|
Wtorek, 24 lutego, 2004
Koniec pewnej epoki
Dawno nic tu nie pisałem, oj, bardzo nawet
dawno. Było dużo innej roboty związanej między innymi z
otwarciem rozszerzonej wersji Konstancinskich Gadżetów i
innymi sprawami.
W międzyczasie zmienił się rok... Teraz
to już nawet on nowy nie jest.
A o czym dziś? Właśnie zawisł ostatni odcinek
komiksu "Jak Zelazna Lejdi towarzysza szukała...".
Tak, tak, moi drodzy internauci, niestety to prawda. Dziesiąta
część jest zarazem nieodwołalnie i ostatecznie ostatnim
odcinkiem komiksu...
Oczywiście, to nie znaczy, że porzucamy
zupełnie komiksy - nowe koncepcje już się lęgną w naszych
głowach, już skrobiemy szkice, już piszemy scenariusze,
zarówno w znanym zespole b&p jak i osobno. Zresztą,
nie tylko my...
Zelazna jednak należy już do zamkniętego
rozdziału w historii Radosnej Strony... Dziękujemy jej bardzo
za użyczenie swojej postaci, pozdrawiamy zarówno ją, jak
i wszystkich naszych czytelników. To nie koniec, wierzcie
mi, to nie koniec ;)
Pozdrawiam,
Bartek
bartek@konstancin.com
|