Forum Konstancina


Akcja: Fora::Wątki

Idź do strony: <--|<-...23456789101112...->|-->
Bieżąca strona: 7 z 34
Re: POLSKA
Autor: Bartek (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 13:00:18

[quote Leki]to jest argument typu: "ale bdzie wstyd za granic" tzn. co sobie mieszkacy zlaicyzowanych krajw o nas pomyl?[/quote]

To nie argument, to odpowied na twoje pytanie. Nie szanuje si kraju, z ktrego mieszkacw i wadz si mieje. Nie traktuje si takie miesznego, zapyziaego, zacofanego kraiku jak partnera. Moe si na to nie godzi, ale tak bywa, niestety. I obaj moemy by dumni z Polski i nie mie z problemu z fanatykami religijnymi, ale nasza postawa nic nie znaczy i nie wpywa na pogldy innych.

I moemy nie podlizywa si zlaicyzowanemu Zachodowi, ale jestemy w Unii i tam, jak w kadej demokracji, decyduje wikszo, a nie nasze widzimisi.

Dlatego fajnie nie by pomiewiskiem.

Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

--
Re: POLSKA
Autor: trener (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 13:06:25

Ale my wcale nie jestemy miesznym, zapyziaym i zacofanym kraikiem. Bo tak to rozumiem widzisz?

http://www.radiownet.pl/republikanie/trener

--
Re: POLSKA
Autor: Bartek (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 13:24:28

Staram si zobaczy, jak mog nas postrzega przez pryzmat rnych rzeczy.

Bo, rozumiem, drwice artykuy o ziemniakach w niemieckiej prasie to nie by aden wyraz tego, jak Niemcy postrzegali braci Kaczyskich.

Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

--
Re: POLSKA
Autor: Leki (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 13:24:31

Bartek: moja replika bya taka, e Twoja odpowied bya po prostu bdna - ci ludzie nie wpywaj w aden sposb na wizerunek Polski ani jej pozycj midzynarodow, wpywaj jedynie na Twoje subiektywne wraenie tego, co jest obciachem lub nie w oczach przecitnego Holendra czy Szweda.

na pozycj midzynarodow Polski wpywaj naprawd duuuo powaniejsze czynniki, np. zdolno do skutecznej kontroli nad ledztwem dotyczcym mierci wasnego prezydenta, sprawna armia, dobra infrastruktura, etc.

tak BTW: miejesz si ze Stanw Zjednoczonych, bo kilka osb przed Biaym Domem koczuje z transparentami, na ktrych wypisane jest, e Obama to wysannik Szatana, etc.? I nikomu do gowy nie przyjdzie, eby tych ludzi aresztowa, wyrwa im te transparenty, albo co w tym stylu...

--
Re: POLSKA
Autor: Bartek (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 14:32:26

[quote Leki]tak BTW: miejesz si ze Stanw Zjednoczonych, bo kilka osb przed Biaym Domem koczuje z transparentami, na ktrych wypisane jest, e Obama to wysannik Szatana, etc.? I nikomu do gowy nie przyjdzie, eby tych ludzi aresztowa, wyrwa im te transparenty, albo co w tym stylu...[/quote]

miej si? No, owszem, miej si z wielu absurdw amerykaskiej "demokracji". Z teorii spiskowych w szczeglnoci. I z wielu cech narodowych. Znam dobrze kilku zaledwie Amerykanw, ale "otarem" si z tak iloci, e nawet pogardzam troch t niejednorodn nacj.

Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

--
Re: POLSKA
Autor: Leki (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 14:48:39

i uwaasz, e to ma wpyw na pozycj USA w wiecie? tam naprawd nikomu nie przyjdzie do gowy wzywa do aresztowania kilkunastu demonstrantw z krzyem... generalnie, oni tam bardziej jednak rozumiej, na czym polega demokracja

--
Re: POLSKA
Autor: unita (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 14:50:28

[quote Leki]
tak BTW: miejesz si ze Stanw Zjednoczonych, bo kilka osb przed Biaym Domem koczuje z transparentami, na ktrych wypisane jest, e Obama to wysannik Szatana, etc.? [/quote]

w starych demokracjach takie demonstracje/manifestacje to przecie codzienno - ale czy TAM te happeningi maj taki zasig, skal i zadcie ? czy tamtejszy Koci jest przed uczestnikw przeciwstawiany rzdowi ? W w naszej modej demokracji przewaa celebra (koniecznie "oglnonarodowa") nad wspistniejc rnorodnoci.
Nie wiem, skd Ci przyszo to porwnanie Polski z USA; e niby takie "iwenty" nie tworz image'u kraju ? C, USA od zawsze lokuj sie w gowach wiatowej publicznoci z innych powodw ni Polska. Przegldasz czasami zagraniczn pras ? Warto.

--
Re: POLSKA
Autor: Bartek (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 15:02:00

[quote Leki]i uwaasz, e to ma wpyw na pozycj USA w wiecie? tam naprawd nikomu nie przyjdzie do gowy wzywa do aresztowania kilkunastu demonstrantw z krzyem... generalnie, oni tam bardziej jednak rozumiej, na czym polega demokracja[/quote]

Wszystko zaley nie od mojej opinii, ale od opinii tych, ktrzy dz Polsk. Jeli oni tak samo bd pogardza jakim krajem, to tak, uwaam, e to naprawd moe mie znaczenie. Twoje zdanie nic nie warte, moje zdanie nic nie warte, zdanie ludzi u wadzy, niestety, bezcenne. Bo to oni podejmuj pewne decyzje.

Czy rozumiej? Moi znajomi mieszkajcy w Stanach twierdz, e to nie demokracja, tylko groteska. e ze sloganami na brudnej gbie policja wpada ci do domu, pod pozorem rwnoci i sprawiedliwoci. I par innych akcji mgbym zacytowa.

Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.



Zmieniany 1 raz/y. Ostatnio 2010-08-13 15:05 przez Bartek.

--
Re: POLSKA
Autor: trener (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 15:46:10

[quote Bartek]Staram si zobaczy, jak mog nas postrzega przez pryzmat rnych rzeczy.

Bo, rozumiem, drwice artykuy o ziemniakach w niemieckiej prasie to nie by aden wyraz tego, jak Niemcy postrzegali braci Kaczyskich.[/quote]

Jest co takiego jak wewntrzny i zewntrzny punkt odniesienia. Jeli dla Ciebie istotne jest, aby brukowe gazety w Niemczech odnosiy si z szacunkiem do polskiego prezydenta i ma to dla Ciebie choby minimalne znaczenie w ocenie kraju, w ktrym mieszkasz, rozumiem Twoj argumentacj.
Dla mnie natomiast nie ma to adnego negatywnego znaczenia w ocenie Polski jako podmiotu na arenie midzynarodowej.

Pokusibym si nawet o tez - jeli nasi czoowi politycy maj za najblisz granic z pras (Niemcy-Rosja) to znaczy, e skuteczniej chroni mojego interesu ni politycy, ktrych si tam wychwala.

http://www.radiownet.pl/republikanie/trener

--
Re: POLSKA
Autor: Bartek (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 15:59:04

Ja wanie chciabym, aby nikt na haso "jestem z Polski" nie zapyta "to ten zaciankowy kraik z fanatykami?"

I ma dla mnie znaczenie, jak nas widz. Jeli le, to dla mnie to jest le.

[quote trener]Pokusibym si nawet o tez - jeli nasi czoowi politycy maj za najblisz granic z pras (Niemcy-Rosja) to znaczy, e skuteczniej chroni mojego interesu ni politycy, ktrych si tam wychwala.[/quote]

Nie widz do koca zalenoci, e jak na ans pluj, to znaczy, e jestemy tacy wietni. Troch wali kompleksem i pogard gnbionego dla silniejszego. Dobre jako mechanizm psychologiczny, ale niekoniecznie tego oczekuj.

Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

--
Re: POLSKA
Autor: Don SalCesone (IP zapamiętane)
Data: 13.08.2010 - 20:59:22

Chopcy/dziewczynki - prawdziwi "patrioci", w nagrod za nieugit postaw,
stawienie czoa Bartkowi co dla was mam

[URL=http://img294.imageshack.us/i/rejtan.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img294/3267/rejtan.jpg[/IMG][/URL]

Tylko on, ten niewielkiej postury czowiek - brat zamordowanego przez Tuska i Putina prezydenta ochroni krzy i Ojczyzn przed PO, UE, ZSRR, amerykask stonk ziemniaczan oraz Palikotem

--
Re: POLSKA
Autor: Jarek Bielawski (IP zapamiętane)
Data: 14.08.2010 - 00:10:05

[quote Leki]ja akurat te dobrze znam tereny Puszczy Biaowieskiej i przylege. fakt jest rwnie taki, e:
- rolnicy psiocz na potg ju na tereny Natura 2000 bo ogranicza ich w gospodarce rolnej (nie wiem, co prawda, jak),[/quote]

W naszej gminie te rolnicy psiocz na Natur 2000 i te nie potrafi sprecyzowa, w jaki sposb utrudnia im ona produkcj. Moim osobistym zdaniem przykrym faktem jest to, e wikszo rolnikw niestety nie zna wystarczajco dobrze rozmaitych form ochrony przyrody i wobec tego daj sob manipulowa. W przypadku Puszczy manipulatorem jest wany pracodawca i gwny beneficjent: Lasy Pastwowe. W przypadku naszej gminy, manipulatorami s najprawdopodobniej osoby spekulujce na du skal gruntami.

[quote Leki]- z samego faktu uczynienia caej Puszczy parkiem narodowym okoliczna ludno nie wyyje, podobnie jak ze zwizanej z tym turystyki, poniewa Puszcza nigdy nie bdzie obiektem masowej turystyki a raczej celem dla pasjonatw,[/quote]

To prawda - Puszcza jest stanowczo za maa i zbyt saba jako ekosystem, by mc przyj znaczc liczb turystw. Nie stanie si drugim Yellowstone, cho znacznie wikszy obszar Polski Pnocno-Wschodniej mgby spenia podobne zadanie w Europie. Dlatego napisaem powyej: "wiadome wadze pastwowe powinny stworzy takie warunki na wschodniej Biaostoczczynie, w krainie wyludnionej i fatalnie zapuszczonej za czasw komuny, eby miejscowi ludzie sami z wasnej woli stali si motorem przemian." Oznacza to, e ochrona Puszczy wymaga znacznych rodkw finansowych i wsparcia dla przeksztace spoecznych. Odpowiedzialny rzd europejski powinien przyj na siebie takie zadanie, poniewa raz zniszczonej Puszczy odtworzy si nie da, a prosperity z rabunkowej wycinki lasu starczy, wedug do wiarygodnych oblicze, raptem na 10-15 lat - potem zwyczajnie skoczy si najwartociowszy materia drzewny. Odpowiedzialna polityka spoeczna polega na zapewnieniu regionowi zrwnowaonego rozwoju na wiele dziesicioleci, a nie - szybkiej kasy dla wskiej grupy osb na kilkanacie lat. Podlasie na dusz met nie wyyje z wyrbw - trzeba juz teraz intensywnie budowa alternatywne rda dochodu. Poza turystyk - m.in. ywno ekologiczna (wierz w to, e wraz z przemianami w mentalnoci i degradacj rodowisk miejskich ta dziedzina gospodarki stanie si znaczcym oglnoeuropejskim biznesem i atutem eksportowym). Zachcenie ludnoci miejscowej do pozostania na wyludnionym Podlasiu (saba ziemia, wty przemys, ze drogi) jest rzeczywicie wyzwaniem ogromnym - ale ciche zezwolenie na masowe wyrby t sytuacj jedynie pogorszy. Region straci swj gwny trway atut, a kabzy nabije sobie tylko wska kasta. Wic zapewnienie pracy ludnoci miejscowej jest akurat takim samym argumentem, jak korzyci ze zbudowania wytwrni mas bitumicznych czy bazy transportowej w uzdrowisku, bo kilkanacie czy pardziesit osb miejscowych dostao prac (a i tak 90% pracuje w Warszawie).

Poza tym przyroda Polski pnocnowschodniej nie jest tylko jak ciekawostk dla "pasjonatw" - jest jednym z gwnych walorw naszego kraju i wyznacznikw wartoci i komfortu ycia (tych realnych, egzystencjalnych nie tych mierzonych wspczynnikami PKB). Nie mamy wielkich z surowcw. Z historii zostay nam "zabytki", czyli to, co armie ssiadw "zabyy" (ros. zapomniay) zrwna z ziemi. Przecitne mae brytyjskie miasteczko ma wicej substancji historycznej, ni u nas cae regiony. O krajobraz zadbali komunici i nadal dbaj przekupni planici wspczeni - aosny chaos przestrzenny, w miastach pustynie starych i nowych blokowisk oraz zdewastowane obszary przemysowe przetykane resztkami wchonitych wiosek i tandetnym blichtrem nowobogackich posiadoci. Kiedy porwna zdjcia takich miejscowoci (uzdrowisk i kurortw!), jak Konstancin, albo np. Ustka i inne pomorskie "podarki" Stalina (tam "porzdki" zaczli czerwonoarmici, dokoczya Polska Ludowa) - sprzed wojny i te obecne - chce si usi i wy cay dzie. Nie mamy wielu innych atutw, ni naturalne czy pnaturalne rzeki, ekstensywne rolnictwo, ogromne obszary sabozurbanizowane z moczarami, lasami, jeziorami o wartoci pankontynentalnej. To jest gwne bogactwo naszego kraju. Rzd, ktry tego nie rozumie, musi by rzdem idiotw albo cynicznych oportunistw.

[quote Leki]- argument o obszarze parku narodowego na Biaorusi jest nieco demagogiczny: status parku narodowego nie przeszkadza Biaorusinom w przeprowadzaniu melioracji oraz wycince drzew - jest to status nieporwnywalny z poziomem ochrony obszaru cisej ochrony BPN[/quote]

Tak, zgadzam si - argument jest wiadomie demagogiczny a ochrona przyrody na Biaorusi jest, jak zwykle pod rzdami neokomuny, aosnym propagandowym kamstwem. Ale argument ten jest prosty w odbiorze, "wymierny" i "sprzedaje si" szczeglnie poza Polsk znacznie atwiej, ni rozwaania o mierci ostatniego naturalnego lasu Europy. Dlatego, jak sdz, Greenpeace go uywa. Gdyby zacz siga do argumentw bardziej rzetelnych, spotkaby si zapewne z zarzutami, z ktrymi i moje wypowiedzi si na tym forum spotykaj - e abki i ptaszki waniejsze od ludzi, e w imi jakich przyrodniczych ciekawostek chc pogry region w zacofaniu i beznadziei. Dla dziaaczy Greenpeace'u gra toczy si o przyszo ludzkoci i caej planety o zachowanie ycia na ziemi poprzez utrzymanie rwnowagi klimatu, biosfery, biornorodnosci. Dla przecitnego Europejczyka czy Polaka, ekologia jest to walka fanatykw-hobbistw o jakie ptaszki i porosty - albo nawet walka cynicznych krtaczy o kas. Dlatego, jak sdz, ekolodzy szukajc prostych mocnych argumentw posuwaj si do pewnej demagogii - jak wszystkie ugrupowania prbujce walczy o realizacj jakich celw strategicznych.

Mam do Ciebie ogromny szacunek, Leki, za Twoj bezinteresown postaw spoeczn, precyzj mylenia, wiedz, otwarto w wyraaniu pogldw. Byoby mi niezwykle przykro, gdyby ostatecznie uzna mnie za oszooma. Ale pogldy na temat ochrony rodowiska mam, jakie mam - i zamierzam ich publicznie broni.



Zmieniany 1 raz/y. Ostatnio 2010-08-14 00:14 przez Jarek Bielawski.

--
Re: POLSKA
Autor: szturmowiec (IP zapamiętane)
Data: 14.08.2010 - 00:19:16

Witajcie!
Jaka arcyciekawa dyskusja. Trener,Leki,Boruta - bez Was wszechwiat jest jak bez czarnej dziury.Wiecie,e wiat jest troch inny. Wystarczy wyjechac za tabliczk Konstancin i wieci soce,pachn ki - wiat jako sobie radzi bez Was. Polska te.Wasze zadcie jest niezauwaalne dla natury. A oczywist oczywistoci jest wniosek,ze Wasze posty s strat czasu i cyberprzestrzeni dla uytkownikw netu i forum.

--
Re: POLSKA
Autor: Jarek Bielawski (IP zapamiętane)
Data: 14.08.2010 - 00:33:51

[quote Bartek]Znam dobrze kilku zaledwie Amerykanw, ale "otarem" si z tak iloci, e nawet pogardzam troch t niejednorodn nacj.[/quote]

Najwspanialszym okresem w dziejach Rzeczpospolitej by ten, kiedy bylimy wanie "niejednorodn" nacj Polakw, Rusinw, Litwinw, ydw, mudzinw i dziesitek innych narodowoci, krajem uchodcw przed fanatyzmem i wojnami religijnymi oraz osiedlecw szukajcych nowych szans. Rzeczpospolita bya kiedy Ameryk Europy - i widywano tu wtedy grupy znacznie dziwniejsze, ni ta pod warszawskim krzyem. Widywano - i pozwalano im istnie. Mj prapradziad ze strony ojca przyjecha tu za obietnic ziemi i lepszego ycia. Mj praprapradziad po kdzieli straci ogromny kresowy majtek w powstaniu walczc o woln Polsk - ale by te prawosawnym Rusinem. Nacj jednorodn prbowaa z nas robi Endecja - nie udao si. Za to udao si Stalinowi.

Mam teraz urlop i duo czytam o historii - np. tym, jak wygldaa walka o niepodlego od onierzy wykltych po wejciu Sowietw do Solidarnoci i o tym, jak t niepodlego od 21 lat wykorzystujemy. Czytam - i jak zwykle nie rozumiem. Skd z jednej strony tyle powicenia wsplnej sprawie, taka wola walki, tyle samozaparcia, a z drugiej strony - tyle prywaty, tyle zdrady, tyle gupoty i zadufania w sobie. Czy to cechy oglnoludzkie, czy charakter narodowy? Spr o krzy jest maostkowy i idiotyczny, podziay polityczne przedstawione powyej - w przewanej mierze niemerytoryczne i oparte na zacietrzewieniu oraz nieuzasadnionym przekonaniu o wasnej racji. Brak rzeczywistej chci budowania czego razem. Przykro mi, ale nie potrafi uczestniczy w takiej dyskusji. Dlatego ogranicz si na przyszo na tym forum do spraw lokalnych i planowanych na bieco lokalnych dziaa.



Zmieniany 1 raz/y. Ostatnio 2010-08-14 00:38 przez Jarek Bielawski.

--
Re: POLSKA
Autor: johny_ho (IP zapamiętane)
Data: 14.08.2010 - 01:23:20

Sprawy lokalne , dziaania lokalne , samorzd lokalny ! Bardzo pieknie . Jednak czy ta "lokalno" , suma "lokalnoci" nie jest tym co skada sie na Polske ?
Czy da sie uczestniczy w yciu lokalnym , nie uczestniczc w zyciu kraju ?

Ja rozumiem Jarku , e masz na myli pewien realny wpyw (choby internetowy) na to co w Konstancinie wydarzy sie moe . Lepszego dla jednych , gorszego dla drugich ?
Jasne ! W tym obszarze pena zgoda. Lecz wtek - POLSKA , jest te po to aby kady mg , merytorycznie oczywicie ,swj punkt widzenia przedstawia , przez co uzyskujemy takie pogladowe pouzzle. A przecie rznorodno wizji te ma swoje zalety. Dla tych oczywicie , ktrzy czytajc umiej wnioski z czytania wysnu.
Bo Konstancin , to taka nasza Maa Polska wanie.

--
Re: POLSKA
Autor: unita (IP zapamiętane)
Data: 14.08.2010 - 07:39:47

[quote szturmowiec]Jaka arcyciekawa dyskusja. Trener,Leki,Boruta - bez Was wszechwiat jest jak bez czarnej dziury. A oczywist oczywistoci jest wniosek,ze Wasze posty [u]s strat czasu i cyberprzestrzeni[/u] dla uytkownikw netu i forum.[/quote]

...czasu i przestrzeni jest w sieci i Kosmosie dostatek, a wymienieni panowie (+ Johnny) odnaleli si tu, jak rozczeni dziejow zawieruch kochankowie. No, cud, panie szturmowcze, po prostu cud ! :P
Co do lokalnoci vs "oglnonarodowoci" - to saboci tej pierwszej s przyziemne konkrety. Do wyborw trza wystawi komitet wyborczy i robi kampani - skd na to kasa ? Wymienieni w innym wtku "kandydaci" udaj si do wyszych wadz rnych partii po namaszczenie, czyli po sponsoring. Nie ma to nic wsplnego z przekonaniami, lini, ideologi - to jest zwyczajny rynek. Po choler komu wadza w celu wadzy ? Od prehistorii cywilizacji stawiano miriady hipotez, ale adna nie wyjania tej zagadki (no, moe troch psychiatria i psychologia).
Lokalno oczywicie moe pozosta lokalnoci, woln od partyjnych gierek, ale do tego potrzebny jest [u]1 warunek wstpny, tylko jeden[/u]:
grupa ludzi (wrd nich - charyzmatyczny lider), ktrzy chc i potrafi zmieni codzienno w swoim miejscu do ycia. Wtedy nie trzeba pienidzy na dt kampani - bo kampania robi si sama, nie miesic przed wyborami i nie za pomoc szubiennicznikw wieszanych na latarniach (a raczej ich portretw), ale poprzez sta obecno tej grupy w yciu spoecznoci. A na info-ulotki mona sie zrzuci. Takiej grupie nie jest potrzebny partyjny sponsor (ktry - jak to w warunkach rynkowych - chce w zamian konkretne kontrybucje), komitet wyborczy mona zarejestrowa bez problemu, a zamiast obiecanek na daleeeek, bo powyborcz przyszo wystarczy pokaza dotychczasowe dziaania (te zakoczone sukcesem i te w toku, do kontynuacji).
Ta prosta recepta jest jednak .. nudna, a to, czego nam potrzeba na maxa, to adrenalina :D

--
Re: POLSKA
Autor: Bartek (IP zapamiętane)
Data: 14.08.2010 - 21:33:27

Jarku Bielawski - nie pogardzam bynajmniej niejednorodnoci! Pogardzam wspczesn kondycj tej niegdy wielkiej demokracji, ktra to zostaa tak ju nazwy gwnie.

Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

--
Re: POLSKA
Autor: szturmowiec (IP zapamiętane)
Data: 14.08.2010 - 23:00:58

Boruta, to nie jest randkowy portal:) A co do przyziemnych spraw, spjrz na roliny dookoa - podziel si reflefleksj - daj zna jaki jest feedback

--
Trzy Polskie Sierpnie "Polska jest jedna"
Autor: mania (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 00:16:15

Pozwalam sobie przesa moje refleksje dotyczce naszej wsplnej historii i
teraniejszoci z nadziej na przyjazne porozmawianie o Polsce, o nas samych
i naszych sprawach.
Pozdrawiam
--
Janusz Piechociski
wiceprzewodniczacy Sejmowej Komisji Infrastruktury,janusz@piechocinski.pl,


[color=#3300FF][b][u]Trzy Polskie Sierpnie[/u][/b]

[b]Sierpie 1920 roku bohaterski i zwyciski[/b]

Jan Pawe II w Radzyminie i Castel Gandolfo mwi:

[i]Przed chwil nawiedziem Radzymin miejsce szczeglnie wane w naszej historii narodowej. Cigle ywa jest w naszych sercach pami o Bitwie Warszawskiej, jaka miaa miejsce w tej okolicy w miesicu sierpniu 1920 roku. Byo to wielkie zwycistwo wojsk polskich, tak wielkie, e nie dao si go wytumaczy w sposb czysto naturalny i dlatego zostao nazwane Cudem nad Wis.
Myl nasza kieruje si dzisiaj ku tym wszystkim, ktrzy pod Radzyminem i w wielu innych miejscach tej historycznej bitwy oddali swoje ycie, bronic Ojczyzny i jej zagroonej wolnoci. Mylimy o onierzach, oficerach. Mylimy o Wodzu, o wszystkich, ktrym zawdziczamy to zwycistwo po ludzku.
O wielkim "Cudzie nad Wis" przez cae lata trwaa zmowa milczenia. Opatrzno Boa niejako nakada na nas wszystkich obowizek podtrzymywania pamici tego wielkiego wydarzenia w dziejach naszego Narodu i caej Europy, jakie miao miejsce po wschodniej stronie Warszawy
W kadym razie wiem, e wobec tych, ktrzy polegli w bitwie o Warszaw, w "Cudzie nad Wis", zacignem szczeglny dug wdzicznoci
Wrd wszystkich miejsc, ktre dane mi byo nawiedzi w Polsce w czerwcu, w
szczeglny sposb zapad mi w serce Radzymin. To miejsce, gdzie si rozegraa bitwa decydujca w wojnie z bolszewikami, jednej z najwaniejszych wojen w dziejach Europy.
Cigle wracam na to miejsce. Wiecie, e urodziem si w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszaw. I dlatego nosz w sobie od urodzenia wielki dug w stosunku do tych, ktrzy wwczas podjli walk z najedc i zwyciyli, pacc za to swoim yciem.
Tutaj, na tym cmentarzu, spoczywaj ich doczesne szcztki. Przybywam tu z wielk wdzicznoci, jak gdyby spacajc dug za to, co od nich otrzymaem.
Zawsze myl, co by byo, gdyby nie byo tego Radzymina, tego Cudu nad Wis. Jest gboko to wydarzenie, ten dzie wpisany w moj histori osobist, w histori nas wszystkich. Wy jestecie modsi, ale wasze ycie znajduje si na przedueniu tamtego dwudziestego roku, tamtego Cudu nad Wis, tamtego Radzymina.

[b]Bez tego Sierpnia z 1920 nie byoby II Rzeczypospolitej...[/b][/i]


[b]Sierpie 1944 tragiczny i bohaterski[/b]

By bya wolna, niepodlega i nasza wasna, po blisko piciu latach nieprzerwanej i twardej walki prowadzonej w konspiracji rozpocz si w Warszawie 1 sierpnia otwarty bj. Bj, ktry Ojczynie mia przywrci wolno i zapobiec zniewoleniu.
Niemieckiemu okupantowi Warszawa przeciwstawia najbardziej niezwyk armi
wiata. Poszo za ni cae miasto.
Niewielu w dziejach dowdcw miao tak walecznych, solidarnych i bezprzykadnie
oddanych ludzi.
Cywilw i onierzy.
Zdeterminowanych wol walki.
Mnych i odwanych.
Cho po wielokro od wroga sabszych, wolnoci zdecydowali si powici
wszystko.
Take wasne ycie.
Nie mogli. Nie chcieli. Nie umieliby y bez tej walki.
Ten najwaniejszy w wczesnym yciu narodu zryw, wyznaczyy wiara i nadzieja w
zwycistwo.
Stao si jednak inaczej.
Samotny, dramatyczny bj Warszawy zakoczya militarna klska.
Gwn si powstaczego zrywu byo pierwsze pokolenie Polakw, ktre po przeszo
stuletniej niewoli urodzio si w niepodlegej Ojczynie.
Poznao smak wolnoci, cho nie dane mu byo si ni cieszy zbyt dugo.
Pokolenie, ktre historia skazaa na walk i cierpienie.
Na ycie w nieludzkim czasie.
W czasie pogardy i zniewolenia.
Nie chcieli si z tym pogodzi.
Wybrali walk.
Zbrojni w odwag i marzenia.
Z duszami w rogatywkach i w przyduych butach.
Z karabinem w jednej rce i pirem w drugiej.
Jak Tadeusz Gajcy i Krzysztof Kamil Baczyski.
Tysice zginy jak onierze, cho onierzami by nie zamierzali.
W chwili prby dokonywali dramatycznego wyboru.
Kolumbowie Rocznik Dwudziesty.
I zwyciskie Termopile Anno Domini 1944.
Jakkolwiek to brzmi.

To wanie wtedy by czas, e do wroga &#8211; jak pisa poeta &#8211; strzelano brylantami.
Pochylmy dzi czoa przed caym tamtym pokoleniem tak tragicznie i bolenie
dowiadczonym przez los.
Za ich spenion gotowo do najwyszej ofiary.
W imi wolnoci.
W imi mioci do Ojczyzny.

Warszawo, Gloria Victis.

[b]Bez tej walki, bez ofiary Twoich onierzy, nie byoby dzi wolnej Polski.
S bowiem takie przegrane i klski, ktre zmieniaj si ostatecznie w zwycistwo.
Taka jest moc niepokornego ducha.[/b]


[b]Sierpie 1980 roku obywatelski i po 10 latach zwyciski[/b]

Dzisiaj, w przededniu rocznicy 30 - lecia powstania Solidarnoci, wyramy Jej twrcom, tym znanym i nieznanym nasz gbok wdziczno.
Wyramy gbok wdziczno Janowi Pawowi II. za wspudzia w tworzeniu dobra, ktremu na imi Polska.

Bez Jego pracy i modlitwy [b]o odnow oblicza tej ziemi[/b], nie byoby "Solidarnoci". Nie byoby polskiego Sierpnia i zwycistwa wolnoci.

Przypominam wic jeszcze raz sowa Ojca witego, Papiea Polaka, jake czsto zapominane i nieszanowane w naszym codziennym yciu spoecznym.

[i][b]"Tutaj zawsze bylimy wolni. Tutaj te nauczylimy si podstawowej prawdy o wolnoci narodu: nard ginie, gdy znieprawia ducha, nard ronie, gdy duch jego coraz bardziej si oczyszcza."[/b] [/i]

W tym miejscu musz przywoa posta Ksidza Jerzego Popieuszki.
Gdy wielu zwtpio On wierzy, e nadejdzie lepszy czas.
Broni nas przed duchow mierci, przed maoci nas samych.
[b]Najwaniejsze jest[/b] - mwi ksidz Jerzy - [b]eby si nie ba, lk bowiem to gwna przyczyna naszego zniewolenia. Droga do prawdy prowadzi przez jego przezwycienie.[/b]

Ksidz Jerzy walczy o prawd, sprawiedliwo i mio w Ojczynie. O wiar, godno i wolno. Wszystkich razem i kadego z osobna.

Powtarza po wielokro [b]" Nie dajmy si zwyciy zu, ale zo dobrem zwyciajmy."[/b]

Jan Pawe II i Jerzy Popieuszko, s symbolem ducha naszego narodu. Narodu, ktry nigdy nie pogodzi si z systemem zniewolenia .

Dopiero w 1989 roku spenio si wielkie pragnienie.
Odzyskalimy niepodleg i suwerenn Ojczyzn.
Jestemy gospodarzami we wasnym kraju.
Odpowiedzialnymi za swj los. Wol walki, wiar w jej sens i nadziej w zwycistwo przekazali nam onierze 1920 roku, bohaterscy powstacy Warszawy, onierze Polski Walczcej.

Dzisiaj nie musimy ju walczy.
Uczymy si pracowa dla wolnej Ojczyzny.
Nauka ta jest trudna.
Aby proces demokratyzacji by rzetelny i dogbny, musi dotyczy nie tylko
przebudowy pastwa i jego struktur, caego spoeczestwa.
Musi te siga wntrza kadego z nas.

Musimy i moemy dziaa razem, zjednoczeni z myl o Polsce jako wsplnym
naszym celu.
Celu, ktry zblia.
czy zwanionych, jednoczy podzielonych.
[b]Polska jest jedna.[/b]
I nie tylko w hasach rzucanych na wyborczy czas Polska jest najwaniejsza.
Pracujmy dla niej.
Wszdzie, gdziekolwiek yjemy.
Nie pozwlmy, by ktokolwiek nas dzieli, bymy w imi racji, ktr kto doranie sobie skonstruowa, musieli stawa przed wyborem mniejszego lub wikszego za.
Bo zo, jest zawsze zem.

Szukajmy obszarw porozumienia ze wszystkimi, dla ktrych istota dialogu spoecznego, to instrument, a nie instrumentalizm.

Unikajmy dziaa obliczonych na propagandowy efekt drog socjotechnicznych sztuczek, bo prdzej czy pniej, zostaniemy rozliczeni z obietnic i czczych deklaracji, goszonych na uytek wyniku wyborczego.

Historia jest dobrym nauczycielem i niezastpionym rdem, z ktrego musimy czerpa wiedz o tym, jak nie zaprzepaszcza dorobku i szans na sukces. Historia lubi si powtarza i biada tym, ktrzy zdaj si nie dostrzega tej prawidowoci.

Przychodzi taki czas, kiedy musimy zmierzy si z wyzwaniami na miar pokolenia.

Jak trzydzieci lat temu, kiedy cay cywilizowany wiat wstrzymywa oddech, wsuchujc si w doniesienia agencyjne spod stoczniowej Bramy Numer Dwa w Gdasku, za ktry Europa nie chciaa umiera udajc, e nie syszy echa kanonady na Westerplatte rankiem pierwszego wrzenia 1939 roku.

Sierpie '80, zauroczy spoeczno midzynarodow pastw demokratycznych. Sierpie '80, by sygnaem ostrzegawczym dla stranikw pieczci w obozie totalitaryzmu komunistycznego. A zaczo si w Polsce...

Dziesi lat pniej efekt domina zmit reimy bloku wschodniego.
Znw Polska bya pierwsza.
Szanujmy ten dorobek.
Bdmy dumni z dziedzictwa Sierpniowych Kolumbw roku osiemdziesitego.

Chromy symboli jak renicy oka.

[u]Ku przestrodze musz przywoa fotografi samotnego Jana Pawa II za kordonem milicyjnym pod pomnikiem Trzech Krzyy w Gdasku.
T przestrog l pod adresem tych, ktrzy prbuj ugra politycznego szlema na symbolice krzya.[/u]

Z oparw obdu wyziera zaczynaj obrazy nowohuckich zdarze, kiedy to
najwikszym dramatem byo pornienie Polakw na tle krzya, kiedy z obu stron
barykady znaleli si synowie chopskich rodzin nieodlegych od siebie wiosek.
By to skutek ohydnej manipulacji Polakw przeciw Polakom.
Nie pozwlmy, by to zdarzyo si raz jeszcze.
W imi jakiejkolwiek racji, gdziekolwiek i kiedykolwiek.


28 sierpnia 1963 roku, pod pomnikiem Abrahama Lincolna w Waszyngtonie, Martin
Luther King, legendarny bojownik o rwnouprawnienie rasowe, wygosi przejmujce przemwienie.
Opowiedzia swj sen, w ktrym oczyma duszy widzia amerykaskie spoeczestwo
bez podziau na gorszych i lepszych z tytuu koloru skry i pochodzenia.

Kady z nas, osb piastujcych obieralne godnoci, pozostajcy w subie Narodowi, winien swj sen opowiedzie publicznie.
Przynajmniej raz.

Z okazji nastpujcych po sobie Rocznic Sierpniowych, przy okazji centralnych i lokalnych uroczystoci, dziel si swoimi refleksjami, w ktrych si rzeczy patosu si nie ustrzegem.
Przywoujc te zdarzenia, budujc na ich kanwie moje osobiste prawdy pierwsze i elementarz naszych powinnoci wobec bohaterw tych Trzech Sierpniw, chc by syszany wszdzie tam, gdzie pojcie patriotyzmu odbierane jest zgodnie z
desygnatem tego sowa.
W warszawskim gmachu Parlamentu przy Wiejskiej, w Paacu Prezydenckim przy
Krakowskim Przedmieciu, w miastach i miasteczkach, w lokalnych spoecznociach
Maych Ojczyzn osiedli, wiosek i przysikw.

Wszdzie tam, gdzie dzieje si dzi i jutro ukochanej Ojczyzny.
Tam, gdzie co dnia rodz si mae i wielkie przymierza dla dobra wsplnego.
Dla nas wszystkich i kadego z osobna.
Bo zjednoczenie daje si.
Bo zgoda buduje.
A dialog i porozumienie daje si Narodowej Wsplnocie.
Przyszo nasza, naszych dzieci i wnukw zaley od zrozumienia tych prawd
pierwszych.

[b]Dzi nadszed czas, aby podporzdkowa si tym prawdom bez reszty. W mylach, sowach i przede wszystkim w dziaaniu.[/b]

Bdmy wic razem.
Zjednoczeni na polach Ossowa, w Radzymiskim Mauzoleum i w Gdasku, pod
ramionami pomnika Trzech Krzyy przy Bramie Numer Dwa.
Tak jak co roku 14, 15 i 31 Sierpnia.
Niech nie zabraknie nikogo...[/color]

--
Re: Trzy Polskie Sierpnie "Polska jest jedna"
Autor: Anonim (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 01:19:27

Bo zgoda buduje, wiec budujmy !

Niech nie zabraknie nikogo !!!

[color=#FF0000]Bdmy wic razem.
Zjednoczeni na polach Ossowa,[/color]

http://prawica.net/opinie/22984 . Kto zechce , ten przeczyta.


Portal nie randkowy ? Serio ? :(

--
Re: POLSKA
Autor: trener (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 12:49:57

Tak, bdmy razem. Chyba, e.. zapimy... :)

http://www.youtube.com/watch?v=I_0SrCUPs1Q

http://www.radiownet.pl/republikanie/trener

--
w takim kociele nie zaniemy
Autor: Don SalCesone (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 13:06:01

[URL=http://img821.imageshack.us/i/podpalacemcd3.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img821/2225/podpalacemcd3.jpg[/IMG][/URL]

pozdrowienia dla trenera - bojownika o

No wanie o co?

DS

--
Re: POLSKA
Autor: trener (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 13:12:50

O oczy otwarte :)

Ps. patrz, jaki fajny konkurs!

http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/08/15/wielki-konkurs-ziemkiewicza-dla-mend-internetowych-i-nie-tylko/

http://www.radiownet.pl/republikanie/trener

--
Re: POLSKA
Autor: Anonim (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 17:16:03

[quote=Schetyna]Odnoszc si do ostatnich wydarze zwizanych z dziaaniami policji na przed Paacem Prezydenckim, Schetyna powiedzia, e "moe nadszed taki czas, aby wszyscy popatrzyli do przodu, a histori zostawili za sob".[/quote]

A takie s sowa Marszaka , Meza Stanu i Patrioty :- "Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszoci, ten nie jest godzien szacunku, teraniejszoci ani prawa do przyszoci."

A czym rzni sie polityk od mea stanu ?
Polityk myli jak tu wygra nastepne wybory. A m stanu , jak spowodowa aby kraj sie rozwija.

Grzecho , Rycho i Miro ! To s POlitycy.

Schetyno ! Z krtlk pamiecia , pamietaj !!! My nie zapomnimy.

--
Re: POLSKA
Autor: unita (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 19:10:31

Boruto, ktry kawaek naszej narodowej przeszoci szanujesz i cenisz najbardziej ? a moe Pisudskiemu chodzio (w Twoim cytacie) o przeszo indywidualn ?
Znajc yciorys i ostry jzyk Marszaka trudno mu przypisa zawy a jaowy i celebracyjny sentymentalizm do "chwil minionych"; owa "pami przeszoci" oznacza raczej wyciganie z tej przeszoci wnioskw i uczenie si na wasnych bdach, by mc ich W POR unikn.
Boruto z duuuugaaaan pamici ! Zostaniesz zapomniany znacznie prdzej ni GrzechoRychoMiro & Co ! Ale zawsze moesz podpali jak budowl, wszak drzemie w Tobie Herostrates :P

--
Re: POLSKA
Autor: Don SalCesone (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 19:25:27

Nie mona cigle patrze do tyu, liza ran i wszdzie szuka wrogw, spiskw, bo to potrafimy najlepiej.

Przeszo naley szanowa, uczy si na bdach, ale nie zy w wiecznej pretensji do tego e wiat idzie naprzd i nie czyni witym naszego "bohaterskiego" prezydenta, ktry zgin (NIE POLEG!) w katastrofie.

Za co ma mie pomnik w centrum stolicy - czy tam si robi samolot, nie wystarczy sarkofag na Wawelu wrd krlw?
Jesli ju ma by ten pomnik, to dlaczego nie w Smolesku na miejscu katastrofy?

Dlaczego nikt nie domaga si pomnika ofiar katastrofy Cassy, czy rozbitego autokaru z pielgrzymami, grnikw z Halemby czy osb, ktre zginy w poarze domu socjalnego?

--
Re: POLSKA
Autor: Wiktoria (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 19:36:20

pogrzeb na Wawelu, pomnik w Stolicy. Kolejny krok to ju chyba beatyfikacja... ha ha ha

--
Re: POLSKA
Autor: unita (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 19:47:39

polecam artyku Ludwika Stommy w "Polityce"

--
Czy taki pomnik stanie przed Paacem Prezydenckim?
Autor: Don SalCesone (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 20:24:28

[URL=http://img22.imageshack.us/i/projpomnikagosiewska.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img22/2507/projpomnikagosiewska.jpg[/IMG][/URL]

--
Re: POLSKA
Autor: Anonim (IP zapamiętane)
Data: 15.08.2010 - 20:45:21

Bliszy jest mi Herakles. :)

O pamie nie zabiegam.

Artyku przeczytam.

Salceson pewnie wygra konkurs Ziemkiewicza. Bo w - Jaka to melodia - nie ma adnych szans. Such trzeba mie.



Zmieniany 1 raz/y. Ostatnio 2010-08-15 20:48 przez Boruta.

--

Idź do strony: <--|<-...23456789101112...->|-->
Bieżąca strona: 7 z 34



Akcja: ForaWątkiSzukajZaloguj
Archiwum forum jest w trybie tylko do odczytu. Zapraszamy do dyskusji na nowe forum Konstancina-Jeziorny.

Wszystkie publikowane wypowiedzi są prywatną własnością ich autorów, a internauci ponoszą wyłączną i całkowitą odpowiedzialność za swoje wypowiedzi.
Wyrażone opinie nie muszą i często nie odzwierciedlają poglądów redakcji serwisu. Wszelkie zastrzeżenia do wypowiedzi / opinii powinny być kierowane do ich autorów.
This forum powered by Phorum.