<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
    <channel>
        <title>artykuły warte przeczytania</title>
        <description>tu wpisujmy artykuły /i ew. linki do nich/ które choć w jakimkolwiek stopniu traktują o K-J lub okolicach</description>
        <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,7098#msg-7098</link>
        <lastBuildDate>Sat, 11 Apr 2026 04:14:20 +0200</lastBuildDate>
        <generator>Phorum 5.2.23</generator>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,58193#msg-58193</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,58193#msg-58193</link>
            <description><![CDATA[ W dwóch ostatnich numerach &#039;Wiadomości Powsińskich&#039; jest ciekawy artykuł Krzysztofa Kanabusa o historii kolejki wilanowskiej - polecam lakturę obu części<br />
<br />
<i>&quot;Z usług kolei wilanowskiej korzystało wiele zacnych i znanych osób z tamtego okresu. M.in. w „Kurierze Codziennym” z 9 lipca 1899 r. czytamy: „Wczoraj o godz. 12.00 w południe, wagonem salonowym krytym kolei wilanowskiej, wyjechał do Skolimowa Jego Ekscelencja ksiądz Arcybiskup (Wincenty Chościak) Popiel w otoczeniu duchowieństwa. Po spędzeniu tam kilku godzin J.E. o godz. 9.30 wieczorem powrócił do Warszawy”. Jednym z bardziej znanych pasażerów kolei wilanowskiej był nuncjusz apostolski Achille Ratti, późniejszy papież PIUS XI. Jan Lechoń w swoich „Pamiętnikach” zanotował pod datą 17 lutego 1951 r.: „Kiedy nuncjusz Ratti, który za pobytu w Warszawie odwiedzał czasem Edwardostwa Natansonów (właściciele papierni w Mirkowie) w ich Jeziornie, wybrany został papieżem, Makuszyński powiedział. Jest to pierwszy papież, który jeździł kolejką wilanowską”.&quot;</i><br />
<br />
cz. 1<br />
[<a href="http://parafia-powsin.pl/WP_2019_03#kolejka" target="_blank"  rel="nofollow">parafia-powsin.pl</a>]<br />
<br />
cz. 2<br />
[<a href="http://parafia-powsin.pl/WP_2019_04#kolejka" target="_blank"  rel="nofollow">parafia-powsin.pl</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Tue, 16 Apr 2019 11:28:14 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,57681#msg-57681</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,57681#msg-57681</link>
            <description><![CDATA[ okrągła 50 rocznica!<br />
17 XII 1968 r., status miasta uzyskał Konstancin-Jeziorna (z połączenia Skolimowa-Konstancina i Jeziorny) - rozporządzenie weszło w życie 1 stycznia 1969 roku<br />
na cześć tego wydarzenia główną ulicę z Jeziorny do Konstancina przemianowano na Aleję Zjednoczenia (zjednoczenia obu miast)<br />
<br />
<img src="https://scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/48368868_2205606929483427_1545541945651101696_o.jpg?_nc_cat=108&amp;_nc_ht=scontent.fpoz1-1.fna&amp;oh=7ac224313a73856af658f23dc2d3bdb0&amp;oe=5C8C897E" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/warszawapl/photos/a.110680075642800/2205606922816761/?type=3&amp;theater" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Mon, 17 Dec 2018 09:46:07 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,57324#msg-57324</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,57324#msg-57324</link>
            <description><![CDATA[ Dawny Konstancin to nie tylko znane konstancińskie rody. To również pracownicy wieży ciśnień, elektrowni, służba, ogrodnicy, dozorcy willi, dozorcy samego Konstancina itp. Warto przypominać również i ich historie oraz nazwiska. Dziś dramatyczna historia z lat 30-tych XX wieku  dwóch stróżów nocnych Konstancina – Franciszka Wiśniewskiego i Franciszka Pietrzaka.<br />
„Stróże cudzego mienia.<br />
Jest ciepła czerwcowa noc, poprzetykana zrzadka kulami elektrycznych lamp. Poprzez szeroką ulicę, której …środkiem biegnie do Warszawy stalowa taśma szyn, idą dwaj zgarbieni ludzie. To dozorcy nocni Konstancina, człapią pracowicie przemierzając wzdłuż i wszerz uśpione letnisko. Ten wyższy to Franciszek Wiśniewski, ten młodszy to Franciszek Pietrzak. Wypatrują w ciemności rozwarte szeroko oczy. Potykają zrzadka o ukryte pod sypkim piachem korzenie. Monotonnie płynie noc, której ciszę podkreśla tylko szelest liści. Stróże cudzego mienia przemierzają wolnym krokiem pogrążone w mroku aleje, raz, drugi, trzeci… Aż z jednego z czarnych w mroku ukrytych budynków dolatuje ich szmer. Dźwięk zsypywanych na ziemię czy do worka noży, widelców i naczyń.<br />
- To w kawiarni Komierowskiej [Strasburgerowej] – szepcze jeden. Złodzieje, dorzuca drugi.<br />
Oglądają się po sobie szybkiemi, krótkiemi spojrzeniami, w rękach grube laski, w kieszeniach gwizdki, to wszystko. Całe „uzbrojenie”. <br />
- A jak mają broń, będą strzelali? – podszeptuje tchórzliwa myśl.<br />
Zamkniemy ich na skobel. Zaczniemy gwizdać. Przylecą policjanci, decydują się szybko. Skok do drzwi. Zasuwają skobel. Wewnątrz tupot jakichś spłoszonych nóg. Teraz gwizdki! Tak. Mocniej. Mocniej. Przerwa. I znów. I znów przerwa.<br />
- Posnęli tam na posterunku czy co? – niecierpliwią się gnające szybko przez mózg myśli. I znowu gwizd. I dzwoniąca w uszach przerwa w odpowiedzi. Cisza? – nie, bo oto trzeszczą niepokojąco, zamknięte na skobel, drzwi. Deski wybrzuszają się, rosną, aż wreszcie skobel wylatuje z zawisa odrzucony na bok. Kiwa się przez chwilę niepokojąco. Dwie ciemne postacie wyskakują ze środka. Nisko nad ziemią tryskają czerwono – żółte płomyki. Rwący uszy trzask odzywa się szybko po sobie. Raz, drugi, trzeci, piąty…<br />
Urywają się nagle gwizdki. Cicho osuwa się na ziemię Pietrzak, Wiśniewski podnosi wgórę kij i nagle zwija się wbok na ziemię, słyszy jeszcze szybki tupot uciekających nóg. Pierzak jęczy głucho, przejmująco. Wiśniewski leży niemy i nieruchomy. Daleka jest droga od cukierni Komierowskiej do domu sołtysa, jakże daleko dla Pietrzaka, który czołga się na rękach i na jednej nodze drugą wlokąc za sobą. Stukanie w okno budzi sołtysa Konstancina p.Zofję Mullerównę. Złodzieje ranili mnie i zabili Wiśniewskiego – odzywa się- odzywa się znad ziemi leżąca pod oknem postać. A potem doktór Gutkowski przewieziony z Jeziorny i masa granatowych mundurów policyjnych i karetka Pogotowia Ubezpieczalni. Piętrzą się urzędowe protokóły. Papier odbywa swoją wędrówkę na urzędowych biurkach, przenosi się z piętra na piętro aż spływa do ekspedycji, skąd wychodzi jako zwyczajna pocztowa kartka:<br />
„Pani Franciszka Wiśniewska – ul. Moniuszki. W związku ze śmiercią męża pani Franciszka itd. Itd. Zakład Ubezpieczeń Społecznych postanowił przyznać pani rentę wdowią w kwocie 30 zł 74 gr mies i synowi pani Zbigniewowi Wiesławowi rentę sierocą w kwocie zł 20.49 gr. Pozostała bez grosza wdowa aż do bólu oczu wczytuje się w tę kartkę. W kilka dni Zakład przesyła jej przez pocztę pieniądze. A gdy w dwa miesiące po tragicznym dniu w dniu 14 sierpnia rodzi się dziecko, córeczka Lidia Franciszka, wysyła do Zakładu jej metrykę. I po paru dniach znów dostaje pismo o przyznaniu również i małej Lidji Franciszce 20 zł 49 groszowej renty. To już razem 72 złote, prawie że tyle co zarabiał Franciszek, kiedy żył – szklą się od przypomnienia oczy. (P.K.)”<br />
(na pocztówce stróż Konstancina przed willą Julia)<br />
<br />
<img src="https://scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/44750631_2140916855943229_99438908198092800_n.jpg?_nc_cat=110&amp;_nc_ht=scontent.fpoz1-1.fna&amp;oh=37035018eca1180e256b3564ebb0a811&amp;oe=5C82E22F" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/228851817149752/photos/a.273708365997430/2140916849276563/?type=3&amp;theater" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Wed, 24 Oct 2018 12:27:15 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,57049#msg-57049</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,57049#msg-57049</link>
            <description><![CDATA[ Niedługo wybory samorządowe... kolejne obietnice, kolejne nadzieje.<br />
 A jak to dawniej bywało? Dziś chciałbym przypomnieć krótki wywiad przeprowadzony w 1934/1935 r z pierwszą kobietą-sołtysem Konstancina, Zofią Müllerówną<br />
<br />
<i>„Pierwsza kobieta – sołtys gospodaruje w Konstancinie<br />
- A gdzie tu sołectwo? – pytam, przyjechawszy do Konstancina<br />
 Pokazują mi białą willę, w której na parterze mieści się szkoła. Na drzwiach wisi rozporządzenie urzędowe:<br />
„Baczność – rowerzyści!... i dalej cała litanja pouczeń, co można a czego nie można w Konstancinie, pod grozą takich to a takich rygorów. Podpis: Sołtys… Zofia Millerówna.<br />
 Sołtys, to właśnie ta wiośniana osóbka, którą oglądamy na fotografji. Panna Zofja Millerówna. Ponieważ jest pora urzędowania zastajemy ją nad wielką ‘księgą’ przyjmującą raport urzędniczki. Duże, błękitne oczy podnoszą się na mnie z powagą. Twarz o drobrnych rysach zdobi uśmiech bardo kobiecy. Sołtys – bez długich butów i czapy z daszkiem…<br />
- I pani naprawdę chodzi po domach z zawiadomieniami podatkowemi i liczy psy, jak inni sołtysi?<br />
- Pełnię swój urząd od 15 grudnia 1933 r. Złożyłam przysięgę na sołtysa po wybraniu mnie przez Radę Gromadzką. Przedtem mieliśmy tu kompletny bałagan – dodaje siedząca przy sąsiednim stoliku interesantka, miejscowa obywatelka. Pannę Zofję wybraliśmy jednogłośnie i jesteśmy szczęśliwi, że wybór tak nam się udał.<br />
- …przedtem o nic tu się nie można było doprosić. Stróże nie chcieli zamiatać ulic, w parku roiło się od śmieci, ani jednego kwitu nie można było dostać porządnie wypisanego. A teraz – mamy komisję sanitarną, ład i porządek. Wszystkie konta a jour. Nasz kochany sołtys przejawia masę uporczywej, twórczej pracy na każdem polu.<br />
 Patrzę z podziwem na smukłą postać w wykwintnej sukni modnego koloru „banana”<br />
- Czy dużo jest kobiet – sołtysów w Polsce?<br />
- Ja byłam pierwsza. Teraz o ile mi wiadomo – jeszcze jedna niewiasta w Wejherowie.<br />
- Jak pani daje sobie radę z tem wszystkiem?<br />
- A no, muszę być potrosze i monterem, i adwokatem, ogrodnikiem, buchalterem. Dzielnie dopomaga mi Rada Gromadzka złożona z 16-tu członków spośród miejscowych obywateli.<br />
 Dodajmy, że Konstancin posiada bardzo zawiłą gospodarkę. Sołtys musi zarazem administrować majątkiem osady, który składa się z placów, parku z kasynem, pasa kolejowego, stacji pomp, wieży ciśnień, długiej sieci wodociągowej. Trzeba utrzymać w czystości 15 km ulic, ściągnąć opłaty od paruset posesyj za wodę, za elektryczność. Roboty starczyłoby na wójta i paru sołtysów!”</i><br />
<br />
<img src="https://scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/42227778_2095136170521298_5483614523258568704_n.jpg?_nc_cat=0&amp;oh=c3156e4084c4582085f76db0941a07d4&amp;oe=5C327DB7" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/228851817149752/photos/a.273708365997430/2095136167187965/?type=3&amp;theater" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Thu, 20 Sep 2018 11:58:01 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56721#msg-56721</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56721#msg-56721</link>
            <description><![CDATA[ Wczoraj prezentowałem obraz Konstancina z lewicowej gazety „Robotnik” z 1928 r, dziś pora na drugą skrajną stronę – gazetę prawicową A.B.C. z 1939 roku. Materiał udostępnił Tomasz Lachowski<br />
<br />
„A.B.C. Nowiny codzienne” 1939 r<br />
„S.O.S. Skolimów zażydza się. Polacy wydzierżawiają żydom pensjonaty.<br />
Zatrważający obraz zażydzenia zaobserwować można obecnie w Skolimowie. Nie tylko widoczny jest duży najazd letników żydowskich, ale po raz pierwszy w tym roku występuje smutny objaw wydzierżawiania pensjonatów żydom przez Polaków. Pani Dąbrowska-Antoniewicz która prowadziła pensjonat „Snadomierzanka” oddała go w tym roku żydom, to samo uczyniła z pensjonatem „Greczynka” p.Eugenia Dobrowolska. W żydowskie ręce przeszła również „Cafe Twoja” którą prowadziła p.Andrrzejewska Ada. Jakże to wiec w tych czasach gdy powszechnie wzmagają się prądy antysemickie, w Skolimowie będzie się kurczyć polski stan posiadania? Jeśli chodzi o własność nieruchomą to w rękach żydów jest 40 proc. Trochę lepiej jest w handlu o tyle, że są tu placówki polskie. Dla wzmocnienia polskich placówek, zwłaszcza małych, założona została w Skolimowie Polska Chrześcijańska Kasa Bezprocentowa, która w ciągu 2 lat miała 8 tys zł obrotu. Pożyczki udzielane w wysokości 150-250 zł, korzystało z nich 51 osób. Członków kasa liczy 80. Zarząd stanowią ks. proboszcz Jan Kożychowski, skarbnik p. Hankiewiczowa Anna, sekretarz p. Popielawska. Przy parafii istnieje również Caritas, Macierz Szkolna, ale najczynniejsz jest bodaj Katolickie Stowarzyszenie Kobiet z p.p.: Kozakiewicz Bronisławą, Hankiewicz Anną i Mariańską Józefą na czele. Kilka la temu w Skolimowie była tylko mała kapliczka a obecnie jest kościół sporych rozmiarów. Na rozbudowę kościoła wydano 180 tys zł zebranych z ofiar parafian. Obecnie podjęta została zbiórka na zakup nowych organów, które kosztują 12 tys zł. Ponieważ parafian jest do 3 tysięcy, ks proboszcz liczy na to, że potrzebna suma zostanie wkrótce zebrana. Przy parafii jest również świetlica dla młodzieży, gdzie odbywają się przedstawienia i zabawy. Gmina Skolimów, do której należą: oprócz Skolimowa, Jeziorna Oborska, Królewska Góra, Konstancin i Chylice liczy 2400 stałych mieszkańców. Budżet gminy Skolimów wynosi około 100 tys zł rocznie. Szarwark który dotychczas wynosił 40 tys zł rocznie, obecnie obniżony został do 20 tys zł, co niewątpliwie ujemnie odbije się na stanie robót drogowych. Gmina Skolimów pobiera podatek hotelowy od pensjonatów pensjonatów wysokości 10 proc. Wartości pokoju, co rocznie daje około 4 tys zł. Gmina posiada betoniarnię na własne potrzeby. Szkoły są dwie: w Skolimowie Skolimowie Jeziornie Oborskiej. W kierunku Chylic które są i ładniejsze i mniej zabudowane, usadowiły się pensjonaty polskie, z których wymienić należy w pierwszym rzędzie „Romę”, „Tabitę” i „Dom Wypoczynkowy”. Wójtem w Skolimowie jest jeden ze starych obywateli Konstancina p. Karwosiecki.”<br />
<br />
Pocztówka przedstawiająca bazar w Skolimowie pochodzi ze zbiorów Tomasza Lachowskiego<br />
<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/34985227_1929717553729828_2206687233849688064_n.jpg?_nc_cat=0&amp;oh=7bea4ca20e0a5de9bcc576e75ad89113&amp;oe=5BC520FE" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/228851817149752/photos/a.273708365997430.71242.228851817149752/1929717547063162/?type=3&amp;theater" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Sun, 10 Jun 2018 19:11:20 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56717#msg-56717</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56717#msg-56717</link>
            <description><![CDATA[ Dziś i jutro obchodzimy Dni Konstancina. Z tej okazji dziś i jutro przedstawię dwa zupełnie różne obrazy międzywojennego Konstancina-Skolimowa – dziś będzie to tekst z lewicowej gazety „Robotnik” (1928 r), jutro gazeta prawicowa z 1939 r. Do rozwagi, jak skrajne poglądy w jedną czy drugą stronę potrafią wykoślawiać rzeczywistość, i jak postrzegana była nasza gmina w zależności od „punktu widzenia”.<br />
Lewicowy „Robotnik” 1928 r – udostępnił Jacek Staniszewski<br />
”Wycieczki TUR-owe, które jeżdżą nad morze, zawadzają też rokrocznie o Sopoty. Nie poto, aby rozkoszować się plażą, czy podziwiać w niemem osłupieniu kasyno gry. Nie, cel tego „zawadzenia” jest zupełnie inny: Sopoty to niejako kwintesencja bytowania, upodobań i manier naszej burżuazji. Kwintesencja kapitalizmu. Socjalista może tam wiele zaobserwować w wiele się – nauczyć…<br />
Pod Warszawą mamy też coś w tym rodzaju. Konstancie i częściowo Skolimów, to taki mały, letni światek wielkiej burżuazji, przytulisko opływających w forsę próżniaków. Nigdy nie przyjedzie tu na letnisko człowiek ciężkiej pracy; ale dobrze zrobi, jeśli tu kiedyś wpadnie, ot, na parę godzin. Popatrzeć. Konstancin. Bardzo miła, dzikiem winem porośnięta stacyjka, to centrum miejscowości. Na stacyjce kręci się mnóstwo panienek z adoratorami. Panienki przesadnie umalowane, sukienki spory kawał powyżej kolan, w buzi papieros, w prawej ręce laseczka, w lewej sznureczek, na sznureczku – piesek. Młodzieńcy w strojach tenisowych, ruchy teatralne, Szyk, wytworność, bezdenna nuda. Konstancin to najelegantsza miejscowość pod Warszawą. Wille tu istotnie ładne, dużo nowych. Każdy warszawski kapitalista który „zrobił” forsę uważa za dobry ton kupić albo zbudować willę w Konstancinie. Na ulicy poza kilkoma zabłąkanymi proletariuszami, którzy tu różnymi sposobami zarabiają na życie, i rojami krygujących się podlotków i zblazowanych złotych młodzieńców, spotyka się jeno nabrzmiałe od wyżery i szampana, różowe, zadowolone, dumne, a bezdennie głupie gęby paskarzy, już to świeżo upieczonych, już to starych przedwojennych, takich, co to panie z dziada pradziada… Na prawo od kolejki świetlne szyldziki anonsują kawiarnię „Elite”. Lokalik nieduży, sielski, ale że gra muzyczka i że według mylnych przypuszczeń osób naiwnych jest tu w niedzielę i święta znudzona Małą Ziemiańską Warszawka. W salce dancing, - kilkadziesiąt par przytulonych do siebie w braku większej przestrzeni drepce w miejscu w takt foxtrotta. Ciasno, ale wytwornie. Najwytworniejsze są ceny, bo o połowę wyższe niż w najdroższych lokalach warszawskich. Nie szkodzi – „na biednych nie trafiło”, jak powiada mój znajomy maszynista z samowarka wilanowskiego. Po drugiej stronie stacji przy głównej ulicy znajduje się park i Kasyno. Wytworność nieco sztukowana. Park mocno zapuszczony, w Pińczowie jeśli istnieje park miejski, na pewno utrzymany jest staranniej. Restauracja w domu ohydnym, niczym willa z Falenicy. No, niech ją tam… Konstancin i Skolimów stanowią od paru lat gminę letniskową. Nazewnątrz działalność tej gminy przejawia się – na razie- w tem że ustawiono na ulicach trochę ławek. Pozatem – letnisko utrzymane jest haniebnie. Pod tym względem odbija ono silnie od takiego np. Otwocka, który, acz zbudowany bez porównania brzydziej, góruje jednak nad Konstancinem i Skolimowem swemi inwestycjami. Najbardziej razi utrzymanie ulic. Głównie ulice Konstancina są tak rozjechane, że gwałtem dopraszają się remontu. Ulica koło Cafe Elite, po deszczu stanowi grząskie bagnisko, w czasie suszy gruby pokład czarnego kurzu. Autobusy, taksówki i prywatne „Chryslery” pędzą co chwila wzbijając tumany czarnego pyłu. W innych dzielnicach jest znacznie gorzej. W Skolimowie np. olbrzymiem, szeroko rozrzuconem letnisk, bodaj że tylko fragmenty dwóch głównych ulic są utrzymane kulturalnie. A reszta – to zwykłe stepowe piaszczyste szlaki, nietknięte żadnem narzędziem, zaopatrzone sowicie w góry i doły, urozmaicone zagradzającemi drogę korzeniami. Rozorana, błotnista, brudna i cuchnąca uliczka, prowadząca z centrum Skolimowa na stację kolejki, wygląda jakby ją wydarto z jakiejś ubogiej, zapadłej, przez wojnę zniszczonej mieściny kresowej. Rzecz charakterystyczna: Skolimów – Konstancie,  to nie tylko letnisko: cała masa bogatych warszawian mieszka tu stale, albo przynajmniej przez większą część roku. Jest to jedna z najbogatszych gmin podwarszawskich, gmina najzamożniejszych ludzi stolicy. Fakt że tego rodzaju społeczność nie dba o porządne utrzymanie miejscowości, że pozwala jej trwać w stanie, jakieoby się powstydziła najmarniejsza dziura na Zachodzie, jest jeszcze jednym dowodem tezy, którą już nieraz na te miejscu podnosiłem: Nie brak środków, nie ubóstwo społeczeństwa jest przyczyną mizernego stanu i nieestetycznego wyglądu zewnętrznego naszych osiedli, ale ogólna atmosfera brzydoty i niechlujstwa, przeżerająca wszystkie warstwy od najuboższych do najbogatszych.<br />
Autor: Wilk.”<br />
<br />
(pocztówka ze zbiorów Tomasza Lachowskiego - Wirtualne Muzeum Konstancina)<br />
<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/35126945_1928629177171999_8801013100519096320_n.jpg?_nc_cat=0&amp;oh=58610918d21b9a6f83a7136d750fb84c&amp;oe=5BA9EF1D" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/228851817149752/photos/a.273708365997430.71242.228851817149752/1928629170505333/?type=3&amp;notif_id=1528567047708542&amp;notif_t=page_post_reaction" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Sat, 09 Jun 2018 20:04:36 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56690#msg-56690</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56690#msg-56690</link>
            <description><![CDATA[ Niedługo czekają nas rewolucyjne zmiany jeśli idzie o komunikację miejską łączącą naszą gminę z Warszawą. Główną zmianą będzie skierowanie większości linii na pętlę<br />
Metro Kabaty. O historii dzisiejszej linii 710 pisał na swoim bloku Historia okolic Konstancina Paweł Komosa.<br />
Ja dziś przypomnę inną rewolucję sprzed 81 lat, która wówczas spędzała sen z powiek mieszkańców Skolimowa i Konstancina, a która to dziś wydaje się nam oczywista, jakby istniała &quot;od zawsze&quot;.<br />
Otóż pierwotnie autobusy jeździły z Konstancina do Skolimowa aleją Sienkiewicza, wzdłuż ogrodzenia parku zdrojowego. Gdy planowano zmienić trasę w kierunku Królewskiej Góry (aleja Piłsudskiego-dzis ulica Piłsudskiego/ i aleja Prekera - dziś ulica Prusa), wywołało to liczne głosy oburzenia. Przypominam artykuł z 31 maja 1937 r:<br />
<br />
&quot;Autobus Warszawa-Konstancin-Skolimów.<br />
Nie udaje się jakoś uregulować ruchu na linii autobusowej z Warszawy do Konstancina i Skolimowa, by publiczność była zadowolona. Do żalów, z powodu ciasnoty w wozach i zbyt małej ich liczby w dni zwiększonego ruchu przybywają teraz nowe obawy, mianowicie powstał projekt zmiany trasy autobusowej na terenie Konstancina i Skolimowa. Otrzymaliśmy z tego powodu list zbiorowy z licznymi podpisami w którym z żalem i nie bez słuszności podkreślano, iż projekt taki mógł powstać chyba tylko &quot;aby było gorzej&quot;.<br />
List zaś do redakcji od właścicieli willi i mieszkańców Konstancina poruszający rzeczową stronę sprawy brzmi tak:<br />
Trasa autobusowa łącząca Konstancin i Skolimów z Warszawą przechodzi przez Konstancin w najdogodniejszym dla mieszkańców miejscu wzdłuż oddzielającego ją od domów mieszkalnych zadrzewionego pasa kolejowego. Trasa obsługując dzielnicę silnie zaludnionych miejsc, pensjonatów, restauracyj, willi, blisko położonych, zamieszkałych, przechodzi nie za blisko i ruch samochodowy i wynikający z niego kurz, hałas i zapachy spalinowe nie dają się odczuć mieszkańcom. Te właśnie okoliczności mieli na względzie założyciele Konstancina, przeprowadzając komunikację dzisiejszą trasą. Jezdnia przy tym jest najlepiej na tej linii dla ruchu autobusowego urządzona. Dla niewyjaśnionych bliżej powodów trasa ta ma być zmieniona i skierowana drogą koło kościoła i Aleją Prekera, które w żaden sposób nie nadają się dla ruchu autobusowego. Za wąska dla wymijania, wyboista, brukowana kamieniem polnym, jezdnia ułożona jest na nieumocnionym nieprzykrytym po bokach piasku, który ją zasypuje i sprawia że każdy przejeżdżający autobus wznosi całe chmury kurzu, co razem w powstałym wskutek nierównej nawierzchni hałasem i zapachami gazów spalinowych, pozbawi jakiejkolwiek wartości mieszkalnej położone wzdłuż tej trasy wille, wybudowane zbyt blisko drogi, w nieprzewidywaniu skierowania nią kiedykolwiek ruchu autobusowego.<br />
Mając na względzie nie dającą się powetować szkodę, jaką poniosą tak mieszkańcy willi położonych wzdłuż projektowanej trasy przez uniemożliwienie im mieszkania, jak i ci którzy przez zmianę zostaną pozbawieni komunikacji, należy uznać projekt zmiany trasy a wysoce szkodliwy. Wobec powyższego mamy zaszczyt prosić o pozostawienie dotychczasowej trasy która prowadzi naturalną dla Konstancina, odpowiednio przygotowaną dla ruchu autobusowego drogą.<br />
Następują liczne podpisy.&quot;<br />
<br />
Na zdjęciu aleja Sienkiewicza - prowadząca wzdłuż parku zdrojowego, którą wiodła stara trasa autobusowa (foto: Zofia Chomętowska, 1936 r - ze zbiorów Fundacji Archeologia Fotografii)<br />
<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/34394847_1921838431184407_4485809065376612352_n.jpg?_nc_cat=0&amp;oh=c80c56e44b013710f9364abd18a23ca7&amp;oe=5BC1D66D" class="bbcode" border="0" />]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Sun, 03 Jun 2018 16:45:11 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56594#msg-56594</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56594#msg-56594</link>
            <description><![CDATA[ <i>„Ucywilizujmy Jeziorkę cz.3 (1935 r)<br />
Takie pomosty, choćby z jednej szerszej deski ułatwiłyby ogromnie wyjmowanie kajaka z wody i zapobiegły przykrym wypadkom. Należałoby też pomyśleć o dalszych ulepszeniach, a mianowicie o jakimś walcu, po którym możnaby kajaki przetaczać, zamiast je dźwigać, co oczywiście też do przyjemności nie należy.<br />
Znany miłośnik sportu kajakowego p.Zygmunt Jędrzejowski opracował projekt urządzenia takiego walca. Projekt podobno odznacza się dużą prostotą, a zastosowanie go ma być łatwe i tanie. Może się nim zainteresują odnośne czynniki kajakowe?<br />
Nie licząc zastawy w Zalesiu (gdyż jazdę można rozpoczynać poniżej tej zastawy) mamy na Jeziorce do Obór trzy przeszkody, wymagające przenoszenia, a mianowicie: młyn pod Chyliczkami, szosa pod Konstancinem i zastawa przy Jeziornie Bankowej, odprowadzająca część wody do mirkowskiej fabryki papieru. Ogółem więc potrzeba byłoby sześć pomostków. Ponadto należałoby usunąć z łożyska resztki zastawy po dawnym młynie skolimowskim. Resztka ta zagradza obecnie całą szerokość rzeczki, zmuszając i w tem miejscu do przenoszenia kajaka.<br />
I jeszcze jedno, dość ważne: oto ze względu na turystyczne walory Jeziorki, należałoby skłonić właścicieli stawidła w Zalesiu, młyna w Chyliczkach i zastawy w Jeziornie, by w dnie świąteczne nie podnosili stawideł wyżej, niż zwykle i nie zatrzymywali wody. Bywa bowiem tak, że przed stawidłami wody za wiele, a poniżej stawideł nie sposób przepłynąć.<br />
Jeziorkę plugawi poprostu niemożliwie odpływ z mirkowskiej fabryki papieru, ale na to na razie nie będzie rady. Na szczęście te nieczystości fabryczne, które wyciskają swe piętno na brzegach w sposób aż nadto widoczny, wpływają do Jeziorki niezbyt daleko od miejsca, z którego można się przerzucać na Wisłę. Właśnie ze względu na ów odpływ, dalsza jazda Wilanówką nie jest wskazana.<br />
Poruszyłem sprawę Jeziorki, jako jeden z kajakowców warszawskich, choć sądzę, że nie będzie ona obojętna i dla kajakowców z innych, nawet odległych miast. Ucywilizowana Jeziorka może być dla wszystkich dużym magnesem i atrakcją.<br />
Przystosujmy na razie choć jedną rzeczkę do turystycznych potrzeb polskiego kajakarstwa. Niech to będzie na początek podwarszawska Jeziorka. A po niej może przyjdzie kolej na malowniczą Wisłę.<br />
J.Łukiewicz”</i><br />
Na zdjęciu z moich zbiorów rzeka Jeziorka na granicy Skolimowa i Konstancina (wzdłuż obecnego bulwaru ulicy Mostoweju) - widok w stronę parku, lata 20-30 XX wieku<br />
<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/32659825_1901878443180406_483221109706063872_n.jpg?_nc_cat=0&amp;_nc_eui2=AeFhUWtMsNWm6dItsaPWY_MpCC9y_ZAYU9IFpUZtdBWnCoXXmCyewxRwpw9OXA0eKNiktb15MWUQ_33OJXoCV1lVr2LwoJS4sEWXYHYEOT2yBA&amp;oh=34cb279aae08a25feade31459f1bfe11&amp;oe=5B8669DF" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/228851817149752/photos/a.273708365997430.71242.228851817149752/1901878439847073/?type=3&amp;theater" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Wed, 16 May 2018 09:21:53 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56591#msg-56591</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56591#msg-56591</link>
            <description><![CDATA[ <i>„Ucywilizujmy Jeziorkę. Cz. 2 – fragment artykułu z 1935 r<br />
 Wycieczka na Jeziorkę jest więc wycieczką jednodniową, niedzielną, a jakże odmienną od wycieczek do Osiedla W.T.W. lub Zawad i spowrotem! Jest przytem wycieczką dość łatwą, nie wymagającą dużego wysiłku, i przyjemną. Jedyną słabą stroną Jeziorki, jak zresztą wszystkich naszych rzek, jest zupełne nieprzystosowanie jej do celów turystycznych. Rzeczka piękna, lecz ludzie mieszkający nad jej brzegami uczynili zdaje się wszystko (i to w dzisiejszych czasach tak wybitnie wzmożonej propagandy turystycznej) aby tędy obrzydzić jazdę turystom. Nie mówiąc już o zastawach, spiętrzających wodę, młynach, kamieniach i kołkach, poprzegradzali tu i ówdzie Jeziorkę drutem kolczastym przez całą szerokość. Mało tego! Drut wysmarowali dokładnie jakąś obrzydliwą czarną mazią która przywarłszy do rąk, trzyma się potem skóry przez szereg dni.<br />
 Takie druty kolczaste - to istne sidła na kajakowców! Jesteśmy właśnie pod wrażeniem przykrego wypadku, jaki miał miejsce na Jeziorce, w pobliżu kościoła w Jazgarzewie w dniu 3 maja. Z góry Jeziorki, z pod Złotokłosu spływała para znanych w Warszawie kajakowców. Wezbrane po majowej śnieżycy wody Jeziorki niosły bystro niby górski potok. To też, kiedy na zakręcie w odległości 20-tu metrów ukazała się siatka z drutu kolczastego, przeciągnięta przez całą szerokość koryta, pomimo wszelkich wysiłków nie udało się powstrzymać rozpędzonego składaka. Wpadł on z całym impetem na druty, oczywiście natychmiast się wywrócił, wysypując parę kajakowców: pan wpadł do zimnej wody., pani zawisła na drutach, kalecząc się dotkliwie. Niewiele brakowało aby katastrofa skończyła się zgoła tragicznie. A przecież nie byli to nowicjusze, lecz prawdziwe „wygi” – kajakowe; doświadczeni w niezliczonych wycieczkach, wzdłuż wielu małych rzeczek, jak rzadko kto z pośród kajakowców.<br />
 Takie przygody nie są bynajmniej pożądane. Takim przygodom należy zapobiegać. Ale jak? I tu nasuwa się apel, jakim został zatytułowany ten artykulik. Ucywilizujmy Jeziorkę! Uczyńmy jej szlak turystycznie wzorowym, przystosujmy go do potrzeb wzmagającego się z każdym rokiem ruchu kajakowego. Niech podwarszawska Jeziorka stanie się pierwszą w Polsce, kulturalną pod względem turystycznym rzeczką. Usuńmy precz zdradzieckie druty kolczaste z jej łożyska!<br />
 Władze państwowe, komunalne i powiatowe mają teraz tyle zrozumienia i życzliwości dla potrzeb turystycznych, że „kajakowa” cywilizacja Jeziorki nie powinna nastręczać zbyt dużych przeszkód. Przecież leży to i w interesie nadbrzeżnej ludności i kolejki dojazdowej. Turyści mogą się bowiem przyczynić do znacznego ożywienia ruchu na tej kolejce, zwłaszcza w dni świąteczne, na trasie: Warszawa – Piaseczno – Zalesie – Gołków. Ludność z nad Jeziorki może na kajakowcach tylko zarobić, sprzedając im mleko i inne artykuły wiejskie. Jesteśmy jak się zdaje, już wszyscy świadomi tego, że turysta we wszelkich odmianach, przyczynia się do ożywienia życia gospodarczego. Przed Jeziorką płynącą tak blisko Warszawy, otwiera się więc piękna przyszłość turystyczna. Trzeba tylko jazdę po niej ułatwić kajakowcom, trzeba im Jeziorkę uprzystępnić na co dzień. Kto ma się tem zająć? Inicjatywa powinna wyjść właśnie z Polskiego Związku Kajakowego. Może Związek zwróci się z memoriałem do kompetentnych władz. Jeziorka leży w obrębie starostwa grójeckiego, ale lepiej żeby odpowiednie zarządzenia wyszły z wyższej instancji.<br />
 Chodzi przecież o rzeczy niewielkie: o uwolnienie Jeziorki ze zdradzieckich drutów kolczastych, o wydanie zakazu odrutowywania jej w przyszłości. A dalej: o urządzenie małych pomostów w kilku miejscach, gdzie kajaki trzeba przenosić, a więc przy wyciąganiu z wody i spuszczaniu na wodzie, co nie zawsze sprawia przyjemność, lub w błocie, co nigdy przyjemne nie jest, a nawet i bezpieczne, jeżeli się zważy ż można natrafić na szkła ze stłuczonych butelek, lub na inne przedmioty mogące skaleczyć nogę. (…)”</i><br />
c.d.n.<br />
 Na zdjęciu z moich zbiorów rzeka Jeziorka na wysokości Skolimowa, 1926 rok<br />
<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/32512116_1900908136610770_5144402550295887872_n.jpg?_nc_cat=0&amp;_nc_eui2=AeFvyXQC30MLTLAdn8ObB0VSjldmsG69AbZWdyTpR1Xx8hExT6c76ji78i1yq_V3EdRhhzqqdLXu04gLnzlf06BRhSsc4Q3YTy0HlNnkkj6rXw&amp;oh=af4b2f9b719c34225b056640b79e019f&amp;oe=5B9D5587" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/228851817149752/photos/a.273708365997430.71242.228851817149752/1900908133277437/?type=3&amp;theater" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Tue, 15 May 2018 09:34:49 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56584#msg-56584</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56584#msg-56584</link>
            <description><![CDATA[ Od kilku lat bardzo popularne są spływy kajakowe rzeką Jeziorką. Widać to szczególnie w weekendy. To dla kajaków powstał pomost na tzw stawie św Jana przy starej papierni.. Kolejny pomost przewidziany jest przy Hugonówce.<br />
<br />
Kajaki na Jeziorce to pomysł jednak znacznie starszy. Przez najbliższe dni będę przytaczał fragmenty artykułu J.Łukiewicza z 1935 roku.<br />
<br />
<i>&quot;<b>Ucywilizujmy Jeziorkę</b>. cz.1<br />
Narzekamy, i poniekąd słusznie, na ubóstwo terenów wodnych zarówno w znaczeniu turystycznym jak i regatowem w najbliższym promieniu Warszawy. Zachwycamy się bogactwem wód Wileńszczyzny, Suwalszczyzny, a nawet płaskiego, monotonnego Polesia i zazdrościmy tamtym krainom, że ich obfite jeziora i rzeki nie leżą bliżej Warszawy.<br />
A może nie wszyscy kajakowcy wiedzą, że w bardzo bliskim sąsiedztwie Warszawy płynie sobie rzeczka, która posiada odcinki mogące pod względem piękna, konkurować nawet z niektórymi rzeczkami Wileńszczyzny. Jest to oczywiście, Jeziorka, zwana także niekiedy Jeziorną. Rzeczka ta bierze początek w lasach osuchowskich w pobliżu wsi Wygnanki na granicy powiatów grójeckiego i błońskiego. Płynie ku północo-wschodowi koło Gołkowa, Zalesia, Żabieńca, Piaseczna, Chylic, Skolimowa, Konstancina i Jeziorny, a więc okolicami nader ciekawemi i znanemi, jako pierwszorzędne letniska podwarszawskie.<br />
Jeziorka niegdyś, przed usypaniem wału moczydłowskiego, wpadała do Wisły poniżej wsi Obory, ubiegłszy ogółem 66 km. Obecnie ujście to nie istnieje; pozostał po niem zaledwie ślad, odgrodzony od Wisły wspomnianym wałem. Wody Jeziorki, zbliżywszy się do Wisły na odległość kilkunastu metrów, zostały skierowane w łożysko Wilanówki, będącej zapewne dawną łachą wiślaną, a może sztucznym przekopem - trudno narazie dociec. Wody Jeziorki spływają więc łożyskiem Wilanówki równolegle do Wisły na przestrzeni 11-tu km, poczem poniżej wsi Augustówki na 505 kolometrzewpływają do Wisły. Ujście to jest także znane jako &quot;łacha wilanowska&quot;.<br />
Jeziorka jest rzeczką uroczą. Jej wdzięk występuje zwłaszcza w okolicach Skolimowa, kiedy ociera się o Konstanciński las. Zresztą bieg ma urozmaicony; krajobraz często się zmienia i nie nuży turysty. Bardzo łagodny jest górny odcinek Jeziorki, powyżej Gołkowa, w okolicach Złotokłosa, lecz do jazdy kajakiem możliwy zapewne tylko przy wyższych stanach wody. Dystans do Zalesia, względnie Piaseczna, (już obfitszy w wodę) do Warszawy można lekko przebyć w ciągu jednego dnia. Przyczem najlepiej przerzucić się na Wisłę lądem, w miejscu dawnego ujścia Jeziorki, gdyż Wisłą do Warszawy można spłynąć daleko szybciej, niż Wilanówką, a widok wielkiej rzeki po zacisznych krajobrazach Jeziorki, przynosi nowe odmienne wrażenia. Komunikacja z Warszawy nad Jeziorkę jest b.dogodna: kolejką grójecką. Bilet do Zalesia (45 minut jazdy) kosztuje 90 groszy (...)&quot;</i><br />
<br />
c.d.n.<br />
<br />
na pocztówce z moich zbiorów rzeka Jeziorka - widok na wysokości Skolimowa przy willi Zachertówka, ok 1912 r<br />
<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/32416493_1900059533362297_7261765377900675072_n.jpg?_nc_cat=0&amp;oh=5ea628d7d4a441805d30c0435b0e0114&amp;oe=5B8E3A7A" class="bbcode" border="0" />]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Mon, 14 May 2018 15:00:11 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56324#msg-56324</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56324#msg-56324</link>
            <description><![CDATA[ Tyle się dziś słyszy o kradzieżach „na wnuczka”, „na policjanta”… ale dawniej to były sposoby! W 1926 roku w Mirkowie okradziono inżyniera papierni metodą „na hrabiankę”! Poniżej artykuł z Expressu Kujawskiego z 1926roku:<br />
„Fałszywa hrabianka Komorowska okradła doszczętnie inżyniera papierni w Jeziornie<br />
Inżyniera papierni Mirków w Jeziornie, p. Ludwika Bukowskiego spotkała wyjątkowa przykrość. Przed pół rokiem zjawiła się na terytorium papierni młoda, przystojna blondynka. Zapytana przez portiera o cel wizyty, odrzekła, że pragnie pomówić z inż.Bukowskim. Życzeniu nieznajomej stało się zadość. Podczas rozmowy wybuchła spazmatycznym płaczem.<br />
 –Jestem hrabianka Stanisława Komorowska – zawołała, hamując łkanie – uciekłam od rodziców! Mówiono mi, że pan ma dobre serce…<br />
Inżynier pocieszył strapioną arystokratkę, obiecał wpłynąć na surowych rodziców, a prócz tego zaproponował, by zechciała zamieszkać pod jego dachem, póki sprawa nie przyjmie pożądanego obrotu. Blondynka z radością skorzystała z zaproszenia. Nazajutrz, gdy p.Bukowski udał się do fabryki, okradła mieszkanie i uciekła, zabierając biżuterię, gotówkę, garderobę, bieliznę – o wartości 6 tysięcy złotych. Poszkodowanego poinformowano w urzędzie śledczym, że Komorowska jest znaną oszustką. Rolę pokrzywdzonej przez rodziców hrabianki odgrywa od kilku lat. Zdążyła objechać niemal wszystkie miasta Rzeczypospolitej i okradłam mnóstwo szanowanych domów mieszczańskich – zawsze według utartego szablonu. Komorowska pochodzi z Łodzi. Jest córką robotnika fabryki Geyera, liczy trzydzieści wiosen, ale podaje się za podlotka. Bystra, inteligentna, zdobyła  książek duży zasób wiadomości, które pozwalają jej odgrywać rolę światowej panny. Okradzony inż. Bukowski wyznaczył 200 zł nagrody za wskazanie adresu bezczelnej oszustki, która pozatem jest poszukiwana przez sądy: krakowski, łódzki, radomski i kielecki.”<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/29597850_1856808857687365_7938109828220236697_n.jpg?_nc_cat=0&amp;oh=a0e60265d3facfb9aade834ae2329fa2&amp;oe=5B6A8E69" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/228851817149752/photos/a.273708365997430.71242.228851817149752/1856808857687365/?type=3&amp;theater" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Wed, 04 Apr 2018 12:16:02 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56013#msg-56013</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,56013#msg-56013</link>
            <description><![CDATA[ Mieliśmy ostatnio kilka większych remontów dróg (m.in. remont ulicy Mirkowskiej). A jak dawniej bywało ze stanem dróg w naszej gminie? Ciekawy artykuł z 1939 r przesłał Tomek Lachowski:<br />
<i>„Zaniedbanie Chylic. Już kilkakrotnie pisaliśmy o bezdrożach w Chylicach-letnisku, gmina Skolimów-Konstancin. Ostatecznie zaopatrzono część ulicy Długiej w twardą nawierzchnię lecz w dzielnicy południowej, gęsto zamieszkanej nic nie zrobiono na lepsze. Wszystkie poprzeczne ulice w kierunku południowym nie nadają się zupełnie do przeznaczonego celu, gdyż są po części nie zniwelowane, tworzą głębokie piaski i dlatego odcięci jesteśmy prawie od świata dalszego. Nawet straż ogniowa w razie nieszczęścia, nie może przybyć na miejsce pożaru, co już się zdarzyło. Zaniedbanie pod względem komunikacyjnym i kulturalnym letniska Chylice jest w stosunku do Skolimowa, Konstancina bardzo rażące i dla samej gminy szkodliwe, gdyż Chylice odznaczają się wśród naszych okolic podwarszawskich wyjątkową malowniczością i rozbudowałyby się znakomicie w lepszych warunkach. Tymczasem place już dawno kupione nie mogą być zabudowane, gdyż nawet dowóz materiałów budowlanych jest niemożliwy, a place służą do kołowej komunikacji, niszcząc je oczywiście. Nawet piesza komunikacja jest bardzo utrudniona a dla ludzi starszych, chorowitych niemożliwa z powodu braku najprymitywniejszych chodników. Chylice znajdują się pośród sosnowych lasów, licznych piaszczystych wzgórz, zarosłe zagajnikami iglastymi, grunt wszędzie piaszczysty, przepuszczalny, że nawet po przejściu wielkiej ulewy nie ma śladu wilgoci, co czyni Chylice nadzwyczaj zdrowym, suchym letniskiem. Właściciele nieruchomości przy ulicy Leśnej wyrazili nawet gotowość, prócz płaconych podatków złożyć pewną sumę jako zapomogę na ulepszenie tej ulicy, lecz i ta propozycja została odrzucona. Nawet na wykonanie kawałka chodnika przy ul. Leśnej nie możemy się doczekać. Wszelkie podania i prośby skierowywane od wielu lat do zarządu gminy i powiatu wydziału drogowego nie odnoszą żadnego skutku. W naszej gminie nie brak bezrobotnych, więc możnaby zamiast bezpłatnych zapomóg nie jedną inwestycję wykonać. A możeby Fundusz pracy także dopomógł?”</i><br />
<br />
Autor artykułu dziś byłby chyba usatysfakcjonowany – stan chylickich ulic jest jednym z lepszych w gminie.]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Mon, 12 Feb 2018 09:51:26 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,55379#msg-55379</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,55379#msg-55379</link>
            <description><![CDATA[ W najnowszym numerze Biuletynu Informacyjnego AK na 28 stronie przeczytacie ciekawy artykuł Witolda Rawskiego dotyczący Rejonu V &quot;Gątyń&quot; Obwodu VII &quot;Obroża&quot;, czyli o jednostkach Armii Krajowej działających w czasie II Wojny Światowej na terenie naszej gminy.<br />
<br />
[<a href="http://biuletyn-ak.pl/biezacy-numer" target="_blank"  rel="nofollow">biuletyn-ak.pl</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Fri, 17 Nov 2017 10:20:00 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,54142#msg-54142</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,54142#msg-54142</link>
            <description><![CDATA[ Zapraszam do zapoznania się z krótką informacją o zapomnianym mieszkańcu Skolimowa,<br />
Konradzie Meklenburgu<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2017/06/konrad-meklenburg.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>sadyk</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Wed, 28 Jun 2017 14:39:29 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,54044#msg-54044</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,54044#msg-54044</link>
            <description><![CDATA[ z &quot;Muchy&quot; (lata 20-te XX wieku)<br />
<br />
Tren letniczki w Skolimowie pod Warszawą<br />
<br />
O wy, co w pokaźnej górze<br />
Tkwicie u kmieci na furze,<br />
Napełniacie całe worki,<br />
Kartofelki, kalafiorki,<br />
Wy fasole, rzodkwie, rzepy,<br />
Wy cebule, kalarepy,<br />
Rabarbary i szpinaki,<br />
Czosnku, tworze ladajaki,<br />
Ty kapusto, ty sałato,<br />
Czemu to, gdy przyjdzie lato,<br />
Choć was ziemia rodzi w lecie<br />
Tak piekielnie drożejecie?<br />
Toć człek o średniej kieszeni,<br />
Co się tu letnikiem mieni,<br />
Nieraz się was nie dokupi,<br />
Tak go kmiotek dziarsko złupi,<br />
Co w Warszawie, bardzo proszę,<br />
Dostanie za cztery grosze,<br />
To tu, w Skolimowskiej dziurze,<br />
Niczem złoto tkwi na furze<br />
I choć tego jest jak sieczki,<br />
Płać kmiotkowi złotóweczki,<br />
Jednak twierdzą wkrąg letniki,<br />
Że podobno są cenniki,<br />
Co wśród kmiecich fur areny<br />
Regulować mają ceny.<br />
Czy są? Nie wiem. Niema. Szkoda.<br />
Może śpi pan Wojewoda?<br />
A może rzecz taka prosta,<br />
Że śpi również pan Starosta?<br />
I nie wiedzą dwaj panowie,<br />
Co się dzieje w Skolimowie.<br />
Więc się „Mucha” dzisiaj trudzi<br />
Więc ich „Mucha” obu budzi,<br />
I z tą prośbą do nich leci:<br />
- weźcieże się za tych kmieci,<br />
Weźcieże się za te fury,<br />
Co zdzierają siódme skóry.<br />
Weźcieże się, prosi pięknie,<br />
Bowiem letnik w lot ucieknie<br />
W inne gminy i powiaty<br />
Gdzie za marchew i sałaty<br />
Bober, szpitank, kartofelki<br />
Oraz owoc ziemi wszelki<br />
Płacić mu nie każą franty,<br />
Jak za perły lub brylanty.<br />
<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/19106030_1542871229081131_1953898120768824629_n.jpg?oh=9b75d7cafb1ebcea6baba1a8fea78370&amp;oe=59A08F89" class="bbcode" border="0" />]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Sat, 17 Jun 2017 16:14:06 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,53996#msg-53996</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,53996#msg-53996</link>
            <description><![CDATA[ <img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/19095558_1537387186296202_440167443169031050_o.jpg?oh=b95b340330114c33c12cd325dc80b44c&amp;oe=59E7ABA3" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
stodoła w Skolimowie (&quot;Wieś i miasteczko&quot; 1916 r)<br />
<br />
 Niech to zdjęcie będzie ilustracją do poniższego ostatnio odnalezionego przeze mnie artykułu z 1934 roku przedstawiającego tutejsze okoliczne wsie:<br />
<br />
<i>„… wśród tych lasów i łęgów nadwiślańskich, nierzadko wydmami idealnie parabolicznego kształtu upstrzonych (koło Czarnowa), wśród jałowych, piaszczystych połaci, porosłych janowcem, rozchodnikiem, macierzanką wonną i wiecznie zielonym jałowcem, co „korzeń ma długi, jak ludzka bieda”, siedzą cicho przyczajone, bynajmniej nie spokojne wsie mazowieckie, nieraz bardzo stare o ludności z kości i krwi polskiej, albo mieszanej niemieckiej. Szczególnie się to w oczy rzuca że okolice Warszawy gęsto są osiadłe przez kolonistów niemieckich, zwłaszcza na Powiślu. Osiedleńcy, obcy przybysze, szybko się przecie zaaklimatyzowali na lechickich włościach i nawet są dość pożyteczni, o ile trafili w gęstsze skupienie ludności miejscowej, bowiem przyniósłszy z sobą zachodnią, wyższą kulturę materjalną, podnieśli, przyznać im to trzeba, ogólny poziom gospodarczy i sami się dość szybko, bo już w trzecim, czwartym pokoleniu zasymilowali. Tak było np. w Wierzbnie i Solcu (Szulcu). Ale są okolice, gdzie „Śwabska” zwartą siedzą gromadą. Ci nie polszczeją, gospodarstwa świetnie prowadzą, korespondują z krajem macierzystym, abonują pisma niemieckie, mają wzorowo prowadzone szkoły ludowe, niemieckie i wiecznie polskim chłopkom od Wasserpolaków wymyślają.<br />
Z osad rdzennie niemieckich na czoło się wysuwają w okolicach Piaseczna, gdzie mają „kirchę”: Betticherów, Nowo-Iwiczna, w żywym kontraście pozostająca do polskiej Starej-Iwiczny, Juljanów i pod Górą Kalwarją – kolonja Kąty. A w rdzennie polskich wsiach i osadach odwiecznych, jak w Czersku, Moczydłowie, Pilawie, Zabieńcu, Jastrzębiu, Czarnowie, Szymanowie, Kawenczynie, Łęgu, Bielawie, Słomczynie, czy innych Kopytach podawnemu kmieć w znoju i krwawym pocie za pługiem zgarbiony, klnąc cicho, chodzi, jak dawniej, „przy świętej niedzieli po krześcijańsku” pije, a podochocony przy lada okazji za kłonicę chwyta, zbywając się tą drogą nadmiaru sił żywotnych, po dawnemu się z Żydem pachciarzem-faktorem wykłóca, targuje – i podawnemu szczerze, jak prawy potomek słowiańskiego szczepu, pozostał gościnny i hojny. W pobliżu miasta jeno zeszpecił swą mowę i obyczaje, że już nie poznasz czy to stróż warszawski, czy kmieć, „pan na trzech morgach”. Na tym już miasto wyryło swe piętno, już nie będzie przed tobą szczery i wylany, już cię nie przyjmie z otwartemi ramionami, a za najmniejszą drobnostkę każe sobie płacić, „bo tera cienżkie som caszy psze pana”. Popatrzysz takiemu w chytre, załzawione a „paskudne” ślepia, zastanowisz się chwilę, „czy to pies czy wydra” i pójdziesz dalej szukać polskiego chłopa. Jak dalece miasto wywiera swój wpływ na kształtowanie się języka – niechaj posłuży taki przykład: Nazwę Piaseczno wymawiają na dalekich, zapadłych wsiach Piosecno, Piasiecno lub zgoła Pisiecno, bliżej Warszawy, na wsiach takich, skąd gospodynie wyjeżdżają nawet do stolicy od czasu do czasu, mówią już Piaszecno, a na letniskach służące i stróże, rekrutujący się ze wsi okolicznych, mówią Piaszeczno, z czasem co bliższem jest pierwowzoru, Pioseczno…”</i><br />
<br />
[<a href="https://www.facebook.com/228851817149752/photos/a.273708365997430.71242.228851817149752/1537387186296202/?type=3&amp;theater&amp;notif_t=like&amp;notif_id=1497346509124514" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Tue, 13 Jun 2017 11:38:59 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,53952#msg-53952</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,53952#msg-53952</link>
            <description><![CDATA[ [<a href="http://www.przegladpiaseczynski.pl/historia/reszte-rozwial-wiatr" target="_blank"  rel="nofollow">www.przegladpiaseczynski.pl</a>]]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Thu, 08 Jun 2017 09:58:39 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,53370#msg-53370</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,53370#msg-53370</link>
            <description><![CDATA[ Jakiś czas temu opisywałem historię Królewskiej Góry (skąd się wywodzi nazwa, gdzie znajdowała się ta historyczna wydma itp )<br />
Ostatnio trafiłem na opis tego miejsca pochodzący z 1934 roku. A brzmi on tak:<br />
 <i>&quot;W oborskich lasach jest pagórek niewielki, brzeziną wyłącznie, wśród borów porosły. Potomność pilnie tego miejsca strzeże i drzewiną go inną dla wyróżnienia obsadza bo tu król Jan pieniem rogów myśliwskich ciesząc słuch - spoczynku zażywał. Aby rzecz ta niczyjej nie uszła uwagi, pagórek zwą &quot;królewską górką&quot;. Dziś bór uległ przetrzebieniu i parcelacji, a wokół królewskiej górki powstaje letnisko Królewska Góra...&quot;</i>]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Tue, 11 Apr 2017 10:21:57 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52880#msg-52880</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52880#msg-52880</link>
            <description><![CDATA[ ciekawostka z prasy podesłana przez Tomasza Lachowskiego<br />
<br />
 Zabójstwo podczas sprzeczki w restauracji na Królewskiej Górze (1937 r)<br />
<br />
<img src="https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/16665222_1408436992524556_7313358525177965740_o.png?oh=9f4e9f4626ccdadc7e95d1d108a58706&amp;oe=59335D0F" class="bbcode" border="0" />]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Mon, 13 Feb 2017 12:20:31 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52828#msg-52828</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52828#msg-52828</link>
            <description><![CDATA[ Zapewne nic oryginalnego, szczególnie dla znawców tematu, którzy pojawiają się na tym forum<br />
Ale może kogoś choć trochę zainteresuje...<br />
<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2016/12/dom-dla-upadych-kobiet-piaseczno.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2017/01/letnisko-konstancin-skolimow.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2017/01/zakad-gospodarczy-w-chyliczkach.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2017/02/kolej-do-jeziorny-1935.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>sadyk</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Tue, 07 Feb 2017 08:59:33 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52827#msg-52827</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52827#msg-52827</link>
            <description><![CDATA[ do  pionek AGORY<br />
<br />
Przepraszam, że dopiero teraz przeczytałem Twój post.<br />
Piękne uzupełnienie mojego ostatniego wpisu.<br />
I należy się cieszyć z takich decyzji. Determinacja, determinacja... W tego typu przypadkach jest niezbędna.<br />
Zobaczymy jakie będą wyniki tej decyzji...]]></description>
            <dc:creator>sadyk</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Tue, 07 Feb 2017 08:52:55 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52451#msg-52451</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52451#msg-52451</link>
            <description><![CDATA[ [<a href="http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,21151533,pierwszy-taki-przypadek-deweloper-musi-odbudowac-zburzona-wille.html#BoxLokWawLink" target="_blank"  rel="nofollow">warszawa.wyborcza.pl</a>]<br />
<br />
Zburzona osiem lat temu willa Julisin w Konstancinie zostanie odbudowana. Zgodę wydała Barbara Jezierska, wojewódzki konserwator zabytków. Będzie to pierwszy w okolicy Warszawy przypadek odtworzenia cennego obiektu bezprawnie rozebranego<br />
- Budynek z zewnątrz będzie wierną kopią rozebranego obiektu. Uzyska tę samą bryłę, gabaryty, materiały na elewacjach, kształt i pokrycie dachu. Tylko w środku będzie coś innego - mówi Barbara Jezierska.<br />
<br />
 Dla miłośników architektury i obrońców zabytków zburzenie Julisina było trudnym do wyobrażenia barbarzyństwem. Otoczona rozległym ogrodem luksusowa modernistyczna willa przy ul. Żółkiewskiego należała do najcenniejszych rezydencji Konstancina-Jeziorny. Powstała w latach 30. XX w. dla Gustawa Wertheima, pierwszego dyrektora warszawskich tramwajów elektrycznych. Zaprojektował ją znakomity architekt Czesław Przybylski, którego dziełem jest też m.in. &quot;Dom bez kantów&quot; przy Krakowskim Przedmieściu. Przed wojną w willi Wertheima odbywały się bale i koncerty dla elit towarzyskich stolicy. W czasie okupacji rezydencję zajął niemiecki gubernator Warszawy Ludwig Fischer, po wojnie wprowadził się tu Bolesław Bierut. Potem Julisin pełnił funkcję domu dziecka i szpitala uzdrowiskowego. W 2004 r. willę kupiła firma Konstancin Real Estate Management - jedna ze spółek Jana Wejcherta, współzałożyciela telewizji TVN. Miała pozwolenie na modernizację Julisina i dobudowę do niego krytego basenu. Zamiast to zrobić, w 2008 r. otoczyła budynek kurtyną z zielonego brezentu, by nic z zewnątrz nie było widać, po czym całkowicie zburzyła willę, łącznie z fundamentami. Nie miała na to zgody ani konserwatora, ani nadzoru budowlanego. Tajemnica wyszła na jaw, gdy okoliczni mieszkańcy zobaczyli wyjeżdżające zza zasłony wywrotki z gruzem. Prezes spółki Witold Sadowski twierdził, że dom trzeba było zburzyć, bo był kompletną ruiną i groził zawaleniem, ale na zdjęciach zrobionych dwa lata wcześniej na zlecenie konserwatora widać budynek w dobrym stanie. Inwestor chciał zalegalizować dokonaną rozbiórkę. Argumentował, że willa nie była w rejestrze zabytków, nie musiał więc prosić o zgodę konserwatora. Figuruje w nim jednak układ urbanistyczny Konstancina, którego ważnym elementem był Julisin. Wojewódzki konserwator nie tylko nie zgodził się na legalizację samowoli, ale w 2010 r. nakazał spółce odbudowę willi. Inwestor odwoływał się do Ministerstwa Kultury, potem do wojewódzkiego i naczelnego sądu administracyjnego. Przegrał we wszystkich instancjach.<br />
<br />
- Julisin był objęty ochroną konserwatorską i mają tu zastosowanie przepisy o ochronie zabytków - oznajmił sędzia Leszek Kamiński, oddalając w NSA skargę inwestora.<br />
<br />
 W międzyczasie spółka Konstancin Real Estate Management sprzedała tę nieruchomość. Nowy właściciel nabył działkę obciążoną konserwatorskim nakazem odbudowy. Ma gotowy projekt odtworzenia domu.<br />
<br />
- Nasza determinacja spowodowała, że udało się sprawę doprowadzić do końca i wydać pozwolenie na odbudowę willi - zaznacza Barbara Jezierska. Jej zgoda obejmuje też remont zachowanej oryginalnej stróżówki. Obok willi ma powstać basen.]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Thu, 22 Dec 2016 08:05:19 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52393#msg-52393</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52393#msg-52393</link>
            <description><![CDATA[ Może kogoś zainteresuje:<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2016/11/wakacje-w-konstancinie-w-grudniowym.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2016/11/ksiadz-balul-dopowiedzenie-w.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2016/12/czesawa-przybylskiego-willa-julisin-w.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]<br />
<br />
W]]></description>
            <dc:creator>sadyk</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Sat, 17 Dec 2016 22:34:45 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52061#msg-52061</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52061#msg-52061</link>
            <description><![CDATA[ [<a href="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1303633246338265&amp;id=228851817149752" target="_blank"  rel="nofollow">www.facebook.com</a>]<br />
<br />
Dziś opowiem o pewnej górze którą starsze pokolenie doskonale pamięta, młodsi zaś nazwę jej znają tylko z nazewnictwa dzielnicy Konstancina.<br />
 Początkowo granica Konstancina kończyła się od południa na ulicy Piasta. Popyt na działki w okolicach Warszawy, a w szczególności w Konstancinie, spowodował że Potuliccy zdecydowali się na rozparcelowanie kolejnego fragmentu lasu. Nowa południowa dzielnica Konstancina - Królewska Góra , została rozparcelowana w drugiej połowie lat 20-tych XX wieku (zachował się plan parcelacyjny z 1926 roku a przy sporządzaniu projektu brał udział podobno sam Tadeusz Tołwiński). Co ciekawe, jak zauważył Tomasz Lachowski – na mapach wojskowych z początku lat 30-tych nowo wytyczonych ulic jednak jeszcze nie ma. Nowe ulice zostały dowiązane do ulic sąsiedniego Skolimowa i Konstancina, jednak jej siatka nie była tak regularna jak w pozostałych letniskach. Najmniejsze parcele były wielkości 1500 m2 a największe ponad 10 000 m2. Największą parcelę posiadał Juliusz Wertheim – składała się z 18 działek (każda o pow. 2325 m2). To na niej powstała zaprojektowana przez Czesława Przybylskiego legendarna willa Julisin bezprawnie wyburzona w 2008 roku.<br />
 Wróćmy jednak do sedna. Skąd się wzięła nazwa nowej dzielnicy? Wspomina o tym przewodnik po okolicach Warszawy wydany 1953 &quot;Konstancin wraz z legendarną Królewską Górą wiążącą ją z postacią króla Jana III Sobieskiego wysuwa się na czoło letnisk podwarszawskich położonych w dolinie Jeziorny&quot;.<br />
 Natura zawsze była bliska Janowi III, który był miłośnikiem myślistwa, a przy swoich rezydencjach z upodobaniem zakładał wspaniałe ogrody. Nic też dziwnego, że na bazie ogromnej popularności króla w szerokich kręgach społeczeństwa przypisywano mu udział w zasadzeniu lub chociażby krótki odpoczynek pod szczególnie okazałymi drzewami. Lokalne przekazy, często potwierdzone przez fakty historyczne, przypisują Jana III Sobieskiego do miejsc, gdzie lubił odpoczywać. Na terenie Żółkwi takim miejscem jest góra „Haraj”, a w Janowie - Królewska Góra lub Królewski Nos nad Stawem Janowskim. Również Konstancin posiadał taką górę. Była to olbrzymia wydma, jedna z największych w okolicy, położona przy dzisiejszej ulicy Uzdrowiskowej. Została w części zniwelowana pod koniec lat 60-tych gdy wybudowano na niej szpital kardiologiczny MSWiA. Owa Królewska Góra do dziś pozostaje we wspomnieniach starszych mieszkańców jako popularne miejsce zabaw. To z niej zimą zjeżdżano na sankach oraz na nartach – dziś podobną funkcję spełnia górka saneczkowa na Grapie (czyli skarpa wiślana).<br />
 Przez wiele lat Królewską Górę upamiętniała nazwa ulicy biegnącej u jej podnóża – ulica Królewska. Dopiero po wybudowaniu szpitala zmieniono jej nazwę na ulicę Uzdrowiskową, jednak na jednym z domów zachowała się jeszcze stara tabliczka z nazwą ulicy Królewskiej.<br />
 W zeszłym roku szpital został zburzony. Podobno planowany jest nowy gmach, jednak na razie działka stoi pusta. Skoro w chwili obecnej nie mieszczą się tu instytucje lecznicze, może warto byłoby wrócić do pierwotnej nazwy ulicy, która nie wzięła się tu z przypadku… Dziś mamy jedynie nazwę dzielnicy, której legendarnego pochodzenia wielu mieszkańców nie zna…]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Fri, 04 Nov 2016 09:40:41 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52044#msg-52044</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,52044#msg-52044</link>
            <description><![CDATA[ Do <b>mania</b> - dziękuję ! :)<br />
<br />
zgodnie z życzeniem, następny tekst<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2016/11/obraz-sw.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]<br />
<br />
w]]></description>
            <dc:creator>sadyk</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Wed, 02 Nov 2016 19:37:08 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51964#msg-51964</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51964#msg-51964</link>
            <description><![CDATA[ Bardzo ciekawe - te i poprzednie. Proszę o jeszcze. :)<br />
m]]></description>
            <dc:creator>mania</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Thu, 20 Oct 2016 12:48:44 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51962#msg-51962</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51962#msg-51962</link>
            <description><![CDATA[ Może nie jest to nic oryginalnego i nowego dla uczestników tego forum, ale mimo to zapraszam do przeczytania umieszczonych materiałów ... <br />
<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2016/10/konstancin-lato-1925-r.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2016/10/skolimow-jesien-1934-r.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>sadyk</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Wed, 19 Oct 2016 23:08:15 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51928#msg-51928</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51928#msg-51928</link>
            <description><![CDATA[ [<a href="http://ww.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=17292" target="_blank"  rel="nofollow">ww.kurierpoludniowy.pl</a>]<br />
<br />
Budynek dawnego Domu Dziecka w Klarysewie starostwo wystawiło na sprzedaż. Można go kupić za 13 milionów... co się z nim stanie? Czy znajdzie nabywcę z pomysłem który zainwestuje w niego pieniądze, czy też przybędzie nam kolejna ruina bądź zadziała &quot;system konstanciński&quot;?<br />
<br />
Niestety, z kilku konstancińskich domów dziecka nie został ani jeden. Wychowanków z ostatniego (tego klarysewskiego) przeniesiono niedawno do nowego &#039;domu dziecka&#039; w Łbiskach (a w zasadzie do kilku nowo wybudowanych domów). Z jednej strony cieszę się że znikają &#039;molochy&#039; w których było dziesiątki jeśli nie setki wychowanków, a z drugiej strony... czy nie należało zostawić choć kilku mniejszych willi na potrzeby opieki nad dziećmi? Bo czyż nie jest to idealna lokalizacja? Konstancin nie jest duzym miastem, jest tu w miarę spokojnie, ale i nie ma problemu gdy trzeba się dostać do Warszawy lub Piaseczna. Dzieci i młodzież nie są odcięte od świata.. a w nowych domach we wsi Łbiska, choćby nie wiem jak najpiękniejszych, stworzono swego rodzaju getta, bo i domy zlokalizowano jeden obok drugiego na końcu wsi, i komunikacja autobusowa kuleje...<br />
 Pisała o tym ostatnio m.in. Joanna Grela w Przeglądzie Piaseczyńskim [<a href="http://www.przegladpiaseczynski.pl/aktualnosci/zle-postawione" target="_blank"  rel="nofollow">www.przegladpiaseczynski.pl</a>]<br />
 Czy nie lepiej było zostawić choć jeden były dom dziecka przy ul.Gąsiorowskiego? On też ma zostać wystawiony na sprzedaż.. ale pewnie chodziło o jak największe zyski a wiadomo że w Konstancinie działki są drogie...<br />
<br />
Przykro mi z tego powodu... Konstancin w którym istniało kilka Domów Dziecka dziś nie posiada żadnego. Kiedyś niemal każdy miał w swojej klasie choć jednego ucznia z domu dziecka, była jakaś integracja.. a dziś? Nie sądzę żeby dzieci ze wsi pod Piasecznem dojeżdżały tu do szkół...<br />
<br />
Zamykamy pewien rozdział historii... czy słuszny - czas pokaże.<br />
 Oby chociaż los dla tego historycznego budynku w Klarysewie był łaskawy...]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Thu, 13 Oct 2016 08:27:44 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51862#msg-51862</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51862#msg-51862</link>
            <description><![CDATA[ dzięki - bardzo ciekawe. Znałem tylko te dwa artykuły ze &quot;Świata&quot; i &quot;TI&quot;.<br />
Bardzo ciekawe jest to co pisze Kurjer Ilustrowany...]]></description>
            <dc:creator>pionek AGORY</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Wed, 28 Sep 2016 08:52:32 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51857#msg-51857</guid>
            <title>Re: artykuły warte przeczytania</title>
            <link>http://www.konstancin.com/forum/read.php?23,7098,51857#msg-51857</link>
            <description><![CDATA[ Ja z kolei zapraszam do przeczytania:<br />
<br />
[<a href="http://miniaturyhistoryczne.blogspot.com/2016/09/wielkie-odkrycie-w-jeziornie-1908-r.html" target="_blank"  rel="nofollow">miniaturyhistoryczne.blogspot.com</a>]]]></description>
            <dc:creator>sadyk</dc:creator>
            <category>Klub Miłośników Historii Konstancina-Jeziorny</category>
            <pubDate>Tue, 27 Sep 2016 18:48:16 +0200</pubDate>
        </item>
    </channel>
</rss>
