Forum Konstancina


Akcja: Fora::Wątki

Idź do strony: <--1234567891011...->|-->
Bieżąca strona: 4 z 30
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: babet (IP zapamiętane)
Data: 17.12.2010 - 22:02:22

[quote zabielski]re.babet.Jezeli uwazasz ze to jest enigmatyczne to jest twoj problem.Dowodca powstania na zoliborzu byl z jeziorny to malo?Byl panem zycia i smierci w latach 1940-1944 byl dowodca mojej rodziny tam jest krew moich bliskich[klasztor zmartwystanek]mamy ulice jaworskiego.A TY MI PISZESZ SENS BARDZO ENIGMATYCZNY? JEBAL CIE PIES.[/quote] .Szkoda mi ciebie .I przestalam cię lubić.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: zabielski (IP zapamiętane)
Data: 17.12.2010 - 23:30:44

re bartek TO bedzie ostatni post.co mam zrobic jak mam wiedze o rzeczach ktore nie mieszcza sie w glowach ludzi cywilizowanych.W roku 1943 PANSTWO POLSKIE wydalo wyroki smierci na zdrajcach wyroki zostaly WYKONANE.Dlatego pisze o dzinie wypuszczonym.Rodziny tych ludzi sa wsrod nas nie znam babet i nie chce znac.BARTEK a wiesz za co? za zdrade ojczyzny.TO Byla akcja z dn.26-27.09.1943 pisze mmalo zrozumiale bo chcialbym zmusic ludzi do myslenia i szukania.bartek co sie stalo1943. i juz bedziesz wtajemniczony.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Bartek (IP zapamiętane)
Data: 17.12.2010 - 23:41:26

Co zrobić? Podzielić się tą wiedzą. Ja nie zniechęcam, wręcz przeciwnie. Ale w takiej formie jak obecnie - naprawdę trudno jest zorientować się o co chodzi i to wiele osób odpycha od tych informacji.

Ja lubię szukać i wiedzieć, ale w 1943 to było powstanie w getcie - i pewnie milion innych wydarzeń, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie przeszukiwał teraz archiwów pod kątem zbieżności "Jeziorna" i "1943". Zmusić ludzi do myślenia obecnie łatwiej mówiąc im o czymś, niż każąc im samemu skojarzyć enigmatyczne fakty.

Serio, zachęcam, zapraszam, wyziera z tego jakaś ciekawa i straszna sprawa - ale w obecnym kształcie bardziej wygląda na insynuację niestety, no przepraszam

Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: zabielski (IP zapamiętane)
Data: 17.12.2010 - 23:44:57

Jak bedziesz mial zyczenie skontaktuje cie z chlopakami z GARLUCHA tylko szybko maja po 90 lat.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Anonim (IP zapamiętane)
Data: 17.12.2010 - 23:46:57

Ludzi do myslenia można tez zmusić układając łamigłówki. Ale wtedy sytuacja jest jasna , poniewaz każdy wie co to jest łamigłowka.

Babet tez według Bartka takie łamigłówki pisze.

W jednym i drugim przypadku nie wiem po co !



Zmieniany 1 raz/y. Ostatnio 2010-12-18 00:01 przez Boruta.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: zabielski (IP zapamiętane)
Data: 17.12.2010 - 23:59:20

ZOSKA PARASOL KEDYW ok.300 ludzizostalo zaangazowano do akcji WILANOW a jakiś BABET mi pisze o tym ze jestem enigmatyczny?

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Anonim (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 00:03:19

Czy słowo - enigmatyczny - jest okresleniem pejoratywnym ?

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: mania (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 00:12:33

26-27.09.1943 To chyba była akcja na siedzibę niemieckich lotników i żandarmerii w Wilanowie, taki znalazłam opis w Internecie.

Po śmierci Tadeusza Zawadzkiego Zośki pod Sieczychami 20/21.08.1943 przeorganizowano Szare Szeregi. Z warszawskich Grup Szturmowych utworzono trzy kompanie. Dwie z nich stanowić będą trzon Batalionu Zośka a trzecia kompania zostaje wydzielona do walki z Gestapo. Batalion Zośka powołany został 1 września 1943 i składał się z trzech kompanii. Dowódca został porucznik Ryszard Białous "Jerzy". W skład Batalionu wchodziły I kompania Maciek, II Kompania Rudy dowodzona przez Andrzeja Morro. W skład Rudego wchodziły trzy plutony: Sad, Alek i Felek. III Kompania utworzona została w marcu 1944 i dowodzona była przez "Czarnego Jasia" a póxniej Mirosława Cieplaka "Giewont". W skład batalionu wchodził także sanitariat dowodzony przez doktora "Broma". [b]Pierwszą akcją Batalionu była [u]akcja wilanowska 26/27.09.1943[/u] - atak na budynek żandarmerii i grupę lotników stacjonujących w Pałacu Wilanowskim.[/b]

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: zabielski (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 01:00:15

DNIA 26.09 27.09 1943W akcji WILANOW odzialy SZTURMOWE ARMII KRAJOWEJ w ramach odwetu spacyfikowali wsie;kepa latoszkowa,kepa zawadzcka w akcjipo stronie POLSKIEJ uczestniczyli odzial specjalny JAN oddzial POLI batalion ZOSKA PARASOL kedyw ZABITO 200 osob,glownie kolonistow niemieckich w tym kobiety i dzieci wsie spalono wydano wyroki smierci na zdrajcach POLSKI ktore zostaly WYKONANE ico bartek przestalo byc nudno?

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: zabielski (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 01:07:07

Przepraszam.Batalion ZOSKA odmowil wykonania rozkazu.Nie uczestniczyl w rzezi byl tylko obserwatorem.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: pionek AGORY (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 12:50:39

To straszne co piszesz.. ale pewnie prawdziwe. Niestety, nie słyszałem nic o tym - ale nic dziwnego skoro polską historię przedstawia się tylko jako ciąg heroicznych wydarzeń. O tutejszych kolonistach pisze się tylko że byli, i że potem uciekli. Nic dziwnego że uciekli!
Okropne czasy, z drugiej strony jak już pisałem - nie mi je oceniać, na szczęście nie dane mi było żyć w tych czasach i dokonywać tak trudnych wyborów. Z jednej strony humanitarne podejście do ludzi, z drugiej... od tylu lat wzbierana żądza zemsty...
Powinniśmy te rany rozdrapać,żeby mogłby się swobodnie zagoić.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: AK (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 12:53:27

"...26/27 IX "ZOŚKA" i "AGAT" biorą udział w akcji Wilanów, której celem było niedopuszczenie niemieckich posiłków na teren równolegle trwającej akcji represyjno-odwetowej wykonywanej przez Oddział Specjalny JAN [OSJAN], dowódca por. sap. "Jan" [Jan Kajus Andrzejewski - późniejszy dowódca BRODY-53]. Zasadniczym celem akcji represyjnej było uderzenie na osadę kolonistów niemieckich, którzy w kwietniu 1943 przyczynili się do aresztowania w Kępie Zawadowskiej 10 żołnierzy pułku AK Garłuch, wszystkich aresztowanych Niemcy wywieźli do obozów koncentracyjnych. W maju 1943 ci sami koloniści zastrzelili jednego i doprowadzili do rozstrzelania trzech innych żołnierzy kompanii O1 z pułku AK Baszta, odbywających szkolenie strzeleckie w pobliskich lasach.

Cała operacja specjalna Wilanów złożona była z kilku równocześnie wykonywanych uderzeń.

Zaatakowano:

1 - domy kolonistów niemieckich we wsi Latoszki i Kępa Latoszkowa - wykonanie OSJAN

2 - posterunki żandarmerii i policji granatowej w Wilanowie - wykonanie Zośka

3 - stały posterunek na szosie powsińskiej - wykonanie Zośka

4 - koszary Luftwaffe w Pałacu Wilanowskim - wykonanie Zośka

W ubezpieczeniu z kierunku Szosy Królewskiej i od strony ul. Powsińskiej wzięli udział żołnierze kompanii AGAT. Pierwsza część zadania wykonanego przez Osjan przebiegła bez większych komplikacji: [b]spalono 4 chałupy kolonistów, rozstrzelano 12 osób współpracujących z miejscową żandarmerią, w tym przywódcę wioskowej NSDAP Fryderyka Borauna[/b]. ..."


http://www.powstanie-warszawskie-1944.pl/baon_zoska.htm

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: AK (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 13:06:37

"...W lecie 1943 roku kilka zastępów szaroszeregowych z Mokotowa urządziło ćwiczenia w Lasach Kabackich, które stanowią wielki kompleks leśny. Jeden z tych zastępów zabłądził; po wielogodzinnym kluczeniu znalazł się wczesnym rankiem w jakiejś wsi, jak się potem okazało - w Kępie Latoszkowej pod Wilanowem, która była wsią w znacznej części obsadzoną przez kolonistów niemieckich. Wprawdzie gospodarz, którego pytali o drogę, był Polakiem, lecz okazał się Polakiem zdrajcą. Gdy młodzi wypoczywali w jego obejściu, zawiadomił swych sąsiadów Niemców.

Uzbrojeni koloniści zorganizowali obławę. Ucieczka nie powiodła się.

Ścigani przez coraz liczniejszych Niemców i paru pomagających im sąsiadów Polaków, wyczerpani uprzednim całonocnym błądzeniem, nie uszli pogoni.

Tylko troje znalazło ukrycie w zagrodach ludzi z polskim sumieniem, czterech natomiast chłopców zginęło okrutną śmiercią z rąk znęcających się nad nimi kolonistów..."

[b]Tu następują dylematy moralne przyszłych uczestników.[/b]

"...Jerzy wręczył łączniczce kartkę do swego dowódcy z prośbą o natychmiastowe spotkanie: miał podjąć próbę zmienienia przez Kedyw rozkazu tak, aby na zniszczenie została skazana nie wieś, lecz tylko te punkty, w których dokonała się zdrada...Zmiana rozkazu napotkała trudności.

Wyjaśniono, że wyrok na zdradziecką wieś zapadł nie w wojsku, lecz w Kierownictwie Walki Podziemnej, a na interweniowanie tam było za późno.

Dyspozycje do akcji i przygotowania były już zbyt zaawansowane. Ponadto w Kedywie, w związku z niedawnymi okrucieństwami hitlerowskimi we wsiach lubelskich, gdzie masowo odbierano dzieci rodzicom, aby je niemczyć, oraz wysiedlano całe wsie, panowało przekonanie o konieczności okrutnego odwetu na kolonistach niemieckich..."

za: http://docs7.chomikuj.pl/2334261,0,0,Kami%C5%84ski-Aleksander---Zo%C5%9Bka-i-Parasol.rtf

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Jarek Bielawski (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 14:17:35

[quote zabielski]DNIA 26.09 27.09 1943W akcji WILANOW odzialy SZTURMOWE ARMII KRAJOWEJ w ramach odwetu spacyfikowali wsie;kepa latoszkowa,kepa zawadzcka w akcjipo stronie POLSKIEJ uczestniczyli odzial specjalny JAN oddzial POLI batalion ZOSKA PARASOL kedyw ZABITO 200 osob,glownie kolonistow niemieckich w tym kobiety i dzieci wsie spalono wydano wyroki smierci na zdrajcach POLSKI ktore zostaly WYKONANE [/quote]

Część kolonistów współpracowała z okupantem a nawet wykorzystywała polską niewolniczą siłę roboczą w gospodarstwach. Ściągnęli na siebie krwawą zemstę. Paniczna ucieczka kolonistów w 1945 roku, w której uczestniczyło na terenie powiatu piaseczyńskiego ponad 2000 osób (pośpiesznie organizowana przez pastora z Piaseczna) skończyła się, jak wiele epizodów wędrówki ludów podczas tamtej zimy, tragedią. Z moich informacji wynika, że po drodze zginęła ok. połowa uchodźców, głównie kobiety i dzieci.

Oczywiście, zginęło wtedy wielu niewinnych ludzi - ale taka była cena, jaką koloniści zapłacili za współpracę z nazistami. Jednak warto pamiętać, że większość kolonistów nie prześladowała ludności polskiej, a byli i tacy, którzy Polakom pomagali. Wojna już to do siebie ma, że giną obok siebie winni i niewinni bez różnicy. Moim zdaniem dziś trzeba pozwolić im spać w pokoju, wyciągnąć stelle z wiejskich wychodków i obór, gdzie służą od lat za podłogi, i odwieźć na cmentarze w Kępie Okrzeskiej i Zawadowskiej. Przywrócić obiektywną pamięć o społeczności, która tu z nami żyła przez ponad 200 lat i miała istotny wkład w dorobek materialny naszej gminy (przede wszystkim - w rolnictwo na terenach zalewowych). To właśnie koloniści niemieccy w latach 1801-06 założyli osady Starą i Nową Iwiczną (Alt i Neu Ilvesheim), Józefosław (Ludwigsburg), obecne Orężno (Schwenningen). Mieszkali także licznie w Chyliczkach (Hylitz), Julianowie, Bobrowcu. Na temat ich historii: http://luteranie-piaseczno.cba.pl/historia.piaseczno.php ; http://osadajozefa.nazwa.pl/osadajozefa/ . Na początku XX wieku stanowili niemal 18% mieszkańców Piaseczna. W archiwum parafii św. Anny w Piasecznie znajduje się zbiór metryk kolonistów niemieckich osadzonych w okolicach Piaseczna w latach 1801-1806. Od 1868 do 1915 r. wpisów do ksiąg dokonywano po rosyjsku. Niektórzy z nich, spolszczeni, walczyli w powstaniu styczniowym (Źródło: Ewa i Włodzimierz Bagieńscy "Drugie szkice z dziejów Piaseczna i okolic" - Oficyna Księgarska Mucha - Uchmanowicz, 2008). Na terenie gminy Góra Kalwaria założyli wieś Kąty, a w gminie Konstancin w 1807 r. powstała osada kolonistów z Nadrenii-Westfalii i Szwabii tzw. olędrów- Kępa Olęderska, została później spolszczona na Kępa Okrzeska. Koloniści w Kępie Okrzeskiej już w 1808 r. mieli dom modlitwy, szkołę i cmentarz. Obowiązki duszpasterskie pełnił kantor - nauczyciel, nie będący pastorem. Organizacyjnie należeli do parafii ewangelickiej w Pilicy koło Warki. Tak duża odległość utrudniała im życie religijne, dlatego też w połowie XIX w. zaczęli korzystać z gościny kościoła św. Anny w Piasecznie, gdzie raz w miesiącu pastor z Żyrardowa odprawiał nabożeństwo.
Koloniści mieli własne szkoły, a w domach czytali Pismo św. w języku niemieckim. W Kępie Okrzeskiej istniał chór i orkiestra puzonistów. Źródło: http://www.dziedzictwo.ekai.pl/@@kepa_okrzewska_cmentarz_osadnikow_niemieckiec

Dzieje tej społeczności skończyły się bardzo mroczną kartą, która jednak nie może wymazać z pamięci całej księgi, którą w historii naszego regionu zapisali.


[i]Ruhe sanft.[/i]



Zmieniany 2 raz/y. Ostatnio 2010-12-18 15:00 przez Jarek Bielawski.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: babet (IP zapamiętane)
Data: 18.12.2010 - 16:18:27

https://docs.google.com/document/pub?id=1vtLxfuKEqfO277FeKQRgzfMiglwZdJuILN8D1To78yE

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Bogusław Komosa (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 00:43:39

Jak można dopuścić by jakiś zabielski pisał bzdury.W Kępie Latoszkowej było ze 20 gospodarstw w K.Zawadowskiej może 40.Nie mieszkali tam sami Niemcy.Pisanie o rzezi 200 osób to jakaś paranoja.To jest chore.Z tego co mówili moi rodzice-wysiedleni przez Niemców w 44 to zginęło kilku lub kilkunastu Niemców-osadników, podejrzanych o udział w likwidacji żołnierzy AK.Zginął też jeden Polak który zdradził miejsce pobytu partyzantów.Gdyby zginęło 200 Niemców to w odwecie cały Powsin i Zawady poszłyby z dymem, a mieszkający tam Polacy byli by zabici lub wysłani do Oświęcimia.Jak można manipulować historią.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Anonim (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 01:35:53

A czemu sie dziwisz ? Manipulowanie historia w wykonaniu pewnych srodowisk staje się normą. Np. polskie obozy koncentracyjne !

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: zabielski (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 09:27:14

RE:Bogusław Komosa.Zabielski pisze to co wygrzebał w internecie oraz dowiedział się na zasadzie MAGLA. W tej sprawie nikt nie chciał zabierać głosu.Miarodajne byłoby przeczytanie raportów d-ców akcji.A tak będziemy ''skazani'' na fora historyczne, gdzie padają słowa PODOBNO.Ps.google akcja WILANÓW sam zobaczysz ile pada bzdur.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Bogusław Komosa (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 09:48:16

Pańskie wytłumaczenie pachnie mi pewną gazetą w.Tak nie wolno postępować.Młodzi ludzie ,wrażliwi na krzywdę mogą uwierzyć w pańskie, faktami niepoparte twierdzenia.Proszę nie robić wody z mózgu.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: alicja (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 10:36:26

[quote]Jak można dopuścić by jakiś zabielski pisał bzdury.[/quote]

Racja, tu mogą pisać tylko prawdziwi Polacy, sluchacze Radia Maryja i członkowie Akcji Katolickiej robiąc swoje geszewciki, bo wiedza ze z góry bedą rozgrzeszeni

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: TRAPER (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 10:36:34

Dlatego też, należy się spotkać i spokojnie, bez emocji porozmawiać o naszej wspólnej przeszłości.

pionku Agory w jednym z numerów naszego Miasta znajduje się artykuł p. Hanny Szulc o Cieciszewie:
http://www.nmfmk.pl/gazeta/173,najstarsza-wies-w-gminie.html

Pani Szulc pisze, że sztandar z Powstania Styczniowego znajduje się w Słomczynie. Ale gdzie i u kogo? Nie znam Pani Szulc, ale po lekturze jej artykułu widzę, że korzystała z wiadomości pochodzących z książki p. Zofi Krasuskiej "Słomczyn zarys najdawniejszych dziejów parafii cieciszewskiej" oraz innych publikacji. Brak powołania się na źródła pochodzących informacji hm. bardzo mnie się nie podoba.

pionku Agory piszesz o Babiej Górze w Cieciszewie. Inną nazwą jest miejsce "Pod wirzybkami". Zofia Krasuska podaje to miejsce jako jedną z lokalizacji dworku rodu Cieciszewskich/Cieciszowskich. Autorka pisze, że pod tą nazwą to miejsce jest zakodowane w powszechnej świadomości miejscowej ludności. Ale kiedy z miejscową młodzieżą chciałem z tej powszechnej świadomości skorzystać to nie znaleźliśmy w Cieciszewie osób, które znają określenie "pod wirzybkami".

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Jarek Bielawski (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 10:46:35

Dokument zlinkowany przez babet, autorstwa mieszkańców Kabat i Wilanowa, który wydaje się w dość wiarygodny sposób zbierać dane ze źródeł lokalnych, a także niemieckich i AK-owskich, wymienia następujące ofiary po obu stronach: "W kwietniu 1943 roku Niemcy uzbrojeni w karabiny, dubeltówki, widły i pałki złapali 9 żołnierzy podziemia z 7 pp Garłuch, skatowanych do nieprzytomności przekazali gestapo, które wysłało ich do obozu w Oświęcimiu.[...] Żołnierzy z Baszty ścigano jak zwierzęta. Jeden ze ścigających Niemców, August Bornau zginął trafiony odłamkiem granatu, Jan Wieczorkowski, żołnierz Baszty dostał śmiertelny postrzał w głowę. Trzech żołnierzy wpadło w ręce Niemców. Zostali związani, bestialsko pobici, doprowadzeni na posterunek żandarmerii w Wilanowie i rozstrzelani nad stawem. [...]Wykonanie całej akcji represyjnej [odwetowej przeciw niemieckim kolaborantom] zlecono oddziałowi specjalnemu K G. A K Jana [...] Zginęło 7 żandarmów, spalono 4 zagrody kolonistów, zabito 12 osadników niemieckich w tym Fryderyka Boraua i 3 kolaborantów Polaków. Baon Zośka zapłacił za udaną akcję aż 5 poległymi. II pluton Agatu strat nie miał."

Jeśli dodać do siebie te liczby, to w wyniku akcji kolonistów przeciw młodzieży z podziemia, a następnie akcji odwetowej AK zginęło: 18 żołnierzy AK, 7 żandarmów, 13 niemieckich osadników i 3 polskich kolaborantów; spalono 4 zagrody. To jest kilkanaście osób po obu stronach. Wyraźnie wskazano w innych źródłach, że podczas akcji odwetowej starano się zabić tych Niemców, którzy byli odpowiedzialni za mord i tortury na polskich harcerzach. Jeśli były jakieś inne ofiary, to przypadkowo. Z historycznego punktu widzenia to była ważna akcja, ale potraktowanie jej jako masowej akcji odwetowej na ludności niemieckiej to ogromna przesada i - Bogdan Komosa ma rację - przekłamanie.

Podczas ucieczki ludności niemieckiej, mazurskiej, pomorskiej i śląskiej z ziem zajmowanych przez Armię Czerwoną w 1944 roku i zimą 1945 roku zginęło od mrozu, głodu, bombardowań, gwałtów i mordów około 1,2 miliona uchodźców, na Syberię wywieziono około 700 tysięcy, kolejnych paręset tysięcy zaginęło bez wieści. To rzeczywiście była katastrofa, którą Niemcy sprowadzili na siebie m.in. okrutnym postępowaniem z ludnością cywilną w Rosji. W zestawieniu z tymi liczbami i faktami z 1945 roku, akcja AK, o której tutaj mowa, była dobrze zorganizowaną i ukierunkowaną akcją odwetową nieskierowaną przeciwko ogółowi społeczności, tylko przeciw nazistowskim oprawcom.



Zmieniany 2 raz/y. Ostatnio 2010-12-19 11:20 przez Jarek Bielawski.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: mania (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 10:53:38

Może tych 200 osób zginęło w skali powiatu, o czym w tym watku - wyżej pisał wczoraj
[b]Jarek Bielawski[/b]
Data: 18.12.2010 - 14:17:35

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Jarek Bielawski (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 10:57:40

Nieporozumienie, Maniu. Pisałem, że z naszego powiatu na przełomie 1944-45 roku ucieczkę na zachód podjęło około 2000 osadników niemieckich (wyjazdy na początku organizował miejscowy pastor), z których około połowa zginęła lub zaginęła bez wieści po drodze do Niemiec - z zimna, głodu, od bombardowań, oraz w wyniku mordów dokonywanych przez krasnoarmiejców w odwecie za spaloną ziemię w Rosji. Te liczby nie mają zupełnie nic wspólnego z akcją AK w Kępie Latoszkowej. Natomiast dane dotyczące liczby uchodźców, którzy zginęli w 1944-45 roku podczas ofensywy Armii Czerwonej, pochodzą ze źródeł Deutsches Historisches Museum oraz opracowań, m.in. http://digicoll.library.wisc.edu/cgi-bin/History/History-idx?id=History.Vertriebene



Zmieniany 2 raz/y. Ostatnio 2010-12-19 11:07 przez Jarek Bielawski.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Artek_Bartek (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 11:34:52

[quote=zabielski][b]Widzialem[/b] rzeczy ktore byc moze nikt nigdy nie ujrzy i dobrze [/quote]

[quote=zabielski]Zabielski pisze to co wygrzebał w internecie oraz dowiedział się na zasadzie MAGLA[/quote]

ech...wyciąganie wniosków historycznych po analizie jedynie źródeł internetowych...

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: zabielski (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 12:01:35

Jarku Bielawski piszesz: ...a następnie akcji odwetowej AK zgineło itd.Dalej...ale potraktowanie jej jako masowej akcji odwetowej...To była akcja odwetowa i miała za cel fizyczna eliminacje winnych.Moim postem nie chciałem nikogo obrazić, ani robić wody z mózgu młodzieży.Chciałem dyskusji o historii POLSKI i naszych okolic.Już wiem że były domy gdzie się o tym dyskutowało np.u p.Komosy.Ale większość ma to gdzieś,i dlatego są przekłamania.Pismo PIS''Twoje Pismo'' Mokotów-Ursynów Wilanów NR 4 czerwiec 2006 pisze również o Akcji WIlanów cyt...śmierć kilkudziesięciu kolonistów niemieckich...

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Bartek (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 12:18:32

[quote zabielski]DNIA 26.09 27.09 1943W akcji WILANOW odzialy SZTURMOWE ARMII KRAJOWEJ w ramach odwetu spacyfikowali wsie;kepa latoszkowa,kepa zawadzcka w akcjipo stronie POLSKIEJ uczestniczyli odzial specjalny JAN oddzial POLI batalion ZOSKA PARASOL kedyw ZABITO 200 osob,glownie kolonistow niemieckich w tym kobiety i dzieci wsie spalono wydano wyroki smierci na zdrajcach POLSKI ktore zostaly WYKONANE ico bartek przestalo byc nudno?[/quote]

Nudno nie było. Wreszcie wiadomo, o czym w ogóle mówisz, bo poprzednio niestety z tych zamotanych strzępków zdań nic nie wynikało. A teraz faktycznie mówisz i wiadomo o czym - bardzo za to dziękuję. Tak się rozmawia i tak się zaciekawia ludzi, a nie prezentując im mętne fragmenty wypowiedzi, które są zbyt zamotane, aby było można na ich podstawie coś wnioskować.

Teraz wiadomo o co chodzi - teraz jest ciekawie - teraz wiem, o czym rozmawiamy w ogóle.

Dziękuję bardzo.

Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Bogusław Komosa (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 12:19:34

Żeby pisać Alicjo o Kępie Latoszkowej to trzeba wiedzieć co to jest,a nie bredzić.Akurat to w Kępie Latoszkowej jest kilka starych budynków sprzed drugiej wojny światowej-niby tych spalonych.Pan Fryderyk Bornau przysłużył się rodzinie mojej żony.Niemcy ogłosili akcję AB gdzie oznakowali konie rolników z Kabat w tym Władysława Latoszka.Było to w zimę 1939/40.Dziadek nie chciał koni dobrowolnie oddać i się ukrywał.Fryderyk Bornau akurat doniósł gdzie Władysław się ukrywał i przyszedł z grupą Niemców go aresztować.Dziadek był przetrzymywany u Niemca Jobsa w K.Latoszkowej.Następnie został zabrany na Rakowiecką,potem Pawiak,następnie Oświęcim, gdzie zginął w grudniu 1940 roku jako jeden z pierwszego tysiąca.Osierocił dwóch synów.W wyniku działań represyjnych zginęło ok 12 Niemców i trzech Wójcików z Latoszek.Wójcik uczestniczył w pojmaniu partyzantów ćwiczących wcześniej na polach Latoszek.Prawda jest taka i proszę Alicjo nie obrażać ludzi inaczej myślących niż pani.Rozumiem,że to jest taka wasza tolerancja.Ja np nie słucham głupich rozgłośni jak superstacja,antyradio i nie apeluję,żeby skasować super tendencyjne radio tokfm.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: Jarek Bielawski (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 12:30:41

Panie Ignacy: ważne jest, że akcja była skierowana konkretnie przeciw osobom odpowiedzialnym za torturowanie harcerzy i za mord na młodych żołnierzach z Baszty dokonany w Wilanowie, w tym przeciw aktywiście NSDAP Fryderykowi Bornau orraz polskim kolaborantom (nazwisko wymienił Bogdan Komosa). Natomiast [b]akcja AK nie była skierowana ogólnie przeciw ludności niemieckiej na tym terenie[/b]. Co do liczb, mogą się one różnić w poszczególnych źródłach, jednak pan Komosa ma rację, że w dwóch wsiach objętych akcją nie zamieszkiwało nawet tylu osadników, ilu zabitych Pan wymienił. Po 65 latach i w wolnej Polsce myślę, że jest nareszcie czas na uporządkowanie dokumentacji historycznej, uczczenie poległych AK-owców, a także zachowanie dla przyszłych pokoleń pamięci o tych osadnikach, którzy przez około półtora wieku tworzyli historię tej ziemi. Natomiast nic nie działa gorzej na relacje społeczne, niż ustnie przekazywane, wyolbrzymiane przez lata legendy o mordach i pogromach. Postarajmy zatem trzymać się faktów i dokumentów.

Bardzo by mi zależało na tym, żeby dziś, w zjednoczonej Europie, nie utwierdzać takich mitów, że oto polskie podziemie pacyfikowało osadnicze wsie a wszyscy osadnicy byli nazistami, bo jest to po prostu nieprawda. I mam nadzieję, że Pan się zgadza z taką postawą.



Zmieniany 5 raz/y. Ostatnio 2011-02-20 00:33 przez Jarek Bielawski.

--
Re: Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny
Autor: zabielski (IP zapamiętane)
Data: 19.12.2010 - 12:48:38

R:Bartek pisałem mętnie,Bo chciałem uniknąć nazwisk które i tak padły.Żyją rodziny,co oni są winni.Swoją drogą wiedza p.Komosy jest ogromna.

--

Idź do strony: <--1234567891011...->|-->
Bieżąca strona: 4 z 30



Akcja: ForaWątkiSzukajZaloguj
Archiwum forum jest w trybie tylko do odczytu. Zapraszamy do dyskusji na nowe forum Konstancina-Jeziorny.

Wszystkie publikowane wypowiedzi są prywatną własnością ich autorów, a internauci ponoszą wyłączną i całkowitą odpowiedzialność za swoje wypowiedzi.
Wyrażone opinie nie muszą i często nie odzwierciedlają poglądów redakcji serwisu. Wszelkie zastrzeżenia do wypowiedzi / opinii powinny być kierowane do ich autorów.
This forum powered by Phorum.