroku KIO) w Kurierze Południowym, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 608), 2016-01-29:

Spółka „Coprosa” - lider polsko-hiszpańskiego konsorcjum, które buduje ratusz, domaga się wydłużenia terminu realizacji inwestycji o trzy miesiące. Z wykonawcą spotkał się w ubiegły piątek burmistrz Kazimierz Jańczuk, który nie zgadza się na żadne przesunięcia. - Zasygnalizowano nam, że rozważana jest możliwość zejścia z budowy – poinformował w środę Kazimierz Jańczuk
(...)
Jak twierdzi Kazimierz Jańczuk, jako powód wydłużenia czasu realizacji inwestycji wykonawca podał warunki atmosferyczne. - Na wszystkich spotkaniach z Coprosą informowałem, że w Polsce jest zima i wystarczy jeden dzień dużego mrozu, by zaburzyć cały proces budowania. Przestrzegałem, żeby uwzględnili ten fakt, ale nie docierało do nich, co to znaczy zima.
Burmistrz Konstancina-Jeziorny przyznał, że nawet namawiał wykonawcę do wybudowania obiektu w stanie zamkniętym zanim przyjdą mrozy, by potem móc kontynuować prace wewnątrz, ale tak się nie stało.
- Nie jestem od oceniania organizacji ich pracy, ale uważam, że powinni wprowadzić większą liczbę pracowników, by zmieścić się w wyznaczonym terminie - dodał. - Nic nie poradzimy, że w tym roku jest zima.
(...)
Na przełomie września i października 2015 roku z placu budowy powiało optymizmem. Nie było żadnych informacji o ewentualnych problemach, ba – wykonawca twierdził, że jest w stanie ukończyć ratusz przed terminem. Szybko, bo już w listopadzie, pojawiły się sygnały o opóźnieniach.



Wykonawca nie wiedział, że w Polsce jest zima grinning smiley. Jego kierownik budowy też nie wiedział, czy miłościwie panujący pie... trzy po trzy? smiling smiley
A gdzie ta zima? Kilka dni z przymrozkami w grudniu i trochę większego mrozu w styczniu i przez to 3 miesiące "się poślizgnęło"? Poprzednia zima też nie dokuczała.

Czym wiało we wrześniu i w październiku 2015? Optymizmem? grinning smiley To chyba taki żarcik autorki tekstu?
W sierpniu już było doskonale widać, że ta budowa idzie jak krew z nosa. Wykonawca został wprowadzony na 24 października 2014 roku! Teraz kończy się styczeń 2016 roku. Minęło 15 miesięcy, a oni nawet konstrukcji żelbetowej nie skończyli.

Zejdą z budowy? A niech idą w ... Najlepiej razem z UMiGowymi ekspertami od zamówień publicznych i inwestycji.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-01-29 16:57 przez czaknoris.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
30 sty 2016 - 19:08:02
Właśnie leci kabarecik...
Trzaskające mrozy...śniegu po pas...cieżko im będzie zejść w tych warunkach z budowy ;-)
Re: Ratusz mój widzę ogromny
30 sty 2016 - 21:53:54
nooo widziałem dzisiaj.... pustki na budowie uczyniłeś w ratuszu moim, mój Hiszpanie drogi, tym zejściem z budowy swoim grinning smiley grinning smiley grinning smiley
Re: Ratusz mój widzę ogromny
30 sty 2016 - 23:40:47
Jeszcze nie zeszli. Na razie można to traktować jako zwykły blef. Może inwestor przejęty wizją wyboru nowego wykonawcy zgodzi się i podpisze taki aneks.

Do 14 listopada powinni dostarczyć pozwolenie na użytkowanie. Wszystkie roboty budowlane mają zakończyć do 14 września. Mają ponad 7 miesięcy, co jest realne, ale nie przy dotychczasowej organizacji.

Za zerwanie umowy muszą zapłacić 10%, czyli niecałe 2,5 mln zł.
Za każdy dzień opóźnienia miało być 49 tysięcy kary (o ile urząd w trakcie trwania przetargu nie zgodził się na obniżenie tej kwoty wprowadzając zmianę do SIWZ). Łatwo policzyć, że 3 miesiące są warte prawie 4,5 mln zł.

Teraz jest ostatni moment na podjęcie przez wykonawcę decyzji, czy mobilizuje się i próbuje skończyć w okolicach wyznaczonego terminu, czy zabiera zabawki. Im później ta decyzja tym większe mogą być straty.
Urząd z wypowiedzeniem umowy będzie zwlekał chcąc mieć niepodważalny argument o braku szans na ukończenie prac w terminie, albo też licząc, że może kiedyś skończą i pomniejszy się wynagrodzenie (oszczędność w budżecie inwestycji, a po tylu latach kilka miesięcy dłużej nie robi wielkiej różnicy).

Wilanów pogonił ich z jednej swojej budowy jeszcze w zeszłym roku: [warszawa.wyborcza.pl]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-01-30 23:48 przez czaknoris.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
30 sty 2016 - 23:48:18
przy podpisywaniu umowy trzeba było zastrzec sobie, że nie będzie żadnej "maniany", bo w Hiszpanii to słowo jest nadużywane i każde spóźnienie nim tłumaczą.

np.stoję i stoję w małej mieścinie na przystanku autobusu - w międzyczasie powinny pojawić się 3 autobusy. W końcu pytam tubylca czy te autobusy jeżdżą, a ten mi na to "maniana" czyli w przyszłości/ jutro, albo nie wiadomo kiedy.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
25 lut 2016 - 15:00:11
[nadwisla.pl], 25 lutego 2016 r.:

Konsorcjum firm wznoszące od ponad roku nowy urząd miasta poinformowało, że „odstępuje od realizacji inwestycji i schodzi z placu budowy” – ogłosił na wczorajszej sesji rady miejskiej burmistrz Kazimierz Jańczuk.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
25 lut 2016 - 16:17:03
Czak,

Z Twojego doświadczenia - o ile to opóźni oddanie ratusza? 6-9 miesięcy? Tak z grubsza a nie nie najbardziej pesymistyczny lub optymistyczny scenariusz.

Nadal pokutuje błąd, który popełnił nasz urząd w przetargu na ratusz a z którego nadal się nikt nie tłumaczył. Czemu we wzorze w SIWZ był błąd?!?!?! Tak wygrałby Dorbud z Kielc i inwestycja byłaby zapewne ukończona w terminie.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
25 lut 2016 - 18:13:49
inwentaryzacja dokonanych prac...nowy przetarg....może nie będzie to straszyć tak długo jak ratusz w Wilanowie, ale....słabo to wygląda :-(
Re: Ratusz mój widzę ogromny
25 lut 2016 - 20:47:12
Roboty miały się zakończyć do 14 września. Pół roku do tego można doliczać (to jest realny termin przy pewnych warunkach), ale górnej granicy nie ma. Rok może nie, ale też nie wiadomo jak szybko ogłoszą nowy przetarg, jak długo będzie trwała procedura oceny ofert, czy będą protesty i jak sprawny będzie nowy wykonawca.
Nie wiemy jaki czas na roboty w SIWZ ustali Gmina, a od tego zależy wynagrodzenie wykonawcy. Można pracować szybko, ale to kosztuje. Mogą uwzględnić zapas, żeby nie było kolejnej wtopy, albo bardzo krótki termin ze względu na wizerunek.
Nie wiadomo też czy drugiego przetargu nie wygra obecny wykonawca w tej czy innej konfiguracji (tam jest kilka spółek).
Jest tyle niewiadomych, że trudno cokolwiek określać, a to nie jest typowa konstrukcja jaką realizował Dorbud budując żłobek.

Konstrukcja żelbetowa nadal nieskończona, za to podwykonawca od elewacji na budowie. Ciekawe kto mu zapłaci.
Bardzo możliwe, że elementy produkowane specjalnie dla tej inwestycji nie zostały jeszcze zamówione, bo generalny wykonawca przewidywał ewakuację i nieracjonalne byłoby tworzenie dodatkowych kosztów. Na elementy nietypowe czasem czeka się tygodniami.

Nie wiadomo czy wystarczy tylko inwentaryzacja, czy konieczne będą dodatkowe opinie. Nie wiadomo czy następny wykonawca nie będzie zmuszony do rozbiórek. Inwentaryzacje pewnie zlecą na zewnątrz, możliwe, że projektantowi, bo po co mieliby sobie dokładać pracy w urzędzie. Inwentaryzacja może być potrzebna w sądzie, więc najlepiej, żeby było na kogo zwalić ewentualnie problemy.

Nie wiadomo jak wyglądają rozliczenia z podwykonawcami, którzy mogą upominać się o pieniądze u inwestora.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-02-25 20:48 przez czaknoris.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
05 mar 2016 - 12:19:24
Stało się. "Nowy ratusz nie w tym roku"
Moim zdaniem nasz urząd obrzydliwie manipuluje faktami i wydźwięk jest taki jakoby KIO było wszystkiemu winne...

"Odwołanie do KIO Przypomnijmy. Na ogłoszony w 2014 r. przetarg zgłosiło się 12 oferentów. Komisja, kierując się kryterium wyboru oferty - cena i okres gwarancji wybrała Dorbud. Ta kielecka firma zaoferowała wybudowanie ratusza za kwotę 24 856 000 zł i udzielała gwarancji na
10 lat. Niższą ofertę złożyła wspomniana Coprosa, której cena opiewała na 24 599 235,25 zł, dając przy tym tylko 5-letnią gwarancję. Spółka niezadowolona z decyzji gminy złożyła odwołanie do KIO. Ta je uwzględniła i unieważniła wybór najkorzystniejszej oferty, nakazując ponowną ocenę ofert. Ostatecznie to Coprosa otrzymała kontrakt na budowę nowego ratusza."

http://www.konstancinjeziorna.pl/aktualnosci/wydarzenia/2016-marzec/nowy-ratusz-nie-w-tym-roku#cnt

Brakuje tylko jednej informacji - jaki był wzór w SIWZ, który decyduje o ocenie ofert i kto go tam wpisał? Krasnoludki?
Jak można było tak sp..... największą inwestycję w historii naszej gmin?!?!? W grudniu 2014 apelowałem o to by Burmistrz wyjaśnił czemu przetargu nie wygrał Dorbud co w zasadzie doprowadziło do wyboru nieodpowiedzialnej i amatorskiej firmy na wykonawcę naszego ratusza.
Do dnia dzisiejszego trwało zamiatanie tematu pod dywan a teraz nastąpiła ta obrzydliwa manipulacja. Gratuluje standardów.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
08 mar 2016 - 21:15:56
Większość lokalnych mediów powtarza bajkę o niedobrej KIO.

Nigdzie nie ma też ani słowa o tym, że zamawiający (gmina) była zobowiązana zapłacić wykonawcy 23600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania przed KIO, bo: zamawiający ocenił ofertę odwołujących niezgodnie z zasadami, które sam określił w siwz, przez co naruszył zarówno art. 91 ust. 1 ustawy Pzp, jak i określone w art. 7 ust. 1 zasady.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-03-08 21:16 przez czaknoris.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
11 mar 2016 - 23:21:02
Stanowisko wykonawcy w liście do Kuriera Południowego: [www.kurierpoludniowy.pl]

W imieniu firmy COPROSA Rafał Kasprzyk napisał m.in.:
(...)
Umowa z Gminą Konstancin Jeziorna została zerwana przez konsorcjum z uwagi na brak współdziałania ze strony gminy w celu realizacji tej inwestycji. Konsorcjum przedstawiło rzetelne argumenty i niezależne od niego powody, które wpłynęły na spowodowanie opóźnień, np. brak odbioru wykonanych prac oraz wstrzymanie robót przez Gminę.
W naszej ocenie aktualny stan realizacji budowy przemawia za tym, że zamawiający nie był przygotowany do realizacji takiego zadania i całkowicie go to przerosło. Urzędnicze błędy zostały popełnione już na etapie przetargowym, np:
- nierealnie skalkulowany przez zamawiającego budżet na roboty budowlane w przetargu - niższy od najtańszej oferty aż o 40%!
- przedmiar robót, który nie uwzględniał kolejnych 10% robót
- Błędne kryteria wyboru wykonawcy - zamiast nagradzać dłuższy czas gwarancji, zamawiający przyznawał więcej punktów za krótszy okres gwarancji. KIO w swoim uzasadnieniu potwierdziło, że zgodnie z kryterium ustalonym przez Zamawiającego zwycięzcą powinno zostać konsorcjum Coprosa – Plesmar. Ponieważ ten fakt również jest niezrozumiany załączamy kopię wyroku KIO.
(...)



Jakie roboty, kiedy i dlaczego zostały wstrzymane przez inwestora?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-03-11 23:24 przez czaknoris.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
12 mar 2016 - 12:06:59
Ja też mam kilka kwestii:
- po raz kolejny potwierdza się, że nasz Burmistrz i urząd zrobili błąd we wzorze w SIWZ i preferował np: gwarancję roczną a nie 10 lat... Kiedy nasz urząd się do tego przyzna? Apeluję o wyjaśnienie tej kwestii od jesieni/ zimy 2014r.
Póki co trwa obrzydliwa manipulacja w biuletynie propagandowym, który na marginesie różni się już niewiele od obecnego dziennika telewizyjnego. Ten błąd jak widać ciągnie się dalej i ma coraz bardziej dotkliwsze dla naszej gminy skutki
- czemu nasza gmina mając tak słabe kadry (od Burmistrza w dół) nie postawiła w najważniejszej i najdroższej inwestycji w historii naszej gminy na zewnętrzną firmę, która pełniła by nadzór w imieniu zamawiającego? Skoro jak widać nasi urzędnicy nie mają wiedzy i kompetencji to raczej warto stawiać na firmy, które udowodnią w przetargu, że takie kadry i doświadczenie mają. Tylko niech przy tym przetargu nie będzie kolejnego błędu oraz kryterium 95% cena... bo to jest paranoja minionych czasów. Nie stać nas na najtańsze oferty co dobitnie i po raz kolejny pokazuje inwestycja budowy ratusza. Nasz Burmistrz i urzędnicy po raz kolejny nie podołali zadaniu i narażą nas (a nie siebie, a szkoda) na dodatkowe koszty
- czemu urząd manipuluje kwestią kar umownych? Jakoby to sukces urzędu i ogromna kara dla wykonawcy. O tym moim zdaniem na 99% zdecyduje sąd. Jaki był wyrok w sprawie amfiteatru w Parku Zdrojowym? Gmina poniosła sromotną klęskę. Jeżeli mamy tak słabych zarządzających i urzędników to przewiduje, że i tym razem przed sądem gmina będzie mieć "gacie na kostkach"
- Burmistrz chciał zagrać szeryfa i postawił wszystko na jedną kartę. Jak się może okazać to po pierwsze przesunie to oddanie inwestycji o czas dłuższy niż proponował wykonawca (co wiemy już dziś) oraz narazi na dodatkowe koszty. Jak mniemam "mitycznych" kar umownych możemy w ogóle nie zobaczyć.

Pokazuje to moim zdaniem po raz kolejny jak źle zarządzana jest nasza gmina.

W tym oświadczeniu są też inne "ciekawe kwiatki", które stawią wiele niewygodnych pytań do naszego urzędu a przede wszystkim do osoby odpowiedzialnej za wszystko czyli Burmistrza:

"Oprócz parametrów technicznych, dotyczyło to również znacznego obniżenia kosztów późniejszej obsługi tych instalacji – jak to miało miejsce np. w przypadku wniosku o zamianę central klimatyzacyjnych. Zaproponowane rozwiązanie pozwoliłoby na roczne oszczędności w obsłudze i utrzymaniu rzędu 0,5 mln.
Brak decyzyjności Urzędu Gminy oraz popełnione błędy spowodowały, że największa inwestycja gminy nie tylko nie powstanie w tym roku i wątpliwe, że w przyszłym, ale na dodatek będzie zasadniczo droższa od przewidywań. Niestety brak odwagi w podejmowaniu negocjacji z Wykonawcą uniemożliwił znalezienie kompromisowego, zgodnego z prawem rozwiązania."
Re: Ratusz mój widzę ogromny
14 mar 2016 - 02:47:03
Zewnętrzna firma prowadząca inwestycje, czy sam nadzór inwestorski, nie zawsze jest idealnym rozwiązaniem, a bardzo często identycznym jakościowo jak to co robią etatowi pracownicy inwestora, tylko drożej.
Z realizacja wg FIDIC w Polsce też jest problem, a to miałoby sens, gdyby stosować te zasady kompleksowo.

Za mało wiemy na temat relacji inwestor-wykonawca na tej budowie. Pojawiają się różne dziwne informacje np. o konieczności wymiany gruntu pod częścią fundamentów, podane w takiej formie jakby to miało dopiero nastąpić, co oczywiście jest kuriozalne teraz, po kilkunastu miesiącach budowy. A może tylko ktoś nie wiedział o czym pisze w gminnym komunikacie i wyszły bzdury?
Sprawa centrali klimatyzacyjnej, w relacji wykonawcy, wygląda trochę zbyt pięknie, ale znowu tutaj brak danych, żeby cokolwiek stwierdzić. Na pewno urząd będzie miał swoją, odmienną wersję zdarzeń.

Inwestycję należałoby skontrolować od momentu wyboru koncepcji i zlecenia opracowania dokumentacji projektowej, przez wykonanie robót do teraz.
Tylko taka kontrola to mrzonka, bo musiałaby polegać przede wszystkim na weryfikacji założeń i dokumentacji projektowej od strony merytorycznej, a nie literalnym sprawdzeniu spełnienia warunków wynikających z przepisów, do czego sprowadzają się urzędowe kontrole.
Ciekawą sprawą jest ten przedmiar i przez to kosztorys inwestorski, które należałoby zweryfikować.

Jeżeli nie było np. sytuacji, kiedy długo oczekiwano na rozstrzygnięcie niejasności w projekcie, to daleki byłbym od potępiania decyzji o odmowie przedłużenia terminu realizacji.
Jeżeli faktycznie były jakieś problemy (poza warunkami pogodowymi - rzekoma zima), to można się ewentualnie zastanawiać na tymi trzema miesiącami np. pod warunkiem jednoczesnego podwojenia kar umownych za spóźnienie po tym okresie i pewnego obniżenia wynagrodzenia (jeżeli nie było winy po stronie inwestora i projektanta).



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-03-14 02:50 przez czaknoris.
Ratusz, Przedszkole - czyli MANIANA
14 mar 2016 - 11:12:39
A może jest tak jak w przysłowiu "Złej tańcownicy przeszkadza rąbek u spódnicy"

Podobne "przygody" miał samorząd Wilanowa

Władze Wilanowa rozwiązały umowę z polsko-hiszpańskim konsorcjum firm, które miało zbudować przedszkole na Polach Wilanowskich. Choć od wejścia na plac budowy minęło ponad pół roku, budowa właściwie się nie zaczęła. To pogrzebało szanse na uruchomienie przedszkola z początkiem przyszłego roku szkolnego. Dzielnica żąda półtora mln zł kar umownych.

[warszawa.wyborcza.pl]
Re: Ratusz mój widzę ogromny
14 mar 2016 - 11:24:06
tam się nie zaczęła bo chłopaki poświęcili wszystkie siły i środki by u nas pracować! :-)


zamawiający nie był przygotowany do realizacji takiego zadania i całkowicie go to przerosło
a to jest dość ostre zdanie...życie pokaże czy Gmina będzie potrafiła wyjść z tego z twarzą...
Re: Ratusz mój widzę ogromny
15 mar 2016 - 01:52:44

Artek_Bartek
...życie pokaże czy Gmina będzie potrafiła wyjść z tego z twarzą...

A to z tej sytuacji, po sprawie z kablem energetycznym, który rzekomo nagle się objawił w miejscu budowy, po źle wycenionym projekcie projekcie, po kuriozalnych błędach w przetargu i ocenie oferty (co dodatkowo miało kosztować nas - podatników blisko 24 tysiące złotych), po wtopie z realizacją... można jeszcze wyjść z twarzą? smiling smiley.
Re: Ratusz mój widzę ogromny
15 mar 2016 - 07:46:49

czaknoris
[(...) ... można jeszcze wyjść z twarzą? smiling smiley.

a bo to pierwsze zagrożenie utratą twarzy ? nie Ty - niestety, ach niestety !! - będziesz tę twarz oceniał, a wszak powszechnie wiadomo, że nie jest ładne to co ładne, ale to, co się komu podoba confused smiley
Re: Ratusz mój widzę ogromny
16 mar 2016 - 22:00:00
W dniu dzisiejszym polsko-hiszpańskie konsorcjum zdemontowało dźwig. VIDEO [www.pulskonstancina24.pl]
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 24
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017