Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
04 lis 2011 - 14:21:22
Słuchajcie, czy jest jakiś przepis (jakie decybele?) co by takie okrutne maszyny nie wjeżdzały na osiedle i ryczały cały dzień do bólu głowy? nawet przy zamkniętych oknach go słychać tego potwora! to już któryś raz, i nie ma gwarancji że na dzisiaj się skończy.... Oczywiście grabiami by było ciszej ale dłużej....a czy śmierdzi (asfalciarnia) czy hałasuje to już mają gdzieś sad smiley
Dzwoniłam dziś do ZGK - ich traktor z odkurzaczem odkurza Skolimów, czy ktoś się natknął? lub słyszał? A na naszym osiedlu oczyszcza zieleń wydział środowiska urzędu miasta....grrr....
do wydziału też dzwoniłam, pani przyjęła zgłoszenie ale coś mi mówiła co jest winna wykonawcy....bo oni muszą i takie tam....

A swoją drogą czy ktoś z Mirkowa, komu to przeszkadza może też przedzwonić i zgłosić?


chyba się starzeję, na wieś bym się wyniosła czy coś.... ;)
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
04 lis 2011 - 15:17:00

na wieś bym się wyniosła czy coś

Stanowczo odradzam. Przez Skolimów Wieś zap..... tyle TIR-ów, że to dopiero jest muzyka smiling bouncing smiley
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
04 lis 2011 - 17:30:41
Nie wiem jak wydział Środowiska wylicza koszty wykonania usługi, czas pracy? Czy któraś z 6 pań przyjrzała sie jak to wygląda?
Obserwuję pana z tym ryczcym potworem, gdy "znęca się" nad kilkoma mokrymi listkami przyklejonymi do jezdni, a pozostali panowie stoją zziębnięci i czekają kiedy będą mogli załadować. A to trwa i trwa, centymetr po centymetrze. Machina ryczy jak oszalała. Uszy wprost odpadają. Pewnie odkurzaz wydaje z siebie ponad 60 decybeli, a w uzdrowisku może być chyba 45 dB.

Gdy pan się zmagał z kilkudziesięcioma listkami, zamiotłam "cichobieżną" miotłą cały chodnik.
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
04 lis 2011 - 22:06:22
Co do odkurzania na Mirkowie to czyjś pracownik regularnie odkurza okolice przedszkola , fakt jest głośno ( dżwiek dociera na parking przy blokach PiR ) ale robi to po 6.00 czyli po tzw. ciszy nocnej , wiec SM nie wiele ma tu do zrobienia
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
05 lis 2011 - 07:53:20
Ja proponuję inne rozwiązanie....mianowicie zamiast narzekać na "ryczący odkurzacz", samemu zakasać rękawy i z grabeczkami do pracy przystąpić.....zdrowiej, ciszej, procesy odchudzające włączone. Same pożyteczne sprawysmiling smiley Potem tylko zadzwonić po to by liście odebrali i po robocie...... Nie rozumiem tego, jak to ludzie by chcieli mieć wszystko pięknie wokół swojego miejsca zamieszkania, a tak naprawdę wszystko cokolwiek się robi im przeszkadza. Ryczący odkurzacz od liści, Panowie z ubijarką do piachu układający kostkę, Pan dostawca przyjeżdżający do sklepu za wcześnie, by towar dostarczyć. Moim zdaniem to już naprawdę przesada głęboka, by czepiać się takich rzeczy. Pewne rzeczy trzeba zrobić, by zadbać o otoczenie. No co innego np w niedzielę gdyby taki odkurzacz wył, to też bym się wkurzał, ale w tygodniu trzeba dać popracować ludziom, by można było powiedzieć że się mieszka w zadbanym miejscu....
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
05 lis 2011 - 09:36:57
A ja pracuję w domu!!!!
Nie tylko w niedzielę jestem u siebie w chałupie i z dwóch powodów nie będę grabić liści:
A) mam dwulatka co by te liście skutecznie rozwalał nóżkami a pewnie by też się w tych liściach położył = to znaczy na psich kupiszczach, które są jak miny przeciwpiechotne
cool smiley jestem w ciąży i trochę mi już brzuch przeszkadza.....

Zaraz dostanę że tym "panienkom" w ciąży to wszystko przeszkadza, hehehe jakby innym nie przeszkadzało....

Płacę podatki - nic z tego nie mam, asfalciarnia pod nosem, odkurzacz potwór, za niecały rok brak ogrzewania, bo są równi i równiejsi ( bo gmina zapewniła domkom komunalnym i swoim komunalnym blokom przeróbki na piece gazowe)

...no zaraz się przemelduję do innej gminy!
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
05 lis 2011 - 10:25:39


Potem tylko zadzwonić po to by liście odebrali i po robocie......


Tak masz rację Mario, ale co z tego, że zmiatam liście z chodnika na brzeg - jak każe regulamin i liście leżą, i leżą, a dzieciaki rozkopują - taka zabawa (wcale się na te malutkie nóżki nie gniewam).

Dlatego w ub roku poprosiłam Wydział Dróg G aby wymógł na ZGK utworzenie harmonogramu sprzątania ulic - nawet chyba wieszałam na forum korespondencję wzajemną, z której wynikało że się nie da. Chyba też pisał wniosek o informację publiczną Tomasz Zymer.

Jeśli by był harmonogram, to mieszkańcy mogliby sprawdzić czy ulica w zaplanowanym terminie została sprzątnięta, a także włozyć tego dnia zatyczki do uszu.

Może teraz T. Zymer jako radny wznowi tę sprawę.
W wielu miejscowościach sa takie harmonogramy sprzątania.
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
05 lis 2011 - 12:01:03
Obecny system w ZGK nie przewiduje stałych terminów sprzątania poszczególnych ulic. ZGK ma ulec od 2012 istotnym przekształceniom (wg obietnicy burmistrza), może będzie zatem okazja, żeby i ten temat poruszyć - a może sprzątanie ulic przejmie inny podmiot wg nowych zasad. Jeśli burmistrz nie przedstawi obiecanego programu i kalendarza przekształceń w ZGK w tym miesiącu, to Rada w grudniu na pewno zareaguje cięciami funduszy w budżecie 2012, zeby wreszcie wymusić zmiany.
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
05 lis 2011 - 13:18:40
Drodzy Państwo nie przesadzajcie.
Byłem u syna w Stanach. Osiedle jak Elsam, tylko kilka razy większe i tam kosiarki słychać przez cały tydzień od rana do wieczora i nikt się nie skarży, ale za to jak ślicznie. Posesje jak z obrazka.
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
05 lis 2011 - 16:51:05
Drogi Obserwatorze,
też byłam w Stanach i nawet sobie dłuższy czas pomieszkałam na sporym osiedlu, gdzie kosiarki kosiły co tydzień a nie co miesiąc (co kraj to obyczaj)
jest róznica pomiędzy natężeniem dźwięku kosiarki a dmuchawy- odkurzacza na traktorku - zamykam okna w mieszkaniu nie słyszę kosiarek, zamykam okna, traktor burczy dalej i jest po prostu za głośny.
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
05 lis 2011 - 18:02:09
Cóż, generalnie żyjemy w świecie kultu Maszyny. Im bardziej złożona, głośniejsza, kosztowniejsza, łatwiej podlegająca zużyciu Maszyna, tym Profesjonalniejsza staje się wykonywana przy jej pomocy usługa. Prawda - bywają też maszyny proste, ciche, skuteczne i trudne do zdarcia, ale przecież nie są już one Wystarczająco Profesjonalne. Jak można wymagać od pracownika ZGK, żeby sam zgarniał liście i ładował na samochód worki, skoro może to zrobić Maszyna, której koszt obsługi i utrzymania zapewne przekracza jego własne zarobki? Ave machina machinorum smiling smiley

ZDK stale domaga się od nas, radnych, jakichś nowych specjalistycznych cacek, twierdząc, że bez nich sobie w dzisiejszym świecie nie poradzi. Ostatnio zdaje się chodziło o jakąś specjalną lekką koparkę na tereny podmokłe (to akurat chyba jest bardzo potrzebne). Generalnie się chwalą, że mają Bardzo Profesjonalny Tabor. Co do dmuchaw-odkurzaczy, jedna taka jeździła we wrześniu po Mirkowskiej - nie wiem, gminna czy powiatowa, w każdym razie zakończyła moje słodkie sny około 4.40 rano. Myślałem, że stado dzikich spychaczy spycha starą Porąbkę do rzeki, już miałem dzwonić do konserwatora zabytków i do księdza proboszcza na wypadek Armageddonu. Dopiero moja żona wyszedłszy na przystanek wyprowadziła mnie z błędu.

Musimy chyba, pani Jago, ugiąć się przed potęgą Nowoczesności i Profesjonalizmu. Profesjonalne odkurzacze liści, profesjonalne otaczarki mas bitumicznych z zachodniego demobilu, które nie oddziałują poza granicą własnego oddziaływania... Tylko rada Miejska jest enklawą lokalnych starożytności, z jednym pożyczonym z KDK rzutnikiem pamiętającym czasy przemian ustrojowych, meblami, z których co najmniej dwa łamią się pod naporem radnych na każdej sesji oraz pudełkiem-stukadełkiem które udaje, że nas nagrywa smiling smileysmiling smiley;)



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-11-05 18:07 przez Tomasz Zymer.
Ryczący odkurzacz w uzdrowisku, w niedzielę
06 lis 2011 - 19:48:49
Niedzielne słoneczne południe, chwytam ostatnie promyczki słońca pielęgnując w ogródku roślinki, aż tu nagle dziki ryk - sąsiad kupił sobie tę cholerę do liści i widać musiał sie pochwalić wszystkim spacerowiczom. Żaden ćwok, ale człowiek wysoko kształcony - ryczał z przerwami do zmroku. Hałas wdzierał się do organizmu nawet pzrez zatyczki w uszach.
Chyba sobie kupię wiatrówkę i naładuję solą....
Re: Ryczący odkurzacz w uzdrowisku, w niedzielę
06 lis 2011 - 19:55:04
Maniu - na takich pożyczę
Re: Ryczący odkurzacz w uzdrowisku, w niedzielę
06 lis 2011 - 20:22:00
W niedzielę to chyba nie wypada i można zwrócić uwagę. A nuż się trafi i zawstydzi?



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.
Re: Ryczący odkurzacz w uzdrowisku, w niedzielę
06 lis 2011 - 21:14:02

mania
Niedzielne słoneczne południe, chwytam ostatnie promyczki słońca pielęgnując w ogródku roślinki, aż tu nagle dziki ryk - sąsiad kupił sobie tę cholerę do liści i widać musiał sie pochwalić wszystkim spacerowiczom. Żaden ćwok, ale człowiek wysoko kształcony - ryczał z przerwami do zmroku. Hałas wdzierał się do organizmu nawet pzrez zatyczki w uszach.Chyba sobie kupię wiatrówkę i naładuję solą....

[www.e-wilanow.pl]

Dodam, że na terenie naszej gminy także dawniej obowiązywały przepisy nie pozwalające na koszenie kosiarkami spalinowymi w niedziele, jednak zapis ten znikł z uchwalonego w ubiegłym roku regulaminu porządku i czystości. Można go natomiast znaleźc w... liczących ok. 40 stron warunkach zabudowy wydanych w 2003 roku dla mojej działki (ul. Mirkowska, strefa C)
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
10 lis 2011 - 11:21:12
Na mojej ulicy wczoraj sprzątało ZGK, poszło to dosyć sprawnie i cicho. Dwaj panowie z dmuchawami nagarniali kupki liści i śmieci, a jadący za nimi samochód miał rurę, jak do szamba, która zasysała te górki na samochód. Resztki, które pozostały na jezdni sprzątnął samochód z obrotowymi szczotkami.

Szybko, cicho i skutecznie, jest jedno ALE.....

Po obu stronach jezdni są trawniczki szerokości ok. 1,5 m, a na nich sterty liści. Tych trawniczków panowie nie tknęli, bo jak jeden z nich burknął - to robi "prywatny". Dziś niewiele z tego sprzątania widać, bo liście, wiadomo nie znają się na tym, gdzie ich miejsce!

Teraz czekam, kiedy wpadnie "prywatny" i zbierze liście, ale tylko z trawniczków...

Podobnie było z koszeniem trawy (ze 2 razy w sezonie wiosenno-letnim), najpierw ZGK sprzątało, a potem wpadali "prywatni" i kosili b.głośnymi podkaszarkami, które rozrzucają ściętą trawę w promieniu 5 m. Panowie pograbili z grubsza ściętą trawę, a to co na jezdni i na chodnikach to nie ich.

Po prostu paranoja!!! Zero koordynacji i marnotrawstwo pracy! Ulica nadal wygląda niechlujnie.

PS. mnie udało się ( w trakcie tej operacji) zgrabić z grubsza z trawnika przy ogrodzeniu, na jezdnię, więc to ZGK sprzątnęło. To co 2 tygodnie temu nagrabiłam na górkę na trawniku - już zostało.grinning smiley
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
10 lis 2011 - 15:18:01
a na Mirkowie zebrali chyba tylko te liście które z Mirkowskiej są widoczne. Kupki, które parę dni temu odkurzaczem porobili w parku nad stawem i dalej w stronę bloków 49,51 spokojnie leżą dalej.
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
10 lis 2011 - 17:13:46
Pani Hesiu a na jakiej ulicy Pani mieszka?
Jak mi Pani odpowie to napiszę więcej.
Pozdr.
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
11 lis 2011 - 08:46:14
No i ja się od babki w Gminie dowiedziałam ze tylko część terenów zielonych Mirkowa jest do sprzątania, tu tak a 5 metrów dalej już nie. Przecież te liście przelecą, wiatr przewieje i głupiego robota, poza tym te ekipy ( droga- pobocze) się nie uzupełniają ale dublują i podwójna kasa na to idzie, nasz kasa, w trąbę..... w bardzo ryczącą trąbę....trąba ryczy o pomstę do nieba....
Re: ryczący odkurzacz do liści - traktor na Mirkowie i nie tylko
11 lis 2011 - 09:41:11

jaga
(...) i podwójna kasa na to idzie, nasz kasa, w trąbę..... w bardzo ryczącą trąbę....trąba ryczy o pomstę do nieba....

zapewne radni mirkowscy mają w tym jakiś istotny cel confused smiley - przeciez dzielą tę kasę i na pewno monitorują jej wydawanie i pozostają w ścisłym kontakcie z ZGK eye rolling smiley W tym przypadku trudno podłączyć sie pod grę w "to nie my - to oni"
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 20
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017