Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
18 sty 2016 - 08:29:15
dość wysokie są tzw "opłaty eksploatacyjne"(czyli administracja i wszystko wokół..o ile pamiętam ok 2,5 zł/m2 w przypadku mojej mamy), i do tego podobno wyznaczane dla każdego bloku indywidualnie. Gdy pytałem się jaka jest ogólna stawka tejże opłaty za m2, pani powiedziała że może mi powiedzieć ile wynosi tylko dla mojego lokalu. I to mi trochę "śmierdzi".
W warszawskiej spółdzielni na Ursynowie (bloki z lat 80tych) moja ciocia płaci za mieszkanie 10 metrów większe podobną stawkę jak moja mama (jej blok był ostatnio wyremontowany)



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-01-18 08:35 przez pionek AGORY.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
13 mar 2016 - 01:01:18
Powinien być już wynik konkursu na prezesa spółdzielni i na zastępcę ds eksploatacyjno-technicznych. Jakieś informacje ma może ktoś?
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
13 mar 2016 - 21:29:02
Staram się na bieżąco informować o porządkach obrad kolejnych posiedzeń Rady Nadzorczej. Kolejne w ten poniedziałek, a na nim III etap konkursu. Krótki komentarz o przebiegu II etapu zamieściła na moim blogu członkini RN pani Barbara Cieślak.

[www.smlwkjrn.blogspot.com]
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
25 mar 2016 - 11:23:20
Dnia 21.03.2016 r. Rada Nadzorcza dokonała wyboru Prezesa Zarządu. Nie udało się wybrać Zastępcy Prezesa ds. technicznych. Kandydat, który stał się w wyniku konkursu faworytem na te stanowisko nie zaakceptował proponowanych przez Radę warunków finansowych.

Oznacza to, że od 1 kwietnia 2016 r. nowy Prezes Zarządu przejmuje obowiązki, a pełniący obecnie jego obowiązki pan Ignacy Gołębiowski, wraca do Rady Nadzorczej.

Wybrany został pan Piotr Bakun.

Nowemu Prezesowi gratuluję wyboru i tak jak ogół spółdzielców czekam na profesjonalne zarządzanie naszym majątkiem.

Opis życiorysu pan Piotr sam zamieścił w internecie pod linkiem:

[piotrbakun.com.pl]
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
07 cze 2016 - 13:06:19
Czy może jakieś informacje na temat wczorajszego zebrania? Z góry dziękuję.
Zamieszanie w spółdzielni na Grapie - o co chodzi?
03 lut 2017 - 22:19:24
Pojawiły się niedawno na Grapie informacje na klatkach schodowych o odwołaniu rady, co jest grane? Kolejne przekręty? [iv.pl] [iv.pl]
Re: Zamieszanie w spółdzielni na Grapie - o co chodzi?
03 lut 2017 - 23:43:47
sporo o Grapie jest w tym wątku, możę tam znajdzie Pan/i/ odpowiedź:
[www.konstancin.com]
Re: Zamieszanie w spółdzielni na Grapie - o co chodzi?
04 lut 2017 - 02:17:33
Nie wiem czy w tamtym wątku znajdzie odpowiedź, bo sprawa w szczególe dotyczy innej kwestii niż były poruszane w tamtym wątku. Co do ogółu, to nadal uważam, że każdy chcący żyć w zdrowiu i spokoju powinien trzymać się z daleka od tej spółdzielni.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to zwykle chodzi o pieniądze... i może o władzę, a jedno z drugim niestety się wiąże.

Odezwa do mieszkańców (rozpoczyna się od błędnej odmiany nazwy naszej miejscowości :/ ), zawiera pewną nieścisłość, bo rada nadzorcza udzieliła pożyczki nie w kwocie 750 tysięcy, a 715886,90 zł. Patrz wójek google (kilkadziesiąt sekund wystarczy), który od razu znajduje dwa protokóły z posiedzeń rady nadzorczej tej spółdzielni w sprawie tej "zapożyczki". (Widocznie "wypożyczka" z reklamy odciska swoje piętno w języku codziennym :/ )
tutaj linki: [www.smlw.waw.pl] i [www.smlw.waw.pl]
Co prawda to zestawienie z fotki różni się w kwocie o jakieś 100 zł, ale to już członkowie muszą dopytywać sami z czego ta różnica wynika.

Z tego co mi wiadomo, prawdą jest, że ileś tam bloków w spółdzielni musiało zrobić przymusową zbiórkę, żeby pożyczyć na remont jednego bloku, który jest opisany w tej odezwie i w którym ma zamieszkiwać opisana osoba. Pewnie nie byłoby wielkiej draki, gdyby te pieniądze pożyczono na ratowanie bloku, któremu grozi zawalenie, ludzie płaczą, że stracą dach nad głową, a nadzór budowlany nakazuje niezwłoczne opuszczenie budynku i wydaje zakaz użytkowania obiektu do czasu wykonania zabezpieczeń.
A tutaj chodziło o... ocieplenie, czyli styropian pokryty kolorowym tynkiem smiling smiley.
Jak widać część członków spółdzielni poczytuje to jako zachowanie nie fair ze strony rady i ma o to żal. W tym apelu wymieniona jest jeszcze sprawa zmiany prezesa, któremu zdaje się w kwietniu upływa termin rocznej umowy i z tego można wnioskować, że nie dostał propozycji jej przedłużenia, a rada poszukuje nowego kandydata na to stanowisko.
Prawem rady dobierać wg uznania i powoływać członków zarządu, a prawem członków spółdzielni jest powoływanie/odwoływanie rady nadzorczej.
Każdy członek spółdzielni musi sam ocenić kogo ze swoich sąsiadów obdarzyć zaufaniem i oddać na niego głos, lub kogo z rady odwołać, bo nie sprawdził się.

Ta spółdzielnia, to takie kuriozum, z przerośniętym schematem organizacyjnym (za który płacą członkowie) i dziwnymi decyzjami jak np. ta o pożyczce, która rozpętała burzę, a przede wszystkim brakiem zainteresowania członków własnymi sprawami (to ostatnie to problem nie tylko tej spółdzielni). Po części nie można się temu dziwić, bo zdecydowana większość jest codziennie zajęta zarabianiem na życie, chcieliby zapłacić jak najmniejszy czynsz i mieszkać w dobrych warunkach, ale w spółdzielni tak się nie da.
Trzeba pilnować własnych spraw cały czas, bo chwila nieuwagi grozi np. podjęciem przez walne zgromadzenie uchwały o zaciągnięciu zobowiązań, za które odpowiadają wszyscy członkowie spółdzielni.
A dochodzi do kuriozalnych sytuacji, że ludzie chcą, żeby pracownikom spółdzielni przyznawać nagrody i podwyżki, ale jednocześnie są zdziwieni, że to spowoduje podwyżkę ich czynszu grinning smiley. Stopień (nie)świadomości ludzi jest czasem porażający a dostrzeganie konsekwencji własnych oczekiwań nie jest mocną stroną społeczeństwa. Spółdzielnie mieszkaniowe finansują się głównie z opłat czynszowych swoich mieszkańców i nikt do tego nie dokłada, a co więcej za dłużników muszą zapłacić pozostali, co jest oczywistą patologią, bo część żyje na koszt innych.

Za zorganizowanie tego nadzwyczajnego walnego zgromadzenia zapłacą wszyscy członkowie spółdzielni, a nie grupa wnioskodawców.
Jaki sens ma odwoływanie w ten sposób rady nadzorczej, której kadencja kończy się w tym roku (zostało chyba 4-5 miesięcy), a coroczne wlane zgromadzenie w tej spółdzielni odbywa się w czerwcu (i mimo tego nadzwyczajnego, to zwykle będzie musiało się odbyć i za jego organizację znowu trzeba zapłacić)?
Wynajęcie sali, opłacenie obsługi, koszt druku dokumentów i wreszcie prawdopodobnie największy koszt, czyli wysłanie zawiadomień do kilkuset członków (koperta + 7,80 zł za polecony z potwierdzeniem odbioru). To razem od kilku do kilkunastu tysięcy w tym przypadku.
W tej spółdzielni nie tak dawno było już nadzwyczajne walne zgromadzenie, które skończyło się niczym, bo wtedy członkowie nie potrafili złożyć formalnie poprawnego wniosku, więc spotkali się po to, żeby usłyszeć, że walne zgromadzenie nie ma uprawnień do tego czego chcieli wnioskodawcy smiling smiley. Z punktu widzenia postronnego obserwatora, to nawet zabawne, tylko członkom spółdzielni do śmiechu być nie powinno, bo ot tak wywalili do koszta minimum kilka tysięcy, a zapłacić muszą za to w comiesięcznych opłatach.

Czy następna rada będzie lepsza i będzie podejmowała korzystniejsze dla członków decyzje? To już tylko i wyłącznie w rękach członków spółdzielni, którzy muszą zdecydować na kogo zagłosują. Jeżeli zostanie zebrana odpowiednia liczba członków popierających wniosek o nadzwyczajne wlane zgromadzenie, to ono z mocy prawa musi się odbyć.
Cudów po ludziach bym się nie spodziewał, bo tę spółdzielnię od lat trawią wewnętrzne spory, nierozwiązane problemy i brak efektywnego zarządzania, w celu minimalizacji kosztów (ponoszonych przez członków) i maksymalizacji korzyści (dla członków).



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-02-04 02:49 przez czaknoris.
Re: Zamieszanie w spółdzielni na Grapie - o co chodzi?
04 lut 2017 - 09:13:29
Z tego co słyszałem problem polega też na czym innym. Tym że jeżeli wyremontowany budynek jednej Pani z rady przekształci się, nie będą musieli zwracać pożyczki, podobno nie ma żadnej sporządzonej umowy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-02-04 09:13 przez Pablo.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
05 lut 2017 - 00:54:19
Takie jest prawo, które nie nakazuje wprost pożytkowania funduszu na nieruchomości, która go zebrała, ani też nie ma obowiązku rozliczenia się z pieniędzy przy powstaniu wspólnoty. To są patologiczne cechy spółdzielni mieszkaniowych wynikające z prawa w Polsce.
To nie jest kwestia żadnej umowy, bo kto miałby być stroną tej umowy i w oparciu o jaką podstawę byłaby zawarta? Kto, przez kogo, miałby być pozywany w przypadku niedotrzymania warunków? Poszczególni członkowie z tego bloku mieliby wziąć pożyczkę z kasy spółdzielni na siebie, wpłacić ją na konkretny remont, a do spółdzielni płacić raty?
Jest pogląd, że można szczegółowe zasady rozliczania funduszu remontowego regulować zapisami w statucie spółdzielni lub regulaminach, ale zapewne statut tej spółdzielni tego nie opisuje, bo nie byłoby teraz tematu. O ile statut musi zmienić walne zgromadzenie, to regulaminy ustanawia rada nadzorcza (do której w tym przypadku część członków podobno nie ma zaufania) i może je zmieniać co kilka dni, a członkowie mogą być tego nieświadomi, bo nikt nie będzie chodził co miesiąc i sprawdzał czy coś zostało zmienione. Poza tym wymagałoby to zachowania formy pisemnej, bo informacja ustna pracownika spółdzielni, czy nawet członka rady nadzorczej jest warta tyle co...

[prawomieszkaniowe.com]
[www.wspolnotamieszkaniowa.pl]
[www.administrator24.info]
[www.zarzadca.pl]


Generalnie, moim zdaniem, należy trzymać się z daleka od wszelkich spółdzielni mieszkaniowych, bo prędzej czy później dochodzi do takich sytuacji.
Na przyszłość członkowie mogą pomyśleć o zapisach w statucie, że remonty muszą być finansowane wyłącznie ze środków zebranych przez dany blok i najważniejsze, że koszt remontu nie może przekraczać wysokości zgromadzonych środków nieruchomości, której dotyczy. Przydałaby się opinia prawna, że nie będzie tego można podważyć przed sądem. Tylko to nie jest 100% gwarancja, bo zainteresowana grupa członków, przy biernej postawie pozostałych, zawsze statut może zmienić i wybrać swoich przedstawicieli do rady nadzorczej, którzy zezwolą na spożytkowanie całego funduszu przez jeden wybrany blok.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-02-05 01:52 przez czaknoris.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
06 lut 2017 - 14:41:42
Problem jest o wiele bardziej złożony. Obecna rada nadzorcza wyraźnie nie radzi sobie od czasu jak doprowadziła do odejścia prezes Osuch. Nie może skonstruować zarządu. ponadto była wewnętrznie skonfliktowana. Jako obserwator, krytykowałem jej działania od dawna i eskalacja jaka jest teraz, nie jest dla mnie zaskoczeniem. Sprawa wewnętrznej pożyczki na remont bloku budziła emocje już na walnym w czerwcu 2016 r. pomimo to członkowie rady dostali większością głosów absolutoria.
Teraz sprawa jak i wiele plotek i nieprawd powraca na 4 miesiące przed końcem kadencji rady. Czy to zbieg okoliczności? Przykładowo plotka, że blok założy wspólnotę mieszkaniową jest nieprawdziwa bo nie może tego zrobić. ponad połowa lokali w tym bloku nie ma odrębnej własności więc nawet jakby mieszkańcy chcieli wspólnoty to nie mogą.

niezadowolenie mieszkańców jest teraz podsycane. mało kto wie, że lider tej "dobrej zmiany" jaka nadciąga, składa pisemne pisma do spółdzielni z żądaniem wypłaty kilkuset tysięcy złotych odszkodowania (z kasy wszystkich mieszkańców). I ktoś taki za może miesiąc będzie "dbać" o interes wszystkich. Strategie procesowe też będzie wymyślać ws. swoich roszczeń??? Są tam tacy "rewolucjoniści" co chcą brać kredyty w bankach na remont swoich bloków, a spółdzielnia nie potrafi obecnie skończyć sprawy jednego kredytu (bo poginęły jej dokumenty).

Dodatkowo jest jawny konflikt między radą nadzorczą i prezesem zarządu, którego teraz chce rada chyba wymienić i w czwartek 9 lutego rozstrzyga konkurs na nowego prezesa.

sytuacja jest dramatyczna.
Re: Zamieszanie w spółdzielni na Grapie - o co chodzi?
08 lut 2017 - 17:54:35
Filip....mam wrazenie, ze jestesmy w glebokiej d....
Re: Zamieszanie w spółdzielni na Grapie - o co chodzi?
08 lut 2017 - 19:43:18

Artek_Bartek
Filip....mam wrazenie, ze jestesmy w glebokiej d....

a pierwszy to czy ostatni raz? Jeszcze można coś działać. Na walne trzeba przyciągnąć jak najwięcej ludzi i doprowadzić do dyskusji. Wtedy jest szansa, że ludzie dokonają właściwej oceny sytuacji. Tak było na Walnym w 2012 r. albo na Walnym w styczniu 2014 r.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
10 mar 2017 - 23:06:43
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 660), 2017-03-03 [kurierpoludniowy.pl]:

KONSTANCIN-JEZIORNA Jutro nadzwyczajne walne zgromadzenie członków Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej. Jeśli nie dojdzie do odwołania rady nadzorczej, obecny prezes spółdzielni zakończy pracę w kwietniu

Zdaje się, że tydzień temu Rada Nadzorcza tej spółdzielni została odwołana z wyjątkiem jednego członka, byłego burmistrza K-J.
Co do treści artykułu to nadzwyczajne walne zgromadzenie musi być inicjatywą 10% członków spółdzielni, a nie 10 osób. Liczba 10 członków spółdzielni to niezbędne minimum do zgłaszania projektów uchwał na już zwołane wlane zgromadzenie.

– Od początku byłam przeciwniczką remontu bloku przy Jaworskiego 21R, co zaproponował poprzedni zarząd spółdzielni, ponieważ spodziewałam się, jakie to wywoła dla mnie następstwa – twierdzi przewodnicząca rady. – Ten budynek jest najmłodszy, ale wcale nie znaczy, że w najlepszym stanie. Było zagrożenie, że runą z niego balkony. Został ocieplony w pierwszej kolejności, pilotażowo, ponieważ jest największym blokiem spółdzielni i było jasne, że najszybciej spłaci pożyczkę z funduszu remontowego.

Ta pani mówi bardzo zabawne rzeczy. Wystarczy przeczytać dwa następujące po sobie zdania: Było zagrożenie, że runą z niego balkony. Został ocieplony w pierwszej kolejności... Groziło "runięcie balkonów", więc docieplili ściany. Genialne! grinning smiley.
Czyli jak rozpadają się fundamenty, to najpierw wymienia się okna, a jak przecieka kanalizacja, to najpierw wymienia się instalacje elektryczną smiling smiley.
Ta pani zapomniała też, że zagłosowała za pożyczką (linki do protokołów z posiedzeń zamieszczałem wcześniej w tym wątku), mimo że była "przeciwniczką remontu". Była przeciwna remontowi, więc zagłosowała za udzieleniem pożyczki na sfinansowanie tego remontu smiling smiley


– Wszyscy myślą, że to rada nadzorcza rządzi w spółdzielni. A my tylko akceptujemy to, co nam przedstawi zarząd – dodaje Krzysztof Klimkowski, członek rady nadzorczej.

Jak bym słyszał wielu "naszych" gminnych (bez)radnych. To chyba jakiś ogólnonarodowy przejaw "niedasizmu". Żal mi tego pana, który musiał tylko biernie przyklepywać wszystko co zarząd położył na stole.
A jeszcze bardziej żal mi ogółu członków tej spółdzielni, którzy sami sobie zgotowali to co było, co jest i chyba nawet nie przypuszczają co ich może czekać w przyszłości.
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
12 mar 2017 - 22:59:02
Nie można znaleźć bloga Filipa Rawskiego. Co się stało?
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
24 mar 2017 - 09:59:53

daramis
Nie można znaleźć bloga Filipa Rawskiego. Co się stało?

Po 04.03.2017 r. postanowiłem zakończyć jakąkolwiek działalność spółdzielczą (z wyjątkiem obowiązku dokonywania opłat za lokal).
Re: Kij w mrowisko! Co się dzieje w Spółdzielni LW w Konstancinie-Jeziornie
28 mar 2017 - 11:17:59
Szkoda. Dziękuję za odpowiedź.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 30
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017