BARWY PÓŹNEJ JESIENI

Niepostrzeżenie dni stały się coraz krótsze. Ostatnie jesienne kwiaty przekwitły a liście, prawie wszystkie opadły z drzew tworząc kolorowe kobierce na trawnikach, ścieżkach i grządkach.
Dla wielu z nas jesień to ponure, mgliste poranki i krótkie przesycone wilgocią zimne dni. Jednym słowem nastrój smutku i przemijania.
Przyznacie jednak, że zdarzają się chwile pełne olśnienia.
Pomimo wszechobecnych kiepskich warunków atmosferycznych postarajmy się spojrzeć na otaczającą nas przyrodę z lekką nutką fantazji. Oto kilka przykładów z życia wziętych :



Jesienne barwy drzew .


Żółte liście brzozy w promieniach jesiennego słońca.


Kwiaty sumaka octowca pozostaną z nami do końca zimy.

Mam nadzieję, że już wszyscy posadzili swoje ulubione cebulki i bulwki, poprzycinali bukietową hortensję i założyli karmnik dla ptaszków. Tak, tak nie zapominajmy o naszych skrzydlatych przyjaciołach. Pamiętajcie, że raz podjęta decyzja o dokarmianiu ptaków powinna być nieodwołalna - nie należy robić przerw w dosypywaniu pokarmu !


Teraz z całą pewnością nadszedł czas zamykania automatycznych systemów nawadniania i czas okrywania wrażliwszych przedstawicieli wśród naszych ogrodowych roślin. Rośliny zimozielone a więc nietracące liści na zimę jak różaneczniki, azalie japońskie, ogniki ( zalecamy okrycie w pierwszym sezonie po posadzeniu ) i wszystkie wrażliwe iglaki np. cyprysiki, opatulamy szczelnie pojedynczą lub podwójną warstwą zielonej cieniówki.
Rośliny wrażliwe na mróz, gubiące liście na zimę, takie jak hortensje, azalie pontyjskie czy sztamowe róże, okrywamy agrowłókniną ( wygląda jak biała fizelina ). Zarówno jeden jak i drugi materiał kupuje się w Centrach Ogrodniczych.
Niektóre rośliny warto jest przykryć w sposób bardziej naturalny np.
wrzośce i wrzosy przykładamy gałązkami świerkowymi ( lepiej od sosnowych przylegają ). Z kolei róże i clematisy można okopcować czyli zasłonić grubszą warstwą kory łodygę powyżej ukrytego pod ziemią korzenia rośliny.
Pamiętajmy, że jeśli chodzi o rośliny zimozielone to ich okrycie powoduje zatrzymanie niepożądanej zimową porą transpiracji . To bardzo ważne gdyż nie okryta , ulistniona roślina , narażona na promienie słońca próbuje pobierać wodę z zamarzniętej ziemi i w rezultacie usycha. Z kolei okrycie roślin bezlistnych, wrażliwych na nagłe zmiany temperatur, chroni je jedynie od powiewu ostrych, mroźnych wiatrów. Dlatego nie obwiniajmy się za mocno gdy pomimo szczelnego, solidnego okrycia niektóre nasze rośliny nie przetrwają zimy - w końcu nikt nie jest doskonały a dwudziesto parostopniowe mrozy utrzymujące się kilka dni to nie przelewki !
Za nic nie chciałabym żegnać się tak chłodnym akcentem dlatego mam jeszcze jedną , kolorową propozycję na rozświetlenie ogrodu, tarasu bądź parapetu zimą : oto przykładowe kompozycje z wrzosów farbowanych akrylem ( farba wodna, dla roślin nieszkodliwa ). Wiosną wystarczy przyciąć je nisko a na jesieni z powrotem będą nas cieszyć swymi tym razem naturalnymi kolorami.




Pozdrawiam jesiennie ( jeszcze nie zimowo ):
Monika Prochot-Malczewska.


P.S. Większość zdjęć zamieszczonych w artykule wykonanych zostało dzięki uprzejmości Państwa Grażyny i Jana Grzegorczyków. Fotografowany krajobraz i fragmenty drzew pochodzą z miejscowości Wery nad Jeziorem Tarczyńskim.
Serdecznie dziękujemy : Monika Prochot-Malczewska
i Sławek Malczewski.



...
...


Płonące korony modrzewia i brzozy w blasku zachodzącego słońca.

...
...


Zżółkłe i zaschnięte liście młodego dębu nieprędko opadną z gałęzi.


Korona brzozy oświetlona ostatnimi promieniami zachodzącego słońca.


Rudo-jesienne barwy lasu.