Forum Konstancina


Akcja: Fora::Wątki
Kobylański szmalcownikiem
Autor: trener (IP zapamiętane)
Data: 14.03.2011 - 11:47:20

jak napisał, w wątku "Z humorem o politykach", niejaki "Klaudiusz":

[i]"Rozumiem, pokazać się prywatnie z byłym szmalcownikiem za jego pieniądze to dla senatorów PISu wyraźnie podniesienie statusu społecznego i odbioru społecznego ich osób, znacznie poprawiające morale w tej części społeczeństwa, którą to interesuje, to przepustka do dworu i przywilejów Ojca Tadeusza"[/i] w wątku "Z humorem o politykach".

Tłumacz się, koleżko.

Przypomnę, że chodzi o tego pana:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kobyla%C5%84ski
i o tę sprawę:
http://tvp.info/informacje/polska/politycy-pis-z-wizyta-u-kobylanskiego/4128745

http://www.radiownet.pl/republikanie/trener

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: Klaudiusz (IP zapamiętane)
Data: 14.03.2011 - 11:54:06

http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050319/plus_minus_a_8.html

Koleżko? Daruj sobie, zwracaj się tak moderatorze do swojaków.

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: Leki (IP zapamiętane)
Data: 14.03.2011 - 12:12:00

Klaudio,

znamy się i lubimy, ale mam wrażenie, że start w wyborach nieco osłabił Twój zdrowy dystans do rzeczywistości i zmieniłeś się partyjnego pałkarza. najpierw ładujesz swój post o wrednych pisowcach, podlany niesprawdzonymi i - jak się okazało - nieprawdziwymi informacjami o szmalcownictwie Kobylańskiego, do wątku o ... humorze o politykach, a potem reagujesz jeszcze agresją.

przypomina sobie równiez Twój post o (pardon my language) "lizaniu dupy komunistom" przez Lecha Kaczyńskiego z powodu jego leninowskich wstawek do pracy doktorskiej. do tego doszło "plucie na ikonę" etc.

czy nie sądzisz, że emocje przesłaniają Ci nieco zdrowe i rzeczowe podejście do rzeczywistości? nawet jeżeli wskutek tego dojdziesz do innych wniosków niż ja czy trener, czy kto tam inny, to jednak warto zachowywać pewien podstawowy umiar w wyrażanych emocjach oraz granice w formie (niekoniecznie w treści)

wszystko wskazuje na to, że Kobylański jest niesympatyczną personą i gościem opanowanym antysemickimi obsesjami ale oskarżenie o szmalcownictwo to naprawdę poważna sprawa. warto wskazać, że podobne zarzuty - w formie ploty i równie niepotwierdzone - było kolportowane o ojcu Janusza Palikota, ale - tak jak faceta nie cierpię - to nie uważam, że tak ciężki zarzut bez żadnego wiarygodnego uzasadnienia powinien być powszechnie kolportowany.

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: Klaudiusz (IP zapamiętane)
Data: 14.03.2011 - 12:35:11

Jak widać, różne media mają różne informacje nt. Kobylańskiego. Każdy cytacik ma swój antycytacik, w zależności od tego gdzie się poszuka.

A o śp. prezydencie zdania nie zmieniłem, tylko stosuję się do zasady o której kiedyś rozmawialiśmy.

A co do kolportowania ciężkich zarzutów - nie przeszkadzało Ci to jak sobie ten czy ów pojechał po śp.Geremku. To pewnie nie pałkarstwo ale może hipokryzja? Wiem że w sporze na słowa z profesjonalistą nie wygram, ale pozwól że zostanę przy swoim zdaniu.

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: Anonim (IP zapamiętane)
Data: 14.03.2011 - 13:31:09

Przeczytałem z uwagą artykuł z Rzeczpospolitej. I co mogę o nim powiedzieć ? Otóż to ,że został on napisany dn. 19-03-2005r. przez Jerzego Morawskiego.
To ponad wszelką wątpliwość. A wszystko co w artykule , już takie bezwątpliwe nie jest , mając na uwadze to co podane jest w materiałach wikipedii.
Trzeba też pamiętać , że toczą się procesy o zniesławienie wytoczone przez J.Kobylańskiego . I to przeciw nie byle komu.

Leki pisze o wskazaniach ku temu aby uznać Kobylańskiego za niesympatycznego. A ja powiem . że jak dla kogo. Bo jeśli Klaudiusz czyni zarzut politykom PIS z tego powodu iż utrzymują oni kontakty z kimś niesympatycznym , to uważam , że nie od rzeczy jest zauważyć iż takich polityków z innych opcji , w tym z koalicyjnego PSL-u
o politykach SLD nie wspominając ,tez było niemało.

[quote=Klaudiusz]Rozumiem, pokazać się prywatnie [b]z byłym szmalcownikiem[/b] za jego pieniądze to dla senatorów PISu wyraźnie podniesienie statusu społecznego.....[/quote]

Postawienie komuś zarzutu szmalcownictwa na podst. jednego artykułu prasowego ? Duża odwaga.



Zmieniany 1 raz/y. Ostatnio 2011-03-14 13:32 przez A.Zambrowicz.

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: Leki (IP zapamiętane)
Data: 14.03.2011 - 14:12:00

[quote Klaudiusz]Jak widać, różne media mają różne informacje nt. Kobylańskiego. Każdy cytacik ma swój antycytacik, w zależności od tego gdzie się poszuka.

A o śp. prezydencie zdania nie zmieniłem, tylko stosuję się do zasady o której kiedyś rozmawialiśmy.

A co do kolportowania ciężkich zarzutów - nie przeszkadzało Ci to jak sobie ten czy ów pojechał po śp.Geremku. To pewnie nie pałkarstwo ale może hipokryzja? Wiem że w sporze na słowa z profesjonalistą nie wygram, ale pozwól że zostanę przy swoim zdaniu.[/quote]

Wiesz, ja podałem szereg argumentów, przemawiających za tym, że istotnie Geremek prawdopodobnie w pewnym zakresie współpracował ze służbami. Nie przesądzałem tego, stwierdziłem tylko że rozważanie tego, to nie jest żadne "opluwanie" jak to nieco histerycznie ująłeś. Na marginesie, Terlikowski przeprosił za artykuł we "Frondzie", który sprawę współpracy ujmował definitywnie. Tutaj, jak widać red. Terlikowski wykazał się nieco większą klasą niż Ty, cytując doniesienia medialne z 2005 r., które zostały następnie negatywnie zweryfikowane przez IPN.

Zdanie o śp. prezydencie możesz mieć jakie chcesz, odnosiłem się do sformułowania "lizać dupę komunistom" w odniesieniu do człowieka, który jednak pewną część życia spędził na walce z komuną. Chodzi o treść formułowania pewnych poglądów, która to treść odzwierciedla nadmiar emocji i totalny brak dystansu - to jest właśnie pałkarstwo.

I nie chodzi tutaj o mój rzekomy "profesjonalizm" (niby co, zawodowo piszę na forach internetowych), tylko o powszechnie obowiązujące standardy i trzymanie emocji na wodzy.

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: Bogusław Komosa (IP zapamiętane)
Data: 14.03.2011 - 20:12:40

Warto jechać do Ameryki i tam na miejscu poznać panujące stosunki w gremiach polonijnych.
Ja będąc kilka razy na Litwie mogę stwierdzić, że władze polskie są spolegliwe wobec litewskich.Tak bronią miejscowych Polaków.
Co do wiarygodności polskich sądów w 1954 to gratuluję autorowi.
Co do zaginięcia dokumentów dotyczących więźniów hitlerowskich obozów koncentracyjnych to niestety mój szwagier osobiście się przekonał szukając w Oświęcimiu dokumentów dotyczących zamordowanego tam dziadka W.Latoszka w pierwszych latach wojny.Wprawdzie znaleziono zdjęcie, ale nie ma gwarancji,że to właśnie był dziadek mojej żony.Od obecnych tam współwięźniów niewiele nasza rodzina się dowiedziała.Rzeczpospolita prawdopodobnie wtedy pisała artykuł pod zamówienie.Teraz Rzeczpospolita ma inną linię programową.

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: Anonim (IP zapamiętane)
Data: 15.03.2011 - 10:17:07

I tu nic dodać , nic ująć !!!

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: Leki (IP zapamiętane)
Data: 15.03.2011 - 10:27:13

[quote]Ja będąc kilka razy na Litwie mogę stwierdzić, że władze polskie są spolegliwe wobec litewskich.Tak bronią miejscowych Polaków. [/quote]

Ostatnio to raczej chyba nie bardzo. To raczej śp. prezydent był zwolennikiem linii, którą możnaby określić jako spolegliwą (licząc pewnie, że problemy mniejszościowe znikną z czasem), a którą Litwini odczytali jako przyzwolenie na pewne formy dyskryminacji polskiej mniejszości. Z kolei Sikorski od samego początku (tj. od swojego expose jako MSZ) nie do końca potrzebnie zeskalował napięcie z Litwą.

Tutaj akurat przydałby się pewien "złoty środek", bo żadna z tych metod nie wydaje mi się skuteczna i konstruktywna dla sytuacji mniejszości i relacji obu krajów.

Ponieważ ten temat jest mi dość bliski, kto jest zainteresowany, temu polecam dyskusję polsko-litewską na forum historycznym: http://www.historycy.org/index.php?showtopic=42263&st=1665&#entry877965
czasem jest gorąco, ale w sumie to warto skonfrontować różne optyki pewnych zjawisk

--
Re: Kobylański szmalcownikiem
Autor: trener (IP zapamiętane)
Data: 15.04.2011 - 14:31:31

No proszę - to w końcu możemy wypominać komuś agenturalną przeszłość, czy nie możemy? Ma to jakiekolwiek znaczenie, czy nie? Stefan Niesiołowski, z wyżyn swojego dostojeństwa, twierdzi, że osoby onegdaj współpracujące ze służbami, mają "[b]wątpliwe podstawy do pouczania i krytykowania kogokolwiek[/b]".

"W związku z ustawicznym szkalowaniem rządu RP i Ministra Obrony Narodowej przez gen. Sławomira Petelickiego, a ostatnio zajmowaniem się moją skromną osobą (+Rz+ z 15 kwietnia 2011 r.) pragnę przypomnieć, że gen. Petelicki ma dość wątpliwe podstawy do pouczania i krytykowania kogokolwiek. Był bowiem tajnym współpracownikiem służb specjalnych Polski Ludowej. W latach siedemdziesiątych gorliwie zajmował się rozpracowywaniem niepodległościowej prasy emigracyjnej w Nowym Jorku, a w latach osiemdziesiątych pracował na odcinku w/w prasy w Skandynawii" - napisał Stefan Niesiołowski w oświadczeniu przesłanym w piątek PAP.

http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/331478,niesiolowski-petelicki-nie-ma-prawa-nikogo-pouczac.html#komentarze

A to Ci nowalijka!

http://www.radiownet.pl/republikanie/trener

--



Akcja: ForaWątkiSzukajZaloguj
Archiwum forum jest w trybie tylko do odczytu. Zapraszamy do dyskusji na nowe forum Konstancina-Jeziorny.

Wszystkie publikowane wypowiedzi są prywatną własnością ich autorów, a internauci ponoszą wyłączną i całkowitą odpowiedzialność za swoje wypowiedzi.
Wyrażone opinie nie muszą i często nie odzwierciedlają poglądów redakcji serwisu. Wszelkie zastrzeżenia do wypowiedzi / opinii powinny być kierowane do ich autorów.
This forum powered by Phorum.