Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
DO MIESZKAŃCÓW GMINY KONSTANCIN-JEZIORNA: JEŚLI NIE CHCECIE U NAS PUSTYNI SPOŁECZNEJ I BIOLOGICZNEJ, DRUGIEGO JÓZEFOSŁAWIA - I WIECZNYCH KORKÓW NA DRODZE DO W-WY - WEŹCIE UDZIAŁ W OSTATNICH SPOTKANIACH PRZED UCHWALENIEM PLANU MIEJSCOWEGO.


5.04 (środa) 16.30 Komisja Uzdrowiskowa i Komisja Ładu Przestrzennego i SK
26.04 (środa) 10.00 sesja Rady Miejskiej - głosowanie / uchwalenie planu


ul. Świetlicowa, sala posiedzeń Rady Miejskiej

Temat: Opiniowanie planu miejscowego płn.-zach. części miasta: obszar wielkości całego Józefosławia, przeznaczony na osiedle ok. 8 tys. mieszkańców (1/3 obecnej ludności gminy).

Plan zakłada: zero przestrzeni publicznej, brak skwerów i ciągów spacerowych, wąskie drogi, przeważnie brak chodników; niezachowanie jakichkolwiek elementów istniejącej tam cennej zieleni wysokiej, w tym starych drzew; całkowite odcięcie enklawy Lasu Kabackiego od innych niezabudowanych terenów na południu, co spowoduje degradację przyrodniczą tego lasu w bardzo krótkim czasie (zdaniem ekspertów-akademików zajmujących się ekosystemami leśnymi). Około 5-6 tysięcy nowych samochodów będzie miało tylko jeden wyjazd - ul. Borową (i ewentualnie wąziutką Saneczkową prosto w dół po skarpie). Dalej przy Warszawskiej - permanentny korek.

Burmistrz próbował ten plan wprowadzić w trybie specjalnym na sesję marcową, ale zrezygnował po negatywnej opinii radnych. W kwietniu jednak ten plan ma ogromne szanse na uchwalenie... chyba, że wyjaśnimy radnym, czemu jest to bardzo zły pomysł. Za ogromnym pośpiechem w procedowaniu planu prawdopodobnie stoją wielcy właściciele / spekulanci gruntami o bardzo znanych nazwiskach.

Projekt niemal bez przestrzeni publicznej - czyli sypialnio- a nie miasto-twórczy. Na obszarze, gdzie dziś mamy stare drzewa, malownicze pagórki i laski, pozostawiono w planach tylko jeden mały paseczek zieleni chronionej… na stromej wiślanej skarpie, na prywatnym gruncie. Brak zadrzewionych skwerów z ławkami i placami zabaw, brak ochrony naturalnych walorów przyrodniczych (cennych fragmentów starodrzewu i dominant krajobrazowych). Uliczki (poza przelotówką – Chylicka Bis) w większości na szerokość ledwo samochodu. Niech się dzieciarnia przeciska między pojazdami w drodze do szkoły. Oto dokładne powtórzenie scenariusza z Józefosławia, gdzie pazerność inwestorów i spolegliwość władz zamieniły teren o ogromnym potencjale w pustynię społeczną i biologiczną, w smutną sypialnię dla kilku tysięcy ofiar.

Bez przestrzeni publicznej, bez zachowania obecnego bogactwa przyrodniczego – nasza gmina „wzbogaci się” właśnie o taką pustynię. Z jedną jedyną wąską uliczką wylotową (Borowa).

ZAPRASZAM MIESZKAŃCÓW NA POSIEDZENIE POŁĄCZONYCH KOMISJI I NA SESJĘ RADY!!!



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-04-07 09:12 przez Tomasz Zymer.
NIE CHCESZ PUSTYNI SPOŁECZNEJ I BIOLOGICZNEJ W GMINIE UZDROWISKOWEJ? PRZYJDŹ DZIŚ - ŚRODA 5 KWIETNIA GODZ. 16.30 ul. Świetlicowa sala posiedzeń Rady Miejskiej.


Połączone Komisje Uzdrowiskowa i Ładu Rady Miejskiej jutro o 16.30 głosują projekt budowy Józefosławia Bis w naszej gminie uzdrowiskowej. Bez przestrzeni publicznej, bez zachowania istniejących starych drzew i zieleni, z większością wąskich dróżek. Osiedle nawet na 8 tys. mieszkańców, jedyny wyjazd - Borową i Warszawską. Projekt powiela błędy, które doprowadziły do powstania takich smutnych sypialni, jak Józefosław. Korkom na wyjeździe też nie będzie końca.
Panie Tomaszu skrzynka zapchana .

anina
Panie Tomaszu skrzynka zapchana .

Nie korzystam ze skrzynki na tym forum. Proszę o email na adres: exams@orange.pl.
18.04.2017 r. (wtorek) godz.17.30 - Posiedzenie połączonych Komisji Ładu Przestrzennego i Spraw Komunalnych oraz Komisji Uzdrowiskowej, Zdrowia i Opieki Społecznej (sala posiedzeń UMiG, ul. Świetlicowa 1)

Tematy:

1. Opiniowanie projektów uchwał:
- Miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru północno-zachodniej części miasta Konstancin-Jeziorna – etap II- Miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru północno-zachodniej części miasta Konstancin-Jeziorna – etap III.

Zaproszeni: Burmistrz Kazimierz Jańczuk
ŚRODA 26 KWIETNIA OKOŁO 12.00-14.00 UL. ŚWIETLICOWA KOŁO STRAŻY POŻARNEJ I BIBLIOTEKI– SESJA RADY MIEJSKIEJ – CZY W NASZEJ GMINIE POWSTANIE JÓZEFOSŁAW BIS – PUSTYNIA BEZ DOJAZDU DO W-WY, BEZ SZKÓŁ I INFRASTRUKTURY, BEZ PRZESTRZENI PUBLICZNEJ?

PAŃSTWA OBECNOŚĆ JEST NIEZBĘDNA, JEŚLI GMINA UZDROWISKOWA MA ISTNIEĆ DALEJ !!!!

Połączone komisje Ładu i Uzdrowiskowa RM negatywnie zaopiniowały tydzień temu projekt planu miejscowego płn.-zach. części miasta. Jednak według informacji od radnych, Urząd Miasta i władze Rady prowadzą bezprzykładną AGITACJĘ wśród radnych za przyjęciem planu. Obecność części właścicieli działek oraz przedstawicieli wielkich spekulantów gruntami na sesji może przeważyć szalę.

Radni muszą zdawać sobie sprawę z tego, że to oni będą oskarżani o przyjęcie planu, który zaowocuje radykalnym pogorszeniem warunków życia mieszkańców gminy, zniszczy resztki ładu przestrzennego i zapewne przyczyni się do utraty statusu uzdrowiska. Należy dbać przede wszystkim o obecnych mieszkańców gminy, nie o przyszłych klientów deweloperów. Istnieje też możliwość zaspokojenia potrzeb właścicieli działek przy jednoczesnym uwzględnieniu najważniejszych uwag mieszkańców dotyczących przestrzeni publicznej, ciągów pieszo-jezdnych i zachowania cennej zieleni.

POWODY, DLA KTÓRYCH PROJEKT PLANU JEST FATALNY DLA NASZEGO MIASTA I GMINY:

- Powstanie osiedle na od 5 do 9 tys. mieszkańców, z którego jedynym wyjazdem będą ulice Borowa i wąziutka Saneczkowa bez chodnika (!) Dojazd do W-wy dla mieszkańców gminy kompletnie się zakorkuje.

- Na tym osiedlu nie zaplanowano w pierwszych 3 etapach planu żadnej przestrzeni publicznej – ani skwerów i placów zabaw, ani szkół i przedszkoli, ani alej spacerowych. Liczba ludności miasta zwiększy się o 25-50%, ale nowi mieszkańcy będą zmuszeni korzystać z już istniejącej obecnie infrastruktury. Może to spowodować kryzys w szkolnictwie gminnym i opiece nad małymi dziećmi, a nowy teren będzie całkowitą pustynią społeczną i biologiczną.

- Burmistrz odrzucił wszystkie uwagi mieszkańców do projektu planu, w tym te zakładające zachowanie najcenniejszej istniejącej tam zieleni, starodrzewu, fragmentów lasu. Przy pośpiesznej deweloperce wszystko pójdzie pod topór. A teren jest wartościowy przyrodniczo.

- P. Ewa Klimkowska-Sul, kierownik Wydziału Planowania Przestrzennego UMiG, twierdziła (na posiedzeniu połączonych komisji RM 5 kwietnia), że w etapach I, II, III nie ma miejsca na przestrzeń publiczną, ale zostanie ona zaprojektowana w największym etapie IV (który na razie nie jest uchwalany). Jest to nieuzasadnione, ponieważ teren objęty planem stanowi integralną całość pod względem funkcji, krajobrazu i oddziaływania na obszary przyległe. Poprzednio podobne obietnice dotyczące “przyszłych planów” nie bywały spełniane przez UMiG.

- Na terenie Józefosławia w kolejnych wersjach mpzp na przestrzeni kilkunastu lat sukcesywnie eliminowano przestrzeń publiczną, tereny zielone i ład przestrzenny. Skutkiem jest pustynia biologiczna i społeczna, smutna sypialnia dla klasy średniej. U nas może być bardzo podobnie. Tak już się teraz na świecie nie projektuje osiedli podmiejskich, a szczególnie w mieście-ogrodzie i gminie uzdrowiskowej. Nie może być tak, żeby powstało osiedle na kilka tysięcy osób bez własnej przestrzeni publicznej: skwerów, placów zabaw, alej spacerowych, miejsc spotkań, szkół, przedszkoli, klubów itp.

- W par. 3 projektu mpzp zapisano na str. 2:

“2. Z powodu braku okoliczności faktycznie uzasadniających dokonanie takich ustaleń nie ustala się: [...] 2) wymagań wynikających z potrzeb kształtowania przestrzeni publicznych.”

Tymczasem Strategia Rozwoju Gminy do Roku 2020 mówi (str. 46):
“Konstancin-Jeziorna jest jedyną na Mazowszu gminą uzdrowiskową a ponadto wyróżnia się zasobami przyrodniczymi i kulturowymi o wysokiej wartości. [...] Zadaniem gminy jest:
– kształtowanie polityki zagospodarowania przestrzennego służącej uzdrowiskowej funkcji gminy,
– przestrzeganie rygorów ochronnych i stała poprawa stanu środowiska,
[...] – tworzenie atmosfery i specyficznej kultury uzdrowiska poprzez eksponowanie wartości przyrodniczych i kulturowych, zadbanie o przestrzenie publiczne, organizację stałych imprez kulturalnych i sportowych o randze krajowej.”

Strategia zatem mówi wyraźnie, że “zadbanie o przestrzenie publiczne” jest podstawowym zadaniem gminy. Strategia jest dokumentem nadrzędnym (jak konstytucja w państwie), na podstawie którego powstaje studium uwarunkowań z przeznaczeniem poszczególnych obszarów, a następnie konkretne plany miejscowe. Nie może być tak, by plan największej niezabudowanej części gminy był jawnie sprzeczny ze Strategią Rozwoju Gminy i był uchwalany w pośpiechu wkrótce przed nowym studium.

- Zaprezentowany projekt mpzp nie uwzględnia w ogóle istniejących walorów przyrodniczych terenu (starodrzewu, pagórków i oczek wodnych, ciekawej rzeźby terenu). Jedyny fragment zieleni chronionej przewidziano na stromej skarpie wiślanej na działkach prywatnych. To także sprzeczne ze Strategią Rozwoju. Ponadto ostateczne odcięcie Lasu Kabackiego od lasów na południu gminy bez zachowania korytarzy migracyjnych dla zwierząt i ciągłości habitatów spowoduje ostateczną degradację tego najcenniejszego na południe od W-wy obiektu przyrodniczego, służącego wypoczynkowi setek tysięcy Warszawiaków (tj. Lasu Kabackiego). Już obecnie jego bioróżnorodność (wg badań przyrodników) drastycznie spadła. Całkowite odcięcie Lasu Kabackiego może spowodować katastrofę biologiczną odczuwalną dla wszystkich mieszkańców powiatu i stolicy.

- Większość dróg zaplanowanych na terenie objętym mpzp nie ma ani chodników, ani ścieżek rowerowych, ani pasów zieleni. Ścieżkę rowerową przelotową / ciąg pieszo-jezdny przewidziano tylko wzdłuż ul. Nowochylickiej, czyli “kryptoobwodnicy”. Jest to ewidentny błąd planistyczny. Rowery powinny poruszać się tam, gdzie jest cisza i świeże powietrze, a nie w najgorszych spalinach i korkach. Dlaczego nasza gmina nie uczy się na przykładach miast partnerskich, choćby Denzlingen? Po co nasi urzędnicy tam jeżdżą?

- Cały ruch z tego nowego miasteczka wleje się w wąskie gardło ulicy Borowej, ewentualnie w Saneczkową, która z racji stromej skarpy i braku miejsca na chodnik już obecnie jest b. niebezpieczna, a stanowi drogę powrotu wielu dzieci ze szkoły. Nie przewidziano możliwości przejęcia rezerwy 50 m pod “Trasę Mostową” pod budowę ulicy gminnej lub powiatowej (zbiorczej). Skutek będzie taki, że przy całkowitym braku funduszy na budowę DW 721 bis w województwie (nie ma jej w prognozie wieloletniej aż do roku 2039!) ten pas rezerwy będzie gminę dzielił jak nóż na dwie połówki (przejazd przez pas trasy możliwy jest tylko po zbudowaniu wiaduktu lub tunelu – na to gminy nie stać!) Należałoby skorzystać z pogłębiających się kłopotów finansowych władz wojewódzkich i centralnych, przejąć rezerwę DW 721 bis pod drogę zbiorczą lokalną (bez mostu w Ciszycy oczywiście) i zbudować za własne fundusze wyprowadzenie ruchu z tego obszaru w kierunku ul. Warszawskiej wzdłuż torów, z przebiciem do Warszawskiej koło kwiaciarni (bo przy samych torach skrzyżowanie z drogą gminną nie wchodzi w rachubę ze względu na przepisy) lub przez Pocztową. Jeśli tego nie zrobimy, czeka nas całkowity paraliż komunikacyjny po wlaniu się ruchu z Józefosławia Bis w Borową – a centrum gminy z Żeberkiem pozostanie miejscem chaosu przestrzennego (składy, baraki) na kolejne dziesięciolecia. Dlatego Trasę Mostową należy niezwłocznie przekwalifikować w porozumieniu z władzami wojewódzkimi na drogę lokalną zbiorczą, także w studium.

- Mam kontakt z kilkoma drobnymi właścicielami działek z tego obszaru (służę adresami email), którym zabiera się działki pod drogi w sposób, że tracą całkowicie możliwość zabudowy. Dostaną tylko niewielkie odszkodowania jak za ziemię rolną. Właściciele ci domagają się scaleń z urzędu i ponownego sprawiedliwego podziału gruntów (bez którego trudno też mówić o wydzieleniu przestrzeni publicznej). Tymczasem wielcy właściciele z tego obszaru nie tracą nic, a plan uchwalany jest w ogromnym pośpiechu (w porównaniu do innych mpzp – zaledwie ok. 3 miesiące od wyłożenia do próby przegłosowania uzgodnionego planu; miał on być głosowany “na chybcika” na sesji marcowej, wprowadzony w trybie specjalnym na tydzień przed sesją przez burmistrza, do czego nie dopuściła Komisja Ładu Przestrzennego RM odmawiając opiniowania planu), mimo, że obszar jest ogromny i strategiczny dla całej gminy. Rodzi to podejrzenie silnych wpływów lobby właścicielskich zainteresowanych szybkimi inwestycjami (patrz: bardzo intensywne obecnie prace ziemne i wycinki na tym obszarze). Radni powinni wziąć pod uwagę możliwe zarzuty dotyczące ugięcia się pod presją deweloperską.

- Ponadto plan wykładany był do wglądu publicznego jako całość, a uchwalany ma być etapami, co rodzi wątpliwości prawne (co innego sprzedaż pociągu jako całości, a co innego – osobno lokomotywy, wagonów, itd.) Zaledwie 5 lat temu UMiG przekonywał ówczesnych radnych usilnie, że plan ten trzeba skomasować w jeden spójny obszar. Teraz te same osoby mówią coś dokładnie przeciwnego. Uwagi mieszkańców do całości obszaru planu błędnie przydzielono do poszczególnych etapów, czego skutkiem są poważne błędy w projektach (np. uwagi dotyczące zieleni przy ul. Prawdziwka znalazły się w projekcie mpzp etap I, dotyczącym terenu położonego za ul. Pułaskiego o ok. 2 km dalej).

Z uwagi na powyższe punkty wnioskowałem do Państwa Radnych o przyjęcie wybranych uwag do mpzp dotyczących przestrzeni publicznej, pasów zieleni i ciągów pieszo jezdnych (zgłoszonych przeze mnie i przez liczne inne osoby – patrz tabele z uwagami w projektach planu) oraz uwag właścicieli gruntów dotyczących sprawiedliwego wydzielania gruntów na cele publiczne, co będzie skutkowało powrotem planu do projektantów celem jego gruntownego przeprojektowania i ponownego wyłożenia.

Serdecznie proszę mieszkańców gminy o obecność na sesji Rady.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 14
Najwięcej uzytkowników: 20 19 sty 2013
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017