Forum Konstancina
Witaj! » Zaloguj » Utwórz nowy profil » Szukaj
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 19:36:52
Tyle, ze samochod w okresie gwarancji jeździłby do serwisu na koszt urzędu stad dopuszczalne bylo ograniczenie terytorialne.

tutaj nie ma żadnego argumentu dla którego zwierzęta nie moga jezdzic do innego wojewodztwa czy kraju ue, jeżeli wychodzi taniej niż lokalnej firmie.
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 19:47:37
Gdzieś czytałam, ze inna gmina naszego powiatu powierzy zwierzaki firmie spod Katowic. Nie mogę teraz sprawdzić, bo Netia znowu dała popis. Internet mam tylko w telefonie, a on ledwie zipie. Ciekawe co na to fejsbuk?
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 19:54:05
Trochę szkoda, że w tej całej dyskusji umyka nam dobro samych zwierząt. W sumie wychodzi na to, że gmina szukała najtańszego sposobu pozbycia się psów- czyli kłopotu - nie bacząc na inne względy (jak chociażby zmaksymalizowanie szans na adopcję i możliwość kontroli warunków, w jakich psy są przetrzymywane). Dziwny i dosyć niefortunny wydaje mi się także termin ogłoszenia przetargu i krótki czas na jego rozstrzygnięcie - ale to już osobna dyskusja.
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 21:00:40

Hammer
Tyle, ze samochod w okresie gwarancji jeździłby do serwisu na koszt urzędu stad dopuszczalne bylo ograniczenie terytorialne.

tutaj nie ma żadnego argumentu dla którego zwierzęta nie moga jezdzic do innego wojewodztwa czy kraju ue, jeżeli wychodzi taniej niż lokalnej firmie.

A na czyj koszt będzie jeździć urzędnik, żeby skontrolować stan schroniska i zwierząt?

Z samochodem na gwarancji, można odwiedzić serwis może 2 razy w roku.

... a takie schronisko - można, a nawet trzeba kilka, a nawet kilkanaście razy w roku odwiedzić.
Za każdym razem 300 km do przejechania i dniówka, a może jeszcze hotel .
Gmina ma obowiązek kontrolowania nie tylko stanu schroniska, ale również finansów schroniska tzn, sprawdzenia ile i na jakie zwierzę wydano, co się z tym psiakiem stało jakie zabiegi weterynaryjne przeprowadzono.

I te wszystkie wyjazdy, przecież na koszt UMIG!!!

Czy to nie jest rozrzutność urzędu?
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 21:52:34
Z tego co pamietam zakup auta to byli tacy, którzy po przeczytaniu SIWZ powiedzieli jakie to auto będzie kupione w tym przetargu...no ale auto ma jakiś określony rozstaw osi czy tez inne parametry a psy...nigdy nie wiadomo jaki będzie ogon... ;)
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 22:01:42
Ja tu podaje argumenty jakich zwykle używają u mnie ludzie od zamówień publicznych.

z tego co wiem to nie ma jasnych przepisow, a przez to wiele do popisu maja prawnicy to interpretujacy i krajowa izba odwolawcza, ktora jest niezależną i ocenia przetargi.

znalazlem kiedyś dwa całkowicie sprzeczne ze sobą 2 wyroki kio i wszystko jest ok, bo nie ma w Polsce prawa precedensu.

A jest jakiś wspolczynnik adopcyjności, wg. którego moznaby wybrać, gdzie psy od nas moglyby pojechac?

co do postawienia wymagań firmom w przetargach to podam przyklad z mojego podwórka.

jedna z firm, w przetargu nie wywiązała sie z umowy i miała zakaz startowania u nas. To wystartowała pod szyldem innej firmy i nie mozna ich odrzucić. Innym razem, gdy byly potrzebne większe doświadczenie i więcej odpowiednio uprawnionych osób to zalozyli konsorcjum z firma zagraniczna, ktora te warunki spelniala. Nie musze dodawać, ze na oczy nie widzielismy później tych osób z zagranicznej firmy. Bo wystarczy aby zgadzalo sie na papierze przy skladaniu ofert.
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 22:10:17
Żadne prawo nie nadąży nad kreatywnością obywateli...;)
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 22:19:29
Szkoda, ze dotychczas opiekujący sie gminna zwierzyną i wolontariusze przegapili termin. Przecież wiedzieli, że 31 grudnia kończy kontrakt. Ogłoszono przetarg w ostatnim momencie. Wisiał w BIPie przez tydzień.

Wydaje mi sie ze co kilka tygodni kontrolowanie nie ma sensu. Wystarcza 2 - 3 niezapowiedziane kontrole na początku
Ciekawe ile razy w ub.r. i w latach poprzednich skontrowano placówki opiekujace sie zwierzakami. Kto widział jakie maja warunki, ile psów wyleczono, ile przekano do adopcji. Ile uśpiono?
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 22:31:13
Warto było zaprosić do wydziału/czy urzędu na spotkanie jeszcze przed przetargiem osoby z fundacji, wolontariuszy i porozmawiać z nimi.
Zapytać co dokładnie robią, podziękować im, docenić - ponieważ na to zasługują.

Skoro urzędnicy nie mogą informować firm osobiście, ponieważ jest to zabronione, to tutaj mogą pomóc miłośnicy zwierząt.
Wystarczy przyzwoita komunikacja np "Nam (gminie) zależy na dobru zwierząt, a w związku z tym, że wraz z końcem roku kończy się umowa z lecznicą, która opiekowała się dotychczas "bezdomniakami", naturalną konsekwencją jest, że UMiG ma obowiązek ogłosić przetarg. Przetarg w którym mogą wziąć udział wszystkie firmy z Polski/Europy. Informacja pojawi się wkrótce na BIP KJ (będą tam wszelkie szczegóły). Gdy tak się stanie, prosimy Was - rozpropagujcie ten przetarg, niech dowiedzą się najlepsze firmy tak żeby w efekcie zwiększyć prawdopodobieństwo wygrania przetargu przez taką, która zapewni zwierzętom dobrą opiekę.
My nie możemy tego uczynić, ponieważ zabrania nam prawo - Wam nie."

A tak jest to co jest - czyli wściekli ludzie, TVNy, TVP, akcje na Facebooku. I jestem przekonany, że mieszkańcy mają prawo tak reagować.

-----

Sprawdziłem na własnej skórze komunikację na linii jednen z wydziałów - mieszkaniec (ja) (nie będę opisywał sprawy) - spotkałem się kilkukrotnym nie odpowiedzeniem na mojego emaila, co spowodowało, że musiałem przyjechać osobiście do urzędu. Wtedy potraktowano mnie jako natręta, nieproszonego gościa. Coś takiego wywołuje w każdym normalnym człowieku złość spowodowaną brakiem poszanowania godności.

Poznałem w naszym UMiG również osoby, które są przeciwieństwem w.w przypadku, aż byłem tak pod wrażeniem, że "czapka mało mi z wrażenia nie spadła."
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 22:31:55
Ciekawe czy moga to byc kontrole niezapowiedziane. Bo inspekcje panstwowe zwykle musza sie zapowiadać.
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 23:26:59

M
Szkoda, ze dotychczas opiekujący sie gminna zwierzyną i wolontariusze przegapili termin. Przecież wiedzieli, że 31 grudnia kończy kontrakt
Pozostaje mieć nadzieje, że teraz ktoś nie będzie próbował udowadniać, że cały ten ambaras wyniknął z braku wyobraźni wolontariuszy...
Bo już niesmak pozostaje po zarzutach o histerię...
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 23:46:25

Hammer
Ciekawe czy moga to byc kontrole niezapowiedziane. Bo inspekcje panstwowe zwykle musza sie zapowiadać.

W/g mnie mogą, bo nie jest to kontrola państwowa, tylko kontrola wykonania umowy. W raporcie NIK, który przytoczyła Mania (w tym wątku) większość gmin nie robiły kontroli, były takie które zrobiły 3-4 kontrole, ale również takie, które wykonały ok 20 kontroli.

Szczegółowo w SIWZ są podane parametry pomieszczeń i boksów dla zwierząt oraz ilość powierzchni przypadającej na 1 psa. Jest również opisane co powinny zawierać kartoteki zwierząt ... więc jest co sprawdzać.

Pan Krzysztof Bajkowski bardzo trafnie opisuje, jak powinna wyglądać współpraca pomiędzy gminą a organizacjami społecznymi.
... ale niestety nie w naszej gminie.

Mam wrażenie, że wolontariusze z fundacji zajmujące się bezdomnymi zwierzętami - zostali potraktowani jak histeryczne osoby, które podnoszą larum, w sytuacji, gdy na papierze wszystko jest zgodne z przepisami.

Mam nawet odczucie, że nikt w UMIG nie zadał sobie trudu, żeby poznać i docenić pracę tych wszystkich wolontariuszy, dzięki którym na koniec roku było ok. 20 bezdomnych psiaków, a nie 80 czy 100.

Wszystko to razem b. smutne, bo przetarg na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, to nie to samo co przetarg na kupno samochodu.
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
06 sty 2014 - 23:56:10

mania
Wystarcza 2 - 3 niezapowiedziane kontrole na początku

Właściciel firmy w wypowiedzi dla TVP w materiale Kuriera Mazowieckiego z 2.01.2014:
(...) "gmina będzie mnie kontrolowała, pierwsza kontrola jest za tydzień" (...)

Niezapowiedziane kontrole w Polsce były, są i będą fikcją.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-07 00:02 przez czaknoris.
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
07 sty 2014 - 12:31:06

Hammer

A jest jakiś wspolczynnik adopcyjności, wg. którego moznaby wybrać, gdzie psy od nas moglyby pojechac?

Pewnie nie, ale jest szereg warunków, które podmiot powinien spełniać, aby maksymalizować szanse psa na adopcję. Chociażby doświadczenie, kontakt z innymi fundacjami, prowadzenie bieżącej strony internetowej (z naciskiem na bieżącą), umożliwianie psom socjalizacji - zarówno z innymi psami jak i z ludźmi - to tylko pierwsze z brzegu warunki konieczne. W końcu schronisko nie jest przechowalnią dla zwierząt, podstawowy cel to przywrócenie zwierzaków do społeczeństwa...
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
07 sty 2014 - 12:41:11
tu: [www.boz.org.pl] nasi bojownicy o psy mogą poczytać jak sobie liczne gminy radzą z bezdomniakami - gdzie wysyłają, ile płacą za rok pobytu i z jakimi firmami podpisują umowy - wiele razy występuje SITA - zajmująca się utylizacją odpadów.

Może również warto tam też powalczyć, zamiast z góry określać firmę z którą podpisał Kcin umowę jako - łagodnie mówiąc - niegodną zaufania


Ela Olszewska;
firma która utylizuje odpady po zwierzęce...wierzycie że zwierzęta odłowione przeżyją choćby miesiąc?na tym się robi ciężki hajs,zarobia na tym obie strony,gmina podpisze umowe,dostanie działę,a firma kasę za teoretycznie "zaopiekowanego" psa który skończy zakopany gdzieś w lesie...
[www.facebook.com]
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
07 sty 2014 - 13:10:43
Artykuł w dzisiejszej GW
[warszawa.gazeta.pl]
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
07 sty 2014 - 15:06:31
link do Kuriera Mazowieckiego, o którym pisał Czak (o tym temacie od ok. 6:50 minuty)
[www.tvp.pl]
dla mnie ciekawa jest wypowiedź weterynarza, który będzie się opiekował zwięrzętami przez ok.2,5 tygodnia....
twierdzi on, że po tym czasie nikomu raczej nie będzie się chciało jechać po zwierzę w Świętokrzyskie...
a ja twierdzę, że jak 2,5 tygodnia to czas za krótki by poszukać rzekomo ukochanego zwierzęcia na miejscu (gdzie teoretycznie powinno się znajdować) tzn. że właściciel po prostu nie chce biednego zwierzęcia znaleźć...
odnośnie zaś zadanego w artykule GW - skądinąd bardzo słusznie (!) - pytania


Jak można za najważniejsze kryterium brać cenę?
to ja zapytam - czemu nie było protestów w poprzednich latach bo zdaje się kryterium ceny w poprzednich przetargach też obowiązywało?
w materiale Kuriera jest, że cena za odłowienie psa to 2000 PLN a za kota 1800 PLN...czyli wychodzi, że lokalny przedsiębiorca chciał od gminy po prawie 4000 za wyłapywanie, szczepienie, sterylizowanie i przygotowywanie do adopcji (ostatnie jeśli dobrze zrozumiałem rękami wolontariuszy...)...


na koniec roku było ok. 20 bezdomnych psiaków
czyli w sumie niezły biznes (bo tylko te 20 generowało stały koszt utrzymania w schronisku)... co oczywiście samo w sobie nie jest złe, ale...mi się wydaje (a nawet jestem przekonany), że można to wszystko 'ogarnąć' innym trybem przetargowym albo jakimkolwiek innym rozwiązaniem, które pokaże, że można ustawowy obowiązek spełnić w sposób nie dający żadnych przesłanek chętnym do dyskusji o etyce opieki nad zwięrzętami i mimo wszystko jeszcze tańszy...
teraz mleko się rozlało (pośpiech jest jak widać złym doradcą) i pozostaje mieć nadzieję, że słowa właściciela Eko-Art o miłości do zwierząt są szczere (a wg mnie są mimo wszystko na to szanse) a urzędnicy faktycznie te niezapowiedziane kontrole przeprowadzą (a nasi chyba mogą te kontrole organizować za pośrednictwem zaprzyjaźnionych z tamtego terenu?) i nie potwierdzą one dzisiaj wygłaszanych obaw...



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-07 15:09 przez Artek_Bartek.
o właścicielu przytuliska Eko Art
07 sty 2014 - 15:11:31
Właściciel Eko-Art Artur Banaszewski odrzuca oskarżenia.

- Po pierwsze, podobnie jak moja żona jestem technikiem weterynarii. Po drugie, od lat zajmuję się zwierzętami. Mam 20 koni pod siodło i hodowlę psów rasowych - mówi. - Nie rozumiem tych, którzy nic o mnie ani o mojej firmie nie wiedzą, a rzucają takie podejrzenia.

Przyznaje, że gdy w 2009 r. otworzył firmę, zajmowała się ona także utylizacją tłuszczów spożywczych, które pozyskiwała z masarni. - Ale dziś już się tym nie zajmuję. Choć utylizuję jeszcze żywność zbieraną ze sklepów - zapewnia.

Podkreśla, że przede wszystkim prowadzi gospodarstwo rolne - ma 240 hektarów ziemi, hoduje 600 świń. 1,6 hektara to wydzielony i ogrodzony teren dla 20 psów, które już posiada.

- Poza tym mam przytulisko, do którego trafiają bezdomne psy - mówi Artur Banaszewski

źródło: [warszawa.gazeta.pl]


myslę że ta informacja powinna uspokoić walczące o kcińskie psy
Jeśli ten pan i jego żona, która prowadzi przytulisko sa technikami weterynaryjnymi, to pewnie niebęda przerabiali bezdomniaków na pasztety - jak sugerowała jedna z osób piszących na fejsbuku.

mania - przez kilka lat wolontariuszka azylu dla zwierząt



Zastanówcie się czy psy miałyby lepiej w schronisku za miedzą, na Paluchu lub innym mającym nr "schronowy" (okreslenie z fejsbuka), bo przecież wszelkie inne miejsca jak przytuliska, azyle, hoteliki przy lecznicach odrzucacie powołując się na 11. art. ust o ochr zwierząt, który mówi, ze gmina może powierzyć zwierzęta tylko SCHRONISKU.
Re: Bezdomne zwierzęta z naszej gminy bedą wyjeżdżać w świętokrzyskie?
07 sty 2014 - 17:08:30
Sądzę, że dla tych osób, które w sposób merytoryczny podeszły do kwestii przetargu istotniejsze jest to, czy gmina będzie w stanie kontrolować jakość zamówionych usług na taką odległość, całkowicie niezależnie od oceny tej czy innej firmy.

Chciałbym zatem uspokoić Państwa. Idźcie zobaczyć, w jakim stanie po gruntownym remoncie jest świetlica środowiskowa i budynek KDK przy Jaworskiego. Obejrzyjcie nawierzchnię na niedawno wyremontowanej drodze przywałowej. Teraz słyszymy kolejne rewelacje dotyczące elewacji Hugonówki (zażądałem wizji lokalnej komisji Rady). Albo pójdźcie na spacer z psem na Wygon obejrzeć wycinkę drzew na dużą skalę, prowadzoną regularnie od co najmniej 3 tygodni. Potem zadajcie sobie pytanie - jak gmina kontrolowała wymienione tu prace, zarówno te zamówione w wyniku przetargu, jak i te, przy których obowiązek kontroli przez organy gminy wynika z zapisów ustawy (jak w przypadku wycinki).

Jeśli odpowiecie sobie Państwo na te pytania, będziecie wiedzieli, że nie ma żadnego znaczenia, czy miejsce wykonywania usługi znajduje się kilometr, dwa, czy 150 kilometrów od siedziby Urzędu Gminy.
Re: o właścicielu przytuliska Eko Art
07 sty 2014 - 17:53:39

rondo
Ach czegóż ci historycy ups...histerycy z FB nie wymyślą jeszcze. [www.facebook.com]

"Burmistrz Konstancina mija się z prawdą twierdząc, że Eko-Art spełniała wymogi prawne i warunki przetargu. Nie spełniała i dlatego oferta ta powinna być odrzucona już na samym wstępie z przyczyn formalnych.

1. Prawo (ustawa o ochronie zwierząt) wymaga, aby gmina albo sama zapewniła opiekę bezdomnym zwierzętom albo zleciła wykonanie tej usługi podmiotowi prowadzącemu schronisko dla zwierząt. Eko-Art NIE PROWADZI SCHRONISKA DLA ZWIERZĄT. A zatem w świetle ustawy o ochronie zwierząt nie może być wykonawcą tej usługi.

2. Warunki przetargu jasno określają, że oferent musi złożyć ofertę na wykonywanie m.in. zabiegów lekarsko-weterynaryjnych, kastracji/sterylizacji, leczenia, 24-godzinnego dyżuru weterynaryjnego na terenie gminy. Z oczywistych przyczyn Eko-Art nie jest w stanie takich usług świadczyć, bo:

- technik weterynarii (które to wykształcenie podobno posiada pan Banaszewski i jego żona) nie ma uprawnień do wykonywania tego rodzaju zabiegów,

- a nawet gdyby pan Banaszewski zmienił sobie małżonkę na taką, która posiada prawo wykonywania zawodu lekarza weterynarii, to i tak nie spełniałby warunków przetargu, bo w zakresie działalności gospodarczej Eko-Art nie ma numeru PKD dla świadczenia usług weterynaryjnych.

- nawet zaś, gdyby miał takie uprawnienia i taki zakres działalności, to nie jest w stanie świadczyć usługi 24-godzinnego dyżuru, bo do Konstancina ma 150 km!

Zawarcie umowy podwykonawstwa z lokalną lecznicą weterynaryjną w żaden sposób sprawy nie załatwia. Bo poza tym, że i tak powyższe zarzuty pozostają w mocy, to jeszcze takie zlecanie podwykonawstwa stanowi naruszenie podpisanej 31.12.2013 umowy pomiędzy Konstancinem a Eko-Art. Umowa ta bowiem (art 11) wyklucza świadczenie usług objętych umową z udziałem podwykonawców. Czyli Konstancin sam sobie przeczy.

A ZATEM JUŻ SAMO PRZYJĘCIE PRZEZ WŁADZE KONSTANCINA OFERTY EKO-ART BYŁO NIEZGODNE Z OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM! A potem już przekręt goni przekręt...

W tym kontekście wywożenie psów 150 od Konstancina to najmniejszy z grzechów popełnionych przez władze Konstancina w celu pozbycia się problemu bezdomnym zwierząt."

Przekret goni przekret. No ludzie toz to histeria w krystalicznej postaci. Przekret w UMiG Konstancin-Jeziorna !?!?!? NIEMOŻLIWE smiling smiley

Rozgonić tych wolontariuszy na cztery strony świata, nie będą nam uczyć UMiG-u jak się przeprowadza przetargi ! smiling smiley

ad 1.Eko Art nie prowadzi schroniska, także nie prowadzi go Prima Wet czy ta druga lecznica z Pułaskiego, która przegrała przetarg, a także wiele innych placówek z którymi gminy zawarły umowy. Pozostają SCHRONISKA takie jak Paluch - molochy, w których zwierzaki w ogromnej liczbie cierpią. Niebawem może wejśc dyrektywa UE, która obliguje schroniska do usypiania zwierząt jesli po kilku tyg pobycie nie odzyskaja lub nie znajda opiekunów. O to ci chodzi dobry człowieku?

ad 2. 24 godz. dyżur w gminie ma pełnić Prima Wet
i przechowac zwierzaki przez 14- 18 dni. W tym czasie leczenie i sterylizacja.
Eko Art nie musi nic psom wycinać, a p. Banaszewski nie musi szukać żony - weterynarki, bo może korzystać z usług miejscowego dokora.
Do prowadzenie przytuliska nie jest potrzebny weterynarz. Wiele przytulisk a nawet schronisk jest prowadzonych przez osoby nie mające takiego wykształcenia.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy
Goście: 27
Najwięcej gości: 1644 04 wrz 2017