Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
08 lis 2017 - 21:05:19
Dzis na Mirkowie odbyło się spotkanie mieszkanców ul Jaworskiego i m.in z burmistrza dotyczace zmiany nazwy ul Mariana Jaworskiego na inna np Papiernicza . Jak łatwo sie domyśleć, mieszkańcy byli przeciwni tej beznadziejnej ustawie, sporzadzono sprawozdanie , pozostaje czekac na ruch wojewody
ale o co biega
08 lis 2017 - 21:59:24
Marian Jaworski

Kraj działania Ukraina
Data i miejsce urodzenia 21 sierpnia 1926 Lwów

Marian Franciszek Jaworski[1] (ur. 21 sierpnia 1926 we Lwowie) – polski duchowny rzymskokatolicki, doktor teologii, profesor filozofii[2], rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w latach 1982–1988, administrator apostolski w Lubaczowie w latach 1984–1991, arcybiskup metropolita Lwowa w latach 1991–2008, administrator apostolski diecezji Łucka w latach 1996–1998, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Lwowskiej we Lwowie-Brzuchowicach w latach 1997–2008, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy w latach 1992–2008, kardynał prezbiter od 2001 (in pectore od 1998), od 2008 arcybiskup senior archidiecezji Lwowa.
Odznaczony Orderem Orła Białego.
źródło: [pl.wikipedia.org]
Re: ale o co biega
08 lis 2017 - 23:55:56
Naprawdę nie wiesz o co biega?

[pl.wikipedia.org])

Marian Jaworski ps. „Maurycy”[1], (ur. 13 sierpnia 1912 w Warszawie, zm. 28 marca 1967[1]) – polski polityk, działacz partyjny.

W maju 1945 wrócił do kraju i został instruktorem, potem zastępcą kierownika Wydziału Rolnego KC PPR.

W okresie od 7 lutego 1953 do 15 stycznia 1956 był wiceministrem rolnictwa.

Od 1952 do śmierci w 1967 był posłem na Sejm: Ustawodawczy oraz na Sejm PRL I, II, III i IV kadencji. Przewodniczący Krajowej Rady Spółdzielczości Produkcyjnej, członek Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu w 1958 roku[2].

Zmarł 28 marca 1967 i został pochowany na Powązkach Wojskowych w Warszawie (kw. 27 rz. Tuje m. 18).

Przez szereg lat związany był z papiernią w Jeziornie, gdzie był członkiem zakładowej Oddziałowej Organizacji Partyjnej[1]. 3 stycznia 1968 roku Warszawskie Zakłady Papiernicze otrzymały jego imię[1].
Odznaczenia

Order Sztandaru Pracy I klasy
Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski
Medal 10-lecia Polski Ludowej
Złota Odznaka „Za zasługi dla województwa warszawskiego”[3]

Upamiętnienia
Imię Mariana Jaworskiego nosi ulica w Konstancinie-Jeziornie w dzielnicy Mirków.




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-11-08 23:57 przez czaknoris.
Re: Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
09 lis 2017 - 07:44:12
Wczoraj Wojewoda mial oglosic zmiane 50 nazw ulic w Warszawie.
Re: ale o co biega
09 lis 2017 - 10:44:18

czaknoris
Naprawdę nie wiesz o co biega?

Wiem Słoneczko, wiem - tylko próbuję poddać pod rozwagę wybieg - jaki zastosowano w kilku miastach przy podobnej okazji, na zasadzie "nie jednemu psu burek" (nie ujmując nic wielce szlachetnemu ks.Biskupowi)
Chodzi o uniknięcie zamieszania w papierach: korespondencja, dokumenty itp. Co innego jeśli uliczka jest malutka i ma kilka adresów, na przy niesławnej pamięci ul. MJ mieszka chyba kilkaset osób

Myślę że wiem kto ma zostać patronem ulicy confused smiley
Re: Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
09 lis 2017 - 18:14:03
A może jeśli Wojewoda się uprze, ulicy dać imię Konstytucji 3.Maja, ponieważ tuż obok - w Papierni był robiony na potrzeby dworu królewskiego - papier czerpany, na którym wydrukowano pierwsze egzemplarze Konstytucji.
W końcu to mieszkańcy maja decydować kto / co ma być patronem ulicy.
Re: ale o co biega
10 lis 2017 - 00:13:14

mania
Myślę że wiem kto ma zostać patronem ulicy confused smiley

Myślisz, że wojewoda wyznaczy Lecha Kaczyńskiego na patrona tej ulicy?

Rada Miejska, po wniosku o nazwę dla ronda, nazywała uprzedzająco również wszystkie inne tego typu skrzyżowania od miast partnerskich, a niektóre nazwy mało kto potrafi poprawnie wymówić (jeszcze mniej osób może wskazać korzyści dla gminy z tej współpracy). Jednocześnie Rada zapomniała, że miała też czas na zmianę nazw ulic podchodzących pod ustawę.
Nie skorzystali z możliwości, żeby nadać nazwę według własnego uznania (także wybiegu z podmianą patrona o takim samym imieniu i nazwisku), to teraz zrobi to wojewoda z urzędu. Do kogo pretensje?

Kwestia zmiany adresów w urzędach i instytucjach, czy wymiany dokumentów także była o wiele łatwiejsza do załatwienia. Wystarczyło wszelkie komusze nazwy ulic zmienić jakieś 15 lat temu, kiedy zbliżały się urzędowe wymiany starych dowodów osobistych, starych wzorów praw jazdy i innych, a miejsc, gdzie ludzie muszą zaktualizować dane było zdecydowanie mniej.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-11-10 00:16 przez czaknoris.
Re: ale o co biega
12 lis 2017 - 23:04:45

czaknoris
Rada Miejska, po wniosku o nazwę dla ronda, nazywała uprzedzająco również wszystkie inne tego typu skrzyżowania od miast partnerskich, a niektóre nazwy mało kto potrafi poprawnie wymówić (jeszcze mniej osób może wskazać korzyści dla gminy z tej współpracy).
Jednocześnie Rada zapomniała, że miała też czas na zmianę nazw ulic podchodzących pod ustawę.
Nie skorzystali z możliwości, żeby nadać nazwę według własnego uznania (także wybiegu z podmianą patrona o takim samym imieniu i nazwisku), to teraz zrobi to wojewoda z urzędu. Do kogo pretensje?

Kwestia zmiany adresów w urzędach i instytucjach, czy wymiany dokumentów także była o wiele łatwiejsza do załatwienia. Wystarczyło wszelkie komusze nazwy ulic zmienić jakieś 15 lat temu, kiedy zbliżały się urzędowe wymiany starych dowodów osobistych, starych wzorów praw jazdy i innych, a miejsc, gdzie ludzie muszą zaktualizować dane było zdecydowanie mniej.

Masz jak zwykle rację. Co do nazwań rond, choć trudne do wymówienia, to merowie/ burmistrzowie (czy jak ich nazwać) byli w naszej mieścinie...
Co do korzyści, to wymiana doświadczeń czy grup mieszkańców istnieje. Widzę choćby na stronach szkół, ze dzieciaki bywają tu i ówdzie.
Re: Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
12 lis 2017 - 23:39:13
Dzieciaki miały po prostu okazje wakacyjnego wyjazdu pewnie z bezpłatną gościną u rodzin w mieście partnerskim. Jeżeli podróż była opłacona przez rodziców(?), to sytuacja dla gminy jest mniej więcej obojętna. Jeżeli koszty wyjazdów są sponsorowane przez gminę(?), to sprawa jest inna, bo dlaczego nie wysłać wszystkich dzieciaków z gminy na wycieczkę, tylko wybraną (na jakich zasadach? przez kogo?) grupkę?
Burmistrzowie i reszta śmietanki chyba jednak podróżują biorąc delegacje i rozliczając wszelkie wydatki w ciężar kosztów działalności urzędu typy promocja i współpraca międzynarodowa.
W BiP urzędu nigdy nie znalazłem sprawozdania z takiego wyjazdu z poczynionymi obserwacjami, wnioskami, podpatrzonymi rozwiązaniami oraz analizą wykonalności w naszej gminie i rozpisanym planem wdrożenia tych rozwiązań u nas.

W naszej gminie bywały różne osoby, chyba jednak o wiele ważniejsze niż burmistrz tego czy innego miasta. Państwa, które reprezentowały te osoby chyba nie doczekały się upamiętnienia w nazwie miejsca publicznego w gminie?

Podejrzewam, że gminna władza będzie przeciwna budowie kolejnych skrzyżowań o ruchu okrężnym... No chyba, że znajdą się kolejne miasta partnerskie do uhonorowania smiling smiley.
Re: ale o co biega
13 lis 2017 - 18:02:43

czaknoris

[pl.wikipedia.org])

[
Upamiętnienia
Imię Mariana Jaworskiego nosi ulica w Konstancinie-Jeziornie w dzielnicy Mirków.
[/i]
Czy aby na pewno jest to sprawdzona wiadomość ? Z tego co powiedzieli przedstawiciele władz miejskich na zebraniu, to nie ma w żadnych archiwach miejskich ,którego Mariana Jaworskiego tak uhonorowano i dlaczego nadając jednej z ulic na Mirkowie jego imię , można wywnioskować że może to być kążdy Marian Jaworski ; czy to biskup czy może powstaniec warszawski [www.1944.pl]


czaknoris

Nie skorzystali z możliwości, żeby nadać nazwę według własnego uznania (także wybiegu z podmianą patrona o takim samym imieniu i nazwisku), to teraz zrobi to wojewoda z urzędu. Do kogo pretensje?
.
Do kogo pretensje ? do IPN , do wojewody, do miłościwie nam panującej partii , Patrząc na tego typu poczynania można mieć wrażenie przeżywania Déjà vu.
Czyż wcześniej komuniści / socjaliści nie robili podobnie ? likwidowali co zwiazane było z pamięcią o sanacji i II Rzeczpospolitej , czyż nie chcieli wymazać tego z pamięci swych obywateli narzucając im swoją wole ,

Instytut Pamięci Narodowej powinien nie niszczyć tego co było, lecz stać na straży by istniały pamiątki po tamtym okresie by każdy pamiętał i by nikt nie zapragnął żeby to co było złe nie powróciło więcej . co do dwóch pozostałych to tego typu działania nie są demokratyczne a chyba o to chodzi w obecnych czasach .
Re: ale o co biega
13 lis 2017 - 18:05:30
And - dobrze prawisz thumbs up
Re: ale o co biega
13 lis 2017 - 22:25:45

and
Czy aby na pewno jest to sprawdzona wiadomość ? Z tego co powiedzieli przedstawiciele władz miejskich na zebraniu, to nie ma w żadnych archiwach miejskich ,którego Mariana Jaworskiego tak uhonorowano i dlaczego nadając jednej z ulic na Mirkowie jego imię , można wywnioskować że może to być kążdy Marian Jaworski ; czy to biskup czy może powstaniec warszawski [www.1944.pl]

O przytoczoną informację proszę pytać u źródła, z którego - co ciekawe - czerpią nawet sądy w uzasadnieniach wyroków.
Co do informacji pochodzących od władz miejskich, to uważam, że należy je traktować z rezerwą, bo przypominam sobie informacje przekazywane przez te same władze miejskie na temat rzekomych nakazów KIO w sprawie wyboru wykonawcy ratusza. Zapoznałem się z orzeczeniem KIO i nie znalazłem tam twierdzeń powtarzanych przez władze gminy w mediach, ale za to była totalna krytyka poczynań tych władz i nakaz dokonania oceny ofert zgodnie z kryteriami, które te władze same, osobiście przyjęły.

Kojarzę też inną sytuację dotyczącą nabycia przez gminę nieruchomości. W archiwach nie zachowały się dokumenty i decyzja została oparta na zeznaniach świadków. Może gmina wtedy nie powinna ubiegać się o ten majątek skoro w archiwach nic nie było?

Tak czy inaczej byłoby to ciekawostką, że w czerwonym Mirkowie nadano ulicy imię powstańca warszawskiego, a nie posła na sejm PRL i działacza utrwalającego władzę ludową...



and
Do kogo pretensje ? do IPN , do wojewody, do miłościwie nam panującej partii , Patrząc na tego typu poczynania można mieć wrażenie przeżywania Déjà vu.
Czyż wcześniej komuniści / socjaliści nie robili podobnie ? likwidowali co zwiazane było z pamięcią o sanacji i II Rzeczpospolitej , czyż nie chcieli wymazać tego z pamięci swych obywateli narzucając im swoją wole ,

Instytut Pamięci Narodowej powinien nie niszczyć tego co było, lecz stać na straży by istniały pamiątki po tamtym okresie by każdy pamiętał i by nikt nie zapragnął żeby to co było złe nie powróciło więcej . co do dwóch pozostałych to tego typu działania nie są demokratyczne a chyba o to chodzi w obecnych czasach .

Ustawa jest i obowiązuje wszystkich, bo podjęła ją większość parlamentarna wskazana przez społeczeństwo w wyborach. Nie wszystkim się podoba, ale wszyscy muszą ją stosować, bo takie są uroki... demokracji, której uwielbienie widzę w działaniach władz gminy, na przykład przy przeprowadzaniu konsultacji społecznych w sprawach komunikacji publicznej.

Komuniści likwidowali też nazwy typu Adolf Hitler strasse. Może należało zostawić, "żeby istniały pamiątki po tamtym okresie, by każdy pamiętał"?

Można też przywrócić Dzierżyńskiego do nazw miejsc, a nawet ustawić ponownie jego pomniki.

Można też odpuścić mniejszego kalibru bohaterom socjalizmu utrwalającym ustrój i władzę ludową, żeby dalej patronowali ulicom, na których rosną kolejne pokolenia, dla których PRL to coraz większa abstrakcja. Abstrakcja tego stopnia, że kto wie czy za jakiś czas nie zapragną wrócić do tego, bo skoro przez prawie 30 lat "wolnej Polski" nikt komunistów z patronów ulic nie zdjął, to może oni nie byli tacy źli?
Re: Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
13 lis 2017 - 23:34:49
No dobrze, ale dlaczego nie skorzystać z furtki, którą podał and i zostawić nazwisko Jaworski, który również ma imię Marian, a był żołnierzem AK, a na dodatek miał pseudonim PAPIER. Zaoszczędziłoby kłopotów mieszkańcom i gminie - myślę o papierologii oraz wieszania nowych tablic. Podobne wybiegi stosowano w innych miastach (Opoczno, Radom) nieraz bardziej karkołomne jak zamianę ul. Janka Krasickiego na Ignacego Krasickiego



albo w innym mieście pozostawili nazwiska, a pozbyli imion i zostało po staremu - nie mieli takiej komfortowej sytuacji jak mieszkańcy Mirkowa

31 maja koronowscy radni przyjęli uchwałę, na mocy której ulice Plac Zwycięstwa, Krasickiego i Zawadzkiego otrzymały odpowiednio nazwy: Plac Zwycięstwa, Krasickiego i Zawadzkiego.
Jak uzasadnili m.in. nowa nazwa Plac Zwycięstwa upamiętnia bitwę stoczoną przez wojska polskie z wojskami Zakonu Krzyżackiego pod Koronowem 10 października 1410 roku (a nie jak poprzednio zjednoczenie PPS i PPR w PZPR).
Komunistę Krasickiego zastąpili biskupem Ignacym Krasickim, a działacza Zawadzkiego - harcmistrzem, podporucznikiem AK Tadeuszem Zawadzkim.
Re: Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
13 lis 2017 - 23:56:35
Rada miała czas, żeby nadać tej ulicy imię innego Mariana Jaworskiego, który nie był posłem na sejm PRL, nie był działaczem PPR i PZPR, ani członkiem KC.
Rada nie skorzystała z tej możliwości, więc teraz wojewoda wybierze. Może posłuchać wniosków lokalnej społeczności, ale nie ma takiego obowiązku, tak jak i Rada nie zawsze robi to czego mieszkańcy oczekują.

Był czas, były możliwości, trzeba było podmienić patrona. Teraz można tylko prosić wojewodę.

Co do powstańca, to niewiele o nim wiadomo na podstawie tej skąpej notki, więc przed wnioskiem o nadanie nazwy należałoby uzyskać więcej informacji.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-11-14 00:18 przez czaknoris.
Re: ale o co biega
14 lis 2017 - 08:12:25

Cz
Rada miała czas, żeby nadać tej ulicy imię innego Mariana Jaworskiego, który nie był posłem na sejm PRL, nie był działaczem PPR i PZPR, ani członkiem KC.
Pytanie podstawowe - czy jest potrzeba takiej zmiany? Czy wymienione „grzechy” to uzasadniają? Zdaje sie, że ten czlowiek był lokalnie szanowany a w archiwach IPN nie ma żadnych dowodów na to, ze powinno sie to kwestionowac...
Re: ale o co biega
14 lis 2017 - 19:56:39

czaknoris




and
Do kogo pretensje ? do IPN , do wojewody, do miłościwie nam panującej partii , Patrząc na tego typu poczynania można mieć wrażenie przeżywania Déjà vu.
Czyż wcześniej komuniści / socjaliści nie robili podobnie ? likwidowali co zwiazane było z pamięcią o sanacji i II Rzeczpospolitej , czyż nie chcieli wymazać tego z pamięci swych obywateli narzucając im swoją wole ,

Instytut Pamięci Narodowej powinien nie niszczyć tego co było, lecz stać na straży by istniały pamiątki po tamtym okresie by każdy pamiętał i by nikt nie zapragnął żeby to co było złe nie powróciło więcej . co do dwóch pozostałych to tego typu działania nie są demokratyczne a chyba o to chodzi w obecnych czasach .

Ustawa jest i obowiązuje wszystkich, bo podjęła ją większość parlamentarna wskazana przez społeczeństwo w wyborach.
Ustawe zawsze można zmienić , cały czas mnie zastanawia dlaczego partia związana z kościołem katolickim zapomina o przykazaniach , np przykazaniu miłości [www.katechizm.opoka.org.pl] , na podstawie tego przykazania ustawa dekomunizacyjna traci sens ,


czaknoris
Komuniści likwidowali też nazwy typu Adolf Hitler strasse. Może należało zostawić, "żeby istniały pamiątki po tamtym okresie, by każdy pamiętał"?

Można też przywrócić Dzierżyńskiego do nazw miejsc, a nawet ustawić ponownie jego pomniki.
Bez przesady , rozmawiamy o Ludziach którzy byli Polakami, ktorzy np walczyli w szeregach AL ( niekoniecznie znając program PPR), a po wojnie nie każdy partyjny był łajzą , jak w każdym środowisku byli też i nikczemnicy jak i porządni ludzie . Co do pomników to zapewne sie u nas jeszcze zdąży postawić ale innych zasłużonych dla partii i państwa czy słusznie i czy kolejna władza ich nie obali ? to kto wie
Re: ale o co biega
14 lis 2017 - 20:34:07
Ale niech nikt nie wpisuje ponownie na wikipedii głupot, dobrze? Bo ktoś zdrowo pojechał z tym, że nagle na podstawie opinii mieszkańców się okazało coś - musiałem te głupoty bez żadnych źródeł rewertować. smiling smiley



Wszystkie wypowiedzi na licencji CC-BY-ND.
Re: Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
14 lis 2017 - 23:40:49
tu: [pl.wikipedia.org]) o dotychczasowym patronie ulicy. Przeczytałam i tak sobie pomyślałam, że jeśli zbłądził, to chyba się nie ześwinił, bo - jak napisał Artek_Bartek Marian Jaworski nie figuruje w IPN. Czy wobec tego należy go (pośmiertnie) karać?
Przecież wśród członków rządzącej Prawej i Sprawiedliwej partii jest sporo osób - nawet wśród parlamentarzystów, którzy należeli do PZPR i otrzymywali odznaczenia. I co, ich się nie dekomunizuje?
Re: Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
15 lis 2017 - 00:42:53

mania
tu: [pl.wikipedia.org]) o dotychczasowym patronie ulicy. Przeczytałam i tak sobie pomyślałam, że jeśli zbłądził, to chyba się nie ześwinił, bo - jak napisał Artek_Bartek Marian Jaworski nie figuruje w IPN. Czy wobec tego należy go (pośmiertnie) karać?

Co znaczy figurować w IPN? Bo w katalogu IPN [katalog.bip.ipn.gov.pl] Marian Jaworski jest:

Dane osoby z katalogu kierowniczych stanowisk partyjnych i państwowych PRL
Imiona: Marian
Nazwisko: Jaworski
Miejsce urodzenia: Warszawa
Data urodzenia: 13-08-1912
Imię ojca: Franciszek
Imię matki: Maria
Dodatkowe informacje:

Od 01.1942 r. w PPR, od 15.12.1948 r. w PZPR.
Od 1947 r. do 1967 r. poseł na Sejm Ustawodawczy i Sejm I-IV kadencji.
Od 05.11.1949 r. na stanowisku Sekretarza Generalnego Związku Samopomocy Chłopskiej.
Od 07.02.1953 r. do 15.01.1956 r. Wiceminister Rolnictwa.
Wedle materiału aktowego "dnia 30.07.1958 r. I sekretarz WKW"
W dniu 28.03.1967 r. zmarł.
Źródła: AAN 237/XXIII-383.

Stanowisko Komórka organizacyjna Instytucja Miejscowość Partia polityczna Data rozpoczęcia Data zakończenia Źródło informacji
Zastępca Kierownika Wydział Rolny KC Warszawa PPR 01-1946 09-1946 AAN 237/XXIII-383; PPR, PPS, PZPR, Struktura aparatu centralnego 1944-1980, oprac. W. Ciempiel, J. Jakubowski, J. Szczeblewski, s. 12.
Zastępca Kierownika Wydział Rolny KC Warszawa PPR 05-1948 12-1948 AAN 237/XXIII-383; PPR, PPS, PZPR, Struktura aparatu centralnego 1944-1980, oprac. W. Ciempiel, J. Jakubowski, J. Szczeblewski, s. 12.
Zastępca Kierownika Wydział Rolny KC PZPR 15-12-1948 5-11-1949 AAN 237/XXIII-383; Informator o strukturze i obsadzie personalnej, red. K. Persak, s. 136; PPR, PPS, PZPR, Struktura aparatu centralnego 1944-1980 oprac. W. Ciempiel, J. Jakubowski, J. Szczeblewski, s. 71.
I Sekretarz WKW Warszawa PZPR 03-07-1958 28-03-1967 AAN 237/XXIII-383; PZPR, Zjazdy, plenarne posiedzenia KC, oprac. W. Ciempiel, s. 332.
Zastępca Członka KC Warszawa PZPR 19-03-1959 1964 PZPR, Zjazdy, plenarne posiedzenia KC, oprac. W. Ciempiel, s. 99.
Członek KC Warszawa PZPR 20-06-1964 28-03-1967 AAN 237/XXIII-383; PZPR, Zjazdy, plenarne posiedzenia KC, oprac. W. Ciempiel, s. 108.





mania
Przecież wśród członków rządzącej Prawej i Sprawiedliwej partii jest sporo osób - nawet wśród parlamentarzystów, którzy należeli do PZPR i otrzymywali odznaczenia. I co, ich się nie dekomunizuje?

A którzy z nich będący członkami Komitetu Centralnego PZPR, czy I sekretarzami Komitetu Wojewódzkiego mają ulice nazwane swoimi nazwiskami?



Artek_Bartek
Pytanie podstawowe - czy jest potrzeba takiej zmiany? Czy wymienione „grzechy” to uzasadniają? Zdaje sie, że ten czlowiek był lokalnie szanowany a w archiwach IPN nie ma żadnych dowodów na to, ze powinno sie to kwestionowac...

Nie wnikam kto, kogo i za co lokalnie darzył sympatią i nie kwestionuje Twojego stwierdzenia, że mógł być osobą szanowaną. Nie mam wiadomości potwierdzających, ani temu przeczących dlatego przyjmuje Twoje wiadomości jako prawdziwe.
Opieram się też na oficjalnie dostępnych informacjach i mnie osobiście razi fakt, że swoją ulicę ma osoba będąca zastępcą członka i później członkiem KC przez 8 lat, a jeszcze dłużej na stanowisku I sekretarza WKW. Czy "grzechem" jest fakt, że ta osoba przez tyle lat zajmowała jednak kierownicze stanowiska partyjne w okresie PRL i to nie w komitecie powiatowym tylko jednak sporo wyżej? Nie wiem, ale ten fakt dla mnie jest wystarczający, żeby swojej ulicy ten konkretny Marian Jaworski jednak nie miał. Takie mam zdanie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-11-15 00:56 przez czaknoris.
Re: Marian Jaworski -ofiara ustawy dekomunizacyjnej ?
15 lis 2017 - 08:47:41
Byłem na zebraniu w Mirkowie. Znacznie ponad setka mieszkańców - nawet plany zagospodarowania terenu po Papierni nie wzbudziły takiego zainteresowania.

Przedstawiciel Urzędu jasno poinformował, że uchwała rady narodowej z lat 1960. w sprawie nadania ulicy imienia Mariana Jaworskiego nie istnieje. Nie zachował się żaden ślad po tej decyzji. Obecni świadkowie jednogłośnie potwierdzili, że intencją ówczesnej Rady było od początku uhonorowanie dzielnego powstańca warszawskiego - a że było to w tamtych mrocznych czasach niemożliwe, zrobili to pod płaszczykiem nazwiska, które kojarzyło się z ówczesnym społecznikiem z Papierni, członkiem KC partii, który nota bene został zachowany do dziś przez sporą część mieszkańców Mirkowa we wdzięcznej pamięci.

Mieszkańcy mówili też o zbędnych kosztach, o konieczności zmiany dokumentów bankowych, dokumentów rejestracji samochodu, itp. - i o tym, że wbrew twierdzeniu niektórych pogrobowców komunizmu wszystkie pieniądze są nasze. Także te grube miliony, które pójdą z budżetu państwa na zamianę Kruczkowskiego (wybitny pisarz) na Herberta (wybitny poeta).

W związku z powyższym, po wystąpieniu niejakiego Zymera, byłego radnego z Porąbki, który mówił, że każda epoka powinna mieć Mariana Jaworskiego na miarę swoich czasów i możliwości, odpowiadającego żywotnym potrzebom społeczeństwa - Rada Miejska zarządziła głosowanie, w którym przez niemal aklamację (1 głos przeciwny, 120 za) mieszkańcy Mirkowa opowiedzieli się ZA ZACHOWANIEM PATRONA ULICY, MARIANA JAWORSKIEGO PSEUD. "PAPIER", POWSTAŃCA WARSZAWSKIEGO, którego imię ta ulica nosi od z górą pół wieku - oraz o sprostowanie błędnych informacji zawartych w dokumentach IPN na skutek faktu, iż patriotyczna postawa ówczesnej Rady miasta musiała przybrać formy oporu aluzyjnego, niebezpośredniego, dla uniknięcia partyjnej cenzury. Kilkoro mieszkańców wspominało nawet o związkach owego powstańca z Papiernią, które są przechowywane we wdzięcznej tradycji ustnej (podobno przewoził papiery AK do ukrycia w Papierni, a także w czasach stalinowskich wystawiał odpowiednie papiery Żołnierzom Wyklętym, którzy dzięki temu mogli przedostać się na Zachód i tam kontynuować walkę z reżimem ćwicząc jazdę na białym koniu).

Tym Marianem Jaworskim my dzisiaj otwieramy oczy niedowiarkom - i to nie jest jeszcze nasze ostatnie słowo.

Czekamy zatem na decyzję Wojewody, licząc, że będzie podobna, jak w przypadku tych ulic w Warszawie, gdzie np. "II Armii WP" przemianowano na "Żołnierzy II Armii WP".
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 11
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017